Mam 21 lat i w dalszym ciągu nie wiem co mnie pociąga. Nie czuję się ani homo ani hetero. W klubach mam duże powodzenie u facetów, ale nie czuję jakiś motyli w brzuchu, kiedy z którymś tańczę. Po powrocie do domu nawet nie myślę o tym. Jestem pozbawiona jakichkolwiek emocji. Moje koleżanki zawsze są podekscytowane kiedy jakiś chłopak z nimi zatanczy i wgl. A ja? Nic, totalna pustka. Ostatnio zauważyłam, że kiedy jestem mocno pijana wkręca mi się nienawiść do facetów. Nie zawsze, ale bywaja takie dni. Moze to gdzieś siedzi we mnie a nawet o tym nie wiem. W moim życiu nie trafiłam na normalnego faceta. Każdy był nieodpowiedni w moim mniemaniu. I doszukiwalam się jedynie wad. Nawet nie chcialam dać mu szansy tylko od razu skreslalam go. Jednak do kobiet też nie czuję żadnego pociągu, więc co jest?
Podobne tematy
Według mnie po prostu jeszcze nie spotkałaś odpowiedniego chłopaka, kwestia czasu ![]()
Również myślę, że nadejdzie po prostu odpowiedni czas
Ja dopóki nie spotkałam swojego chłopaka też byłam raczej nastawiona na "nie". Tylko raz wcześniej się zadurzyłam, co było kompletną pomyłką. Później pewnie "uderzy" Cię to ze zdwojoną siłą
Może żaden nie podoba Ci się fizycznie, a może musisz najpierw kogoś poznać z tej intelektualnej/duchowej strony? Bywa różnie, myślę, że nie ma się czym martwić ![]()
Również się pod tym podpisuję
.
Ciężko mi znaleźć kogoś by poczuć motylki, ale wierz mi, na pewno gdzieś tam taki facet jest
. Musisz być tylko uważna i cierpliwa. Zdarzyła mi się również sytuacja iż dany mężczyzna mnie nie interesował, nie podobał się fizycznie. Jednak gdy go bliżej poznałam pokochałam, byłabym w stanie spędzić z nim resztę życia. Jeszcze raz cierpliwości i bądź spokojna
. Nic na siłę.
Nie każda się "jara" tańcem z każdym. Mam koleżanki, które się zachwycają jak byle kto z nimi zatańczy, a ja nie miałam problemu, aby odmówić lub po jednej piosence uciec. Jak spotkałam swojego pierwszego chłopaka było całkiem inaczej.
Mam 21 lat i w dalszym ciągu nie wiem co mnie pociąga. Nie czuję się ani homo ani hetero. W klubach mam duże powodzenie u facetów, ale nie czuję jakiś motyli w brzuchu, kiedy z którymś tańczę. Po powrocie do domu nawet nie myślę o tym. Jestem pozbawiona jakichkolwiek emocji. Moje koleżanki zawsze są podekscytowane kiedy jakiś chłopak z nimi zatanczy i wgl. A ja? Nic, totalna pustka. Ostatnio zauważyłam, że kiedy jestem mocno pijana wkręca mi się nienawiść do facetów. Nie zawsze, ale bywaja takie dni. Moze to gdzieś siedzi we mnie a nawet o tym nie wiem. W moim życiu nie trafiłam na normalnego faceta. Każdy był nieodpowiedni w moim mniemaniu. I doszukiwalam się jedynie wad. Nawet nie chcialam dać mu szansy tylko od razu skreslalam go. Jednak do kobiet też nie czuję żadnego pociągu, więc co jest?
Jest cos prawdopodobnie w dzieciństwie, coś czego może świadomie nie pamiętasz.
7 2015-10-26 14:37:21 Ostatnio edytowany przez adiafora (2015-10-26 14:38:11)
nie chce sie madrzyc i wyjsc na jakas stara upierdliwa ciotke, ale strasznie mnie irytuje, gdy czlowiek ma zaledwie 21 lat a pisze jak gdyby mial 40.
Kiedy Ty chcialas poznawac tych normalnych facetow i gdzie, jesli masz dopiero 21 lat? Chyba Twoje dotychczasowe zycie nie koncentrowalo sie na szukaniu facetow tylko raczej szkole. Czlowiek przechodzi w zyciu pewne etapy i nie da sie ich przeskoczyc. Ludzie czasem potrzebuja wielu lat, zeby odkryc kim sa, co ich interesuje, pociaga, czego pragna... I spotkac te odpowiednia osobe. Po prostu czas i doswiadczenie. A Ty chcialabys juz natychmiast wiedziec, czuc i miec. Troche pokory. Nie wiem skad takie cisnienie dzisiaj u mlodziezy. Stoja u progu zycia i zamiast kipiec energia, radoscia i entuzjazmem, zrzedza jak zgorzkniale matrony :-)
Alez zazdroszcze Ci tego pieknego wieku. Chcialabym miec znow 21 lat i swiat u swych stop :-)
Glowa do gory droga Justyno. Pomysl, ze wszystko co najlepsze, przed Toba. A przede wszystkim uwierz w to.