netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

mam narzeczonego a kocham innego:(

43 odpowiedzi13 784 wyświetleniazałożony przez karinela88, 16.01.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » mam narzeczonego a kocham innego:(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 44 ]

1 Ostatnio edytowany przez karinela88 (2014-01-16 12:08:38)

Temat: mam narzeczonego a kocham innego:(

pisze tu bo potrzebuje z kims porozmawiac niewiem co mam robic:( mam 26 lat mam narzeczonego jestesmy razem 6 lat za 1,5 roku mamy wziasc slub 8 miesiace temu poznalam w pracy za granica chlopaka ma 23 lata napoczatku bylismy kolegami rozmawialismy spotykalismy sie nic wiecej z czasem zaczelo sie to przeradzac w cos wiecej zjechlismy do polski, w ten sam dzien on do mnie zadzwonil zebysmy sie spotkali ,zgodzilam sie zaczelismy rozmawiac o nas i w pewnym momencie niewytrzymalismy zaczelismy sie calowac powiedzial mi ze sie zakochal we mnie ja tez  czuje do niego to samo:( spotykalismy sie przez 3 tygodnie poszlam z nim do łozka i to nie jednokrotnie bylo nam naprawde cudownie i nie zalujemy tego. pare dni temu on wyjechal do angli kontakt utrzymujemy codziennie piszemy do siebie mowi ze mnie bardzo kocha ze pierszy raz w zyciu spotkal taka dziewczyne przy ktorej jest szczesliwy z ktora moze porozmawic o wszystkim i z ktora chce spedzic reszte zycia. jestem teraz w takiej rozterce niewiem co mam robic z moim narzeczonym dobrze sie nam uklada ale zastanawiam sie czy to nie jest juz przyzwyczajenie. przy tym chlopaku odzylam na nowo zaczelam sie cieszyc z zycia. wczoraj napisal mi ze bardzo mnie kocha i zalezy mu na mnie ale nie mozemy zyc ciagle  w klamstwie i sie ciagle ukrywac ze musimy cos z tym zrobic. powiedzial zebym wybrala z kim chce spedzic reszte zycia z nim czy moim obecnym narzeczonym:( niewiem co mam robic jest ktos w podobnej sytuacji :?czekam na odpowiedz

2

Odp: mam narzeczonego a kocham innego:(
karinela88 napisał/a:

niewiem co mam robic

Może już nic nie rób bo wystarczająco narobiłaś bałaganu. Powiedz narzeczonemu, że przyprawiłaś mu rogi to podejmie decyzje za ciebie. Nie będziesz się musiała zastanawiać co dalej.

3

Odp: mam narzeczonego a kocham innego:(

Zastanów sie i odpowiedz sobie na pytania : 

na ile poznałas tego nowego chłopaka?
w ile problematycznych sytuacjach sie sprawdził ?
na czym opiera sie Wasza znajomość - wyznania i przyjemne chwile czy zyciowe sytuacje ?

4

Odp: mam narzeczonego a kocham innego:(

A myślisz ze z tym nowym po 5-6 latach nie będzie już " przyzwyczajenia?? ze będą dalej motylki w brzuchu i wielka namiętność jak jest teraz .

5

Odp: mam narzeczonego a kocham innego:(

Skądś to znam big_smile

Powiedz mu prawde. Nie możesz przecież przysięgać gościowi wierność jak już mu rogi doprawiłaś. Może będzie lepiej z tym nowym, spróbuj. Zresztą i tak nie masz nic do stracenia, bo u swojego faceta jesteś przegrana.

6

Odp: mam narzeczonego a kocham innego:(
AnnaKa2014 napisał/a:

Zastanów sie i odpowiedz sobie na pytania : 

na ile poznałas tego nowego chłopaka?
w ile problematycznych sytuacjach sie sprawdził ?
na czym opiera sie Wasza znajomość - wyznania i przyjemne chwile czy zyciowe sytuacje ?

poznalam go na tyle dobrze ze wiem ze moge mu  zaufac a on tego nie wykorzysta on tez bardzo mi ufa i bardzo sie zaangazowal w ten zwiazek, nieplanowalismy tego no ale sie stalo to bylo silniejsze od nas. spedzilismy ze soba cudowne chwile nie chodzi tu tylko o sex, wiedzialam ze zawsze moge na niego liczyc jest bardzo opiekunczy nie raz to udowodnil zawsze jak potrzebowalam pomocy on byl obok. wiedzial o wszystkich moich problemach i staral sie mi pomoc:(

7

Odp: mam narzeczonego a kocham innego:(

Po poinformowaniu o faktach jedynej osoby w tym trójkącie, która ich nie zna, Twój problem zniknie.

8

Odp: mam narzeczonego a kocham innego:(

Zostaw narzeczonego, jedź do niego. Po co narzeczonemu niszczyć życie, powiedz że odchodzisz. A on sobie znajdzie nową dziewczynę. Lepiej teraz to zamknąć niż żyć w zdradzie i kłamstwie. Odwołać śluby i inne sprawy związane z tym.
Najważniejsze abyś była szczęśliwa z nowym.

