netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

trzecie dziecko?

10 odpowiedzi6 475 wyświetleńzałożony przez weronikanorge, 14.10.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: trzecie dziecko?

Czesc:)
Nie wiem czy w dobrym miejscu zakladam watek, z gory wyrazam zgode na przeniesienie go w inne miejsce jesli robie balagan:) Wiec jak w tytule. Czy sa tutaj matki trojga dzieci lub osoby ktore wychowaly sie w zespole trzyosobowym?

Zawsze chcielismy miec z mezem trojke dzieci (w zasadzie to czworke ale nie usmiecha nam sie jezdzic vanem, a lubimy podrozowac duzo). Mamy trzyletnia coreczke i dwumiesiecznego synka. Ze wzgledow na moja prace najlepiej byloby miec kolejne, trzecie dziecko, po gora dwoch latach, nie chce mi sie rozpisywac dlaczego, ale kazda wieksza roznica bardzo skomplikuje mi sytuacje zawodowa. Nie chcemy tez miec trzeciego dziecka "po latach na odmlodzenie" po pierwsze nie bedzie juz czego odmladzac:) po drugie nie odpowiadaloby nam to, ze najmlodsze dziecko mocno skomplikowaloby spedzanie ciekawie czasu wolnego ze starszymi na conajmniej 3-4lata (a jestesmy aktywnymi ludzmi). Ciezko jest znalezc ciekawe zajecia dla wszystkich, gdy roznica wieku to np. 10 lat.

No i do sedna. Poniewaz musimy podjac decyzje, zaczelismy rozmawiac z roznymi ludzmi znajomymi i mniej znajomymi o tym wlasnie trzecim dziecku. Pomijajac milczeniem komentarze "po co wam trzecie?" "przeciez macie juz i chlopca i dziewczynke" padlo wiele stwierdzen, ze troje dzieci to nie jest dobry uklad w domu. Ze natura czlowieka jest taka, ze do zabawy dobiera sie w pary. Ze dwoje dzieci tworzy spojny uklad, podczas gdy trojgu ciezko sie czesto dogadac, czesto jedno z dzieci jest na uboczu np. dziewczynki bawia sie a chlopiec bawi sie sam jak jedynak i nic mu te siostry nie daja. No i generalnie ze z trojgiem dzieci jest przechlapane, bo awantury w domu beda wiecznie.

Hmmm. Nie wiem, osobiscie znamy malo rodzin z trojgiem dzieci (tak osobiscie, zeby miec mozliwosc zaobserwowania tych relacji). Maz jest jedynakiem, ja mam brata, z ktorym jestem mocno zzyta i ktorego uwielbiam, a wraz z nami chowal sie kuzyn - 80% czasu bawilismy sie cala trojka, i byly to niezapomniane zabawy - jednak, jak slusznie zauwaza maz, to nie to samo. On nie musial rywalizowac z nami o uczucia/czas rodzicow i nie byl u nas zawsze, nie dzielil z nami pokoju.

Moze rzeczywiscie z dwojka jest latwiej, ale nasze wyobrazenie o rodzinie z trojka dzieci jest takie, ze bedzie ciekawiej, weselej, oczywiscie tez trudniej, ale to jest dla nas plus:) Finanse nas nie ograniczaja, maz bardzo dobrze zarabia. Tylko jezeli ci wszyscy ludzie maja racje, i z zadowolonych dwojga dzieci bawiacych sie razem, stworze sobie z domu wielki ring? Bardzo zalezy nam na tym, zeby dzieciom bylo w swoim domu dobrze.

Czy troje dzieci to rzeczywiscie tak wiele? Czy np. 7 latka, czterolatek i dwulatek nie potrafia sie razem bawic? Czy uwazacie, ze gdyby trzecia dziecko bylo chlopcem, nasza corka moglaby nie miec sie z kim bawic, bo chlopaki szaleliby wciaz tylko samochodami? Czy ze wzgledu na dobro corki powinnismy poprzestac na dwojgu dzieci? (wiem glupio to brzmi moze ale nawet nie sadzilismy ze bedziemy sie az tak wahac i sluchac innych, czego zazwyczaj nie robimy:)) Mamy mnoooostwo watpliwosci i troche sie boje. W zasadzie tylko tego - relacji miedzy dziecmi. Masa osob mowi tez ze przy trojce jest syndrom tzw. srodkowego dziecka, ktore nie bedac ani najstarszym, ani najmlodszym, jest czesto zakompleksione i nieszczesliwe, wrecz "najmniej kochane".

Co myslicie wy?

2

Odp: trzecie dziecko?

my mamy dwie córki i chcemy trzecie dziecko. Masz u mnie wielkiego plusa, bo wreszcie ktoś, kto ma zdrowe podejście do dzieci, normalne a nie przez pryzmat pieniędzy. Ja jestem za.

