wczoraj miałam pierwszą rozprawę rozwodową.mąż sie nie stawił.Jak powiedziała sędzia nie odebrał nawet awizo.Złozyłam wniosek o rozwód bez orzekania o winie.Sędzia kazała mi sprawdzic czy mąz mieszka pod adresem zameldowania,a poniewaz nie chce tam iśc sama to pomyslałam ze może dzielnocowy by ze mna poszedł?co o tym myslicie?bardzo proszę o pomoc
Podobne tematy
A z jakiego powodu nie chcesz tam pojsc sama?
Chodzi np o to , ze moglby Cie uderzyc?