9

Odp: mam narzeczonego a kocham innego:(

łatwo powiedziec przyznaj sie do zdrady niewiem czy mam w sobie tyle odwagi zeby sie mu do tego przyznac:( wiem ze teraz to za późno na takie zale moglam myslec wczesniej co robilam ale to bylo silniejsze odemnie nie umialam nad tym zapanowac:(

10

Odp: mam narzeczonego a kocham innego:(
karinela88 napisał/a:

łatwo powiedziec przyznaj sie do zdrady niewiem czy mam w sobie tyle odwagi zeby sie mu do tego przyznac:( wiem ze teraz to za późno na takie zale moglam myslec wczesniej co robilam ale to bylo silniejsze odemnie nie umialam nad tym zapanowac:(

Miałaś odwagę przyprawić mu poroże to miej odwagę się przyznać.

11

Odp: mam narzeczonego a kocham innego:(
ryba81 napisał/a:

A myślisz ze z tym nowym po 5-6 latach nie będzie już " przyzwyczajenia?? ze będą dalej motylki w brzuchu i wielka namiętność jak jest teraz .

Bez obaw karinela88 zrobi wtedy to co teraz... po protu znów poszuka sobie kolejnego kochanka tongue

A swoją drogą autorce to zauroczenie też szybko minie, gdy tylko po za sexem wejdą z kochankiem w problemy dnia codziennego.

Zostaw narzeczonego, on zasługuje na prawdziwą kobietę.

12

Odp: mam narzeczonego a kocham innego:(

Powiedz narzeczonemu. Żaden człowiek nie zasługuje na takie traktowanie. Jak Ty byś się czuła na jego miejscu? Sama wielokrotnie byłam zdradzona przez byłego męża i powiem tylko tyle, że gardzę ludźmi, którzy zdradzają. Masz faceta to trzymaj się go, nie chcesz z nim już być to go nie oszukuj tylko mu to powiedz, żeby chłopak wiedział na czym stoi.

13

Odp: mam narzeczonego a kocham innego:(
paulo71 napisał/a:

Zostaw narzeczonego, jedź do niego. Po co narzeczonemu niszczyć życie, powiedz że odchodzisz. A on sobie znajdzie nową dziewczynę. Lepiej teraz to zamknąć niż żyć w zdradzie i kłamstwie. Odwołać śluby i inne sprawy związane z tym.
Najważniejsze abyś była szczęśliwa z nowym.

Najważniejsze, aby to ON - ten jej obecny narzeczony był szczęśliwy. Ale to już raczej z inną dziewczyną... bądź nawet sam.

No, ale tak właśnie kończą tzw. "porządni, sympatyczni, wrażliwi, wartościowi" faceci. Narzeczony po prostu autorce się znudził, ot co. No fakt - nie znam jej narzeczonego, ale domniemam iż był dla niej ZA DOBRY.
Mam, nadzieję że dowie się o wszystkim jeszcze przed ślubem od innych osób - bo jakoś wątpię, aby autorka wątku mu się do tego przyznała.

14 Ostatnio edytowany przez Jenka (2014-01-16 18:52:57)

Odp: mam narzeczonego a kocham innego:(
Kleks91 napisał/a:

Skądś to znam big_smile

Powiedz mu prawde. Nie możesz przecież przysięgać gościowi wierność jak już mu rogi doprawiłaś. Może będzie lepiej z tym nowym, spróbuj. Zresztą i tak nie masz nic do stracenia, bo u swojego faceta jesteś przegrana.

A skąd wiesz czy jej nie przebaczy, wiele kobiet przebacza zdradę.

X77 napisał/a:
paulo71 napisał/a:

Zostaw narzeczonego, jedź do niego. Po co narzeczonemu niszczyć życie, powiedz że odchodzisz. A on sobie znajdzie nową dziewczynę. Lepiej teraz to zamknąć niż żyć w zdradzie i kłamstwie. Odwołać śluby i inne sprawy związane z tym.
Najważniejsze abyś była szczęśliwa z nowym.

Najważniejsze, aby to ON - ten jej obecny narzeczony był szczęśliwy. Ale to już raczej z inną dziewczyną... bądź nawet sam.

No, ale tak właśnie kończą tzw. "porządni, sympatyczni, wrażliwi, wartościowi" faceci. Narzeczony po prostu autorce się znudził, ot co. No fakt - nie znam jej narzeczonego, ale domniemam iż był dla niej ZA DOBRY.
Mam, nadzieję że dowie się o wszystkim jeszcze przed ślubem od innych osób - bo jakoś wątpię, aby autorka wątku mu się do tego przyznała.

Z tym za dobrym to chyba twój problem więc nie generalizuj, a co do przyjaźni damsko-męskiej to jak najbardziej istnieje, mam przyjaciela już 12 lat i nigdy do niczego nie doszło.
Do przyjaźni damsko męskiej trzeba po prostu dojrzeć.

