wykorzystywanie na stazu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1 Ostatnio edytowany przez MleczneCiastko (2015-10-28 21:42:59)

Temat: wykorzystywanie na stazu

Nie wiem czy pisze w odpowiednim miejscu, ale trudno.
Chciałabym się poradzić co do mojego stażu z urzędu pracy.
Otóż od czerwca zaczęłam staż w ośrodku wypoczynkowy jako kelnerka. I tu się zaczęło, kierowniczka wmawia mi, ze to jest lokal gastronomiczny i ma prawo do mnie dzwonić i mnie zwoływać kiedy jej się podoba. Miałam różne godziny pracy, nawet często przekraczalam 8h. pracowałam nie tylko w tyg ale też i w niedzielę, gdzie rzekomo ma oddać mi za nie wolne, ale jakoś tego nie widzę.
Jako kelnerka mialam na głowie cały ośrodek - kelnerowanie, sprzątanie pokoi, pomoc na kuchni, i pilnowanie recepcji jak ona gdzieś wyjechała z osoba z recepcji.
Nie bylo innej i nie ma innej kelnerki niż ja.
Moja opiekunka była pani z kuchni.
od 30 września zwolnili wszystkich - kuchnia, recepcja, konserwatora. Zostały tylko 3 osoby z recepcji (w tym w listopadzie jedna osoba odpada) + ja. Z racji tego ze nie ma komu pracować mnie też wsadziła na recepcje "bo dostała rzekomo przez telefon pozwolenie z UP na to" w co nie wierze. Przedemna ostatni miesiąc stażu, praca nie jest lekka, bo pracuje po 12h, i trzeba samemu ogarniać wszystko, jak są grupy wydawać śniadania, obiady,kolacje, sprzątnąć po tym, sprzątać ośrodek, dbać o czystość, sprzątać pokoje, czasami gotować obiad, przygotować śniadanie/ kolacje(jak jest znikoma ilość osób na ośrodku) bo szkoda wzywać kuchni (kuchni pracuje na czarno teraz) , zająć się sprawami recepcji, robić prania, ogolnie cały ośrodek jest na głowie jednej osoby przez 12h. Kierowniczka wmawia mi ze to jest gastronomia i ona tak może mnie "traktować", niejednokrotnie się z nią kłóciłam, ze tak staz nie powinien wyglądać,bo to jest wykorzystywanie. Ale ona ma inne zdanie. Czy waszym zdaniem ona może takie rzeczy robić, czy to ze to jest gastronomia, to miala prawo mnie wzywać kiedy chciała, (bo od października jestem jako "recepcjonistka" i przejelam zmiany i cały system recepcji, bywały tez zmiany nocne), bo z tego co się orientuje to jako stażystka mam wyznaczone godziny pracy z UP, i jak nie mam w tyg 40godz przepracowane to mam prawo przyjść w sobotę i odrobic te godziny, ale nie żadna praca w niedziele i o roznych godzinach, i nagła zmiana stanowiska. Czy odrobi to wszystko odbywa się zgodnie z prawem? Ona ma takie prawo żeby wzywać mnie kiedy jej się podoba? Bo szczerze mówiąc mam juz dość tej pracy, tego stażu i mam ochote zadzwonić po urząd bo wydaje mi sie ze oni nic nie wiedza. Mojej umowy kierowniczka nie chciała mi oczywiście pokazać, bo nie i tyle. Chce ja po prostu "udupic" ale czy nie wiem czy mam ze swoim zdaniem racje. Nawet juz na myśl mi przychodzi inspekcja pracy, żeby dać jej popalić. Bo sama nic nie robi tylko wiecznie jej zle, a roboty jest tyle ze człowiek nie wyrabia.



****
Przepraszam, za takie chaotyczne pisanie. Ale te nerwy i stres z tego stażu dają się we znaki.

'You have to trust in yourself
You must believe in yourself
You have to follow your heart.
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: wykorzystywanie na stazu

Twoja kierowniczka nie ma prawa wykorzystywać cie ponad normy. Staż dotyczy konkretnego stanowiska. We wniosku trzeba podać dokładny zakres obowiązków.  Czy ty jako stażysta się zgodzisz na zrobienie czegoś innego to ok, ale nikt nie może Cię zmusic.
A jakie godziny pracy wpisujesz w liście obecności którą zanosisz do PuP?
Ja bym na twoim miejscu poszła po prostu do Urzędu i powiedziała jak sytuacja wygląda

3

Odp: wykorzystywanie na stazu

Tutaj jest "zmuszanie" do robienia innych prac, bo nie ma ludzi do pracy i nie ma komu robić.
Godzin na listę nie wpisuje, tylko sam podpis (tylko od pon. do pt) nie podpisuje się w weekendy- jak pracuje. A jest jeszcze lista godzinowa, ale to juz jest lista kierowniczki i ona do urzędu nie idzie, ale mam zrobione xero tych list.
Urząd mam w innym mieście, więc jedyne co to moge zadzwonić, i chyba tak bede musiała wkonci zrobić jak nie będzie chciała mi oddać tych dni za przepracowane niedzielę.

'You have to trust in yourself
You must believe in yourself
You have to follow your heart.

4 Ostatnio edytowany przez barbara.wa26 (2015-11-02 23:10:16)

Odp: wykorzystywanie na stazu

Dobry wieczor mam na imie Basia. Mam szescioletnia coreczke ktora kocham ponad zycie i jest calym moim swiatem. Wychowuje ja sama przez co musialam zrezygnowac z pracy w biedronce poniewaz nie mam jej z kim zostawiac po szkole i rano do niej posylac. Dopoki pracowalam pomagala mi mama ale podupadla na zdrowiu i chocby chciala to nie moze mi pomoc. Lapie sie kazdej dorywczej pracy jako kelnerka na weselach sprzatanie w miescie bo mieszkam na wsi. Przez to wszystko wpadlam w dlugi bo jeszcze pracujac wzielam kredyt na remont domu a potem po zwolnieniu nie mialam na kolejne raty i zaczelam pozyczac. Moj Boze nie wiem kto to bedzie czytal ale blagam o pomoc ja sie staram trzymac przy mamie corce ale jestem juz na dnie psychicznie i fizycznie. Chciala bym posplacac te dlugi i zaczac zyc normalnie cieszyc sie kazdym dniem sukcesami mojej malej coreczki a nie smiac sie przez lzy. Blagam z calego swojego serca o jednorazowa pomoc zebym podniosla sie z tego mam dopiero 29 lat i blagam Boga i wszystkich o pomoc nie dla siebie bo mi wystarczy tylko mysl ze nie mam dlugow  ale dla mojej coreczki zebym jej zapewnila gidne zycie ale najpierw to ja musze stanac na nogi. Bkagam o pomoc Basia

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018