Tak bardzo chciałam, żeby cokolwiek zrobił. Przecież nie wymagam wiele. Chciałam jedynie, aby podszedł do mnie, złożył życzenia i poszedł w swoją stronę. Niestety marzenia są po to, aby nigdy się nie spełniły. Dlaczego w ogóle się łudzę? Jak mogę sobie wmawiać, ?że może kiedyś, coś z tego wyjdzie?. Nie wyjdzie. On nic do mnie nie czuje i nie poczuje. Oczywiście, nie powinnam się załamywać, jest tylu innych facetów? Tylko, że ja wiem, iż nie mam najmniejszej szansy na zdobycie któregokolwiek z Nich. Jestem brzydka, gruba i mam nieciekawy charakter. Uosobienie wszystkich najgorszych cech w jednym człowieku? Dlaczego wciąż wierzę, że ktoś na tym świecie jest w stanie się mną zainteresować.
Podobne tematy
Alcatraz,
jak mozesz tak o sobie mowic..wiem,ze czasami trudno uwierzyc,ze jest lepiej. Rzeczywiscie mozesz powiedziec: jestem gruba, ale brzydka to juz przesada. Kazdy ma w sobie to "coś". Nie ma brzydkich osob..jak tak bedziesz myslala, to pewnie tak bedziesz odbierana..tez to kiedys przezywalam,ale po jakims czasie zauwazylam,ze jak powoli zaczynalam wierzyc w siebie, czulam sie coraz "ladniejsza" i jak to czulam to takie sygnaly wysylalam..teraz, mimo swoich wad czuje sie w miare dobrze, mimo,ze juz z mezczyznami,ktorzy mi sie naprawde podobaja jest trudniej.. powracaja moje wczesniejsze frustracje i obawy,ale moze i to sie z czasem zmieni..mam nadzieje
Nie potrafie jednak zrozumiec stwierdzenia- "mam nieciekawy charakter". Jak mozesz tak w ogole myslec o sobie..co w nim jest takiego,ze nazywasz go nieciekawym?
Jesli masz jakies słabości, to zawsze mozesz nad nimi popracowac, ale napewno masz rownie wiele, jak nie wiecej zalet, anizeli wad.
Mozna miec trudny charakter,ale nie wiem na czym polega "nieciekawy". Kazdy ma w sobie cos ciekawego, jakies dobre i mocne strony.
Nie mysl tak o sobie, a juz na pewno nie mysl w taki sposob o swoim charakterze. Nad waga zawsze mozna popracowac, bardziej zadbac o siebie, ale charakter to charakter..tego raczej nie zmienisz, mozesz tylko przemyslec swoje zle wg Ciebie zachowanie, pomyslec jak mozna to zmienic i tyle. Kazdy ma ciekawy charakter, tak jak kazdy ma wady i zalety.
Postaraj sie zmienic nastawienie do siebie samej. Jesli mozesz to wytlumacz na czym polega ten "nieciekawy" charakter i jakimi cechami sie on objawia.
Pozdrawiam
Tak bardzo chciałam, żeby cokolwiek zrobił. Przecież nie wymagam wiele. Chciałam jedynie, aby podszedł do mnie, złożył życzenia i poszedł w swoją stronę. Niestety marzenia są po to, aby nigdy się nie spełniły. Dlaczego w ogóle się łudzę? Jak mogę sobie wmawiać, ?że może kiedyś, coś z tego wyjdzie?. Nie wyjdzie. On nic do mnie nie czuje i nie poczuje. Oczywiście, nie powinnam się załamywać, jest tylu innych facetów? Tylko, że ja wiem, iż nie mam najmniejszej szansy na zdobycie któregokolwiek z Nich. Jestem brzydka, gruba i mam nieciekawy charakter. Uosobienie wszystkich najgorszych cech w jednym człowieku? Dlaczego wciąż wierzę, że ktoś na tym świecie jest w stanie się mną zainteresować.
