Jak powyżej w temacie. Wiem że jest wiele takich sytuacji ale może ktoś podpowie. Siostra wraz z rodziną wyjechała ok. 20 lat temu za granice. Początkowo jakaś łączność była, potem cisza. Brak adresu, kontaktu. Nasza Mama pomagała również jej, opiekowała się jej córką i synem. Jakieś tam listy po drodze były i ciągłe pretensje siostry o coś tam ( toksyczny szwagier pewnie tym kierował.). Po tych listach cisza. Brak kartek na Święta, urodziny, Dzień Babci, itp. Dwa lata temu napisała mi na Messengerze że chce mi cos powiedzieć. Nie odpowiedziałam bo czekałam na odzew do Mamy nie do mnie. Teraz Mama lat 87 leży po kolejnym złamaniu kręgosłupa. Opiekuje się nią. Przy wcześniejszych złamaniach nie pisałam do siostry ale teraz napisałam kiedy przyjedzie do chorej Matki lub dorzuci się do opiekunki. I co ? Cisza. Teraz zniknęła z Messengera.
Poza tym na mnie w formie darowizny jest przepisane mieszkanie ze służebnością w stosunku do mamy i brata. Z bratem na razie żyje dobrze, razem opiekujemy się Mama. Obawiam się że moja siostra odezwie się gdy zabraknie Mamy i upomni o swoje. Ja marze tylko o tym żeby jej nigdy nie oglądać, bo już wiem że w niczym nie pomoże.
Moje pytanie do tych co mieli takie sytuacje: nie mogę zmusić jej do opieki ale czy mogę próbować obciążyć ją kwotą za opiekę? Jak uwolnić się od ewentualnego zachowku ( najgorsze ze będę ją wtedy musiała oglądać).
opiekuje się Mamą razem z bratem ale ciężko pogodzić się z takim postępowaniem siostry, która również wiele Mamie zawdzięcza.
Jakieś pomysły albo wniosku dla mnie. Nie jest to najważniejsze teraz, ale tak sobie rozmyślam.