netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

Przeprowadzka do chłopaka.

15 odpowiedzi10 415 wyświetleńzałożony przez mylenne, 17.12.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: Przeprowadzka do chłopaka.

Jeśli czytałyście moje posty, to pewnie wiecie że żyję w związku na odległość dzieli nas 300 km. Ostatnio On zaczyna rozmowy o przeprowadzce, ja do Niego. Jestem w kropce.
Poznaliśmy się nad morzem, w lipcu, i od wtedy jesteśmy razem. Po powrocie znad morza tj pod koniec sierpnia widzieliśmy się dwa razy, nad morzem spędziliśmy razem ponad miesiąc. Dobrze mi z nim było, lubię jego towarzystwo, kocham Go. Sama myślałam o tej przeprowadzce, ale teraz kiedy ta myśl staje się bardziej realna boję się. On uważa że wszystkie nasze problemy biorą się stąd, że mieszkamy daleko od siebie. Biorę pod uwagę tą przeprowadzkę po obronie licencjatu. Ale co dalej? Wątpliwe żebym po samym licencjacie dostała pracę w zawodzie, zapewne musiałabym pracować albo w sklepie albo jako kelnerka, mogłabym podjąć tam studia. On uważa że sam nas utrzyma, nie powiem bo dobrze zarabia jest to możliwe, ale nie chcę zostawiać mojego życia, znajomych rodziny, dziś mówiłam po krótce o tym mojej mamie, a ona się rozpłakała i razem płakałyśmy, nie wyobrażam sobie życia bez niej, taty, babci, przyjaciół. Nie wiem czy jestem w stanie poświęcić moje małe miasteczko, i 21 lat życia tu, na życie Tam, gdzie nikogo nie znam, oprócz Niego. Mam jeszcze czas do obrony jest wiele czasu, ale nieuchronnie zbliżam się do momentu w którym muszę podjąć decyzję, może jedną z najważniejszych w życiu.
Nie było mowy o ślubie, nawet zaręczynach, a ja muszę być pewna jeśli mam to zrobić, nie wiem czy mnie kocha, no wiem, ale wolałabym żeby nasz związek był choć troszkę bardziej oficjalny, chociaż zaręczyny. Muszę być pewna.
Może macie jakiś pomysł, byłyście w podobnej sytuacji?

2

Odp: Przeprowadzka do chłopaka.

witaj nie wiem czy zdecydowałabym się na taki krok, ty musisz dla niego z wszystkiego zrezygnować z życia, rodziny i marzeń ale w imię czego??? bycia na jego utrzymaniu??? nie wiem czy to dobry pomysł prawie wcale się nie znacie mieszkacie daleko od siebie i nie jesteś pewna czy on cię kocha, porozmawiaj z nim otwarcie o swoich obawach i może znajdziecie razem jakieś rozwiązanie, bo wspólne mieszkanie to już duży krok do przodu a jak się wam nie ułoży??? według mnie tylko szczera rozmowa jest ci potrzebna.

3

Odp: Przeprowadzka do chłopaka.

mylenne- pozwolę sobie napisać coś od siebie. Byłam z moim W. w podobnej sytuacji. Z tym, że to on przeprowadził się do mnie. Widzieliśmy się więcej niż 2 razy, choć także dzieliło nas 300 km. Trwało to rok aż w końcu W. przeprowadził się do mnie. Postawił wszystko do góry nogami, żebyśmy byli razem. Oboje studiujemy, jesteśmy na utrzymaniu rodziców plus to co sami zarobimy przez wakacje. I widzisz, jak czytam Twoją wypowiedź, nasuwa mi się pewna myśl. To byłoby chyba za szybko, gdyby oświadczył Ci się po kilku spotkaniach. Ok, na pewno łączą Was mocne uczucia, ale popatrz na to z boku.. Przeprowadzka byłaby świetnym fundamentem do tego, by w przyszłości zbudować trwały związek.
Gdybyśmy posłuchali obaw, strachu i lęku, nie bylibyśmy razem.. A tak mija 2 rok, od kiedy razem mieszkamy.

4

Odp: Przeprowadzka do chłopaka.

Piszecie o takich obawach które ja sama mam, wiem jak poważna to decyzja, nie wiem czy będę potrafiła zostawić moje życie dla Niego, gdyby to było bliżej wszystko byłoby inaczej. Póki co obserwuje. Nie jestem zdecydowana w żadną stronę, dlatego potrzebne mi są wszystkie spostrzeżenia innych i w ogóle. Teraz spędzimy kilka dni razem, na sylwestra wyjeżdżamy w góry, będzie czas na rozmowy. zobaczymy co z nich wyniknie.

5

Odp: Przeprowadzka do chłopaka.

