Znalazłem się w dziwnej sytuacji. Kiedyś (kilka lat temu) zaliczyłem coś takiego, co teraz nazywam miłością platoniczną, niezwykle spodobała mi się jedna dziewczyna i później próbowałem ja nawet znaleźć. Nie udało się, więc odpuściłem i zacząłem poznawać inne dziewczyny, głownie na FB.
Długo tak pisałem i poznałem kilka dziewczyn, z którymi mam dalej kontakt trzy z mojej uczelni, dwie z mojej okolicy (maturzystkę i jeszcze młodszą dziewczynę) i jedną z innego województwa, z którą mam świetny kontakt, jest piękna, spokojna, świetnie się z nią dogaduję, czasem nawet po 5 godzin rozmawialiśmy i jeszcze kilka mniejszych ?epizodów?. Miałem się już z nimi jedną umówić spotkać zobaczyć jak się będziemy dogadywać, kiedy w święta zobaczyłem tą swoją miłość, którą szukałem. Wtedy tamte przestały jakby istnieć, nie udało mi się z nią pogadać, ale dość szybko do niej napisałem, nawiązałem z nią kontakt i wydawało mi się, że dobry (miała na FB wpisane wolna i tak pomyślałem), aż później jak zaproponowałem spotkanie wystraszyłem ją (miała powody) i napisałam, że kogoś ma. Pomyślałem, że to ściema, bo wiele mi o tym mówiło a przede wszystkim intuicja, więc wyjaśniłem jej dokładniej, kim jestem, kiedy ją widziałem i takie tam. Przeczytała, ale później nie odpisała, za dwa dni znowu napisałem w sylwestra życzenia i jeszcze delikatnie poprosiłem o spotkanie. Do teraz tego nie przeczytała prawdopodobnie, nie wiem, może jest chora, albo coś. Nie wiem, co o tym myśleć, ale jest to dla mnie strasznie ważne i nie czuję się komfortowo. W tym czasie, kiedy z tamtą pisałem te wszystkie jakby olałem i niektóre same do mnie pisały z znowu ? widzę, że niektórym zależy. Żeby zapomnieć zacząłem pisać znowu z tymi dziewczynami i w zasadzie zapomniałem, nie wiem, co teraz zrobić, czy spróbować się, pospotykać z tymi dziewczynami. Tylko tamta nie daje mi spokoju, bo wydaje mi się, że może jest chora, albo wyjechałą w góry czy coś, bo pewnie by na życzenia odpisała.
Stale się łudzę, że jeszcze coś może się uda i w tej sytuacji nie wiem co robić? Czy spotkać się z tymi dziewczynami, bo wiem, że pisanie nie ma sensu, najlepiej się spotkać i zobaczyć, tylko problem jest w tym, co z tamtą, bo ciągle coś do niej czuję i się z tym czasami nie radzę (czasem się czuję źle tak psychicznie).
Podobne tematy
mysle ze powinienes probowac sie z nia skontaktowac ,najlepiej poczekaj jeszcze kilka dni,nie wszyscy codziennie siedza na fb albo czytaja meile.Moje swiateczne zyczenia niektorzy do dzisejszego dnia nie odczytali....
Mam problem, bo ciągle z tą jedną dziewczyną piszę i ona jest ewidentnie mną zainteresowana. Jak ją bliżej poznałem to wydaje się być wspaniałą osobą, mądrą iw moim typie. Fizycznie jest jeszcze piękniejsza niż na początku się wydała.
Czasem wydaje mi się że niektóry pytaniami próbuje wejść w temat spotkania - w końcu bardzo studiujemy blisko i czasem chodzę na jej wydział.
Wiem, że jak będę z tym odwlekał to może coś się popsuć - jej może przestać zależeć, bo sobie pomyśli, że nie chcę czy coś.
Z drugiej strony ta druga mi odpisała dość sympatycznie i widać że mnie rozumie (nie znam się na kobietach, ale albo jest super sympatyczna,albo też jej zależy tylko jeszcze się boi lub nie radzi się z tym), tyko nie jestem pewien czy kogoś nie ma. Znowu długo zwleka z odpowiedzią - trudno się dziwić, próbuję się z nią spotkać, ale nie wiem czy się zgodzi.
Wiem tylko, że jeśli się spotkam to mi bardzo będzie zależało i mógłbym być nie fair wobec tej drugiej. Nie wiem co zrobić z tym. Sam też czuję się niekomfortowo - czy czas jest jedynym rozwiązaniem?
Przeraża mnie to że ta dziewczyna i inne które mi się podobały są do tamtej podobne i wyglądem i wnętrzem (spokojne, sympatyczne, delikatne). ![]()
Ta Twoja platoniczna miłość Cię olała. Byłeś zbyt nachalny.
