netkobietyWszystkie działy
Prawo, odszkodowania, finanse, ubezpieczenia

Reklamacja - błąd okulisty i wynikające z tego dodatkowe koszty

5 odpowiedzi27 864 wyświetleniazałożony przez Olinka, 30.06.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PRAWO , ODSZKODOWANIA , FINANSE , UBEZPIECZENIA » Reklamacja - błąd okulisty i wynikające z tego dodatkowe koszty

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Reklamacja - błąd okulisty i wynikające z tego dodatkowe koszty

Gotowej odpowiedzi najpierw szukałam w sieci, ale niestety nigdzie jej nie znalazłam, a na pewno nie na tyle precyzyjną, abym czuła się usatysfakcjonowana. Będzie trochę długo, dlatego z góry uprzedzam, że nie pomyliłam działów, ale aby dojść do sedna problemu, najpierw muszę opisać swoje perypetie od strony medycznej smile.

Kupiłam sobie piękne, nowe oprawki do okularów. Aby jednak nie wprawiać szkieł w ciemno (okulary noszę już od jakiegoś czasu), najpierw w Vision Express zrobiłam badanie, które - ku mojemu zdziwieniu - wykazało aż jedną dioptrię różnicy pomiędzy lewą i prawą soczewką. Zdziwienie było o tyle większe, że rok temu, aby dobrać soczewki kontaktowe, również robiłam badanie, które w jednym oku wykazało taką samą wadę, jak i tym razem, a w drugim o 0,5 dioptrii mniejszą, co oznaczałoby, że jedno oko "stoi w miejscu", a w drugim krótkowzroczność bardzo szybko się pogłębia. Pełna wątpliwości przed złożeniem zamówienia u optyka raz jeszcze wróciłam do gabinetu, przy czym pani doktor była wyraźnie oburzona, że podważam jej kompetencje.

Generalnie na tym etapie uparcie trzymała się swojego zdania, ale być może właśnie dlatego nieco rozwiała moje wątpliwości, przy czym nie do końca, bo i tak poważnie zastanawiałam się czy na własną odpowiedzialność nie zamówić sobie wprawienia szkieł o mocy takiej, jak mam soczewki kontaktowe (przypomnę, że w jednym oku była zgodność, różnica, zresztą całkiem spora, wystąpiła tylko w drugim). Ostatecznie zdecydowałam jednak, że nie będę ryzykować, bo w końcu lekarz to lekarz, ma wiedzę, doświadczenie i na pewno wie co robi.

Okazało się, że był to błąd i powinnam była słuchać własnej intuicji, ewentualnie skonsultować się z innym okulistą. Po odebraniu gotowych okularów od razu czułam się niekomfortowo - widzenie jednym i drugim okiem nie dawało takiego samego obrazu. Pomyślałam, że być moze jest to kwestia przyzwyczajenia, ale nie była. Nie dawalo mi to spokoju na tyle, że po tygodniu poszłam do innego salonu Vision Express, wyjaśniłam o co chodzi i poprosiłam o badanie (mają akurat promocję dla stałych klientów za 9 zł, więc spokojnie taki koszt mogłam ponieść). Okulistka badanie przeprowadzała znacznie dłużej i dokładniej niż odbywało się to poprzednio, po czym na koniec stwierdziła, że nie ma wątpliwości, że lewe szkło powinno być słabsze o 0,5 dioptrii.

Do czego zmierzam? Zakupiłam dosyć drogie, ponadstandardowe szkła - z korekcją grubości, podwójnym antyrefleksem (potrzebuję taki), lekkie, a przy tym szybko odparowujące. Teraz okazuje się, że jedno powinnam wymienić, ale w związku z tym muszę ponieść dodatkowy koszt. Tu pojawia się moje pytanie - czy w takiej sytuacji mogę złożyć reklamację i jeśli tak to do kogo - okulistki, która współpracuje z salonem, bo de facto to ona popełniła błąd, czy do salonu, bo to w zasadzie w gestii salonu leży wymiana szkła na właściwe?

Moja wątpliwość bierze się między innymi stąd, że przecież badanie wykonuje okulista, ale to ja na jego podstawie kupuję szkła i daję zlecenie wykonania usługi, co znaczy, że dokonuję tej czynności na swoją odpowiedzialność (chyba).
Zatem czy w ogóle jest sens, aby składać reklamację na nienależycie przeprowadzone badanie, które naraziło mnie na dodatkowe koszty? I jeśli tak, to czy gdybym teraz wymieniła szkło i za nie zapłaciła, to potem mogę starać się o zwrot jego równowartości, czy jednak powinnam czekać, a w reklamacji żądać nieodpłatej wymiany?

Będę wdzięczna za wszelkie odpowiedzi i sugestie, oczywiście z góry za nie dziękuję smile.
Nie jest to może jakaś wielka kwota, ale po pierwsze okulistka, która popełniła błąd, ogólnie była nieprzyjemna i kiedy wróciłam, to zamiast spokojnie mnie wysłuchać, z wyraźnym niezadowoleniem usiłowała udowodnić, że moje wątpliwości są bezzasadne - co już pozbawia mnie jakichkolwiek skrupułów. Po drugie - chodzi też o zwykłe zasady, bo dlaczego to ja mam ponosić finansowe konsekwencje jej błędu, tym bardziej, że mowa o oczach, więc w przypadku zbagatelizowania przeze mnie tematu źle dobrane szkła mogłyby wadę dodatkowo pogłębiać.

