netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czuję się oszukana

20 odpowiedzi3 858 wyświetleńzałożony przez Bernadetta87, 24.10.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czuję się oszukana

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1

Temat: Czuję się oszukana

Mój chłopak obiecał, że zrobi coś dla mnie, a mianowicie rzuci palenie, kupiłam Mu tabletki , które miały Mu w tym pomóc, brał je i rzekomo pomogły. Mówił, że nie pali a ja mu wierzyłam. Aż tu dziś brat mi mówi, że widział fajki u niego w kieszonce, bo był w odwiedzinach w szpitalu. Ja nie mogłam jechać bo jestem chora. Pewnie przede mną by je ukrył. Ufałam mu, nigdy nie dał mi powodu do podejrzeń. Teraz nie wiem jak zareagować, nie wsypę brata ale muszę mu powiedzieć, podpytać czy na pewno nie pali? bo mam zle przeczucia/czuje się oszukana, ufałam mu sad(((może on we wszystkim kłamie, eh faceci, co ja mam robic?

2

Odp: Czuję się oszukana

Jestem załamana, zła na niego.nie wiem czy będę w stanie mu kiedykolwiek po tym wszystkim zaufać. Rozumiem, że nudzi mu się w szpitalu, stresował się, ale przecież mówił że nie pali od dawna, to był prezent na rocznicę sad((((

3

Odp: Czuję się oszukana

Ja miałam trochę inny problem. Mój facet rzucił dla mnie, ale po 9 miesiącach wrócił. Prosiłam go by znów rzucił, jednak tym razem coś nie poszło. W moim przypadku on mi otwarcie powiedział że tak, pali. Zawsze był szczery. Nie okłamywał mnie, jednak mnie papierosy bardzo przeszkadzają. Raz mi sam powiedział że muszę go trochę przymusić bo sam będzie kombinował. Niestety wyszło wszystko tragicznie. On brał jakieś tabletki, czytał książkę, nawet chciał iść na hipnozę. Niestety nim się o tym dowiedziałam, rozstaliśmy się. Powiem Ci z doświadczenia że nie warto w tej sprawie naciskać. Ja straciłam wspaniałego mężczyznę i żałuję okropnie sad.

4

Odp: Czuję się oszukana
agusia587 napisał/a:

Ja miałam trochę inny problem. Mój facet rzucił dla mnie, ale po 9 miesiącach wrócił. Prosiłam go by znów rzucił, jednak tym razem coś nie poszło. W moim przypadku on mi otwarcie powiedział że tak, pali. Zawsze był szczery. Nie okłamywał mnie, jednak mnie papierosy bardzo przeszkadzają. Raz mi sam powiedział że muszę go trochę przymusić bo sam będzie kombinował. Niestety wyszło wszystko tragicznie. On brał jakieś tabletki, czytał książkę, nawet chciał iść na hipnozę. Niestety nim się o tym dowiedziałam, rozstaliśmy się. Powiem Ci z doświadczenia że nie warto w tej sprawie naciskać. Ja straciłam wspaniałego mężczyznę i żałuję okropnie sad.

Agusia dzięki, czyli przez te fajki się głównie rozstaliście? no ale widzisz on utrzymuje wersję że nie pali :(to jest najgorsze, ukrywa, a kłamstwo jak to zwykle bywa wyszło, to co ja mam robić,przemilczeć to? nie mam sił, czuę się jakby ktoś mi wbił sztylet w plecy, zdradził, a ufałam

5

Odp: Czuję się oszukana

Wiesz, to było tak. Od roku walczyłam by rzucił, prosiłam, błagałam,było wiele rozmów na ten temat. On miał swoje stresy i jakoś nie potrafił z tym skończyć. Ja nie sądziłam że jest tym tak zmęczony, zawsze mu to wypominałam, często o to się kłóciliśmy, mówi że z czasem poczuł iż go nie akceptuje, że mnie unieszczęśliwia, ciężko mu z tym było. Przyszedł czas iż powiedziałam w kłótni o parę słów za dużo. A mianowicie że jak pali to nie chce go znać, że ma się odezwać jak rzuci bo mnie też męczą te kłótnie. Potem pojechał na urlop, gdy wrócił chciałam się pogodzić niestety on już nie chciał. Powiedział że poznał kogoś kto go akceptuje takim jaki jest, że mu o to nie robi awantury. Jak mówiłam wcześniej po czasie dowiedziałam się od kilku osób że przez ostatni miesiąc bardzo się starał, a ja go nie doceniłam tylko krytykowałam. Zdał sobie sprawę że nie jest w stanie znów tego rzucić. Dlatego jeśli to tylko Twój kaprys i kochasz go to bądź ostrożna.

