netkobietyWszystkie działy
Psychologia

czy jestem toksycznym rodzicem?

10 odpowiedzi2 161 wyświetleńzałożony przez DorciaZ, 04.11.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » czy jestem toksycznym rodzicem?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: czy jestem toksycznym rodzicem?

Zastanawiam się jak opisać mój problem, relację z 20 letnią córką aby wszystkich nie zamęczyć. Najpierw napiszę w czym mam problem. Swoje szczęście uzależniam od tego czy moja córka jest szczęśliwa, a raczej od tego czy mi się wydaje, że ona jest szczęśliwa. Jeżeli ona nie jest "radosna", położy się zdrzemnąć popołudniu, nie wychodzi z pokoju, mój nastrój siada. Zastanawiam się co może być przyczyną jej samopoczucia. Najczęściej obarczam za jej nastroje jej chłopaka. Że pewnie coś jej powiedział, nie chce się z nią spotkać itd. tak jakby ona nie mogła być szczęśliwa bez bycia "w związku". Sama sobie zdaje sprawę ze swojego chorego zachowania w stosunku do niej. Najgorsze z tego jest to, że doszłam do tego iż jak córki nie ma w domu, bo wychodzi z chłopakiem, pomieszkuje z nim to tylko wtedy odczuwam spokój. Bo myślę, ze teraz jest jej dobrze. A tak naprawdę to nie uważam, ze ten chłopak jest dla niej odpowiedni. Widzę jego wady oraz wady ich relacji, a jednak boje się, ze mógłby ja zostawić i wtedy ona byłaby nieszczęśliwa. Potrafię (chociaż już rzadko), mówić krytyczne słowa na jego temat jednocześnie "wpychając" ja w jego ramiona. To jest chore. Jestem w małżeństwie już ponad 20 lat, mamy jeszcze syna starszego, któremu pozwalam na popełnianie błędów i życie własnym życiem. Nie obserwuje, go nie analizuje, mamy dobrą relacje. Czy przyczyną takich relacji z córką może być jej wcześniejsza choroba, zagrażająca życiu, ciężka, której widmo krąży gdzieś nadal? Co robić, jak pozwolić dziecku żyć własnym życiem, nie wpieprzać się, a jednocześnie odbudować tak relacje, ze będzie mogła ze mną porozmawiać na temat swoich związków bez strachu o to, ze zacznę oceniać itd,.

2

Odp: czy jestem toksycznym rodzicem?

Poprostu pozwol jej zyc . Bo jestes nadopiekuncza .
sama niech uczy sie na swoich bledach .
za nia jej zycia nie przezyjesz , a jedynie ja unieszczesliwisz

3

Odp: czy jestem toksycznym rodzicem?

Jestem w miarę rozsądną osobą, a przynajmniej na tyle zeby sobie zdawać sprawę z tego, że moje zachwowanie, a raczej myśli nie są dobre dla córki. I wiem, ze ona musi żyć własnym życiem i popełniać własne błędy. Problemem jest to, ze ja nie jestem w stanie "osiągnąć" spokoju ze swoimi myślami. I każde jej zachowanie interpretuje, rozkładam na czynniki proste itd.

4

Odp: czy jestem toksycznym rodzicem?

a myslałas o skozystaniu z porady psychologa

5

Odp: czy jestem toksycznym rodzicem?

Nawet się umówiłam, bo sama widzę, ze coś jest mocno nie hallo. Ale czy to pomoże?

6 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2015-11-04 13:52:02)

Odp: czy jestem toksycznym rodzicem?

Powodów, dla których jesteś nadopiekuńcza matką, szukaj w sobie. Dlaczego swej córki nie możesz zostawić w spokoju, dlaczego wciąż, wbrew faktom, jest dla Ciebie niezaradną istotą, która wymaga ciągłego nad nią czuwania.
Owszem, gdy była chorą i do tego małą, wymagała Twej opieki. teraz jednak jest dorosłą i samodzielną osobą.

Co masz zrobić?
Znaleźć korzyści, które masz (a masz, inaczej byś z tego zachowania zrezygnowała) będąc nadopiekuńczą.
Zaspokajać tę swoją potrzebę w inny sposób.
Przyjąć do wiadomości, że nadopiekuńczością szkodzisz i córce, i sobie, i wzajemnym relacjom.



Edycja:
Pomocy szukałabym raczej u psychoterapeuty, nie psychologa. (Nie każdy psychoterapeuta jest psychologiem, nie każdy psycholog - psychoterapeutą.)

7

Odp: czy jestem toksycznym rodzicem?
DorciaZ napisał/a:

Jestem w miarę rozsądną osobą, a przynajmniej na tyle zeby sobie zdawać sprawę z tego, że moje zachwowanie, a raczej myśli nie są dobre dla córki. I wiem, ze ona musi żyć własnym życiem i popełniać własne błędy. Problemem jest to, ze ja nie jestem w stanie "osiągnąć" spokoju ze swoimi myślami. I każde jej zachowanie interpretuje, rozkładam na czynniki proste itd.

