netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

malzenstwo a bycie szczesliwym

3 odpowiedzi2 080 wyświetleńzałożony przez krzysiek_paulina, 21.12.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » malzenstwo a bycie szczesliwym

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: malzenstwo a bycie szczesliwym

witajcie, pisze poniewarz potrzebuje gdzies sie wygadac niestety nie mam komu. moja sytuacja dla mnie jest dziwna i trudna kompletnie nie wiem co robic, jezeli ktos by mial jakas rade, chetnie poczytam. a wiec zacznijmy od pocztku z mezem jestem juz 6 lat !4 lata bylismy para,malzenstwem jestesmy od 2 i to wlasnie od tego slubu zaczelo sie wszystko zmieiac o 360 stopni. niebede wszystkiego pisac bo dlugo by to zajelo. mieszkamy w jego okolicach. czuje sie jak zamknieta w zlotej klatce ktora niby wszystko maa ma dach nad glowa, jedzenie,dzieci i meza ale nie czuje sie szczesliwa  nie mam kotaktu z wlasnymi rodzicami,jedynie telefoniczny. siedze w czterech scianach i moje jedyne zajecia to dbanie o dom dzieci i zakupy. dzisiejsza sytuacja: postanowilam pujsc do pracy,nawet ja sobie znalazlam maz sie zgodzil i jutro mial byc moj pierwszy dzien ale niestety niepojade z tego wzgledu ze malzonek zmienil zdanie, chcialam isc do pracy wyjsc do ludzi poznac kogos miec kontakt z innymi, bo niestety tu gdzie mieszkamy nie mam znajomych nie mam z kim na kawe wyjsc nie mam czasami do kogo buzi otworzyc chyba ze do dzieci . maz jezdzi do rodzicow, do ludzi wychodzi pto znajom to w pracy ma ten kontakt ktorego mi brakuje!  staram sie robic tak zeby maz sie noie obrazal zeby mial dobry humor, ale czasami juz niedaje rady od rana zamknieta w domu! czy on tego nierozumie ze ja tez potrzebuje wyjsc do ludzi???? ze jest mi przykro i smutno gdy zostaje sama w domu.  od jakiegos czasu zastanawiam sie nad odejsciem. byc sama sobie z dziecmi moc isc do pracy spotkac sie z bratem czy jechac do rodzicow.  owszem moglabym i teraz jechac do rodzicow na weekend ale maz zaraz zaczol by swoje gadanie,podejrzenia. prubuje z nim rozmawiac ze mam dosc zamkniecia ze chcem gdzies wkoncu wyjsc ze po to chcem isc do pracy zeby wyjsc do ludzi bo wkoncu zbzikuje w domu to zaczyna odwracac wszystko nie tak, zaczyna gadac ze  zaraz zacznie mi odbijac itd. nie wiem co robic co myslec tu meczyc sie dalej czy zaczac od nowa czy pozwolic sobie odetchnac pelna piersia. moze cos pomozecie jakas rozmowa z mezem?  vczy myslicie,ze jest sens?

2

Odp: malzenstwo a bycie szczesliwym

Witaj
Mąż ewidentnie próbuje zamknąć Cię w domu , odciąć od świata, ludzi, jest egoistą który patrzy tylko na siebie.
Powiedz mu że jeśli tak dalej będzie robił zabierzesz dzieci i odejdziesz bo to jest ponad Twoje siły.
Każdy człowiek potrzebuje kontaktu z innymi ludźmi, przestrzeni, potrzebuje czuć się potrzebnym.
Nie może być tak żeby Cię ubezwłasnowalniał, Ty jesteś człowiekiem wolnym, mającym prawo do własnego życia a on mówiąc że jak pójdziesz do pracy to zbzikujesz pokazuje tylko że Ci kompletnie nie ufa a to już nie jest normalny związek.
Ty nie jesteś jego kurą domową, masz swoje obowiązki ale masz mieć tez prawo do swoich przyjemności.
Moim zdaniem problem wygląda tak, że od początku pozwoliłaś mu by Cię zdominował, on ma Cię za zwykłą babę, która ma być tylko do roboty w domu i przy dzieciach, gotowania mu obiadków, sprzątania itp.
Powiedz mu że tak nie jest i nie będzie, powiedz kategorycznie i stanowczo, że nie zgadzasz się na takie ubezwłasnowolnienie i albo to zrozumie i pozwoli Ci pójśc do pracy i tym samym będzie miał żonę albo zostanie sam bo Ty odejdziesz.
Trzymam kciuki:)