6

Odp: Czuję się oszukana

Powiedz mu, że chciałabyś, aby rzucił, ale jednak ważniejsza jest dla ciebie szczerość. Wolisz wiedzieć, że pali niż być okłamywaną.

7 Ostatnio edytowany przez adiafora (2015-10-24 16:10:51)

Odp: Czuję się oszukana

spokojnie, nie rwij jeszcze wlosow z glowy. To, ze on ma przy sobie fajki, nie znaczy od razu, ze pali. Ja po rzucenu palenia jeszcze pol roku nosilam choc nigdy nie zapalilam.
Gdyby palil chyba bys wyczula, trudno zamaskowac specyficzny zapaszek fajek, nos niepalacego wyniucha ten smrodek. No chyba, ze macie rzadki kontakt.
Jesli jednak wrocil do palenia to coz. Ma slaba wole, nihil novi, wiekszosc boryka sie z tym problemem.
Ty jednak masz pretensje bardziej nie o to, ze pali a ze Cie oszukuje. Oszukiwac innych jest nieladnie, ale czasem nie robi sie tego z premedytacji, wyrachowania tylko z innych pobudek. Moze jest mu wstyd, ze Cie zawiodl i zwyczajnie nie ma odwagi spojrzec Ci w twarz i powiedziec prawde, ze jest mieczakiem. Przeciez tak w niego wierzysz i jestes z niego taka dumna...

Nie wiem w jakich okolicznosciach Ci obiecywal, ze rzuci, czy to byla jego niewymuszona przez Ciebie, szczera swiadoma decyzja, czy ugial sie pod Twoimi oczekiwaniami albo prosbami.
Tak czy siak zawsze lepiej nie obiecywac i nie zawiesc, Lepiej powiedzic "postaram sie" i sprawic niespodzianke, gdy sie uda. Ale coz, gdyby zycie bylo takie proste i latwe to mielibysmy raj na ziemi :-)

8

Odp: Czuję się oszukana

Powiedz mu że jeśli będzie się z tym ukrywał to tylko pogorszy sprawę, z czasem zaczniecie się od siebie oddalać. Staniecie się nie ufni. Zawsze nawet najgorsza prawda jest lepsza. Szczerość i zaufanie to podstawa. Tylko rozmową to możecie załatwić. Nigdy też nie podejmuj ważnych decyzji pod wpływem emocji czy gniewu. Powodzenia życzę smile.

9

Odp: Czuję się oszukana

Bardzo m ądre jak zwykle rady, dzięki, posprzeczaliśmy się przez tel, powiedziałam że jest mi przykro bo byłam taka dumna, ufałam , cieszyłam się, a on że nie mówił mi bo nie chciał mnie martwić. Przejął się chorobą, miał nerwy i zaczął popalać. W każdym razie powiedziałam że zle się czuję i idę do łóżka.
Czuję się zdradzona, ozukana,z jednej strony staram się go zrozumieć, z drugiej naprawdę oddaliłam się od niego, a już było tak super przez dłuższy czas. Zbliżyliśmy sie do siebie, wspieraliśmy, kocham go, a tu taka bomba. pytałam w  czym jeszcze mnie oklamal, zataił, twierdzi że w niczym , ale ja naprawdę przestałam mu ufać...co ja mam z tym wszystkim zrobić, chyba już mu nie zaufał, a uważałam go za ideał, zima dokooła nas sad

