netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

Wojsko- służba przygotowawcza.

62 odpowiedzi30 574 wyświetleniazałożony przez Pumelka, 15.12.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Wojsko- służba przygotowawcza.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 63 ]

1

Temat: Wojsko- służba przygotowawcza.

Dziewczyny mój chłopak postanowił iść do wojska. Wymyślił sobie służbę przygotowawczą, a potem praca w wojsku.
Chyba nie muszę mówić co o tym myślę. Jestem zła, bo na to się nie umawialiśmy...cóż odwodzić Go nie będę. Skoro chce sobie pobiegać w mrozie, deszczu, śniegu to proszę bardzo.

Czy są tutaj dziewczyny w podobnej sytuacji? A może są i takie, które już to przeżyły?
Mam kilka pytań. Z góry dziękuję i pozdrawiam smile

2

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.

Nie biega się za dużo, spokojnie jeszcze testy ;] masz dużą szansę że odpadnie, psychologiczne, sprawnościowe,krzywa komora w nosie, wysokie ciśnienie,zły wzrok. Teraz nawet o tym nie myśl, napisz jak przejdzie połowę drogi ;]

3

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.

On już dostał kartę powołania. Idzie do Poznania od 7 stycznia hmm

4

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.

Czyli już po wszystkim.
To teraz powiem tak, pewnie coś będziecie musieli wynająć i zamieszkać inaczej nie ma sensu.
Nie chcę nic Cię straszyć ale ta robota ryje głowę, mniej niż robota policjanta bo tam każdego ryje ale też ryje, za mundurem panny sznurem to też.

5

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.

To nie ja. Na mnie mundur nie robi wrażenia. Liczę, że jednak etatów w wojsku nie będzie. Jak wygląda taka służba przygotowawcza?
Jakieś przepustki są przed przysięgą?

6

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.

Chodziło że za nim potem panny sznurem i na jednostce też są ladacznice. Teraz to co weekend wolne. To już nie jest wojsko.

7

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.

Ha ha to, że są ladacznice, które rzucają się na mundur wiem. Mój M jest rozsądny i liczę na jego uczciwość.
Marcinkot jesteś wojskowym czy odbywałeś służbę? Mam nadzieję, że te 4 miesiące szybko miną i odechce mu się wojska.
I jeszcze jedno. Dostał przydział (nie wiem czy dobrze się wyrażam jak nie wyprowadź mnie z błędu ) strzelec. Kłopot w tym, że bez okularów widzi kiepsko.
Może być tak, że jednak Go nie wezmą?

8

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.

Nie wojskowy, coś innego. Ale jak miał lekarza to już go wzieli, to taka szkółka już, zda to zostanie a zda bo tam się nie odpada. Mówię ta robota ryje każdego, zmieni Ci się facet, na gorsze, ciesz się że nie policjant ;]

9

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.

No tak miał lekarza i badania przeszedł tylko dla tego, że pani doktor "przymknęła oko"
Im więcej czytam tym gorsze mam zdanie o wojsku polskim. Nie no ja rozumiem każdy ma prawo mieć marzenia i je spełniać, ale gdy się wiązaliśmy nie było mowy o pracy w wojsku. Ja nie potrzebuje męża, który co jakiś czas będzie mi znikał z domu żeby się pobawić zabawkami dla dużego chłopca.
Łudzę się, że na 4 miesiącach się skończy.

10

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.

Ale gdzie on Ci ma znikac?
Że na poligon raz na jakiś czas pojedzie?Chyba że ma zamiar gdzieś dalej się wybierac.

11 Ostatnio edytowany przez Pumelka (2015-12-15 21:12:17)

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.

Zanim dostanie pracę to musi odbyć jakieś szkolenia specjalistyczne. Może jakaś dziwna jestem, ale jakoś nie mam ochoty mieć za męża wojskowego.
A to się wiąże z ciągłymi wyjazdami. Jak coś kręcę to niech mnie ktoś poprawi.

12 Ostatnio edytowany przez Ludmiłaa (2015-12-15 21:17:50)

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.

Mam być szczera!?
Zostaw tego chłopaka dla jego dobra. Bo zmarnujesz mu życie, będziesz go ograniczać i będziesz mu kulą u nogi.
Jeżeli faktycznie ma ambicje, charakter, i predyspozycje to wojsko takich ludzi właśnie potrzebuje.
Wojsko to służba, to poświęcenie, to nie praca to powołanie. Słyszałam to już o żon kilku wojskowych i sama się podpisuje pod tym stwierdzeniem, że wojskowy to wyzwanie dla całej rodziny.
Ale skoro tego nie rozumiesz, masz takie przyziemne, prostackie podejście do wojska, to znajdź sobie jakiegoś cywila a nie wymyślaj!

13

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.

Masz racje Ludmiłaa powiem dziecku, że jego tatuś akurat ma ważniejsze sprawy na głowie i nie może być przy nim, ale mamusia jest przecież.
Pozwolisz, że zostanę przy swoim prostackim podejściu do wojska.

14

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.
Pumelka napisał/a:

Masz racje Ludmiłaa powiem dziecku, że jego tatuś akurat ma ważniejsze sprawy na głowie i nie może być przy nim, ale mamusia jest przecież.
Pozwolisz, że zostanę przy swoim prostackim podejściu do wojska.


Przyznam się że faktycznie masz "prostackie" podejście do wojska i nie pisze tego po złości.
Dlaczego podcinasz mu skrzydła? Dlaczego on nie ma prawa iść i spróbować?
Bo boisz się że sama będziesz?Przesadzasz.