Wiesz widzę w Tobie siebie, kiedy x lat temu rozpadł się mój ,,związek'' z Mariuszem. Widzisz ja dla niego przestałam utrzymywać kontakt ze wszystkimi moimi znajomymi, Mariusz był chory, miał coś z głową. Nie mogłam wychodzić z domu a jak mnie z kimś widział to zaraz były głupie smsy. A on wcale mi czasu nie poświęcał, spotykaliśmy się rzadko bo on nie miał nigdy czasu. Ciągle mnie zdradzał a ja o tym wiedziałam. W końcu się skończyło. Wmówił mi ze jestem beznadziejna itd, może sama sobie wmówiłam
Ale czułam się tak samo, nieatrakcyjna, brzydka, gruba i wogole do bani, Przez pół roku nie potrafiłam wogule gadać, zarywać facetów. Aż w końcu pojawił się ten jeden jedyny. Sam, po prostu czekaj a pojawi się książę z bajki dla którego będziesz nieziemsko piękna o wspaniałej figurze i miłym usposobieniu
Nie możesz tak się surowo oceniać ![]()
Przestań tak mówić. Bądź pewniejsza siebie, wiem, że czasem może być trudno w życiu, wiem że są momenty załamanie gdzie nie wiemy co zrobić i mamy się za najgorsze w świecie istoty, ale tak nie jest. Musisz czekać, każdy znajdzie swoją drugą połówkę, prędzej czy później, ale nie można się poddawać, nie można rezygnować, dawać za wygraną, bo ta jedyna osoba nadal na ciebie gdzieś tam czeka... musisz szukać, ale być pewna że znajdziesz, dasz radę, bo takie już jestesmy. Powodzenia.
Zacznij od pozytywnego myślenia bo jak postronne osoby mają postrzegać Twoją osobę jako ciekawą skoro Ty sama tego nie robisz. Z takim nastawieniem wszystkim do okoła wysyłasz negatywny sygnał. Musisz zacząć od siebie, jak człowiek uśmiecha się, jest radosny automatycznie przyciąga uwagę innych.
Każdy ma wady ale mankamenty naszej osobowości trzeba schowac a wyłonic w sobie to co jest piękne ![]()
Napisz mi jakie masz zalety wewnętrzne i zewnętrzne co Ci się w Tobie podoba. Wiem że to nie jest takie łatwe jakby się zdawało ale to chyba byłby dobry początek ![]()
każdy spotka w końcu swoją gwiazdkę
ja w to wierzę głęboko i ma się to spełnić
Nie wiem czy ta pewnośc siebie coś daje.
Ja jestem pewna siebie.
Uważam się za atrakycjną i co?
I nic!
Teraz myślę, że to nie zależy od nas:(
No cóż
Jedni będą wspierać przyrost demograficzny a inni PKB ![]()
Każdy jest potrzebny w tym społeczeństwie.
Nie ma się co załamywać.
Nie wiem czy ta pewnośc siebie coś daje.
Ja jestem pewna siebie.
Uważam się za atrakycjną i co?
I nic!
Teraz myślę, że to nie zależy od nas:(
Hej przestańcie dziewczyny. Jest naprawdę tylu facetów, co szyszek. Nie wiadomo, co się zdarzy. bywa smutno, a za chwilkęeeeeeeee wesoło. bo zawsze ktoś czeka, czasem naprawdę niedaleko.
Hmmm chill-out to powiedz mi dlaczego jestem tak dłuuugo sama??
Nie jestem zakompleksiona.
Co więcej jestem całkiem atrakcyjna i nawet nie głupia.
Los tak chciał i tyle.
Nie zmienię tego, co więcej nawet nie mam zamiaru ![]()
Optymizm za tym forum powala ![]()
Wow kobieto ale masz o sobie zdanie...może faceci czują że nie lubisz siebie i uciekają gdzie pieprz rośnie.Zacznij od uśmiechu do osoby w lustrze...
Kobiety mają to do siebie, że swoje życiowe niepowodzenia zganiają na wygląd. Tym sposobem jesteśmy zakompleksione i mało w nas pewności siebie. Ale Ty kobieto aż zarażasz pesymizmem
Uśmiechaj się do ludzi, a oni zaczną dostrzegać Twoje piękno.
Oj nie zawsze zwalamy na wygląd