netkobietyWszystkie działy
Stres, lęk, nerwica, depresja

Lęk i niemożność znalezienia pracy

8 odpowiedzi4 173 wyświetleniazałożony przez Misty, 06.11.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Jeśli przeżywasz kryzys, porozmawiaj z kimś od razu: Telefon zaufania dla dorosłych 116 123, w nagłym zagrożeniu 112. Wypowiedzi na forum nie zastępują pomocy specjalisty.


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Lęk i niemożność znalezienia pracy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Lęk i niemożność znalezienia pracy

Mam 26 lat, w tym roku obroniłam pracę magisterską (z własnej winy rok po planowanym terminie). Powoli kończą mi się oszczędności, a ja nie potrafię zmotywować się do szukania pracy. Wydaje mi się, że nie nadaję się do niczego. Skończyłam psychologię, ale praktyki w szpitalu (psychiatrycznym, dla dorosłych i dla młodzieży) były dla mnie męczarnią, podobnie jak trochę z przymusu podjęty wolontariat w organizacji dobroczynnej i niecałe trzy tygodnie praktyk w przedszkolu. Nie chcę pracować w zawodzie, niesamowicie boję się ludzi i żyję w przeświadczeniu że zmarnowałam 5 lat studiów zamiast iść na terapię. Wysłałam jedno, czy dwa CV, oddzwoniono z jednego miejsca - rozpłakałam się ze strachu przed odebraniem...Nie odebrałam, nie oddzwoniłam, a kiedy sprawdziłam numer z którego do mnie dzwoniono byłam pewna, że wcale nie chcę tam pracować.

Mam objawy nerwicy i neurastenii, ale nie chcę przyjmować leków, zresztą nie stać mnie na terapię. Czy dla kogoś takiego jak ja, przekonanego o własnej nieudolności i bez umiejętności ani chęci do budowania własnej kariery jest ratunek? Mogłabym całe dnie nie wychodzić w domu, lubię zajmować się domem i moim narzeczonym, ale czuję się winna i leniwa. Przez całe studia miałam dobre oceny, ale tylko dlatego, że łatwo przychodziła mi nauka - tak było od najmłodszych lat i dlatego wszyscy wróżyli mi sukces. Co oczywiście w przypadku zdolnych i wrażliwych, ale kompletnie pozbawionych sensu życia osób jest błędem. Nie chcę kończyć w pracy, po której będę nienawidzić swojego życia jeszcze bardziej niż dotychczas. Zmagam się z problemami skórnymi, na które nie działają żadne leki, to dodatkowo obniża moją samoocenę.

Dla poprawy własnego stanu zainteresowałam się SEO copywritingiem, od dwóch miesięcy zarobiłam około 400 zł, co jest chyba kwotą śmieszną, choć dostaję dobre oceny od wszystkich zleceniodawców. Jednak obawiam się swojego braku wiedzy na wiele tematów, nie byłabym w stanie pisać po wiele godzin dziennie, odczuwam zmęczenie i senność po godzinie, dwóch od rozpoczęcia pracy nad zleceniem.

Czuję się jak życiowa ofiara i rozczarowanie moich rodziców: "bo mieli taką zdolną córkę, a teraz co?" Ostatnio znajomy stwierdził, że w rozmowie z nim zawsze brzmię jak martwy człowiek. Bardzo mnie to dotknęło. Nie wiem co mam ze sobą zrobić, od myśli samobójczych powstrzymuje mnie tylko mój związek z narzeczonym - dla niego pragnę żyć. Boję się jednak, że on i jego rodzina zaczną o mnie myśleć jak o życiowym pasożycie [którym być może jestem], który nie potrafi ogarnąć własnego życia.

Co robić, gdzie szukać pracy i jakiej, jeśli nie call center i korpo?

2

Odp: Lęk i niemożność znalezienia pracy

Misty skończyłaś psychologię i nas pytasz, co robić? Przecież ty masz jakąś fobię społeczną, depresję albo wszystko naraz. Powinnaś wiedzieć, że bez leczenia nie obejdzie się w twoim przypadku. Idź do psychiatry, zacznij się leczyć, bo bez tego nic nie zdziałasz.

3

Odp: Lęk i niemożność znalezienia pracy

Nie chcę się korzystać z pomocy lekarzy, zresztą, jak napisałam, nie stać mnie na terapię, a z ramienia NFzu też nie mogę, bo nie mam ubezpieczenia. Nie ma tu nikogo, kto poradziłby sobie z podobnym problemem? Pójście na terapię byłoby dla mnie przyznaniem się do tego, że z moim życiem jest coś tak oficjalnie bardzo nie w porządku. Dla mojej rodziny problem nie istnieje (choć to moje dzieciństwo w dużej mierze odpowiada za to, jaka jestem).

Zresztą ,to właśnie usłyszałam od rodziców: płaciliśmy za studia, a nie za terapię. Studia wybierałam już będąc w takim stanie, nie do końca wiem, jak udało mi się je skończyć.

4

Odp: Lęk i niemożność znalezienia pracy
Misty napisał/a:

Nie chcę się korzystać z pomocy lekarzy, zresztą, jak napisałam, nie stać mnie na terapię, a z ramienia NFzu też nie mogę, bo nie mam ubezpieczenia. Nie ma tu nikogo, kto poradziłby sobie z podobnym problemem? Pójście na terapię byłoby dla mnie przyznaniem się do tego, że z moim życiem jest coś tak oficjalnie bardzo nie w porządku. Dla mojej rodziny problem nie istnieje (choć to moje dzieciństwo w dużej mierze odpowiada za to, jaka jestem).