O jakich ciągłych wyjazdach Ty piszesz?

15

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.

Jak na razie nie wypowiedział się nikt kto ma pojęcie o wojsku. A spróbować może. Skoro odebrał kartę powołania to znaczy, że spróbuje.
Tak boję się, że będę sama wychowywać dziecko. To coś złego, że chcę aby mój mężczyzna był przy mnie i przy dziecku?
Która z Was jest na moim miejscu? Macie męża wojskowego? Jak macie to piszcie o konkretach, a nie o tym jaka ja jestem podła że nie pozwalam mu iść do wojska...co na dodatek nie jest prawdą.

16 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-12-15 22:06:44)

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.

Nie mam męża wojskowego ,ale mam szwagra,wujka, i mnóstwo innych znajomych.
Mam koleżanki które mają mężów wojskowych i uwierz żadna nie narzeka.
Ja  mam takiego męża którego nie ma w domu po 3 tygodnie i daję radę sama z dwójką dzieci.

Masz dla niego drugą opcję pracy? Jakąś ciekawszą propozycję? Np taką że pójdzie do pracy na 8 godzin,a resztę czasu poświęci Tobie i dziecku?

17

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.

Ha ha dobre, ma swoją firmę handluje militariami. Pracuje głównie w domu i zostawia wszystko, "zawiesza" działalność firmy, ryzykuje odejściem klientów.
No ale marzenia są po to żeby je spełniać. Dlatego idzie do wojska. A ja jestem tutaj tylko po to żeby się dowiedzieć jak wygląda służba przygotowawcza, a nie po to żeby wysłuchiwać umoralniających tekstów.

18

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.

To może dowiedz się nie wiem na jakimś forum dla wojskowych,może w necie poszukaj.Bo w dziale Związek na odległość chyba mało kto Ci odpowie jak wygląda służba w wojsku.

Tak marzenia są po to aby je spełniać,czasem stawiając wszystko na jedną kartę.

19

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.
Pumelka napisał/a:

Tak boję się, że będę sama wychowywać dziecko. To coś złego, że chcę aby mój mężczyzna był przy mnie i przy dziecku?.

No to jak tak stawiasz sprawę. To wojskowy do Ciebie nie pasuje. Dziecko, rodzina, żona to są sprawy drugorzędne przy wojsku, oczywiście dla żołnierza z powołania. I albo Ci to pasuje, albo wchodzisz z wojskowym i wojskiem w pakiecie, albo wypad.
W rodzinach wojskowych to funkcjonuje tak, że każdy zna swoje miejsce w szeregu. I nie ma cackania w stylu ,,  To coś złego, że chcę aby mój mężczyzna był przy mnie i przy dziecku?'' bo i dziecko i żona znają swoje obowiązki, wiedzą, że maż ojciec jest żołnierzem i mu nie zawracają d...jak robi karierę. Więc albo się na to godzisz albo nie, zawsze można nie mieć dziecka, albo nianie nająć.

Nie wiem po co się tak interesujesz tą służbą przygotowawczą, wiesz z reguły wojskowi żony trzymają z daleka od służby i się nie tłumaczą, co gdize i ile trwa. Sorry, ale takie kobiet jak ty wojskowi nazywają (w każdym razie nie napiszę, bo cenzura), bo weź ty się zajmij swoim życiem, pracą, czymś tam, a nie inwigilujesz tego biednego chłopinę. Zachowujesz się jakby to on Ciebie wyganiał na poligon. Współczuć mu takiej kobiety.

20

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.

Normalnie  jak nigdy,zgadzam się Ludka z Tobą wink

21

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.

Wychodzi na to, że kobieta musi być zadowolona, że jej facet nagle decyduje się zostawić na jej głowie wychowanie dziecka, by służyć krajowi. Brzmi wzniośle, ale czy naprawdę nikomu przez myśl nie przeszło, że zwyczajnie Ci ludzie inaczej się umawiali w życiu i inaczej było ono układane, a taka zmiana może nie być czymś, na co jest gotowa każda kobieta? Nie rozumiem tego waszego 0-1 podejścia. Każdy ma marzenia, każdy, ale nie oznacza to, że trzeba się na nie rzucać, jak ma się dzieci... To, że wy sobie radzicie z 2 dzieci, bez ojca, przez 3 tygodnie w miesiącu, to super. Nie każda kobieta chce takiego życia. Tak trudno to zrozumieć i ograniczyć krytykę?
Z tej sytuacji nie ma prostego wyjścia.

22

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.

Oczywiście że zadowolona nie musi być.
Ale bez przesady niech da mu szansę,niech sama zobaczy jak wygląda takie życie. Zresztą  nie jest powiedziane że on zechce zostać w tym wojsku.

23 Ostatnio edytowany przez Ludmiłaa (2015-12-16 09:29:34)

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.

Ja tam jestem zwolenniczką prostych rozwiązań.
Kompromis to takie g... gdzie żadna ze stron nie jest zadowolona.
Skoro nie można się dogadać, trzeba się rozstać.