3

Odp: trzecie dziecko?
facetJAKwielu napisał/a:

my mamy dwie córki i chcemy trzecie dziecko. Masz u mnie wielkiego plusa, bo wreszcie ktoś, kto ma zdrowe podejście do dzieci, normalne a nie przez pryzmat pieniędzy. Ja jestem za.

A w jakim wieku sa wasze dziewczynki? Nie macie zadnych obaw, ktore przytoczylam w poscie?:)))

4 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2015-10-14 13:46:25)

Odp: trzecie dziecko?

Witaj autorko.
Ja akurat jestem środkowa z trójki rodzeństwa. Mam dwóch braci.
Między mną a starszym bratem jest różnica dwóch lat  oraz siedem z młodszym.
Myślę, że nie ma czego się obawiać. Normalną rzeczą jest, że się dzieciaki kłócą. Czy jest ich dwójka czy piątka. Ja nie pamiętam jakiegoś "wielkiego pola bitwy" z braćmi. Żyliśmy w dobrej komitywie, pomagaliśmy mamie w opiece nad młodszym bratem. Nie czułam się gorszym dzieckiem, jako to "środkowe".
Starszy brat "torował" mi drogę w negocjacjach z rodzicami, dotyczącymi np imprez, wyjść z domu i różnych innych. On musiał pewne rzeczy wywalczyć, a ja miałam już łatwiej, bo starszy brat przetarł szlaki. No a młody to już miał sielankę smile
Zresztą do dziś wszyscy w rodzinie mówimy na niego Młody, choć już dawno trzydziestkę skończył smile

A co do zabaw dziewczynek z chłopcami. Nie ma co się obawiać, bo to jednak stereotypy, ze jak chłopak to tylko samochody, a dziewczynka to już nie. Moja córka do wczesnych lat szkolnych bawiła się wyłącznie z chłopcami, w zabawkach dominowały te "męskie", a lalek miała dwie na krzyż.
Myślę, że nie ma się czego bać smile Życzę powodzenia smile

5

Odp: trzecie dziecko?

bardczo dzieuje za twoja wypowiedz. A czy pojawienie sie po tylu latach Młodego nie spowodowalo w rodzinie "zastoju" np. nie mieliscie żalu ze nagle nie mozna jechac na narty itp. bo jest Młody i mama musi z nim byc w domu (no wiem wtedy sie na narty nie jezdzilo jak dzisiaj ale wloz w to miejsce rzeczy ktore robilo sie z rodzicami wtedy:))

a druga sprawa czy wiekszosc czasu i tak spedzalas ze starszym bratem? Bo Młody pewnie nie bawił sie z wami? Czyli Wasz rodzinny uklad wygldal troche tak ze wy bawiliscie sie razem a on byl mlodszym braciszkiem do "zabawy w bobasa" i troche jakby jedynakiem w swoich zabawach, bo najczesciej bawil sie jednak sam i interesowal innymi rzeczami niz wy starsi?

6

Odp: trzecie dziecko?

To fakt, że pojawienie się młodszego brata było dla nas dużym zaskoczeniem. Wiem, że nie był planowany, ale to mama powiedziała po latach smile
Ale powiem Ci, że bardzo się ucieszyliśmy z tego faktu. Pamiętam, że pewnego dnia, gdy robiliśmy przegląd różnych zabawek, chcąc już większość wyrzucić (tzn tych wczesno dziecięcych) mama powiedziała, że jeszcze się przydadzą te zabawki, bo będzie nowy dzidziuś. Ech pamiętam, ze serio skakaliśmy z radości smile

Absolutnie żadnego zastoju nie było smile Braciszek od samego początku brał udział we wszystkim, choć może wtedy mieliśmy mniejsze możliwości niż teraz są. Bo nawet samochodu nie mieliśmy. Ale rodzicom się chciało, młody w wózek i w autobus, czy pociąg i się jechało.

Jak młodszy się pojawił, ja miałam siedem lat, starszy brat dziewięć.  Wiadomo, ze taki maluch bawi się jednak inaczej, niż starsi. Zdarzało się, że coś popsuł, czy nabazgrał nam w zeszytach. Ale nie pamiętam jakiś większych awantur z tego powodu.
Siłą rzeczy był naszą maskotką, koleżanki które do mnie przychodziły, bardzo lubiły się z nim bawić. Teraz to trochę dla mnie niewyobrażalne, bo miałam właściwie tylko siedem lat, ale ja od początku jak się urodził,  wychodziłam z małym na spacery, mama w tym czasie robiła coś w domu. Byłam nianką trochę dla niego, ale akurat byłam na takim etapie, że bardzo mi to odpowiadało. Pieluchy zmienić, przebrać malucha, to nie był dla mnie żaden problem smile

7 Ostatnio edytowany przez grinta (2015-10-14 15:22:58)

Odp: trzecie dziecko?