10 Ostatnio edytowany przez agusia587 (2015-10-24 18:22:55)

Odp: Czuję się oszukana

Spokojnie, prześpij się z tym, bardzo dobrze wiem jak się czujesz. Postaraj się też nie dopuszczać do sytuacji by kłócić się przez tel. To zawsze pogarsza sprawę. Łatwiej wszystko powiedzieć i wyjaśnić osobiście. Skoro nigdy Cię nie zawiódł, myślę że powinnaś mu wybaczyć (o ile jesteś w stanie). Ta sprawa nie powinna od razu was przekreślać, w życiu będziesz miała jeszcze o wiele większe problemy (oby nie). Możliwe że faktycznie się tym stresował i nie chciał Cię martwić (to go nie usprawiedliwia) ale tak bywa. To jeszcze nie jest tak wielka zbrodnia. Musisz brać pod uwagę co się aktualnie dzieje w otoczeniu bo to zawsze ma wpływ na takie sprawy. Teraz masz wrażenie że już nie zaufasz itd. jednak sądzę że to chwilowe bo jesteś tym zaskoczona i zła na tą sytuację. Kiedy emocje opadną spojrzysz na tę sprawę inaczej smile.

11

Odp: Czuję się oszukana

Nie przespałam nocy, ryczałam, do pózna pisaliśmy sms-y , bo nie byłam w stanie rozmawiać. przysięgał się, że w niczym więcej mnie nie oszukal. choroba go stresowała więc popalał, a przez jakiś okres naprawdę nie palił. Pytał czy mu wybacze, a ja na to że wybaczyc wybaczam ale nie wiem czy dam rade znow zaufac, a zwiazek bez zaufania nie ma sensu. czy dałybyscie szanse na moim miejscu/ mam mentlik, chce umrzec, ktoś bliski mnie oszukał.

12

Odp: Czuję się oszukana

myślałam że go znam, ufałam mu, byl taki opiekunczy, dobry, wczoraj powiedziałam muze nie wierze ze mnie kochal, ze moze mysli o bylej i chce wrocic, dlatego pali, nie mam sił, on zaprzecza, ale ja juz niczego nie jestem pewna.

13

Odp: Czuję się oszukana

Nie podejrzewalam go o to, boje się ze kiedys mnie zdradzi i tez oklamie, choc zapewnia ze nigdy by nie zdradzil na 100 procent ale ja nie wiem czy to prawda...nie wiem czy moge zaufac, boże jedyny co robic?

14

Odp: Czuję się oszukana

Takimi tekstami typu nie kochasz mnie, myślisz o byłej tylko sobie kopiesz dołek. Musisz się uspokoić inaczej wszystko zniszczysz. A jeśli wiesz że mu nie jesteś w stanie zaufać to odejdź. Dobrze przemyśl to wszystko.

15

Odp: Czuję się oszukana
Bernadetta87 napisał/a:

Nie podejrzewalam go o to, boje się ze kiedys mnie zdradzi i tez oklamie, choc zapewnia ze nigdy by nie zdradzil na 100 procent ale ja nie wiem czy to prawda...nie wiem czy moge zaufac, boże jedyny co robic?

Zmadrzec weszcie. Zachowujesz sie jak totalna idiotka, wkrecasz sobie bog wie co i robisz z igly widly. Wcale sie nie dziwie ze z takim Twoim podejsciem chlopak nie chce Ci nic mowic. On poopala a Ty od azu umierasz i robisz cyrk. Przejal sie choroba, wsparcia w Tobie pewno tez za duzego nie mial, co mozna wywnioskowac z Twoich wypowiedzi i zakladanych tematow. Suszysz mu glowe o wszystko . Co tu sie dziwic, ze nie wytrzymuje. Pzestan zachowywac sie jak ostatnia egoistka i zacznij go wspierac zamiast tylko wymagac, kytykowac i strzelac fochy.

