Ostatnio jak bylam z koleżanką na kawie rozmawiałyśmy o możliwości poznania fajnego faceta. Z tych roważań wyszło nam, że jeśli nie zpona się go w liceum, albo na studiach to już raczej przekichane. Jakoś nie moge uwierzyć w to, że ludzi poznaje się nie wiem w autpobusach, że koleś do ciebie podejdzie jak siedzisz w barze, czy poda pomocną dłoń na ulicy i sie zakochacie... jak dla mnie takie rzeczy to tylko w filamach. Ja poznałam swojego pierwszego faceta w liceum,a drugiego (tą wielką miłość, niespoełniona) na studiach. i teraz jets padaka, nie pmaietam kiedy kogoś nowego poznałam. A wy co o tym sądzicie? Może wy poznaliście swoje połówki w jakiś ciekawy sposób?
Podobne tematy
Nie zgodzę się z Tobą
I chyba przy okazji Cię pocieszę ![]()
Pierwszego faceta poznałam w Kościele ale to był przykry związek ale też długi męczący ponad 4 lata blee strata czasu.
A Drugiego i obecnego poznałam po prostu przez internet przez przypadek grając z jego przyjacielem w kości na jakimś serwisie z grami :PI z nim jestem ponad półtora roku
wszystko przed Tobą a miłość nie wybiera miejsca ani czasu ![]()
ja tez sie nie zgodzę, ja poznałam swojego Kotka na przestanku autobusowym
Ja również się nie zgodzę ![]()
Pierwszy chłopak nieśmiało zaczepił mnie w pociągu i tak się zaczęło - trwało 5lat...
a obecnego partnera poznałam...przez internet (jesteśmy ze sobą 3lata, a mieszkamy razem od prawie 2) ![]()
Więc możliwości jest naprawdę mnóstwo, nigdy nie wiemy co nas w ciągu dnia spotka ![]()
Pierwszego chłopaka poznalam podczas wakacyjnej pracy. Drugiego i trzeciego w knajpce. Z tym pierwszym i drugim byłam około rok a z trzecim 2,5 roku. A od ponad półtora roku mam chlopaka, z którym 2 miesiace temu się zaręczyłam i w 2011 roku bierzemy ślub. A poznalam go przez internet. Więc ja myślę, ze kobieta,która jest sama a już się nie uczy to nie znaczy, ze nie pozna nikogo fajnego. Więc głowa do góry dziewczyno, szczęście się do Ciebie uśmiechnie ![]()
Chomej wydaje mi się że Ty chcesz właśnie uwierzyć w to że tą wielką miłość można poznać WSZĘDZIE..
Życie lubi zaskakiwać w najmniej spodziewanym momencie..:) Także tego księcia możesz spotkać dosłownie WSZĘDZIE:) Pozdrawiam.
Chce uwierzyć. Dlatego zapytałam Was o wasze zdanie i historie. Jesteście żywym przykładem na to, że się myliłam. Chciałabym żeby to zycie też mnie tak zaskoczyło (oczywiście tak mile, niemile już wiem jak to jets:().
ja swojego ostatniego chłopaka poznałam właśnie przez internet.Zupełny przypadek. Bylismy razem ponad rok. Niestety uczucie wygasło.
Obecnie jestem sama, narazie nie myślę o kims następnym...ale też chciałabym spotkac tego jednego, jedynego, idealnego:) a historie typu"poznaliśmy się na przystanku, w autobusie, pociagu" zawsze mnie rozczulają:)
gratuluje:)