Witam
Nie wiem czy pisze w dobrym dziale jesli nie to przepraszam.
Mam 40 lat jestm mezatka mamy 3 dzieci i nie ma mnie , nie itsnieje. Nie mam na telefonu bo podobno mi nie potrzebny , zadnych znajomych , przyjaciol, wlasnych zainteresowan czy pieniedzy. Kiedys bylam wyksztalcona osoba , skonczylam studia prowadzilam wlasne biuro doradctwa podatkowego. Po porodach zajelam sie dziecmi i zamknelam firme. Po jakims czasie zaczelam pomagac mezowi w jeho firmie ( branza budowlana ). I od tego czasu bylo tylko gorzej. Czuje sie nikim , od kilku lat nie kupilam sobie nic do ubrania , nie dostaje zadnych prezentow , nie chodze do fryzjera czy kosmetyczki , telefon firmowy ma mi wystarczyc nie potrzebny mi wlasny. Nie mam jak wrocic do pracy bo nie mam pieniedzy zeby cos wlasnego zalozyc a nie wiem czy ktos przyjmie matke 3 dzieci. Zreszta nawet nie mam kiedy jej szukac bo jestem w pracy od 8.00 do 18.00 i w kazda sobote , kiedys bylam bardzo atrakcyjna kobieta teraz chodze w jakis starych szmatach bo po co mi cos.. Jako matka jestem spelniona , jako kobieta wogole
Dziekuje ze moglam to komus powiedziec.
Podobne tematy
A czy za tę pracę od 8 do 18 dostajesz jakieś pieniądze?
Rozmawiałaś z mężem o tym jak się czujesz w takiej sytuacji? A może on jest święcie przekonany, że jesteś najszczęśliwszą kobietą pod słońcem?
Przyłączam się do pytań poprzedniczki.
Przecież pracujesz, więc należą Ci się pieniądze. To nic, że jest to firma męża. Wykonujesz pracę = zarabiasz.
Piszesz, że prowadziłaś własną firmę. Znasz się na podatkach, pewnie musisz odświeżyć wiedzę, ale to nie jest duży problem, zwłaszcza w dobie internetu. Może nie porywaj się od razu na coś własnego, ale poszukaj jakiś ofert pracy - na początek.
No i w sumie chyba najważniejsze - porozmawiaj z mężem. Może faktycznie on nie jest świadomy problemu? Jeśli jest, to postaw sprawę jasno - czujesz się nieszczęśliwa i chcesz to zmienić.
A mi to wygląda na to, ze mąż Kluski doskonale zdaje sobie z tego sprawę i korzysta ile może. A Kluska pewnie odpisze w poniedziałek jak pójdzie do pracy bo w sobotę już skończyła pracę i dopiero w poniedziałek będzie mogła skorzystać z internetu ;-) To ostatnie oczywiście pół żartem, pół serio. Kluska jak możesz to pisz na pewno coś da się w tej sprawie zrobić, poradzimy..