15

Odp: mam narzeczonego a kocham innego:(
karinela88 napisał/a:
AnnaKa2014 napisał/a:

Zastanów sie i odpowiedz sobie na pytania : 

na ile poznałas tego nowego chłopaka?
w ile problematycznych sytuacjach sie sprawdził ?
na czym opiera sie Wasza znajomość - wyznania i przyjemne chwile czy zyciowe sytuacje ?

poznalam go na tyle dobrze ze wiem ze moge mu  zaufac a on tego nie wykorzysta on tez bardzo mi ufa i bardzo sie zaangazowal w ten zwiazek, nieplanowalismy tego no ale sie stalo to bylo silniejsze od nas. spedzilismy ze soba cudowne chwile nie chodzi tu tylko o sex, wiedzialam ze zawsze moge na niego liczyc jest bardzo opiekunczy nie raz to udowodnil zawsze jak potrzebowalam pomocy on byl obok. wiedzial o wszystkich moich problemach i staral sie mi pomoc:(

Boze widzisz i nie grzmisz!!!Polski z malej litery Anglii przez jedno i widac ze nie proznowalas w Anglii bo nawet nie zapamietalas jak sie to panstwo pisze .ale to maly szczegol .
Potwierdzilas to co mowia o kobietach jak wyjada wlasnie do Anglii do pracy .jedz za nim narzeczonemu powiedz bo jak zrobilas to juz raz to bedziesz mu rogi przyprawiala za kazdym razem .co sie dzieje ze tyle kobiet wchodzi w romanse .bardzo krzywdzisz swojego JELENIA ktory mysli ze ty jestes ta jego wybrana .ciekawe jak pojdziesz do oltarza i wypowiesz slowa przysiegi lepiej zeby cie kaszel wtedy zlapal .

16

Odp: mam narzeczonego a kocham innego:(
Jenka napisał/a:
Kleks91 napisał/a:

Skądś to znam big_smile

Powiedz mu prawde. Nie możesz przecież przysięgać gościowi wierność jak już mu rogi doprawiłaś. Może będzie lepiej z tym nowym, spróbuj. Zresztą i tak nie masz nic do stracenia, bo u swojego faceta jesteś przegrana.

A skąd wiesz czy jej nie przebaczy, wiele kobiet przebacza zdradę.

X77 napisał/a:
paulo71 napisał/a:

Zostaw narzeczonego, jedź do niego. Po co narzeczonemu niszczyć życie, powiedz że odchodzisz. A on sobie znajdzie nową dziewczynę. Lepiej teraz to zamknąć niż żyć w zdradzie i kłamstwie. Odwołać śluby i inne sprawy związane z tym.
Najważniejsze abyś była szczęśliwa z nowym.

Najważniejsze, aby to ON - ten jej obecny narzeczony był szczęśliwy. Ale to już raczej z inną dziewczyną... bądź nawet sam.

No, ale tak właśnie kończą tzw. "porządni, sympatyczni, wrażliwi, wartościowi" faceci. Narzeczony po prostu autorce się znudził, ot co. No fakt - nie znam jej narzeczonego, ale domniemam iż był dla niej ZA DOBRY.
Mam, nadzieję że dowie się o wszystkim jeszcze przed ślubem od innych osób - bo jakoś wątpię, aby autorka wątku mu się do tego przyznała.

Z tym za dobrym to chyba twój problem więc nie generalizuj, a co do przyjaźni damsko-męskiej to jak najbardziej istnieje, mam przyjaciela już 12 lat i nigdy do niczego nie doszło.
Do przyjaźni damsko męskiej trzeba po prostu dojrzeć.

swieta prawda Jenka .ja mam  przyjaciela faceta 28 lat i nawet przez mysl by mi nie przeszlo zeby mnie zaswedzialo

17

Odp: mam narzeczonego a kocham innego:(
Jenka napisał/a:
Kleks91 napisał/a:

Skądś to znam big_smile

Powiedz mu prawde. Nie możesz przecież przysięgać gościowi wierność jak już mu rogi doprawiłaś. Może będzie lepiej z tym nowym, spróbuj. Zresztą i tak nie masz nic do stracenia, bo u swojego faceta jesteś przegrana.

A skąd wiesz czy jej nie przebaczy, wiele kobiet przebacza zdradę.

Narzeczony to jest FACET a nie kobieta!

Nie ma to jak sugerowanie się wieloma kobietami co do zachowania faceta.
Wątpię aby facet wybaczył zdradę. A już na bank nie będzie mógł żyć z taką kobietą, która zdradziła.

Jenka napisał/a:

Z tym za dobrym to chyba twój problem więc nie generalizuj

Nie trzeba nawet generalizować - wystarczą obserwacje. Wiele sytuacji i faktów mówią same za siebie. To jest nawet tak znane, że na tej postawie powstało już kilka dość znanych powiedzeń.
A już na pewno sytuacja autorki wątku pokazuje to jak na dłoni.

----------
No i przyłączam się do tego co napisała myszka50 nt. autorki.

A przyjaźń damsko-męska to nawet jeśli istnieje - to jest to prawdziwa rzadkość chociaż... napisałem "pomiędzy bratem i siostrą", więc należy to zrozumieć jak dosłownie jak i w przenośni.

No i od razu tak dla jasności: Tzw. "FriendZone" ma z przyjaźnią tyle wspólnego, co lew z wegetarianizmem.

18

Odp: mam narzeczonego a kocham innego:(
zwykły facet napisał/a:
karinela88 napisał/a:

łatwo powiedziec przyznaj sie do zdrady niewiem czy mam w sobie tyle odwagi zeby sie mu do tego przyznac:( wiem ze teraz to za późno na takie zale moglam myslec wczesniej co robilam ale to bylo silniejsze odemnie nie umialam nad tym zapanowac:(

Miałaś odwagę przyprawić mu poroże to miej odwagę się przyznać.