Znam taką sytuacje którą sama obserwowałam. Chłopak był w wojsku, to jeszcze jak do Afganistanu wysyłali, no i został wytypowany, ale....żona mu nie dała jechać. Co za pierdoła bez jaj-pantofel- tak wyśmiewali go koledzy. Co na jego temat mówili przełożeni, nawet nie napiszę bo same wulgaryzmy. Cóż nikt cackał się nie będzie, wbrew pozorom do Afganistanu chętnych nie brakowało. Poleciał ktoś innym, ale facet był tak skreślony w wojsku, tak podpadł, że szybko wyleciał z armii. No i wtedy się zaczęło, jeszcze jak się dowiedział, że Ci z jego niedoszłej zmiany awansowali, zarobili kasy, jeżdżą nowymi brykami po mieście. Zaczął na swoje żonie wybijać wszystkie swoje frustracje, tam ponoć cała rodzina miała w domu taki poligon, że sąsiedzi jeszcze stali na baczność lol Dużo osób o tym widziało, że tak jest w tej rodzinie ale większość uważała, że żona sobie zasłużyła na to. Bo po co go ograniczała? W każdy razie żona nie wytrzymałą i się rozstali. Ten człowiek też się zmarnował bo nie potrafił się już potem odnaleźć w żadnej innej pracy, strasznie się rozpił, rozchorował. A szkoda, bo ponoć miał predyspozycje do bycia dobrym żołnierzem...ale jak się baby słucha zamiast dowódcy to się tak wychodzi o.
Także mówią, ze nie ma nic gorszego, niż niedoszły, niespełniony żołnierz to podobno jak odbezpieczony granat, w każdej chwili może wybuchnąć

24

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.

Jedni się rozbijali nowymi samochodami, a jedni ginęli od bomb pułapek itp.
Cudowna perspektywa. Mam nadzieję, że nigdy nie będę musiała tłumaczyć dziecku że jego tatuś walczy za Afganistan czy inny kraj nie związany z nami.
Tak, on chce być zawodowym żołnierzem. Mamy pracę, spokojne życie, i nagle zmiana całkowita. Zostawianie firmy dla 800zł żołdu...ale się cieszę...skaczę z radości.

25 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-12-16 10:00:54)

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.

Ale Ty masz do nas pretensje że on tak wybrał?
Tak może się nie umawialiście na to,ale życie często nasze plany weryfikuje.
Masz rację że 800 zł to jest byle co,ale  tam od takiej kwoty zaczynają.
Powiedział Ci że zamierza na misje wyjeżdżać?Przecież nie musi.
Jak w przypadku pracy w wojsku cię nie opieram,tak w przypadku wyjazdu na misję Cię rozumiem,też bym pewnie byłabym  przeciwko.

26 Ostatnio edytowany przez Ludmiłaa (2015-12-16 10:02:29)

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.

Ale to jest ich życie. Ja wiem, że misja to było ryzyko, że wielu zginęło. Ale żołnierze to już tacy ludzie co się nie poddają, to jest ich praca powołanie.
Skoro oni to ryzyko biorą na klatę co komu do tego?
Nie każdy się nadaje do spokojnego rodzinnego życia, chcesz żeby się w tym dusił? Niektórym właśnie potrzeba adrenaliny, wyzwań, niektórzy tym właśnie żyją.

27 Ostatnio edytowany przez Miriam (2015-12-16 16:32:53)

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.
Pumelka napisał/a:

Zanim dostanie pracę to musi odbyć jakieś szkolenia specjalistyczne.

Szkolenie nie gwarantuje, że zostanie przyjęty w szeregi armii. Dostają się nieliczni.

Pumelka napisał/a:

Może jakaś dziwna jestem, ale jakoś nie mam ochoty mieć za męża wojskowego. A to się wiąże z ciągłymi wyjazdami.

A gdzie on tak będzie jeździł?
Mam męża, który służy w wojsku od prawie 25 lat i jego wyjazdy ograniczają się do dwóch/trzech poligonów rocznie. Wcześniej był na  jednej misji na której był z własnego wyboru i na dwóch półrocznych szkoleniach, które również  były jego wyborem.

Pumelka napisał/a:

Mamy pracę, spokojne życie, i nagle zmiana całkowita. Zostawianie firmy dla 800zł żołdu...ale się cieszę...skaczę z radości.

Skąd wytrzasnęłaś te 800zł?!
Zarobki żołnierza NSR wynoszą około 750 złotych za miesiąc (podczas szkolenia) i po ukończeniu około 1400 złotych netto.
Podczas odbywania służby przygotowawczej przyszły żołnierz otrzymuje również uposażenie: oficerowie 1500 zł, podoficerowie 1000 zł, szeregowy 750 zł. Po ukończeniu służby przygotowawczej i przeniesieniu do rezerwy otrzymuje także stosowną odprawę.

Coś jeszcze, jeżeli wynagrodzenie z tytułu stosunku pracy jest wyższe niż uposażenie zasadnicze otrzymywane w czasie pełnienia okresowej służby wojskowej to przysługuje rekompensata finansowa, w wysokości różnicy między tym wynagrodzeniem a uposażeniem. Zamieszkującym poza miejscem pełnienia służby przysługuje również prawo do zwrotu kosztów dojazdów.

28

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.

Pisząc 800zł miałam na myśli służbę przygotowawczą. Wiem o tych 750 zł, ale słyszałam że od nowego roku w tej kwestii ma się coś zmienić i ma to być kwota 800zł. Nie wiem na ile jest to prawdziwa informacja. Takie wieści usłyszał mój M w WKU.

29

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.