Zresztą ,to właśnie usłyszałam od rodziców: płaciliśmy za studia, a nie za terapię. Studia wybierałam już będąc w takim stanie, nie do końca wiem, jak udało mi się je skończyć.

A może porozmawiaj z Nim (narzeczonym) o tym? On wie jak się czujesz?
Moim zdaniem za bardzo zwracasz uwagę na oczekiwania społeczeństwa. Jak sądzisz dlaczego Twój chłopak stał się narzeczonym wink?

5 Ostatnio edytowany przez Misty (2015-11-07 18:04:32)

Odp: Lęk i niemożność znalezienia pracy

Tak, wie jak się czuję, często z nim o tym rozmawiam, ale boję się, że ma dość. wink Uważa jestem w stanie poradzić sobie ze wszystkim przy jego obecności i wsparciu. Cały czas mówi mi jaka jestem ważna i stara się żebym miała lepszą samoocenę. Tylko mi tak trudno w to uwierzyć. Nie chcę go skrzywdzić swoimi problemami i niezdecydowaniem życiowym.

Czy ktoś, kto na niczym się nie zna i ma problem z określeniem własnej pasji może być wartościowym pracownikiem? Nawet nie wiem od czego zacząć, bo poza studiami nie mam żadnych dodatkowych certyfikatów ani uprawnień...

6

Odp: Lęk i niemożność znalezienia pracy

Misty zarejestruj się jako bezrobotna - będziesz ubezpieczona. No nie wiem dlaczego tak się bronisz przed leczeniem, przecież to nie ma sensu. Jakbyś sobie sama miała poradzić, to byś sobie już dawno poradziła. Skórne problemy, na które nic nie działa, to prawdopodobnie autoagresja z powodu depresji. I na co ty liczysz dziewczyno, że samo ci przejdzie? Jakby samo przechodziło, to psychiatrzy i psychoterapeuci byliby już dawno bezrobotni. Jeszcze mówisz, że miałaś problemy w dzieciństwie. Rób jak chcesz, ale ja widzę dla ciebie tylko takie wyjście, jak napisałam - leczenie. Uspokoisz się, nabierzesz sił i chęci do jakiejkolwiek aktywności i zaczniesz normalnie żyć. A tak będzie ni w to ni w tamto. A narzeczony prawdopodobnie długo nie wytrzyma twoich napięć i ograniczeń i odejdzie. Taki jest najczęstszy scenariusz. Tu jest mnóstwo osób, co mają podobny problem i radzą sobie dopiero jak zaczną coś z tym robić.

7

Odp: Lęk i niemożność znalezienia pracy

Wydaje się mi że też może unikasz terapii ponieważ każdy Ci powtarza jesteś zdolna i poradzisz sobie sama ze wszystkim, na siłę chcesz ich zadowolić, nie siebie a innych. Może to i głupie ale stań przed lustrem i spójrz na siebie, zacznij myśleć w czym jesteś dobra co sprawia/sprawiało Ci radość co osiągnęłaś i ile trudnych rzeczy pokonałaś, Twoja samoocena powinna wzrosnąć do tego uświadomisz sobie jaki zawód do Ciebie pasuje. Seocopy w Polsce jest akurat śmieszne więc tą kwotą się nie przejmuj, mało komu udaje się wyciągnąć więcej.

8 Ostatnio edytowany przez MrSpock (2015-11-08 17:39:07)

Odp: Lęk i niemożność znalezienia pracy

Poszłaś na psychologię żeby zmierzyć się z własnymi problemami? Tak nie można. Pewnie na studiach zajmowałaś się teorią, bo tego trzeba tylko uczyć się na pamieć, a praktyka z ludźmi kulała.

Radziłbym tak. Szkoda kilku lat studiów, nie rezygnuj z tego wysiłku. Weź pracę która nie jest pracą z trudnymi pacjentami. Nie zajmuj się teraz psychoterapią ludzi. Możesz wziąć pracę jaką ma się po psychologii społecznej, bardziej administracyjną. Dasz sobie z nią radę. Jak się przełamiesz, będziesz mogła za jakiś czas być psychologiem psychoterapeutą.

A dlaczego masz problemy ze sobą? Nie napisałaś o tym.

A wolontariat możesz mieć tutaj, na forum, pomagając ludziom radą. smile

9

Odp: Lęk i niemożność znalezienia pracy

Witam smile Miliony ludzi są w podobnej sytuacji, to znaczy podjęli kiedyś decyzję co do kierunku studiów, interesowało ich to, później przestali się w tym widzieć, a potem przyszła refleksja, że skoro poświęcili temu kilka lat życia, wypadałoby to kontynuować... Moim zdaniem to błędne myślenie, bo ludzie się zmieniają, a zwłaszcza ci rozsądniejsi... Nie lubisz pracować z ludźmi to nie brnij w to za wszelką cenę, a jeżeli musisz teraz znaleźć pracę, odpowiedz sobie, co lubisz robić, a co mogłoby być zgrabnym połączeniem pasji ze sposobem na życie... Pozdrawiam smile

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Lęk i niemożność znalezienia pracy

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026