Trudne warunki w pracy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Trudne warunki w pracy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 ]

Temat: Trudne warunki w pracy

Witam, mam problem z ktorym tak naprawde nie wiem co zrobic. Otoz pracuje w duzej firmie produkcyjnej, gdzie robi okolo 600 osob.
Jakies 2 miesiace temu zmienilem zmiane na ktorej pracuje poniewaz pracowalem z osobami moim zdaniem patologicznymi ktorym w glowie tylko napierdzielanie sie na meczach... pseudofani pilki noznej... ich tematami byla przewaznie silownia i gdzie sie bili i z kim. Rece mi opadaly na tej zmianie i nie bylem tam zbyt lubiany, moze przez to ze nie wiedzialem o czym z nimi gadac, niestety nie moj klimat, naleze do osob raczej spokojnych. Przynajmniej spokojniejszych niz oni heh. Na nowej zmianie poznalem kolege R z ktorym pracuje na jednym stole i swietnie sie z nim dogaduje. Razem chodzimy na piwa, imprezy, no i dzisiaj jedziemy 100km na otwarcie nowego klubu pod poznaniem. Moj problem pojawil sie w zasadzie w tym tygodniu. Zaczelo sie pierw od tego ze ktos puscil plotke ze poszedlem nakablowac do brygadzistki a tak po prostu nie bylo. Poszedlem powiedziec ze nie mam towaru do wykonania zlecenia i musze go oddac, po czym jak brygadzista zaczela szukac czy rzeczywiscie tego towaru brakuje ludzie zaczeli z mojej zmiany cos pieprzyc... pozniej doszly mnie sluchy ze dwoch kolesi z ostatnich stolow spiskuja przeciw mnie i obgaduja mnie za plecami.. niby normalne ale mowia wszystkim zeby przestali sie do mnie odzwyac. Dwie osoby w tym moj kolega R stoja murem przy mnie ale reszta wiadomo... Jest nas ogolnie 9 i jak pol osob sie nie odzywa to tak troche glupio mi pozniej siedziec z nimi wszystkimi na przerwie sniadaniowej. Poczatkowo jak sie dowiedzialem kto to rozpowiada (mlody koles w wieku okolo 20lat) ja mam 25. Tak mi sie w srodku ogien zapalil ze mialem podejsc i mu jebnac ze sie  tak wyraze, no ale domyslam sie ze wtedy wylece dyscyplinarnie z pracy a niestety w okresie zimowym nic innego tak szybko nie znajde. Poza tym zarobki sa calkiem niezle. Myslalem tez nad tym aby pojsc za nim do ubikacji i tam dowiedziec sie co ma do mnie a w przypadku jak bedzie sie rzucal po prostu dac mu łomot... z drugiej strony zastanawiam sie czy sobie nie pogorsze tym sytuacji... jest we mnie sporo emocji i tak naprawde nie wiem jaka decyzje podjac.. Na przerwach jak mi dogryzaja to czasem sie nei odzywam, czasem powiem jakas cieta riposte i wszyscy nagle milkna... Tak naprawde planuje tam pracowac maksymalnie do czerwca a pozniej bede chcial poszukac sobie pracy jako zawodowy kierowca, niestety jak narazie jestem w trakcie zdawania prawka na kat. C i to jeszcze troche potrwa... Jak myslicie co zrobic z taka nieprzyjemna sytuacja? Dac sobie spokoj i smiac sie z pierdol o ktorych mowia, czy reagowac agresja? Czy moze jeszcze inaczej? Co wy o tym sadzicie? Dodam ze dziewczyny mnie lubia i ze mna najwiecej rozmawiaja w sumie tak bylo od czasow szkoly. Jakos nie umiem sie dogadywac z facetami...  a jak sie dogaduje to sa to wyjatki. Prosze was o pomoc

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Trudne warunki w pracy

Moim zdaniem zignoruj "spiskowców", jak zareagujesz agresją - obróci się to przeciwko tobie, jak będziesz tłumaczył - też ci nie uwierzą. Czas zrobi swoje, wreszcie im się znudzi. A co do tych pierwszych kolesi od meczy wink , to wcale się nie dziwię, że nie czułeś się dobrze w ich towarzystwie. Ważne, że twój kolega i dwie inne osoby stoją za tobą murem, to duże wsparcie i tego się trzymaj. A w pracy, jak to w pracy, nieraz bywają spięcia, tak to już jest - ileś tam obcych osób w jednym miejscu dzień w dzień przez wiele godzin. Nie wszyscy nadają na tych samych falach.

Czasem ratują nas prawdziwe drobiazgi : zmiana pogody, gest dziecka, filiżanka doskonałej kawy.
Jonathan Carroll "Dziecko na niebie".

Posty [ 2 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Trudne warunki w pracy

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018