Czyli w zasadzie, jak zwykle, wszystko sprowadza się do tego, że wchodząc w małżeństwo i mając dzieci, ma panować samowolka, bo ewentualny sprzeciw, to ograniczanie innej strony, a same obawy o przyszłość sprawiają, że kobieta wchodzi w rolę tyrana? Ja nie widzę najmniejszego sensu w pisaniu takich rzeczy. Upieracie się przy swoim, jakby świat był czarno-biały i wojsko to ZAWSZE idealna opcja, a ewentualny sprzeciw, to objaw wszystkiego, co najgorsze. Zastanówcie się, co piszecie. Naprawdę.
To, że jednej kobiecie odpowiada, że jej mąż jest wojskowym, nie znaczy, że każdej będzie odpowiadało. Ludmiła podała przykład wyśmiewania gościa za to, że nie pojechał na misję, bo żona nie chciała pozwolić. Ciekawe co byś pisała, gdyby jednak z niej nie wrócił... Nie każda kobieta gotowa jest na to, by żyć w niepewności, czy jej facet wróci do domu, czy przypadkiem nie wjedzie na minę i wszystko runie. Tak trudno to zrozumieć?
Swoją drogą same się znokautowałyście. Ludmiła pisze, że gość, który nie jedzie na misję, jest wyśmiewany i nie ma życia w wojsku, a inna osoba pisze, że misje nie są obowiązkowe... Pozdrawiam. smile

30

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.

Wojsko to nie idealna opcja,ale patrząc na wszystkich którzy tam pracują powiem że nie jest zła.
Praca 8 godzin,w piątki krócej,czasem służba 24 godz.Poligon 2 razy w roku,no i te nieszczęsne misje z własnego wyboru.

Autorko czego tak naprawdę się obawiasz? Że Ci na ta misję wyjedzie?

31

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.

Wszystko zalezy od tego gdzie go przydzielą i co bedzie robil. Powiem Ci na swoim przykladzie,ktory niestety nie zakonczyl sie happy endem. Sluzba przygotowawcza ogranicza sie do weekendowych spotkan. Czasami co dwa tygodnie czasem co tydzien w zaleznosci na kogo sie trafi i czy pozwolenie dostanie. Osobiscie wspominam ten okres bardzo dobrze,bo bylam przekonanan ze mojego ex tak to wszystko pochlonie,ze zobaczymy sie za pol roku. Na szczescie tak nie bylo, tesknota byla tak wielka,ze widzialam go praktycznie co weekend. Wszystko zalezy od podejscia Twojego faceta i checi. Musisz sie liczyc z tym,ze nie bedzie na kazde Twoje zawolanie. Jak dostanie rozkaz sluzbowy musi jechac i tyle. Takze wiaze sie to z czekaniem,co niestety jest trudne. Mnie to wieczne czekanie akurat zabilo. Wykanczalo mnie to,ze planowalam cos i na tym sie konczylo. Ze zamiast byc to bywal. Poza tym podpisal papiery kwalifikujace go na misje- podobno musial. Takze perspektywa zycia pol roku w stresie i martwienia sie o niego mnie do konca zmiażdzyla. Postanowilam sie z nim rozstac,bo nie wyobrazalam sobie takiego zycia. Niech on robi to co sprawa mu radosc,nie chce go ograniczac.Takze jesli masz jakies watpliwosci i nie potrafisz tego zaakceptowac nie marnuj czasu sobie i jemu.

32 Ostatnio edytowany przez Miriam (2015-12-16 21:38:37)

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.
BantrothThane napisał/a:

Swoją drogą same się znokautowałyście. Ludmiła pisze, że gość, który nie jedzie na misję, jest wyśmiewany i nie ma życia w wojsku, a inna osoba pisze, że misje nie są obowiązkowe... Pozdrawiam. smile

Co ma piernik do wiatraka? roll
Wojsko może ci zaproponować wyjazd na misje, ty możesz odmówić.
To jest twój wybór, tak jak ''praca'' w wojsku - możesz pracować ale nie musisz, możesz jechać na misję, ale nie musisz.
A że się koledzy śmiali - jak głupi to się śmiali. Ich śmiech nie zobowiązywał do wyjazdu.

BantrothThane napisał/a:

Upieracie się przy swoim, jakby świat był czarno-biały i wojsko to ZAWSZE idealna opcja, a ewentualny sprzeciw, to objaw wszystkiego, co najgorsze.

Przy czym ja się upieram ?
Póki co, ani nie wyraziłam swojego zdania, ani nie oceniłam postawy Pumelki. Pozwoliłam sobie jedynie zadać jej pytania. Proszę więc, czytaj ze zrozumieniem, bo to naprawdę nie boli!

BantrothThane napisał/a:

Nie każda kobieta gotowa jest na to, by żyć w niepewności, czy jej facet wróci do domu, czy przypadkiem nie wjedzie na minę i wszystko runie.

Polskie kobiety nie muszą się martwić czy ich mąż wróci z misji cały i zdrów, ponieważ misje Polaków w Afganistanie i Iraku skończyły się już jakiś czas temu.

Pumelka napisał/a:

Pisząc 800zł miałam na myśli służbę przygotowawczą. Wiem o tych 750 zł, ale słyszałam że od nowego roku w tej kwestii ma się coś zmienić i ma to być kwota 800zł. Nie wiem na ile jest to prawdziwa informacja. Takie wieści usłyszał mój M w WKU.

Bardzo możliwe, że będzie to 800zł a nie 750, bo żołnierze zawodowi od stycznia mają podwyżkę pensji zasadniczej, a żołnierze NSR mają wypłacany jakiś procent pensji zasadniczej. Wzrasta pensja zasadnicza, wzrasta  uposażenie żołnierzy NSR.