Boze on sie nie zmiesci we futryne wlasnych drzwi ;-)

19

Odp: mam narzeczonego a kocham innego:(

Skoro podjelas decyzje o sypianiu z 23-latkiem (na bank jest dojrzaly emocjonalnie....) mimo tego ze jestes zareczona, to w zasadzie sprawa jest jasna. Zakonczylas juz Swoj poprzedni zwiazek - to juz tylko kwestia czasu jak to sie skonczy - czy Ty bedziesz to ukrywac i rozsypiesz sie psychicznie i zniszczysz zycie drugiemu czlowiekowi.  Lepiej miej na tyle szacunku do niego po 6 latach i powiedz co zrobilas - sam odejdzie....

Skad sie takie kobiety biora jak Ty, pojecia nie mam. Dojrzyj emocjonalnie i wtedy szukaj powaznego zwiazku, tymczasem lec szalec z malolatem, i zobacz gdzie bedziesz z Nim za kolejne 6 lat.....

20

Odp: mam narzeczonego a kocham innego:(
karinela88 napisał/a:

łatwo powiedziec przyznaj sie do zdrady niewiem czy mam w sobie tyle odwagi zeby sie mu do tego przyznac:( wiem ze teraz to za późno na takie zale moglam myslec wczesniej co robilam ale to bylo silniejsze odemnie nie umialam nad tym zapanowac:(

Tak samo łatwo się przyznać, jak łatwo pójść do łóżka z kimś innym i zdradzić narzeczonego, któremu obiecywało się pewnie nie raz że "tylko on".

Jeśli nie zamierzasz zakończyć swojej nowej znajomości, to nie masz wyjścia. Musisz powiedzieć swojemu facetowi, bo prędzej czy później i tak się wyda i będzie tylko większe rozczarowanie.

Co do "przyzwyczajenia", to do każdego faceta po 6 latach się przyzwyczaisz. Do tego "nowego i świeżego" też. Musisz się z tym pogodzić, że "nastoletnia miłość" nie trwa wiecznie. Miłość ewoluuje. Może być równie dobrze, ale gdy oboje partnerów się stara (zrób sobie rachunek sumienia, ile z tego "przyzwyczajenia" to Twoja wina).

Jedno jest pewne, ten ślub nie powinien się odbyć za 1,5 roku, bo Ty raczej nie będziesz w nim szczęśliwa, skoro już teraz zdradzasz (nie wspominając o Twoim narzeczonym).

21

Odp: mam narzeczonego a kocham innego:(
facet_84 napisał/a:

Skoro podjelas decyzje o sypianiu z 23-latkiem (na bank jest dojrzaly emocjonalnie....) mimo tego ze jestes zareczona, to w zasadzie sprawa jest jasna. Zakonczylas juz Swoj poprzedni zwiazek - to juz tylko kwestia czasu jak to sie skonczy - czy Ty bedziesz to ukrywac i rozsypiesz sie psychicznie i zniszczysz zycie drugiemu czlowiekowi.  Lepiej miej na tyle szacunku do niego po 6 latach i powiedz co zrobilas - sam odejdzie....

Skad sie takie kobiety biora jak Ty, pojecia nie mam. Dojrzyj emocjonalnie i wtedy szukaj powaznego zwiazku, tymczasem lec szalec z malolatem, i zobacz gdzie bedziesz z Nim za kolejne 6 lat.....

Ona sie rozsypie?taka to 5 wykonczy.wstydze sie ze sa takie baby ze nie licza sie z uczuciami drugiego czlowieka.zeby zaczac drugi zwiazek trzeba zakonczyc pierwszy .to powinno byc tak jasne jak slonce.nie wyobrazam sobie zeby ze swojego dupska robic sobie szambo.tak naprawde to panoenka zyje w trojkacie chyba ze narzeczony ma szlaban na wyrko.A po drugie niech zajdzie w ciaze skad bedzie wiedziec z ktorym????szok!!!!nastepnie jej malolat moze takich jak ona ma wiecej niech zlapie chorobe ktora w ramach milosc podaruje jej a ta w ramach msciwosc obdarzy choroba narzeczonego .Boze GACIE Z KLAPA DLA TAKICH NARZECZONYCH.ja bym sie wstydzila takie cos na forum napisac bo wiadomo poparcua taaaakie cosik nie ma

22

Odp: mam narzeczonego a kocham innego:(

Mi sie wydaje ze tacy ludzie jak karinela maja powazne zaburzenia psychiczne. Psychologia nazywa to Zaburzenia afektywne dwubiegunowe, leczenie bardzo glebokich kompleksow lub po prostu zwykle ku***two. Szkoda mi tego chlopaka, a ona coz pewnie dlugo nie stworzy prawdziwego i stabilnego zwiazku, jezeli wogole. Szkoda tylko tych, ktorzy nieswiadomie spotkaja "takie cos" na Swojej drodze.

Oj dziewczyno, nawet nie wiesz co narobilas, moze uswiadomisz sobie za kilka lat, albo po porzadnej terapii...jak zepsuta jestes.
A pamietaj

What comes around goes around

23

Odp: mam narzeczonego a kocham innego:(
myszka50 napisał/a:
facet_84 napisał/a:

Skoro podjelas decyzje o sypianiu z 23-latkiem (na bank jest dojrzaly emocjonalnie....) mimo tego ze jestes zareczona, to w zasadzie sprawa jest jasna. Zakonczylas juz Swoj poprzedni zwiazek - to juz tylko kwestia czasu jak to sie skonczy - czy Ty bedziesz to ukrywac i rozsypiesz sie psychicznie i zniszczysz zycie drugiemu czlowiekowi.  Lepiej miej na tyle szacunku do niego po 6 latach i powiedz co zrobilas - sam odejdzie....