Powiem tak: kieruj sie sercem a nie glowa. Ja zawsze chcialam miec przynajmniej trojke dzieci i kiedy decydowalam sie na drugie slyszalam tylko: co Ty, znow pieluchy? wrocilas do formy, teraz dziecko juz w przedszkolu, chce Ci sie? Tak, chcialo mi sie, nie wyobrazalam sobie jedynaka i pragnelam coreczki. Niestety nie moglam tego zrealizowac wczesniej jak 6 lat po narodzeniu starszego. A potem po dwoch i pol roku urodzil sie nastepny synek. Powiem tak: bardzo duzo zalezy od rodzicow jak dzieci beda ze soba sie bawic. Owszem, charakter tez ma swoj wplyw. Moja cora urodzila sie jako egoistka, pepek swiata, wszystko dla niej. I bylam bardzo zdziwiona kiedy jej postawa zmienila sie wraz z przyjsciem na swiat braciszka. Ona sie nim zajela prawie jak matka. Miala przed kim blyszczec swoja "wiedza", popisywac sie, zajmowac sie. Odciazyla mnie niesamowicie mimo swoich paru latek zycia. Dzieci byly uczone od malenkosci by sie wzajemnie pocieszac i wspierac. Dopoki nie urodzil sie najmlodszy, cora wlazila na glowe najstarszemu, potem sie to skonczylo. Co prawda cala trojka bawila sie do jakichs 11-stu lat najstarszego a potem juz mlodsi sami bo on zaczal wchodzic w swoj swiat dorastajacego chlopca. Dzisiaj pelnoletni, bardzo pomocny jest  w roznych sytuacjach kiedy trzeba tlumaczyc mlodszym,ze czegos nie wolno czy cos trzeba.Jedyny okres jego nieobecnosci z mlodszym rodzenstwem to wiek dorastania.
Mnie nardziny najmlodszego zmobilizowaly do powrotu do normalnego zycia i nie czekania kiedy dzieci dorosna. Mieszkam za granica i odkad sie urodzili , co roku jezdze z nimi do Polski samochodem 1700 km (rozdzielone na dwa dni) bez problemow. Tak wiec do dziela kochani bo taka wieksza rodzina jest cudowna i to jest najwiekszy skarb jakim mozemy cieszyc sie w zyciu smile nie sluchajcie ludzi, idzcie za glosem serca smile

8

Odp: trzecie dziecko?

Też jestem jedną z trójki rodzeństwa i to ja zawsze byłam na uboczu. Nie wiem czy można z tego robić zasadę, ale też wolałabym mieć dzieci do pary. Chociaż nie dajmy się zwariować, jeśli chcesz trójkę, to argumenty z kłótniami to za mało, by zaważyć na decyzji. Rodzeństwo w pewnym wieku i tak się będzie kłócić. My dopiero od kilku lat mamy dobry kontakt (gdzieś tak odkąd najmłodszy brat poszedł do liceum). Teraz bardzo się cieszę, że mam aż (choć dla mnie to tylko!) dwójkę rodzeństwa. Jest weselej, no i zawsze to aż o jedną bliską osobę więcej. Raz mnie odwiedza brat, raz siostra, innym razem rodzice itp. Fajnie jest. big_smile

9

Odp: trzecie dziecko?

Jeżeli sobie radzisz to dobry pomysł.powodzenia.

10

Odp: trzecie dziecko?

Hej, ja mam trójkę dzieci. 8, 7 i 3 lata. Chłopcy i  środkowa dziewczynka. Przechodziłam ogromne problemy z zazdrością u córki ale obecnie między nimi jest w porządku. Bawią się razem w chowanego, berka, ciuciubabkę itp, czasem są straszne kłótnie ale najczęściej się dogadują. Córka przy najmłodszym bardzo się usamodzielniła, opiekuje się nim, matkuje, uważam, że dzięki niemu ujawniły się jej pozytywne cechy. Nawet czyta mu książeczki. I to właśnie ona i najmłodszy brat są najlepszymi kompanami. Wcześniej myślałam, ze różnica między nimi jest za duża i że będę mieć "bliźniaków" i jedynaka. Życie pokazało inaczej. Teraz każda różnica wieku wśród rodzeństwa ma dla mnie swoje dobre i gorsze strony.

11

Odp: trzecie dziecko?
weronikanorge napisał/a:
facetJAKwielu napisał/a:

my mamy dwie córki i chcemy trzecie dziecko. Masz u mnie wielkiego plusa, bo wreszcie ktoś, kto ma zdrowe podejście do dzieci, normalne a nie przez pryzmat pieniędzy. Ja jestem za.

A w jakim wieku sa wasze dziewczynki? Nie macie zadnych obaw, ktore przytoczylam w poscie?:)))

Nie, bo kierujemy się zdrowym rozsądkiem a nie postami. Nawet Twoimi tongue Ale tak na poważnie, nie wiem skąd przychodzą ci do głowy obawy, jeżeli chcecie trzecie dziecko, bo chcecie.
Myślę, że za dużo gdybasz.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026