NSR to jedyna droga do zawodowej służby, ale tylko dla nielicznych. Większość, i to zdecydowana większość, na tym etapie kończy swoją przygodę z wojskiem, nie dlatego, że im się odwidziało (chociaż pewnie i tacy są), a dlatego, że nie ma etatów. W jednostce mojego męża w ubiegłym roku na 200 żołnierzy NSR czekały tylko 4 etaty. Tak więc, nie panikuj na wyrost, bo to, że WKU powołuje do służby przygotowawczej nie znaczy, że wojsko tych ludzi potrzebuje. Prawda jest taka, że wojsko nie potrzebuje. Potrzebują za to NSR-y, bo do któregoś tam roku mają liczyć ileś tysięcy żołnierzy NSR.

agneesa napisał/a:

Jak dostanie rozkaz sluzbowy musi jechac i tyle. Mnie to wieczne czekanie akurat zabilo.

Dokąd musi jechać? hmm
Dokąd Twój Ex jeździł i na jak długo, że te wyjazdy i związane z nimi wieczne czekanie Cię zabiło?
Piszesz tak, bo ktoś Ci tak powiedział, czy doświadczyłaś tego na własnej skórze?

33 Ostatnio edytowany przez Ludmiłaa (2015-12-16 21:34:57)

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.
BantrothThane napisał/a:

Swoją drogą same się znokautowałyście. Ludmiła pisze, że gość, który nie jedzie na misję, jest wyśmiewany i nie ma życia w wojsku, a inna osoba pisze, że misje nie są obowiązkowe... Pozdrawiam. smile

Bo oficjalnie obowiązkowe nie są. Ale nieoficjalnie ,,krzywą patrzą'' i chcą jak najszybciej pozbyć się takiego.
No bo po co taki żołnierz? Co się wymiguje, jest niewyszkolony, niedoświadczony, niekompetentny, i jeszcze nie wiem za co trzeba mu płacić.

Ej ale to nie ma być tak, że teraz wszyscy na hurra do wojska bo misji jak na razie nie ma i się nie szykuje.
Bo nie oszukujmy się wielu idzie bo uważa, że łatwa kasa i pewna praca. Ale z takich żaden pożytek.
Więc jeżeli ktoś się decyduje, to rozumiem, że w każdej chwili jest gotowy porzucić wszystko i wszystkich i wykonywać rozkazy

34 Ostatnio edytowany przez Miriam (2015-12-16 21:45:49)

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.
Ludmiłaa napisał/a:

Bo oficjalnie obowiązkowe nie są. Ale nieoficjalnie ,,krzywą patrzą'' i chcą jak najszybciej pozbyć się takiego.

Nie tak łatwo pozbyć się żołnierza zawodowego. Szeregowego pewnie prędzej, bo kończy się kontrakt nie podpisują z nim kolejnego, aczkolwiek osobiście nie znam takiego przypadku.

Ludmiłaa napisał/a:

Ej ale to nie ma być tak, że teraz wszyscy na hurra do wojska bo misji jak na razie nie ma i się nie szykuje.

Teraz do wojska dostają się przede wszystkim ci, którzy mają ''plecy''. I dotyczy to nie tylko przyszłych oficerów i podoficerów, również szeregowych.

35

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.

Któraś z Was pyta czego się boję. Boję się wielu rzeczy choćby tego, że przyjdzie mi się podporządkowywać wojsku...zresztą już to muszę robić.
Dla mnie chore jest zostawianie firmy na którą tak naprawdę pracował od 15 roku życia. Mając 15 lat zaczął pracować na to co ma teraz i zostawia to dla wojska...przecież to paranoja. Boję się tego, że jednak nie skończy się na tych 4 miesiącach. Wiem, że są kobiety które godzą się na takie życie, ale ja nie muszę. Czasami trzeba w życiu wybrać co jest najważniejsze. I ja wybrałam i nie jest to marzenie mojego M, które pojawiło się nie wiadomo skąd.

36

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.
Miriam napisał/a:

Tak więc, nie panikuj na wyrost, bo to, że WKU powołuje do służby przygotowawczej nie znaczy, że wojsko tych ludzi potrzebuje. Prawda jest taka, że wojsko nie potrzebuje. Potrzebują za to NSR-y, bo do któregoś tam roku mają liczyć ileś tysięcy żołnierzy NSR.

Miriam to może być świetna motywacja, i zadziałać wręcz odwrotnie: ,,żona nie pozwala, szanse na dostanie się marne, a ja na przekór wszystkim zostanę zawodowym żołnierzem!'' smile

37

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.
Pumelka napisał/a:

Boję się tego, że jednak nie skończy się na tych 4 miesiącach.

Bardziej bym się martwiła, gdyby Wam obojgu zależało na tym, aby się dostał do wojska, bo wiem, że graniczy to niemalże z cudem. Więc głowa do góry i daj mu się przez te cztery miesiące pobawić w wojsko. wink


Ludmiłaa napisał/a:

Miriam to może być świetna motywacja, i zadziałać wręcz odwrotnie: ,,żona nie pozwala, szanse na dostanie się marne, a ja na przekór wszystkim zostanę zawodowym żołnierzem!'' smile

Jak nie ma kogoś, kto by go przepchnął, to szanse na pracę w wojsku ma niewielkie.

38 Ostatnio edytowany przez Ludmiłaa (2015-12-16 22:01:32)

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.
Miriam napisał/a:

Teraz do wojska dostają się przede wszystkim ci, którzy mają ''plecy''. I dotyczy to nie tylko przyszłych oficerów i podoficerów, również szeregowych.

No ale jest jeszcze jedna droga po szkole średniej iść do jakiejś Akademii Wojskowej i samemu zapracować na sukces smile

I pleców nie trzeba przed egzaminem sprawnościowym smile
Trzeba jedynie się wykazać.