Skad sie takie kobiety biora jak Ty, pojecia nie mam. Dojrzyj emocjonalnie i wtedy szukaj powaznego zwiazku, tymczasem lec szalec z malolatem, i zobacz gdzie bedziesz z Nim za kolejne 6 lat.....

Ona sie rozsypie?taka to 5 wykonczy.wstydze sie ze sa takie baby ze nie licza sie z uczuciami drugiego czlowieka.zeby zaczac drugi zwiazek trzeba zakonczyc pierwszy .to powinno byc tak jasne jak slonce.nie wyobrazam sobie zeby ze swojego dupska robic sobie szambo.tak naprawde to panoenka zyje w trojkacie chyba ze narzeczony ma szlaban na wyrko.A po drugie niech zajdzie w ciaze skad bedzie wiedziec z ktorym????szok!!!!nastepnie jej malolat moze takich jak ona ma wiecej niech zlapie chorobe ktora w ramach milosc podaruje jej a ta w ramach msciwosc obdarzy choroba narzeczonego .Boze GACIE Z KLAPA DLA TAKICH NARZECZONYCH.ja bym sie wstydzila takie cos na forum napisac bo wiadomo poparcua taaaakie cosik nie ma

napewno nie szukam poparcia bo wiem ze go nie znajde sad
szukam porady osoby ktora byla lub jest w podobnej sytuacji:( tylko tyle myszka50 nie oceniaj ludzi po jednym incydencie to ze raz zdradzilam nie oznacza ze bede dalej zdradzala.

24

Odp: mam narzeczonego a kocham innego:(
karinela88 napisał/a:
myszka50 napisał/a:
facet_84 napisał/a:

Skoro podjelas decyzje o sypianiu z 23-latkiem (na bank jest dojrzaly emocjonalnie....) mimo tego ze jestes zareczona, to w zasadzie sprawa jest jasna. Zakonczylas juz Swoj poprzedni zwiazek - to juz tylko kwestia czasu jak to sie skonczy - czy Ty bedziesz to ukrywac i rozsypiesz sie psychicznie i zniszczysz zycie drugiemu czlowiekowi.  Lepiej miej na tyle szacunku do niego po 6 latach i powiedz co zrobilas - sam odejdzie....

Skad sie takie kobiety biora jak Ty, pojecia nie mam. Dojrzyj emocjonalnie i wtedy szukaj powaznego zwiazku, tymczasem lec szalec z malolatem, i zobacz gdzie bedziesz z Nim za kolejne 6 lat.....

Ona sie rozsypie?taka to 5 wykonczy.wstydze sie ze sa takie baby ze nie licza sie z uczuciami drugiego czlowieka.zeby zaczac drugi zwiazek trzeba zakonczyc pierwszy .to powinno byc tak jasne jak slonce.nie wyobrazam sobie zeby ze swojego dupska robic sobie szambo.tak naprawde to panoenka zyje w trojkacie chyba ze narzeczony ma szlaban na wyrko.A po drugie niech zajdzie w ciaze skad bedzie wiedziec z ktorym????szok!!!!nastepnie jej malolat moze takich jak ona ma wiecej niech zlapie chorobe ktora w ramach milosc podaruje jej a ta w ramach msciwosc obdarzy choroba narzeczonego .Boze GACIE Z KLAPA DLA TAKICH NARZECZONYCH.ja bym sie wstydzila takie cos na forum napisac bo wiadomo poparcua taaaakie cosik nie ma

napewno nie szukam poparcia bo wiem ze go nie znajde sad
szukam porady osoby ktora byla lub jest w podobnej sytuacji:( tylko tyle myszka50 nie oceniaj ludzi po jednym incydencie to ze raz zdradzilam nie oznacza ze bede dalej zdradzala.

czytaj to co piszesz i nie staraj sie mna kierowac bo nie ja tu potrzebuje rady zyciowej .to ty szukasz tu recepty na swoje kur&two.oby tobie tak kiedys facet odplacil.rutyna przyzwyczajenie zaswedzialo biec drapaki szukalas .nie mow ze tego nie bedziesz w zyciu robic .kur&twa nie sieja sie rodzi .mykaj do swojego faceta i mu powiedz albo bez tlumaczenia zniknij .NIE MAM LITOSCI ZE SLOWAMI DLA TAKICH JAK TY .mysle ze twoj facet nie nazywa cie swoja narzeczona .on chyba nie wie jakiego zlego wyboru dokonal.jak mozna w zyciu liczyc na takie osoby jak ty ???jak u ciebie rutyna przyzwyczajenie to powod do tego by poszukac zmiany bolca.

25

Odp: mam narzeczonego a kocham innego:(

Wiesz co myszka50? W żaden sposób nie chcę tu bronić autorki i oczywiście zgadzam się z ogólną opinią, że to co zrobiła i nadal robi swojemu narzeczonemu jest delikatnie mówiąc niesprawiedliwe. Ale Ty to chyba już przesadzasz co? Nie masz litości w dobieraniu słów dla takich osób, szkoda, że nie masz też kultury. Czytam już jakiś czas Twoje wypowiedzi w różnych watkach i dochodzę do wniosku, że nie masz 50 lat. Osoba tak dojrzała musi jednak sobą coś reprezentować.

