Witam
Jestem z mężem 12 lat a po ślubie 6 mamy dwójkę dzieci i mieszkamy u moich rodziców. Problem polega na tym ze nie mogę dogadac się z mężem bo nie wiem czego on chce. Zacznę od początku zaraz po ślubie (9 miesięcy) urodził nam się syn było fajne mąż pomagał przy dziecku był czuły kochany podczas ciąży domagal się tego i owego to ja miałam czasami dość ale było ok . chodziliśmy na spacery rozmawialiśmy było fajne. Minął rok i zaczęliśmy planować drugie dziecko długo nie mogłam zajść w ciążę ale po 4 latach udało się
i tu się zaczynają schody na początku ciąży było ok ale czasem zaczęło być coś nie tak mąż oddalił się ode mnie przestał mnie dotykać przytulać nie chciał się kochać. Pytałam co się dzieje czemu się tak zachowuje ale odpowiedź była jedna jestem zmęczony chce mi się spać bolą mnie ręce znowu się czepiasz bolało mnie to no ale... Gdy urodziłam córkę to mąż do szpitala przyjechał tylko 2 razy i to na chwilę a jak wróciłam do domu to zachowywał się tak jakby go nie było nic mi nie pomagał nie zapytał sięczy czegoś potrzebuje a byłam w kiepskiej formie gdyż byłam po cesarce mam żal do niego do tej pory
było już tak ze kazałem mu się wyprowadzić we wszystkim pomagała mi moja mama a on nic zero zainteresowania. Ile było próśb rozmów (ja mówiłam on milczał) czego tak się zachowuje aleto nic nie dało może była poprawa na miesiąc. Nie wiem o co mu chodzi on pracuje ja siedzę z dziećmi w domu ( urlop wychowawczy) wszystko robie sama to ja sprzątam to ja gotuje na zakupy chodzę ja mimo że mamy auto a mąż jak wraca z pracy to jest bardzo zmęczony kładzie się i ogląda tv. Co do dzieci to nie mogę narzekać bo przypilnuje uspi przebierze mała (roczek) ale stał się nerwowy w stosunku co do dzieci krzyczy nie wytłumaczy nie pobawi się z nimi jeżeli już to wyglupy na spacer jak weźmie to z łaski. O cokolwiek go poproszę to już ma problem ale dla swojej rodziny to czas ma. Nie pamiętam kiedy powiedziałmi jakieś mile słowo przytulił pocałował juz nie wspomnę o kochaniu bo to jest raz miesiącu a czasami nawet dłuższą przerwa. Nigdzie razem nie wychodzimy sami bo jemu się nie chce każe mi iść samej. Nie chodzimy juz na rodzinne spacery do kościoła tez chodzimy osobno kiedyś tak nie było. Nie mam juz sił go prosić bo ja mówię on milczy a żyć tak to nie jest łatwo
dodam że jestem osobą przy kości zawsze taka byłam nie zmieniłam się z wyglądu. O co mu chodzi czego on w ogóle chce? Proszę o porady i dziękuję
Podobne tematy
Nie sadze, ze on cos chce.
O nic mu tez nie chodzi...
po prostu jako kobieta przestalas go interesowac, zdobywac nic nie musi,
rutyna, codziennosc, nuda.
Mysle, ze uczucia przygasly
i jesli nie wstrzasniesz nim, to Twoje rozmowy pozostana dla niego marudzeniem,
ktore jednym uchem bedzie wpadac, a drugim wylatywac
bez zadnego efektu.
Pomysl co mogla bys zrobic aby mu dalo kopa i otworzylo oczy.
Ma kochankę i tyle w temacie. Bo wszystko ma jakieś wytłumaczenie. Jego uwaga musi być gdzieś skupiona. Może to być praca, hobby lub inna kobieta.
4 2015-10-26 11:10:38 Ostatnio edytowany przez gagatka0075 (2015-10-26 11:12:25)
Na rzecz kochanki mogłoby być jeszcze kilka objawów. Warto przeanalizować, czy trzyma telefon przy sobie, później wraca, wcześniej wychodzi, itp.
A może po prostu dopadła Was rutyna, nie ma między Wami czułości, flirtu, rozmawiacie tylko o dzieciach, zakupach. Może on ma jakieś problemy w pracy. Chyba tylko szczera, spokojna rozmowa może coś wyjaśni, bez pretensji, nerwów, stanowczo, ale nie ostro.
Piszesz, że nie przytula, nie caluje. A Ty? Czy go przytulasz, całujesz? Bo nie ma znaczenia, kto zaczyna, ważne by było ciepło między Wami, troska, wzajemna dbałość. Rozumiem, że masz do niego żal o zaniedbania w trudnym czasie, ale jeśli zależy Ci na nim, to może odpuść i zachowuj się tak, jak chciałabyś, by on zachowywał się wobec Ciebie. To czasem działa, czasem nie, spróbować nie zaszkodzi.
A wyładowywaniu humorow na dzieciach, zwłaszcza niezaslużenie ( choć nawet jak rozrabiaja, to kara ma być adekwatna), powinnaś stanowczo przeciwdziałaniac.
I faktycznie bywaj sama tam gdzie chcesz, taka samodzielność Tobie zrobi dobrze, jemu może da do myślenia.
Czy ma kochankę t go nie wiem ale wychodzi wcześniej do pracy i późno czasami wraca ale taka prace ma. Oczywiście ze ja go przytulam czy dam ciumka zawsze jak wraca z pracy pytam go się jak tam w pracy ale odpowiedź brzmi: normalnie. Nie wiem jak dotrzeć do niego może trzeba psychologa? Mam go zostawić w spokoju? To trwa już ponad rok i nic nie dały żadne rozmowy i prośby ![]()
Myślę, że możesz poprosić męża o szczerą rozmowę lub napisać do niego "list", w którym napiszesz co do niego czujesz oraz tego, co "chciałabyś" i co myślisz o waszej sytuacji.
Twoja relacja z mężem prawdopodobnie nie jest najlepsza i dlatego "unika" on ciebie. Twój mąż może ma jakiś problem o którym nie chce z tobą rozmawiać by ciebie nie zranić... Również wspólne mieszkanie z twoimi rodzicami może być dla niego trudne.
Wysyłanie męża do psychologa- to twój nacisk na niego i może być odebrany jako atak z twojej strony, raczej jeżeli masz potrzebę- to sama umów się z psychoterapeutą na rozmowę.
Spróbujcie czegoś nowego bez dzieci z dala od codziennej rutyny żeby odświeżyć to wszystko. Może wtedy coś się odblokuje i wrócą fajne momenty
Ma kochankę i tyle w temacie. Bo wszystko ma jakieś wytłumaczenie. Jego uwaga musi być gdzieś skupiona. Może to być praca, hobby lub inna kobieta.
Zgadzam się z Tobą Maniek.
Tu musi być ktoś trzeci, niestety.
może wypalenie zawodowe , wtedy mu się niczego nie chce ?