39 Ostatnio edytowany przez Miriam (2015-12-16 22:28:24)

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.
Ludmiłaa napisał/a:
Miriam napisał/a:

Teraz do wojska dostają się przede wszystkim ci, którzy mają ''plecy''. I dotyczy to nie tylko przyszłych oficerów i podoficerów, również szeregowych.

No ale jest jeszcze jedna droga po szkole średniej iść do jakiejś Akademii Wojskowej i samemu zapracować na sukces smile

Można, ale na oficerkę jest się jeszcze trudniej dostać (kilkunastu kandydatów na jedno miejsce i wyższe wymagania odnośnie wykształcenia).

Ludmiłaa napisał/a:

I pleców nie trzeba przed egzaminem sprawnościowym smile
Trzeba jedynie się wykazać.

Taaaaaa wink Nie chcę za dużo pisać, więc napiszę tylko tyle - jeśli faktycznie tak sądzisz jak piszesz to jesteś w wielkim błędzie!

40

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.

Miriam pocieszyłaś mnie. Niech idzie niech posmakuje wojska bardziej doceni to co ma w domu.

41

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.
Pumelka napisał/a:

Miriam pocieszyłaś mnie. Niech idzie niech posmakuje wojska bardziej doceni to co ma w domu.

No ale jak się nie dostanie, będzie załamy, niespełniony, to będzie dla niego cios i to Cie nie wzrusza? Tylko cieszy yikes
A jak doceni, ale życie w wojsku ? I będzie tęsknił za wojskiem?

42

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.
Pumelka napisał/a:

Miriam pocieszyłaś mnie. Niech idzie niech posmakuje wojska bardziej doceni to co ma w domu.

I vice versa, bo taka rozłąka działa w dwie strony. wink

Ludmiłaa napisał/a:

No ale jak się nie dostanie, będzie załamy, niespełniony, to będzie dla niego cios i to Cie nie wzrusza? Tylko cieszy yikes

Tu nie o jej reakcje i jej odczucia chodzi (te zawsze może przed nim poudawać wink ) tylko o jego, bo jak się nie dostanie to nie będzie miał pretekstu, by ją za to obwiniać. Jak się dostanie (w co wątpię), nooooo to będzie miała dziewczyna problem... tongue

43

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.

Ja doceniam to co mam (czytaj- JEGO) dlatego nie chcę żeby tam szedł...między innymi oczywiście.
Biegałam z nim po lekarzach, znosiłam wiele godzin w szpitalach gdy przechodził szereg badań żeby iść do tego swojego wojska i pocieszałam gdy nie dostał się do desantu więc nie mów mi Ludmiłaa jaka jestem okropna. Nie masz pojęcia jaka jestem.

Jesteśmy po rozmowie i już wiem, że nie będzie starał się o pracę w wojsku. Tyle dobrego, a 4 miesiące to nie tyle. Sama go odwiozę do Poznania i dam buziaka na szczęście. Niech posmakuje wojskowego życia.

44

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.
marcinkot napisał/a:

Nie biega się za dużo, spokojnie jeszcze testy ;] masz dużą szansę że odpadnie, psychologiczne, sprawnościowe,krzywa komora w nosie, wysokie ciśnienie,zły wzrok. Teraz nawet o tym nie myśl, napisz jak przejdzie połowę drogi ;]

słusznie piszesz ,moja siostra przed przeszła tyle badan i było wszystko ok
wyjechała do poznania ,jak dobrze pamiętam na 4 miesiące,wszystko super pozdawała
pózniej znalezli jej coś w oku,wcześniej przez tyle badań przechodziła,z pracy nici!!!!!!!!!
2 razy w roku chodziła na 2 tygodnie na cwiczenia,nie dawali jej spokoju,napisała odpowiednie pismo i się odczepili
wniosek z tego taki,ma kogoś dostanie pracę,nie ma to zostaną marzenia o pracy w wojsku

45

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.
marcinkot napisał/a:

Czyli już po wszystkim.
To teraz powiem tak, pewnie coś będziecie musieli wynająć i zamieszkać inaczej nie ma sensu.
Nie chcę nic Cię straszyć ale ta robota ryje głowę, mniej niż robota policjanta bo tam każdego ryje ale też ryje, za mundurem panny sznurem to też.


to dopiero początek,siostra w poznaniu pozaliczała wszystko na 5 i co?
w dęblinie wynalezli coś w oku,jakby nie mogli tego zrobić przed mordęgą w poznaniu

46

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.
Pumelka napisał/a:

To nie ja. Na mnie mundur nie robi wrażenia. Liczę, że jednak etatów w wojsku nie będzie. Jak wygląda taka służba przygotowawcza?
Jakieś przepustki są przed przysięgą?


nie ma  przed przysięgą przepustek!

47

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.
marcinkot napisał/a:

Chodziło że za nim potem panny sznurem i na jednostce też są ladacznice. Teraz to co weekend wolne. To już nie jest wojsko.


nie miała co weekend przepustek!