Twoje wypowiedzi w tym wątku raczej nie wnoszą nic specjalnego. A to, że pouczasz innych odnośnie pisowni to już jakaś kpina. Może najpierw warto by było spojrzeć na siebie.

26 Ostatnio edytowany przez myszka50 (2014-01-17 10:46:52)

Odp: mam narzeczonego a kocham innego:(
troublemaker napisał/a:

Wiesz co myszka50? W żaden sposób nie chcę tu bronić autorki i oczywiście zgadzam się z ogólną opinią, że to co zrobiła i nadal robi swojemu narzeczonemu jest delikatnie mówiąc niesprawiedliwe. Ale Ty to chyba już przesadzasz co? Nie masz litości w dobieraniu słów dla takich osób, szkoda, że nie masz też kultury. Czytam już jakiś czas Twoje wypowiedzi w różnych watkach i dochodzę do wniosku, że nie masz 50 lat. Osoba tak dojrzała musi jednak sobą coś reprezentować.

Twoje wypowiedzi w tym wątku raczej nie wnoszą nic specjalnego. A to, że pouczasz innych odnośnie pisowni to już jakaś kpina. Może najpierw warto by było spojrzeć na siebie.

nie patrz na wiek .czlowiek cale zycie jest i tak glupi .dlaczego mam komus przyklaskiwac??piszac post taki trzeba sie liczyc z krytyka badz przyklasknieciem.w/g mnie mimo twojego  protestu nadal uwazam jak wyzej napisalam .juz gdzies pisalam ze 50 oznacza miliony na koncie .
Czy uwazasz ze wiele wiecej wnioslas do tego postu zajmujac sie moim tylkiem?ja nie potrzebuje pomocy wiec zajmij sie tymi co o nia prosza .zauwazylam po twoich postach ze nie tylko mi probujesz zagladac w metryke .to takie nie kulturalne.no nie?!?!?kazdy ma cos!?!?!
Troche bez uzasadnienia jest twoje pisanie ze nie licze sie ze slowami-NO JAK UWAZNIE CZYTALAS TO JA TO WYRAZNIE NAPISALAM !wiec w czym problem?nic nowego nie stwierdzilas .

27

Odp: mam narzeczonego a kocham innego:(
karinela88 napisał/a:

łatwo powiedziec przyznaj sie do zdrady niewiem czy mam w sobie tyle odwagi zeby sie mu do tego przyznac:( wiem ze teraz to za późno na takie zale moglam myslec wczesniej co robilam ale to bylo silniejsze odemnie nie umialam nad tym zapanowac:(

Nasuwa mi sie takie pytanie . Jak ty sie zachowujesz teraz w stosunku do swojego obecnego narzeczonego ?? Mowisz ze go kochasz ze tylko on sie liczy w twoim życiu , ze tęskniłaś ?, sprawiasz pozory ze wszystko jest super ??

28

Odp: mam narzeczonego a kocham innego:(

nie będę tu robić off topa.


Autorko, piszesz, że nie masz odwagi przyznać się do zdrady....dlaczego? Co takiego może się stać jak ją wyznasz? Najgorsze co Cię może spotkać to rozstanie z mężczyzną, którego i tak prawdopodobnie nie kochasz....Jasne, będziesz musiała zacząć wszystko od nowa, a zmiany rzadko kogo napawają optymizmem, ale czy to nie lepsze niż takie życie? Życie z poczuciem winy, życie z tajemnicą, życie z tęsknotą i myślą co by było gdyby....

Myślę że powinnaś dla swojego dobra ponieść konsekwencje swoich czynów.

29 Ostatnio edytowany przez LadyAnette (2014-01-17 11:04:59)

Odp: mam narzeczonego a kocham innego:(
troublemaker napisał/a:

Wiesz co myszka50? W żaden sposób nie chcę tu bronić autorki i oczywiście zgadzam się z ogólną opinią, że to co zrobiła i nadal robi swojemu narzeczonemu jest delikatnie mówiąc niesprawiedliwe. Ale Ty to chyba już przesadzasz co? Nie masz litości w dobieraniu słów dla takich osób, szkoda, że nie masz też kultury. Czytam już jakiś czas Twoje wypowiedzi w różnych watkach i dochodzę do wniosku, że nie masz 50 lat. Osoba tak dojrzała musi jednak sobą coś reprezentować.

Twoje wypowiedzi w tym wątku raczej nie wnoszą nic specjalnego. A to, że pouczasz innych odnośnie pisowni to już jakaś kpina. Może najpierw warto by było spojrzeć na siebie.

Popieram w 100 % !

A co do autorki watku to powinnas sie przyznac. Tak jak napisala dziewczyna wyzej, Ty juz prawdopodobnie nie kochasz swojego narzeczonego, jest Ci z nim dobrze/wygodnie pewnie z jakis wzgledow ale nie bedziesz z nim szczesliwa. Pozwol mu ulozyc sobie zycie jeszcze raz chociaz to pewnie nie bedzie latwe. Zdrada nigdy nie jest latwa do przyjecia i przezycia. Sama bylam zdradzona. To nic dobrego.  Uzylabym tu mocniejszych slow ale to noe na tym rzecz polega. Takze jak najszybciej powiedz narzeczonemu o zdradzie, rozstaniecie sie i kazdy z Was ulozy sobie zycie, no z tym, ze jemu bedzie ciezej...