16

Odp: Czuję się oszukana

Nie no, na litość boską, proszę nie naskakiwać na autorkę. To nie jest tak, że chłopak jest święty i że choroba wszystko usprawiedliwia.
Droga Berni, rozumiem, że poczułaś się zawiedziona , wcale się nie dziwię, bo też tak mam, że gdy kogoś złapę na drobnym kłamstewku zaczynam powątpiewać. Z drugiej strony widzę, że rozumiesz sytuację chłopaka, dobrze to o Tobie świadczy. Przeczekaj, uspokój się, nie podejmuj w tym stanie decyzji pochopnie. Musisz mu na spokojnie wyjaśnić, że ma Ci mówić prawdę, a nie gwiazdorzyć a po kątach popalać, bo za chwilę się dowiesz że ma na boku drugą pannę ale nie mówił Ci zebyś się nie martwiła, a przecież jest chory, ma prawo. Teraz trochę już przeginam, może to dobry facet dlatego przemyśl decyzję, bo nie ma sensu w emocjach. Porozmawiacie na spokojnie, może faktycznie w niczym innym Cię nie okłamał, jeśli jest dobry, opiekuńczy to naprawdę ważne, a z nałogami niełatwo wygrać. Uspokój się , wybacz i postaraj się na nowo zaufać, taki to jest świat męski wink on chce być właśnie taki męski, daje wsparcie kobiecie i w ogóle a w środku widzisz smile, więc nie dołujcie się wzajemnie, ratujcie związek smile Powodzenia.Ściskam Cię Berni

17

Odp: Czuję się oszukana

Autorko, jestes mało dojrzała. Jeśli bierzesz kogoś z nałogiem to musisz się pogodzić z tym, że ta osoba do tego nałogu zawsze może wrócić. To raz. A dwa chyba nie zdajesz sobie sprawy jak trudno jest nałóg rzucic. To nie jest kwestia danego słowa tylko ale ogromnej determinacji. Trzeba miec cel ku temu a takim celem nie jest narzucanie zdania przez kogos innego. I teraz wyobraz sobie i popatrz jak wy dochodzicie do wspolnego zdania albo nie dochodzicie. Gdzie jest obecny kompromis w waszym zyciu. A jesli nie odpowiada Ci cecha palenia u chlopaka to jak sie stalo ze zdecydowala sie na zwiazek z nim skoro to kryterium jest u Ciebie tak silne? Tego nie rozumiem zupelnie.

18

Odp: Czuję się oszukana

Zabranianie mu to nie jest sposób, bo jak sama widzisz będzie palił "za Twoimi plecami". Spróbuj go przekonać do rzucenia (przekonać, a nie zmusić, by obiecał, że nie będzie; rzucić palenie nie jest wcale łatwo i sama silna wola i chęć nie zawiedzenia partnerki nie wystarczy), niech on też poczuje potrzebę uwolnienia się od tego, a potem go w tym wspieraj i nie rób awantur o każdego wypalonego papierosa, bo on też będzie rozumiał, że ponosi w tym momencie klęskę i Twoje gnębienie jest zbędne, a wręcz nie wskazane- odsunie Was od siebie. Wspieraj, ale nie kontroluj.

19

Odp: Czuję się oszukana

Zgadzam się z koleżanką powyżej. U mnie właśnie tak się posypało. Długo będę mieć żal do siebie że naciskałam zamiast wspierać. On się tym w końcu zmęczy i nawet gdy będzie kochał odejdzie. Smutna prawda sad.

20

Odp: Czuję się oszukana

Macie rację, ale to nie jest tak że naciskałam, sam widział ze się martwię więc chciał zrobić prezent. Już jesteśmy w miarę pojednani, ale muszę z nim poważnie porozmawiać aby mnie nie okłamywał, bo zle to się skonczy. A co do tego że mi nie przeszkadzało, cóż sądziłam że rzuci, że zmieni prace itd, ale teraz wiem że nie da się faceta zmienić. Hmm zresztą zakochana osoba bywa zaślepiona , dopiero z czasem wychodzi. Zobaczymy jak będzie, zacznę się może modlić żeby zerwał z nałogiem, no bo cóż innego pozostanie.a wspierać myślałam  ze wspieram ale widocznie nie umiem, boję się że on to wsparcie odbierze za przyzwolenie na wszystko.ale ok, widzę że nie zmienię faceta, będę go obserwowała

21

Odp: Czuję się oszukana

Ja czekałam by rzucił rok, było wiele rozmów, proponowałam kompromisy itd. W końcu powiedział że jak to odpuszczę to on będzie kombinował, miałam go jakoś zmotywować. To śmieszne ale tak było. Gdy go przycisnęłam, fochałam o to, zarzucił mi że go nie akceptuje takim jaki jest (a nie potrafi być z kimś kto go nie akceptuje). Ciągle mi mówił że papierosy nigdy nie były ważniejsze ode mnie (ech). Także z tymi sprawami trzeba rozważnie i delikatnie.

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czuję się oszukana

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026