netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

czuję się oszukana...jak to zrozumieć?Facet i jego pierwsza milosc.

5 odpowiedzi6 435 wyświetleńzałożony przez ijaktuzyccholera, 02.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » czuję się oszukana...jak to zrozumieć?Facet i jego pierwsza milosc.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: czuję się oszukana...jak to zrozumieć?Facet i jego pierwsza milosc.

3 tygodnie od rozstania...bez wyjasnienia,bo 'cos sie wypalilo',bo jest'mniej szczesliwy'.Ze kocha,ale juz nie ma sil.To nie to,co kiedys.

Bylo juz ze mna lepiej-teraz zaczelo sie od nowa.W duszy wyje i mam straszna potrzebe spytac go,czy cos dla niego znaczylam...
2 lata razem.i co się dowiedziałam?Napisał do mnie wspólny znajomy,bliski kumpel exa.nie wiedział o rozstaniu,ex nikomu nie powiedzial.
uświadomiłam go w sytuacji,a on na to,ze wiedzial zawsze,ze to sie tak skonczy.ciągniety za jezyk powiedzial,
ze kiedys (w trakcie naszego związku...)moj ex stwierdzil,ze dla niego najwieksza miloscia zawsze bedzie pierwsza milosc-kobieta,ktora zdradzila go dwa razy.Raz wybaczyl.Byl z nia pol roku.Ze mna 2....Chciala do niego wrocic na początku naszej znajomości.Juz jej nie pozwolil.
Czy to mozliwe,ze bedac ze mna nadal ja kochal?Porownywal?Twierdzil,ze jest lepsza?O co  chodzi z ta pierwsza miloscia,drogie panie?Po co stworzyl ze mna szczescliwy dwuletni zwiazek wiedzac,ze nie jestem od niej lepsza?(swoja droga mi mowil,ze jestem jego miloscia.Pierwszy wyznal milosc.Twierdzil,ze chce ze mna byc zawsze.planowal przyszlosc...widzial nas  razem za 20 lat...a ją określił paroma nieładnymi słowami...)
Czy bylam tylko zabawka?Przeciez mogl pozwolic jej wrocic,skoro byla ta najwazniejsza...jednak zostal ze mna,bez wahania.A teraz ten cios...
A przy mnie mowil,ze to z nią bylo juz dawno.Ze zostaly wspomnienia i sentyment.Ze czuje sie ze mna szczesliwy,kochany.Ze  nigdy nikt tak o niego nie dbal.
Podobno jego zdanie o pierwszej milosci znali wszyscy.Tylko nie ja.Czuje sie oszukana.Gorsza.Ta gorsza kobieta mojego ex.Ta mniej kochana.Ta jego słabsza miłość.
Wykorzystana.Klin na byłą..dwuletni klin.Nie wiem co myśleć.Chcialabym,zeby mi to kiedys sam wyjasnil.Boze,zylam iluzją...nie mam juz sil na nic.Czy któraś z was znajdzie jakieś mądre słowa dla mnie?Podzieli się doświadczeniem...tak bardzo tego potrzebuję ...:(

2

Odp: czuję się oszukana...jak to zrozumieć?Facet i jego pierwsza milosc.

Nie musisz czuć się gorsza. Bo niby dlaczego? Nie uzależniaj poczucia własnej wartości od tego, kim byłaś lub nie byłaś dla ex, bo to bez sensu.
Nie wiadomo czy byłaś klinem. Może rzeczywiście na początku po prostu się w tobie zakochał. Nie wyobrażam sobie, że mógłby być z tobą przez całe dwa lata tylko z wyrachowania, żeby zapomnieć o byłej. Zresztą pomyśl, jaki z niej wredny babsztyl: dwa razy go zdradziła, a potem jeszcze chciała wrócić. Dla mnie to bezczelność.
Wiem, rozumiem, że czujesz się oszukana, jednak po prostu postaraj się nie myśleć o ex, nie rozpamiętywać tego, co się stało. Rozpamiętywanie to to samo co rozdrapywanie ran, ranisz tym jedynie samą siebie, a nie jego. Nie dobijaj siebie. Szanuj się, swoje uczucia. Zrób dla siebie coś miłego, zadbaj o siebie.
Twój ex ma problem. Jego myśli zaprząta osoba, która nie jest jego warta. Wredna baba. Ale to jego problem, jego rzecz. To nie ma nic wspólnego z tym, kim jesteś ty. Jeśli on woli zadręczać się myślą o tej babie, rozpamiętywać minione uczucie to jego sprawa. Ciężko mi sobie wyobrazić, że można przez lata kochać kogoś, kto zdradzał. I nie ma to nic wspólnego z pierwszą miłością.

3

Odp: czuję się oszukana...jak to zrozumieć?Facet i jego pierwsza milosc.

Osobiście nie demonizowałabym znaczenia tzw. "pierwszej miłości" ;-)  Oczywiście, że  w większości z nas, osiada po niej pewien sentyment, aczkolwiek nie jest to przecież, regułą...

Natomiast nie wiem dlaczego ale... zauważyłam, że kiedy mężczyźni wspominają tzw. miłość swojego życia...tę : jedyną, prawdziwą, niespełnioną, to zawsze mają na myśli kobiety przez które zostali porzuceni...  ;-) Im bardziej owa kobieta ich zgnoiła, tym poczucie straty u nich większe... wink

4

Odp: czuję się oszukana...jak to zrozumieć?Facet i jego pierwsza milosc.
Volver napisał/a:

Osobiście nie demonizowałabym znaczenia tzw. "pierwszej miłości" ;-)  Oczywiście, że  w większości z nas, osiada po niej pewien sentyment, aczkolwiek nie jest to przecież, regułą...

Natomiast nie wiem dlaczego ale... zauważyłam, że kiedy mężczyźni wspominają tzw. miłość swojego życia...tę : jedyną, prawdziwą, niespełnioną, to zawsze mają na myśli kobiety przez które zostali porzuceni...  ;-) Im bardziej owa kobieta ich zgnoiła, tym poczucie straty u nich większe... wink

bo zranila ich meskie ego..

5

Odp: czuję się oszukana...jak to zrozumieć?Facet i jego pierwsza milosc.

Nie pytaj go, czy coś dla niego znaczyłaś. To zupełnie nie ma sensu. Co zmieni taka odpowiedź? To co było między Wami to przeszłość, trzeba się od tego odciąć. Nie czas na analizowanie jego rozterek.
Nie ma sensu też pytać, kto był lepszy, Ty czy ona, chociaż po tym co napisałaś, to Ty ? ponieważ go szanowałaś i byłaś z nim szczera.
Każde rozstanie boli, niezależnie od powodu. Ludzie dużo rzeczy mówią w związku, dużo rzeczy mówią po rozstaniu. Kim naprawdę jest druga osoba, z którą żyjemy? Tego do końca nikt nie jest w stanie poznać. Człowiek to skomplikowana istota. I tak, chyba potrafi być wyrafinowana. Ale ciężko jest stwierdzić co Twojemu byłemu naprawdę po głowie chodziło. Pozostaje Ci się cieszyc,że skończyło się po 2 latach, a nie po 5 czy 15. Ludzie kończą związki z różnych powodów. Jeśli decydują się to zakończyć, myślę, że trzeba szanować ich wolę ze względu na szacunek do siebie. Bo jeśli nas kochają, to będą chcieli wrócić. A jak jeśli nie kochają, to chyba słusznie, że z nami nie są. Musisz wypłakać swoje i wracać do żywych. Powodzenia smile

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » czuję się oszukana...jak to zrozumieć?Facet i jego pierwsza milosc.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026