Dorcia...
A jaka ty jestes kobieta?
( ale nie w stosunku do dzieci, tylko dla siebie)

Czy potrzebujesz dzielic sie swoimi myslami?
Czy szukasz wsparcia, w kazdym postepowaniu?
Czy , moze brakuje ci tego wsparcia?
Musisz " sie komus wygadac"?
A moze przeciw ie- brakuje ci prywatnosci?


Wiesz, to, ze szczescie corki( kobiety) postrzegasz tak, ze ona musi byc stale zaopiekowana, ze stale ktos musi pilnowac, zeby sie nie martwila, ze trzeba dociekac o czym mysli, co zamierza, to musi wyplywac z ciebie....

Mysle, ze chlopak, ( nawet nie do konca odpowiedni) odciaza cie z tego obowiazku, jak jest z nim, ty odpoczywasz, bo on sie nia zajmuje....
To znaczy, ze meczy cie ta stala opieka, a z drugiej strony uwazasz, ze ona musi byc stale pod czyjas troska....

Pomusl, czemu tak sadzisz?

8

Odp: czy jestem toksycznym rodzicem?

oldorando...Dziękuje Ci bardzo. Napisałaś mądrą rzecz. I muszę to powiedzieć z bólem serca, ze chyba trafiłaś w sedno. Jestem zmęczona "opieką" (bo to chyba tylko według mnie opieka) chociaż Ona tego nie potrzebuje i to ja sobie taką rolę narzuciłam. Przynajmniej tak mi się wydaje. Nie wiem czemu sądzę, ze bez wsparcia innej, bliskiej osoby córka sobie nie poradzi. Obecnie jest studentką bardzo wymagających studiów med, ma przyjaciół, wszystko w domu zrobi...
Tak potrzebuje się wygadać, dzielić sie myślami. Jestem samodzielna. Jak mówi z kolei moja mama. Noszę na barkach troski i problemy innych członków rodziny. I sama do tego doprowadziłam.

9

Odp: czy jestem toksycznym rodzicem?
DorciaZ napisał/a:

Noszę na barkach troski i problemy innych członków rodziny.

A po co to robisz?
Oczywiście że sama do tego doprowadziłaś. Ważniejsze jednak jest pytanie - dlaczego to zrobiłaś i co ci to realnie daje? Czujesz się dowartościowana, potrzebna..???
Co sie działo w twoim życiu gdy byłaś mniej więcej w wieku córki? Wydaje mi się , że to w tobie jest ciągle młoda dziewczyna, która domaga sie troski. To o sobą chcesz się zaopiekować. To by trochę tłumaczyło fakt, że "puściłaś" wolno syna...

Nie umawiaj sie na pojedynczą wizytę u psychologa. Rozpocznij terapię

10

Odp: czy jestem toksycznym rodzicem?
MamaMamusia napisał/a:
DorciaZ napisał/a:

Noszę na barkach troski i problemy innych członków rodziny.

A po co to robisz?
Oczywiście że sama do tego doprowadziłaś. Ważniejsze jednak jest pytanie - dlaczego to zrobiłaś i co ci to realnie daje? Czujesz się dowartościowana, potrzebna..???
Co sie działo w twoim życiu gdy byłaś mniej więcej w wieku córki? Wydaje mi się , że to w tobie jest ciągle młoda dziewczyna, która domaga sie troski. To o sobą chcesz się zaopiekować. To by trochę tłumaczyło fakt, że "puściłaś" wolno syna...

Nie umawiaj sie na pojedynczą wizytę u psychologa. Rozpocznij terapię

Tez tak czuje....
Ale ja nie jestem terapeuta....

11

Odp: czy jestem toksycznym rodzicem?
oldorando napisał/a:
MamaMamusia napisał/a:
DorciaZ napisał/a:

Noszę na barkach troski i problemy innych członków rodziny.

A po co to robisz?
Oczywiście że sama do tego doprowadziłaś. Ważniejsze jednak jest pytanie - dlaczego to zrobiłaś i co ci to realnie daje? Czujesz się dowartościowana, potrzebna..???
Co sie działo w twoim życiu gdy byłaś mniej więcej w wieku córki? Wydaje mi się , że to w tobie jest ciągle młoda dziewczyna, która domaga sie troski. To o sobą chcesz się zaopiekować. To by trochę tłumaczyło fakt, że "puściłaś" wolno syna...

Nie umawiaj sie na pojedynczą wizytę u psychologa. Rozpocznij terapię

Tez tak czuje....
Ale ja nie jestem terapeuta....

Ani ja...

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » czy jestem toksycznym rodzicem?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026