Od jakiegoś czasu można zauważyć modę na tzw. niebezpieczne selfie, które polegają np. na pozowaniu nad przepaścią, na krawędzi wodospadu, na stromym klifie, na robieniu sobie zdjęcia z dzikim zwierzęciem, rekinem itp. Co jakiś czas jest głośno o ludziach, którzy zginęli, bo chcieli się pochwalić na Facebooku oryginalną fotką. Chyba większość z nas słyszała o mężczyźnie, który skoczył z mostu Świętokrzyskiego w Warszawie, ponieważ chciał sobie zrobić selfie w locie. Podobny los spotkał małżeństwo, które na oczach swoich dzieci spadło w przepaść z 80-metrowego klifu. W niektórych miejscach umieszcza się specjalne znaki ostrzegawcze, by przestrzec przez ryzykowaniem życia.
A czy Wy macie w swojej kolekcji tego typu zdjęcia? Może widzieliście je u znajomych? Zaryzykowalibyście zrobienie selfie w ekstremalnych warunkach?






Źródło zdjęć: Internet.