30

Odp: mam narzeczonego a kocham innego:(

Czy z narzeczonym chcesz spędzić resztę życia? Dobrze się Wam układa? Jeśli tak to nie komplikuj sprawy, bo z nowym gościem nie wiadomo czy się Wam ułoży, bo nawet nie daliście rady ze sobą żyć. Cóż to jest 8 miesięcy... prawie nic. Nie znasz jego charakteru, zachowania, nie przeszłaś z nim problemów.

31

Odp: mam narzeczonego a kocham innego:(
ryba81 napisał/a:
karinela88 napisał/a:

łatwo powiedziec przyznaj sie do zdrady niewiem czy mam w sobie tyle odwagi zeby sie mu do tego przyznac:( wiem ze teraz to za późno na takie zale moglam myslec wczesniej co robilam ale to bylo silniejsze odemnie nie umialam nad tym zapanowac:(

Nasuwa mi sie takie pytanie . Jak ty sie zachowujesz teraz w stosunku do swojego obecnego narzeczonego ?? Mowisz ze go kochasz ze tylko on sie liczy w twoim życiu , ze tęskniłaś ?, sprawiasz pozory ze wszystko jest super ??

O to samo miałam zapytać.
czy po upojnych chwilach z kochankiem, dalej sypiasz z narzeczonym (który dopóki nie wie o zdradzie, nadal narzeczonym jest) ??
Niedobrze mi się trochę zrobiło... hmm

32

Odp: mam narzeczonego a kocham innego:(
karinela88 napisał/a:

jestem teraz w takiej rozterce niewiem co mam robic z moim narzeczonym dobrze sie nam układa ale zastanawiam sie czy to nie jest juz przyzwyczajenie.

Czy oby na pewno? Nie może się dobrze układać kiedy jedna ze stron żyje w kłamstwie. Do tego Ty wcale nie żałujesz.

Uważam jak Wielokropek, ślubu z narzeczonym brać z pewnością nie powinnaś.

Widocznie to nie jest ten mężczyzna , przy którym nawet z przyzwyczajenia nie przyjdzie Ci na myśl zdrada.

33

Odp: mam narzeczonego a kocham innego:(
troublemaker napisał/a:

nie będę tu robić off topa.
.

Better to keep quiet!

34

Odp: mam narzeczonego a kocham innego:(

Myślisz że kto Ci da tu złotą radę?  Powiedz narzeczonemu co zrobiłaś i sam Ci powie co będzie najlepsze w tym  przypadku.   
      Ciekawa jestem czy tak w każdej sytuacji go widziałas...jakieś problemy,jakieś kłótnie czy coś w tym stylu??      8 miesięcy w stosunku do 6 lat to spora różnica by kogoś poznać i chcieć z nim być.       Oczywiście teraz może być bajkowo,ale może przyjść chwila że zaczniesz żałować wyboru.     

Dorobiłaś już rogi obecnemu chłopakowi to powiedz mu o tym i oczekuj cudownego życia z tym małopoznanym.    Żałosne są takie zagrania za plecami kogoś kto kocha.

35 Ostatnio edytowany przez myszka50 (2014-01-17 12:05:53)

Odp: mam narzeczonego a kocham innego:(
zwykły facet napisał/a:
karinela88 napisał/a:

niewiem co mam robic

Może już nic nie rób bo wystarczająco narobiłaś bałaganu. Powiedz narzeczonemu, że przyprawiłaś mu rogi to podejmie decyzje za ciebie. Nie będziesz się musiała zastanawiać co dalej.

Autorko tu facet dal ci idealna odpowiedz .
Po drugie sa pewne zasady wspolzycia spolecznego a mianowicie jak sie ma meza czy narzeczonego to sie nie zdradza i wtedy zycie jest proste .(mysle ze tak ladnie napisalam ze co niektorym sie spodoba,slowa wazylam)

36

Odp: mam narzeczonego a kocham innego:(
karinela88 napisał/a:

napewno nie szukam poparcia bo wiem ze go nie znajde sad (...)

Nie rozumiem, o jakim poparciu myślałaś. Dla zdrady? Dla oszukiwania?
Sporo dostałaś tutaj porad, sporo opinii różnych osób na temat tego, co zrobiłaś i robisz oraz sporo rozwiązań Twej sytuacji.

Masz do wyboru kilka dróg (nie mnie wyrokować, która jest dla Ciebie najlepszą):
1. poinformować narzeczonego o zdradzie
2. nie informować narzeczonego o zdradzie
Jeśli poinformujesz narzeczonego, to on podejmie decyzję o planowaniu przyszłości z Tobą, może chcieć dalej być z Tobą, może zerwać i narzeczeństwo, i znajomość. Możesz też, po informacji o zdradzie i kochaniu innego, Ty podjąć decyzję o zakończeniu z nim związku i dalej być z tym, którego kochasz.

Gdy nie powiesz narzeczonemu prawdy, wyjść też jest kilka. Możesz dalej być z nim, ale zakończyć kontakty z tym drugim. Możesz dalej zdradzać narzeczonego.

I ostatnie rozwiązanie: rozstanie z obydwoma.


Zdradziłaś, bo tak zdecydowałaś. I Ty zdecydujesz, czy zrobisz to kolejny raz (niezależnie od tego kogo i z kim), czy też nie. Inne osoby mogą snuć różne scenariusze.