48

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.
Pumelka napisał/a:

Ha ha to, że są ladacznice, które rzucają się na mundur wiem. Mój M jest rozsądny i liczę na jego uczciwość.
Marcinkot jesteś wojskowym czy odbywałeś służbę? Mam nadzieję, że te 4 miesiące szybko miną i odechce mu się wojska.
I jeszcze jedno. Dostał przydział (nie wiem czy dobrze się wyrażam jak nie wyprowadź mnie z błędu ) strzelec. Kłopot w tym, że bez okularów widzi kiepsko.
Może być tak, że jednak Go nie wezmą?


tam musi wszystko zaliczyć,strzelanie ,bieganie ,jak słabo widzi to gdzie się pakuje?
to mu nie przejdzie

49

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.
marcinkot napisał/a:

Nie wojskowy, coś innego. Ale jak miał lekarza to już go wzieli, to taka szkółka już, zda to zostanie a zda bo tam się nie odpada. Mówię ta robota ryje każdego, zmieni Ci się facet, na gorsze, ciesz się że nie policjant ;]


marcinkot po powrocie masz na nowo milion badań ,testy,o pracy nie ma co jeszcze marzyć

50

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.
Cayenne81 napisał/a:

Nie mam męża wojskowego ,ale mam szwagra,wujka, i mnóstwo innych znajomych.
Mam koleżanki które mają mężów wojskowych i uwierz żadna nie narzeka.
Ja  mam takiego męża którego nie ma w domu po 3 tygodnie i daję radę sama z dwójką dzieci.

Masz dla niego drugą opcję pracy? Jakąś ciekawszą propozycję? Np taką że pójdzie do pracy na 8 godzin,a resztę czasu poświęci Tobie i dziecku?


TY powinnaś się cieszyć i go wspierać a nie życzyć by nie dostał tej pracy
nie jest lekka ale co dziś jest lekkie?
machanie łopatą na budowie?

51

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.
BantrothThane napisał/a:

Wychodzi na to, że kobieta musi być zadowolona, że jej facet nagle decyduje się zostawić na jej głowie wychowanie dziecka, by służyć krajowi. Brzmi wzniośle, ale czy naprawdę nikomu przez myśl nie przeszło, że zwyczajnie Ci ludzie inaczej się umawiali w życiu i inaczej było ono układane, a taka zmiana może nie być czymś, na co jest gotowa każda kobieta? Nie rozumiem tego waszego 0-1 podejścia. Każdy ma marzenia, każdy, ale nie oznacza to, że trzeba się na nie rzucać, jak ma się dzieci... To, że wy sobie radzicie z 2 dzieci, bez ojca, przez 3 tygodnie w miesiącu, to super. Nie każda kobieta chce takiego życia. Tak trudno to zrozumieć i ograniczyć krytykę?
Z tej sytuacji nie ma prostego wyjścia.


wyjazdy na poligon nie są często,czasem wojskowemu zmieniają jednostkę,wtedy zabiera rodzinę i są razem

52

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.
Cayenne81 napisał/a:

Wojsko to nie idealna opcja,ale patrząc na wszystkich którzy tam pracują powiem że nie jest zła.
Praca 8 godzin,w piątki krócej,czasem służba 24 godz.Poligon 2 razy w roku,no i te nieszczęsne misje z własnego wyboru.

Autorko czego tak naprawdę się obawiasz? Że Ci na ta misję wyjedzie?


na misję nie lecą żołnierze po kursach!
z tego co wiem jest to dobrowolne ale też musisz mieć staż w wojsku !

53

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.
Miriam napisał/a:
Ludmiłaa napisał/a:

Bo oficjalnie obowiązkowe nie są. Ale nieoficjalnie ,,krzywą patrzą'' i chcą jak najszybciej pozbyć się takiego.

Nie tak łatwo pozbyć się żołnierza zawodowego. Szeregowego pewnie prędzej, bo kończy się kontrakt nie podpisują z nim kolejnego, aczkolwiek osobiście nie znam takiego przypadku.

Ludmiłaa napisał/a:

Ej ale to nie ma być tak, że teraz wszyscy na hurra do wojska bo misji jak na razie nie ma i się nie szykuje.

Teraz do wojska dostają się przede wszystkim ci, którzy mają ''plecy''. I dotyczy to nie tylko przyszłych oficerów i podoficerów, również szeregowych.


tak MIRIAM było z moją siostrą,zostawiła dzieci z mężem na 4 miesiące i teraz sobie w brodę pluje
ona chciała zostać w wojsku,zrobiła tam uprawnienia na chumerry,nie wiem czy dobrze napisałam,ma wszystkie kategorie prawa jazdy łącznie z ciężarowymi i autobusami

54

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.
Ludmiłaa napisał/a:
Miriam napisał/a:

Tak więc, nie panikuj na wyrost, bo to, że WKU powołuje do służby przygotowawczej nie znaczy, że wojsko tych ludzi potrzebuje. Prawda jest taka, że wojsko nie potrzebuje. Potrzebują za to NSR-y, bo do któregoś tam roku mają liczyć ileś tysięcy żołnierzy NSR.

Miriam to może być świetna motywacja, i zadziałać wręcz odwrotnie: ,,żona nie pozwala, szanse na dostanie się marne, a ja na przekór wszystkim zostanę zawodowym żołnierzem!'' smile


czasem w życiu bywa na przekór,ten co bardzo chce nie dostanie się a ten z przeszkodami ma szansę być żołnierzem

55

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.
PIGWA napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:

Nie mam męża wojskowego ,ale mam szwagra,wujka, i mnóstwo innych znajomych.
Mam koleżanki które mają mężów wojskowych i uwierz żadna nie narzeka.
Ja  mam takiego męża którego nie ma w domu po 3 tygodnie i daję radę sama z dwójką dzieci.

Masz dla niego drugą opcję pracy? Jakąś ciekawszą propozycję? Np taką że pójdzie do pracy na 8 godzin,a resztę czasu poświęci Tobie i dziecku?