3

Odp: malzenstwo a bycie szczesliwym

Sytuacja jak moja tyle ze ja nie mam ślubu ani wspólnego dziecka a do tego mogę pracować. Za to nigdzie wyjść ani jechać do rodziny.współczuję. Myślę że rada na to jest tylko powrót w swoje strony i nie zdawanie się więcej na czyjąś łaskę

4 Ostatnio edytowany przez LUSILJU (2016-01-04 14:13:36)

Odp: malzenstwo a bycie szczesliwym
krzysiek_paulina napisał/a:

witajcie, pisze poniewarz potrzebuje gdzies sie wygadac niestety nie mam komu. moja sytuacja dla mnie jest dziwna i trudna kompletnie nie wiem co robic, jezeli ktos by mial jakas rade, chetnie poczytam. a wiec zacznijmy od pocztku z mezem jestem juz 6 lat !4 lata bylismy para,malzenstwem jestesmy od 2 i to wlasnie od tego slubu zaczelo sie wszystko zmieiac o 360 stopni. niebede wszystkiego pisac bo dlugo by to zajelo. mieszkamy w jego okolicach. czuje sie jak zamknieta w zlotej klatce ktora niby wszystko maa ma dach nad glowa, jedzenie,dzieci i meza ale nie czuje sie szczesliwa  nie mam kotaktu z wlasnymi rodzicami,jedynie telefoniczny. siedze w czterech scianach i moje jedyne zajecia to dbanie o dom dzieci i zakupy. dzisiejsza sytuacja: postanowilam pujsc do pracy,nawet ja sobie znalazlam maz sie zgodzil i jutro mial byc moj pierwszy dzien ale niestety niepojade z tego wzgledu ze malzonek zmienil zdanie, chcialam isc do pracy wyjsc do ludzi poznac kogos miec kontakt z innymi, bo niestety tu gdzie mieszkamy nie mam znajomych nie mam z kim na kawe wyjsc nie mam czasami do kogo buzi otworzyc chyba ze do dzieci . maz jezdzi do rodzicow, do ludzi wychodzi pto znajom to w pracy ma ten kontakt ktorego mi brakuje!  staram sie robic tak zeby maz sie noie obrazal zeby mial dobry humor, ale czasami juz niedaje rady od rana zamknieta w domu! czy on tego nierozumie ze ja tez potrzebuje wyjsc do ludzi???? ze jest mi przykro i smutno gdy zostaje sama w domu.  od jakiegos czasu zastanawiam sie nad odejsciem. byc sama sobie z dziecmi moc isc do pracy spotkac sie z bratem czy jechac do rodzicow.  owszem moglabym i teraz jechac do rodzicow na weekend ale maz zaraz zaczol by swoje gadanie,podejrzenia. prubuje z nim rozmawiac ze mam dosc zamkniecia ze chcem gdzies wkoncu wyjsc ze po to chcem isc do pracy zeby wyjsc do ludzi bo wkoncu zbzikuje w domu to zaczyna odwracac wszystko nie tak, zaczyna gadac ze  zaraz zacznie mi odbijac itd. nie wiem co robic co myslec tu meczyc sie dalej czy zaczac od nowa czy pozwolic sobie odetchnac pelna piersia. moze cos pomozecie jakas rozmowa z mezem?  vczy myslicie,ze jest sens?

czy ty jestes ubezwłasnowolniona? jestes wlascicielka ,,żółtych papierów,,?
no bo jak mam rozumieć tekst ze maz NIE POZWOLIŁ CI ISC DO PRACY
jestes juz dawno pelnoletnia i potrzebujesz pozwolenia,zwyczajnie zalatwiasz prace ,ubierasz sie ,przyklejasz usmiech na twarz i popierdzielasz do roboty...
tyle i aż tyle

Edit
rozumiem ze twój Nick forumowy to imie twego męża i twoje?bo jak tak to smutne

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » malzenstwo a bycie szczesliwym

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026