2

Odp: Reklamacja - błąd okulisty i wynikające z tego dodatkowe koszty

Olinko, występujesz oczywiście z reklamacją do zakładu optycznego, a nie do konkretnego optyka. Wywodziłbym to z art. 97 k.c. (mniej) w związku art. 430 k.c. (bardziej). Optyk, zatrudniony w zakładzie, jest oczywiście w cudzysłowie pracownikiem samodzielnym, jednak to zakład dobierając pracownika powinien dołożyć należytej staranności, aby osoba tam zatrudniona była kompetentna.

Zgłoś im reklamację za usługi, za niezgodność towaru z umową. Powiedz, że zgodnie z umową owszem kupiłaś soczewki o mocy takiej, jakiej otrzymałaś, jednak zamówienie to obarczone było pierwotnym błędem wywołanym przez ich pracownika.
Jak reklamację odrzucą, pogroź UOKiK i tak w kółko.

Nie sądzę, żeby zakład robił jednak problemy. Na początku nie wojuj szabelką (paragrafami, groźbami itd.). Pomyłka jest oczywista. Dopiero jeśli to nie pomoże, to można ich postraszyć.

3

Odp: Reklamacja - błąd okulisty i wynikające z tego dodatkowe koszty

Bardzo dziękuję, że chciało Ci się przebrnąć przez ten przydługi post wink.
Powiem szczerze, że na tym etapie, to już chyba najbardziej zależy mi na pokazaniu tej pani, że jej urażona duma naraziła mnie na niepotrzebne koszty, a skoro tak, to w przyszłości powinna jednak wysłuchać pacjenta.

Żeby było "zabawniej", byłam dziś w tym samym salonie (w zupełnie innej sprawie) i przypadkiem słyszałam jak klientka, która właśnie odebrała nowe okulary, narzekała, że nie czuje się w nich komfortowo. Pani z obsługi poprosiła, aby pochodziła w nich przez kilka dni i jeśli jej odczucia się nie zmienią, to niestety szkła trzeba będzie wymienić na nowe. 

Wracając jednak do tematu samej reklamacji, to rozumiem, że jak najbardziej mogę powalczyć. Niestety okulary są mi potrzebne na już, bo niespecjalnie uśmiecha mi się chodzić z jedną soczewką, która jest zbyt mocna, a taka procedura reklamacyjna jednak trochę trwa, zwłaszcza jeśli - z czym przecież muszę się liczyć - pierwotna zostałaby odrzucona. Czy zatem mogę to jedno szkło wymienić już teraz, po czym domagać się zwrotu jego równowartości?

4

Odp: Reklamacja - błąd okulisty i wynikające z tego dodatkowe koszty

Zgodnie z prawem konsumenta idziesz i składasz reklamację jeśli ekipa jej nie uznaje piszesz skargę do rzecznika praw konsumenta(a tego nikt nie lubi) i bankowo w ekspresowym tempie okulary zostaną naprawione.

5

Odp: Reklamacja - błąd okulisty i wynikające z tego dodatkowe koszty

Minęło trochę czasu, więc napiszę jak się sprawy mają - a nuż ktoś kiedyś skorzysta.

Otóż nie chcąc mieć do czynienia ani z panią doktor, ani z niezbyt przyjemną obsługą punktu, zaczerpnęłąm języka w innym salonie tej sieci, przy okazji upewniając się, że przemiła pani doktor, która wykonała to drugie (sprawdzające) badanie, nie będzie miała żadnych nieprzyjemności.

Z założeniem, że nich oni to sobie sami między sobą wyjaśniają, reklamację wysłałam prosto do centrali. Opisałam problem, ujęłam żądanie, dołączyłam załączniki. Na szczęście (zresztą zawsze tak robię) pismo zostało nadane listem poleconym. Zgodnie z polityką reklamacyjną do 14 dni od doręczenia reklamacji pisemnej powinnam otrzymać, również na piśmie, potwierdzenie tego faktu, a do 30 dni reklamacja powinna zostać rozpatrzona. Nie dostałam ani jednego, ani drugiego. Postanowiłam więc skontaktować się z telefonicznym biurem obsługi klienta. Pani sprawdziła i u niej nie było nawet śladu po tym, że reklamacja wpłynęła i została zarejestrowana, przy czym na stronie Poczty Polskiej miałam czarno na białym, że pismo odebrano i kiedy.

Pamiętając o tym, że reklamację, która nie zostanie rozpatrzona do 30 dni, traktuje się jak uznaną, tym razem drogą mailową opisałam zaistniałą sytuację, dołączając potwierdzenie nadania. Cisza. Wyraźnie poirytowana ignorancją raz jeszcze wysłałam maila - tym razem bardziej stanowczego, aczkolwiek oczywiście wciąż z zachowaniem wszelkich zasad kultury i dyplomacji. Podziałało. Pani przeprosiła i poinformowała mnie, że właśnie przekazała zlecenie do działu księgowości. Dziś przelew wpłynął na moje konto smile.

Trochę to trwało, ale przynajmniej mam satysfakcję i rzecz jasna zwrot niepotrzebnie poniesionych kosztów.

6

Odp: Reklamacja - błąd okulisty i wynikające z tego dodatkowe koszty
słodko-kwaśny napisał/a:

Zgodnie z prawem konsumenta idziesz i składasz reklamację jeśli ekipa jej nie uznaje piszesz skargę do rzecznika praw konsumenta(a tego nikt nie lubi) i bankowo w ekspresowym tempie okulary zostaną naprawione.

Z doświadczenia wiem, że rzadko kiedy interwencja UOKiK ma wpływ na proces reklamacyjny.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PRAWO , ODSZKODOWANIA , FINANSE , UBEZPIECZENIA » Reklamacja - błąd okulisty i wynikające z tego dodatkowe koszty

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026