TY powinnaś się cieszyć i go wspierać a nie życzyć by nie dostał tej pracy
nie jest lekka ale co dziś jest lekkie?
machanie łopatą na budowie?


  Pigwa ja rozumiem że to do Pumelki było? wink

56

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.

Cóż, na pewno trudna sytuacja.
Moj chłopak jest obcokrajowcem i u niego jest obowiązkowe 9 miesiecy służby wojskowej. Własnie odbywa 2 miesiąc. takze nie dosyć, ze zwiazek na odległosć, to jeszcze utrudnione opcje spotykania się. Ale u mnie to tylko kwestia przetrwania tego okresu, poźniej wraca big_smile Znam jednak parę par, gdzie meżczyzna jest w wojsku i jest okej, jeden był nawet w Iraku (ale tylko raz, bo jego żona powiedziała, ze ona nie chce nigdy więcej przeżywac tej niepewności, wiec to był ich kompromis - on zpstał w wojsku, ale nie ma mowy o misjach) smile

57

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.

Czytając niektóre wypowiedzi mam wrażenie, że służę w innym wojsku niż to które opisujecie. Do autorki tego tematu nie ma przepustek do przysięgi ewentualnie jakieś odwiedziny w weekendy o ile to w Poznaniu funkcjonuje. A na zapas nie masz się co obawiać, że chce zostać na zawodowego. Do tego jeszcze długa droga a tylko niewielki odsetek ludzi po przygotowawczej przechodzi na zawodowego.

58

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.

Pewnie po zakończeniu służby przygotowawczej zaproponują mu etat (tak miał mój brat, u niego wszystkim proponowali), a po jakimś czasie będzie musiał odbyć jeszcze 2 tyg. szkolenie. Do przysięgi nie ma przepustek, później - zależy od widzimisię przełożonych (mój brat był np. co tydzień/dwa w domu). Jeśli chodzi o egzaminy i testy sprawnościowe - wcale nie trzeba mieć "pleców", a raczej być po prostu zaradnym (poza tym realizuje się testy spr. w zależności od wieku, im starszy człowiek, tym lżej).

Jak nie che iść do pracy do wojska, nikt go nie zmusi. No, ale musisz się liczyć z tym (i być tego świadoma), że wraz z wypowiedzeniem słów przysięgi, zmieni matkę na Ojczyznę i w razie jakiegoś zagrożenia/wojny etc. będzie musiał wszystko rzucić - i nie ma zmiłuj. Tak czy owak, powodzenia smile

A co do wypowiedzi, że wojsko zmienia ludzi - ja tego u brata nie zauważyłam. No, chyba, że mówimy o cepach i ludziach, którzy idą do woja z braku laku (większość takich ludzi skończyło max. gimnazjum).

59

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.

Osobiście jestem z dziewczyną w związku na odległość . Ja Wrocław , ona Poznań jak co to pisz smile

60

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.

Dziękuję za wszystkie wypowiedzi. Rzeczywiście chyba martwiłam się na zapas. O pracy w armii nie ma już mowy. Aktualnie mój M odbywa służbę przygotowawczą. Lekko nie jest, ale jakoś dajemy radę.

Jeśli są tutaj dziewczyny, których mężczyźni aktualnie odbywają szkolenie piszcie smile

61

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.

Witam. Dziewczyny powiedzcie mi jak ja mam dac radę? Mój mąż po 2 latach ślubu  pojechał 450km ode mnie na służbę przygotowawczą do wojska. Jest mu bardzo ciężko a ja nic nie robię tylko wyje. Po prostu za bardzo ho kocham a to nasza pierwsza rozlonka od 6 lat. Dodatkowo rodze w listopadzie więc go nie będzie. Z jednej str. Muszę myśleć o dziecku ale silniejsza jest dla mnie rozlonka. Zero kontaktu zabrali im wszystko ja padne z nerwów. Poradzcie coś.

62 Ostatnio edytowany przez Leila01 (2016-10-12 00:30:41)

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.
Patrycja65a22 napisał/a:

Witam. Dziewczyny powiedzcie mi jak ja mam dac radę? Mój mąż po 2 latach ślubu  pojechał 450km ode mnie na służbę przygotowawczą do wojska. Jest mu bardzo ciężko a ja nic nie robię tylko wyje. Po prostu za bardzo ho kocham a to nasza pierwsza rozlonka od 6 lat. Dodatkowo rodze w listopadzie więc go nie będzie. Z jednej str. Muszę myśleć o dziecku ale silniejsza jest dla mnie rozlonka. Zero kontaktu zabrali im wszystko ja padne z nerwów. Poradzcie coś.


Nie przesadzaj....
Ja zostalam na 4y msc sama z rocxnymi trojakami i przezylam...

63

Odp: Wojsko- służba przygotowawcza.

Leila to, że Ty zostałaś sama z trojakami nie znaczy, że Patrycja przesadza, bo została "tylko" w ciąży sama. Ludzie są różni, mają różne charaktery i potrzeby.
Patrycja wiem, że miesiąc temu pisałaś, ale może czasem tu zaglądasz. Masz przyjaciół, rodzinę obok? spędzaj z nimi jak najwięcej czasu. Ja rozumiem to, że cierpisz. Potrzebujesz teraz wsparcia potrójnie.. Kiedy Twój mąż wraca? Masz jakieś swoje ulubione zajęcia?
Ja nie dałabym sobie rady bez męża, a rodzę też w listopadzie i wiem że rozłąka dla mnie osobiście to koszmar.

Posty [ 63 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Wojsko- służba przygotowawcza.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026