witajcie mam problem.rostalam z mezczyzna ktory byl moim narzeczonym pan x przez rok.rok nie mielismy kontaktu.ja z nim zerwalam bo mi cos odbilo poznalam kogos ale nie wyszlo zaszalm w ciaze i mam dziecko.ale kocham bylego narzeczonego pana x.miesiac temu napisalam do niego smsa i sama to zepsualam bo dowiedzial sie ze pracowalam w klubie gogo jako tancerka . kocham go nadal nie umiem zyc bez niego wiem z ejest sam .ciagle mysle o nim .nie umiem z nikim innym ulozyc sobie zycia.czy jest szansa ze jak porozmawiam z nim jak pojade do niego ze on mnie zechce ze wroci do mnie ?czy przestac sie loudzic ?co mam robic '
Podobne tematy
Daj Mu spokój.
witajcie mam problem.rostalam z mezczyzna ktory byl moim narzeczonym pan x przez rok.rok nie mielismy kontaktu.ja z nim zerwalam bo mi cos odbilo poznalam kogos ale nie wyszlo zaszalm w ciaze i mam dziecko.ale kocham bylego narzeczonego pana x.miesiac temu napisalam do niego smsa i sama to zepsualam bo dowiedzial sie ze pracowalam w klubie gogo jako tancerka . kocham go nadal nie umiem zyc bez niego wiem z ejest sam .ciagle mysle o nim .nie umiem z nikim innym ulozyc sobie zycia.czy jest szansa ze jak porozmawiam z nim jak pojade do niego ze on mnie zechce ze wroci do mnie ?czy przestac sie loudzic ?co mam robic '
wez no nie rozśmieszaj ludzi,ty go wcale nie kochasz tylko szukasz frajera teraz by ciebie i dzieciaka utrzymywał....
super jak zostałaś na lodzie i pewnie bez kasy to ci sie milość włączyła
jasne jedz do niego,powiedz ze kochasz,koniecznie weź dziecko i tobołki,będzie zachwycony ,na pewno przyjmie cię z otwartymi ramionami ,bądź co bądź swietna partia kłamczucha z małym dzieckiem,no ale jakiej madrosci życiowej mozna wymagać od kogoś kto karierę robil kręcąc tyłkiem przy rurze
Nie wierzę, że takie osoby istnieją. Zostawiłaś narzeczonego żeby sobie poszaleć, załapałaś dziecko z kimś z kim być nie chcesz lub ten ktoś nie chce ciebie i uważasz, że masz prawo wkraczać z powrotem w jego życie? Zapewne dostaniesz takiego kopa w dupkę, że nie będziesz wiedziała jak się nazywasz.
Chociaż dalej nie wierzę, że to prawdziwa historia, przecież to niemożliwe, że są tacy ludzie na świecie.
5 2015-10-28 09:27:32 Ostatnio edytowany przez Excop (2015-10-28 09:29:23)
Czy były, "kochany" narzeczony wiedział, co było powodem zerwania?
Bo, jak znam życie, nowe zauroczenie nim nie było mu wiadomym.
Teraz żywisz nadzieję, że masz szansę, bo on nikogo nie ma.
Zgadnij, dlaczego? Dla ułatwienia, marne szanse, że w oczekiwaniu na Ciebie.
Raczej w obawie, by sytuacja się nie powtórzyła i nie musiał ponownie przechodzić tej traumy.
Co masz mu do zaoferowania, poza cudzym dzieckiem i werbalnymi zapewnieniami o miłości po takim spektaklu, który mu urządziłaś?
nie umiem z nikim innym ulozyc sobie zycia.
Napisz prawdę z iloma przez ostatni rok próbowałaś, że tak piszesz
?
Niestety nie będę odosobniona pisząc, że traktujesz Go jako "opcję zapasową", bo nie wyszło z poprzednim a potrzebujesz stabilizacji ze względu na dziecko (co jest niestety logiczne). Daj Mu spokój, nie mieszaj.
Nie wierzę, że takie osoby istnieją. Zostawiłaś narzeczonego żeby sobie poszaleć, załapałaś dziecko z kimś z kim być nie chcesz lub ten ktoś nie chce ciebie i uważasz, że masz prawo wkraczać z powrotem w jego życie? Zapewne dostaniesz takiego kopa w dupkę, że nie będziesz wiedziała jak się nazywasz.
Chociaż dalej nie wierzę, że to prawdziwa historia, przecież to niemożliwe, że są tacy ludzie na świecie.
ja tam wierze,jeszcze jedna cwaniara co to szuka frajera,zobaczyła ile zwojowała tyłkiem ,niestety to czeste zjawisko obecnie
Najlepiej byłoby gdybyś dała mu spokój. Popełniłaś błąd to teraz musisz wziąć za niego odpowiedzialność.
Spróbuj wyjść na prostą po okresie macierzyństwa znajdź porządną pracę (nie w klubie), zacznij się rozwijać w jakimś kierunku, przede wszystkim dojrzej, bo dziecko to nie przelewki, trzeba mu zapewnić odpowiednią opiekę i miłość. Pokaż, że jesteś porządną dziewczyną, która potrafi na siebie zarobić, a nie ładną pustą lalą która idzie do klubu w którym liczy na łatwą kasę.