Powiem Ci, że nie do końca, bo małymi kroczkami się poznajemy i prawdopodobnie się spotkamy. ![]()
stawiam 2 dychy, że nawet jak się umówicie to w dniu spotkania coś jej 'wypadnie'. Poza tym w Twoim wieku dziewczyny przez fb..? ![]()
Chyba nieuważnie przeczytałeś. Ja ją kiedyś dawno poznałem/ spotkałem gdzieś i starałem się odszukać i teraz już wszystko idzie jakoś.
Problem w tym, że ta druga dziewczyna ewidentnie o mnie zabiega często nawet sama pisze do mnie jak dłużej nie odpisuję - nie spotkałem jeszcze dziewczyny, którą bym tak sobą zainteresował. Problem jest taki, że na razie z tą, na której mi tak zależy nic pewnego, a ta druga jest dość zainteresowana i też jest dla mnie bardzo atrakcyjna tylko nie ma tego "przeznaczenia".
W moim wieku ? większość czasu poświęcam na karierę, naukę, edukację, pasje i pracę, wiec mało mam czasu na ganianie po jakiś imprezach ? tym bardziej, że tego serdecznie nie znoszę i nie lubię osób, które to jakoś mocno lubią.
nie lubię osób, które to jakoś mocno lubią.
no to mnie nie lubisz
problem w wyrywaniu na fb polega na tym, że trzeba zainteresowanie w babeczce wzbudzić PISANIEM
przez fb nie dotkniesz, nie zobaczysz, nie powąchasz. Masz tylko literki
ale kto mówi, że sie nie da
zrób sobie postanowienie:
będe próbwać do konca tygodnia z tą moją 'big love wszechczasow' sie spotkac, jak sie uda to skupie sie na niej, a jak nie to dam se siana, bo po co ładować siły w bezzwrotną inwestycje?
ta druga jak cie nie fascynuje to też ją olej, bo moze dla niej to Ty jestes taką big love i dajesz jej złudne nadzieje, ze coś bedzie
jak będziesz szukał to kolejną wielką miłość znajdziesz, i to taka co jak Ci w głowę wejdzie to naraz zapomnisz o innych z każdą poprzednia wielką miłościa włącznie
Nie no to tak abstrahowalem. ![]()
Głupia sytuacja bo niedawno czułem się samotny i ziołowy a teraz mam zbyt dużo koleżanek (kandydatek na swoją kobiete). Zbyt długo jej szukałem, żeby tak szybko zapomnieć. Z ta druga staram się zwlekać nie jest to takie proste jest w zasadzie najlepsza kandydatka tylko tamta działa na mnie jak narkotyk czy alkohol lub jeszcze lepiej wyobrazalem ja sobie jako ideał i jest w miarę taka. Ja ją zobaczyłem w dniu kiedy oznacza ta druga dziewczynę jak ja widziałem to zapomniałem o wszystkich innych...
Teraz znowu jedna dziewczyna do mnie napisała kiedyś krótko pisaliśmy, ale powiedziała, że niema czasu bo gada z chłopakiem, chyba mnie chciała zbyć. A teraz prosiła o pomoc choć mam mało czasu jej pomogę i się spotkam nie wiem dlaczego z ciekawości? Korci mnie aby zapytać co u chłopaka, ale to może być źle odebrane. Co myślisz ? ![]()
Aj jak bedziesz ciągnął ilka srok za ogon to wkoncu sie zostaniesz sam i tyle. Zdecyduj sie woncu na jedna i daj sobie spokoj z tamtymi. Jestes bardzo nie zdecydowany . Musisz opanowac emocje obmyslis plan dzialania i ubiegac sie o jedna kobiete a nie o kilka naraz.
Nie do końca jest tak jak mówisz. Ja o tamtej dziewczynie zapomniałem - przynajmniej tak myślałem. Poznawalem wiele dziewczyn i do tera utrzymuje kontakt z niektórymi, jak jakaś dziewczyna wydaje mi się atrakcyjna (żeby ktoś nie pomyślał, że mam na myśli tylko urodę), to chętnie pomagam.
Staram się być uczciwy dlatego nie umawiamy się zbytnio i nie daje jak konkretnych sygnałów, bo wiem, że o tamtej nie zapomniałem i do póki nie będę wiedzieć że to nie ma sensu nie odpuszczę.
Gdybym jej wtedy znowu nie spotkał i nie odnalazł na pewno bym już z ta dziewczyna ktorej na mnie ależ spotkał, bo mi też się podoba, jest mądra i w moim typie. Ale co zrobić jak nie potrafię nic robić przez tamta?
Chciałbym tak sobie powiedzieć tydzień czasu i kasuje pamięć, ale nie da się. ![]()