37

Odp: mam narzeczonego a kocham innego:(
myszka50 napisał/a:

Po drugie sa pewne zasady wspolzycia spolecznego a mianowicie jak sie ma meza czy narzeczonego to sie nie zdradza i wtedy zycie jest proste .(mysle ze tak ladnie napisalam ze co niektorym sie spodoba,slowa wazylam)

Jaka szkoda, że jedyne mądre słowa jakie piszesz nie należą do Ciebie.
Rada prawie słowo w słowo skopiowana z wypowiedzi Catwoman z innego wątku.




Autorko decyzja/sytuacja nie jest prosta ale to Ty sama się przed nią postawiłaś. Nikt cię do niczego nie zmuszał. Na prawdę nie ma takiego wyjścia, w którym nie ponosiłabyś konsekwencji swoich czynów w taki czy inny sposób. Teraz musisz się zdecydować, z którymi konsekwencjami wolisz żyć.

38

Odp: mam narzeczonego a kocham innego:(
myszka50 napisał/a:
zwykły facet napisał/a:
karinela88 napisał/a:

łatwo powiedziec przyznaj sie do zdrady niewiem czy mam w sobie tyle odwagi zeby sie mu do tego przyznac:( wiem ze teraz to za późno na takie zale moglam myslec wczesniej co robilam ale to bylo silniejsze odemnie nie umialam nad tym zapanowac:(

Miałaś odwagę przyprawić mu poroże to miej odwagę się przyznać.

Boze on sie nie zmiesci we futryne wlasnych drzwi ;-)

Zawsze jest nadzieja, że ma dom z dużym tarasem co za tym idzie duże drzwi balkonowe smile.

39

Odp: mam narzeczonego a kocham innego:(

Krótko do autorki.
Chciałabyś być tak okłamywana przez swojego narzeczonego? Postaw się na Jego miejscu, jeśli On Cię kocha a Ty go zdradzasz i okłamujesz to przestań chłopakowi dupę zawracać swoją osobą i odejdź od niego.A jeśli nie potrafisz się przyznać do zdrady to odejdź bez słowa jak tchórz.

Zgadzam się ze słowami faceta_84,Twój kochanek ( bo inaczej nie mogę go nazwać), na pewno jest dojrzały emocjonalnie...i z nim nigdy nie poznasz uczucia " przyzwyczajenia"...
Powodzenia.

40

Odp: mam narzeczonego a kocham innego:(

Temat wzbudza emocje, ale nie jest to usprawiedliwienie dla osobistych wycieczek. Proszę o panowanie i nad swymi emocjami, i nad językiem oraz powrót do jasno sprecyzowanego tematu.

41 Ostatnio edytowany przez Jenka (2014-01-17 17:41:53)

Odp: mam narzeczonego a kocham innego:(
X77 napisał/a:
Jenka napisał/a:
Kleks91 napisał/a:

Skądś to znam big_smile

Powiedz mu prawde. Nie możesz przecież przysięgać gościowi wierność jak już mu rogi doprawiłaś. Może będzie lepiej z tym nowym, spróbuj. Zresztą i tak nie masz nic do stracenia, bo u swojego faceta jesteś przegrana.

A skąd wiesz czy jej nie przebaczy, wiele kobiet przebacza zdradę.

Narzeczony to jest FACET a nie kobieta!

Nie ma to jak sugerowanie się wieloma kobietami co do zachowania faceta.
Wątpię aby facet wybaczył zdradę. A już na bank nie będzie mógł żyć z taką kobietą, która zdradziła.

Wiem że ta kobieta zachowała sie po k.....ku ale to nie jest do końca prawda jest równouprawnienie a presja znajomych decyduje o tym jak się zachowa oraz porady kolegów.
Sama widziałam jak facet chciał wybaczyć to rzuciła się zgraja doradców co lepsze ci sami doradcy uważali że seks z prostytutką to nie zdrada.
I jeszcze jedno czy to facet który ryczy i tarza się na kolanach jak kobieta odkrywa zdradę bo tak zachowuje się 90% facetów gdy zdradzają, chyba takie zachowanie nie przystoi facetom smile
Jak widzisz różnie bywa ja generalnie jest przeciwna wybaczaniu zdrady ale także generalizowaniom.

42

Odp: mam narzeczonego a kocham innego:(
karinela88 napisał/a:

łatwo powiedziec przyznaj sie do zdrady niewiem czy mam w sobie tyle odwagi zeby sie mu do tego przyznac:( wiem ze teraz to za późno na takie zale moglam myslec wczesniej co robilam ale to bylo silniejsze odemnie nie umialam nad tym zapanowac:(

Odwagę by się przyznać to Ty na pewno masz skoro nie zawahałaś się przed niejednokrotną zdradą, tylko trzymasz jeszcze miejsce dla bezpieczeństwa. Nie wiadomo co zrobić, a jak kochanek się nie sprawdzi, jak stracę jedno a drugie się nie uda ;-(

43

Odp: mam narzeczonego a kocham innego:(

No cóż. Zdradziłaś swojego narzeczonego i nie ma tutaj powodów do dumy o czym sama doskonale wiesz. Złamałaś chłopakowi serce o czym jeszcze nie wie ale powinien wiedzieć i to nie ulega wątpliwości. Bedziesz z kimś kogo nie kochasz? to nie ma sensu. Odejdź od narzeczonego i daj mu szansę na poukładanie sobie życia z kimś innym. Odejdź do tego na którym Tobie zależy. Czy to dobra decyzja czas pokaże...

Posty [ 44 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » mam narzeczonego a kocham innego:(

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026