Żadna decyzja nie będzie prosta.. Jedna tyczy się rozumu druga serca.. Któraś z nich zawsze wygrywa.. Myślę że zwyczajnie potrzebujesz więcej czasu na głębsze przemyślenia.. Odpowiedź jest w Tobie.. Musisz ją tylko znaleźć... Życzę Ci po prostu żebyś była szczęśliwa:)

6

Odp: Przeprowadzka do chłopaka.

Ansja ma rację.. kto nie ryzykuje ten nie ma. Przecież zawsze możesz wrócić do Rodziców. Miłość polega na tym, że człowiek się poświęca.. Pewnie pomyślałaś sobie kiedyś dlaczego to Ty do Niego, a nie On do Ciebie... Zobacz, chłopak ma pracę, wie, że zapewni Wam na poczatek życie... wyjeżdżając i wprowadzając się do Ciebie nie miałby juz tej dobrze płatnej pracy, która pozwala utrzymać Rodzinę... Za jakiś czas Ty sobie znajdziesz pracę i już nie będziesz na Jego utrzymaniu. Wiem, może być Ci glupio, że To On ma kasę, ale od czegoś musicie zacząć.. LEpiej, że chociaż On ma niż gdybyście chcieli być razem a nie byłoby szans na to. Przemyśl sobie to, przypomnij sobie jak było Ci dobrze na wakacjach, kiedy to razem spędzaliście dnie... Może warto się poświęcić dla Milości... Byc może to ta jedyna i na całe życie Miłość.
Powodzenia, trzymam mocno kciuki.

7

Odp: Przeprowadzka do chłopaka.

Do odważnych świat należy, a kto nie ryzykuje, ten nie ma... idź za głosem serca, a reszta się ułoży sama. Wiem, że brzmi to trochę jak w bajce, ale nasza podświadomość to cudowne narzędzie, które nie pozwoli człowiekowi wpaść w tarapaty, jeśli on sam tego nie chce. Porozmawiajcie szczerze przez te kilka dni, a później podejmijcie słuszną według Was decyzję... wierzę w to, że Wam sie ułoży i będziecie szczęśliwi. Powodzenia!

8 Ostatnio edytowany przez sanders (2009-12-21 17:36:29)

Odp: Przeprowadzka do chłopaka.

Powinnaś spróbować. Tak jak napisała aneta do odważnych świat należy. Obronisz się, wyjedziesz do swojego ukochanego. Czas pokaze czy decyzja o wspólnym zamieszkaniu była słuszna. Z czasem poznasz nowych ludzi. Znajdziesz pracę, bedziesz mogła kontynuować studia. Jeżeli po jakims czasie stwierdzicie, że Wam sie nie układa zawsze bedziesz mogła wrócic do domu. Ja sama zamieszkałam z facetem przed ślubem i nawet przed zaręczynami. Uważam to za świetny pomysł i absolutnie nie żałuję. Jest to tak naprawdę jedyna okazja żeby bardzo dobrze poznac sie nawzajem. Nie patrz na to, że nie było zaręczyn i planów dot. ślubu. To w tym momencie powinno stanowić drugi plan.
Trzymam kciuki.

9

Odp: Przeprowadzka do chłopaka.

Byłam w podobnej sytuacji, dzieliło nas 700km (ja w Bieszczadach, on nad morzem). Poznaliśmy się w maju, spotkaliśmy w czerwcu. Postanowiłam zaryzykować i wyjechać do Gdańska, gdzie miałam tylko jego i jego rodzinę niedaleko. Było ciężko zostawić swoją rodzinę, przyjaciół i miejscowość... Ale zrobiłam to, bo go kocham i chcę być z nim. Może to, że jest ode mnie starszy o 5 lat spowodowało, że jakoś mniej się bałam tej "przeprowadzki"- jest bardziej odpowiedzialny niż ja i wiem, że się mną zaopiekuje w razie czego. Jednak razem nie mieszkamy, bo oboje studiujemy, ale w przyszłym roku zamienimy akademiki na jedno mieszkanko wspólne smile W domu od października jestem już drugi raz... Można się przyzwyczaić.

Przemyśl jednak dobrze tą decyzję i jeśli na tyle jesteś gotowa, to zgódź się.
Pozdrawiam!

10

Odp: Przeprowadzka do chłopaka.

Ja jestem w podobnej sytuacji zanm sie z moim chlopakiem od ponad roku i dzieli nas 300 km.
To prawda ze taki zwiazek jest trudny do utrzymania (my widzimy sie raz czasem 2 razy w miesiacu na kilka dni zazwyczaj on do mnie przyjezdza).Ostatnio mialam mozliwosc mieszkalam z nim przez 3 miesiace bylo roznie czasem lepiej czsem gorzej jak w kazdzym zwiazku ale wiecej tych dobrych chwil. Teraz musialam wrocic do siebie z powodu szkoly.Ale myslimy o wspolnym zamieszkaniu za pol roku jak sprawa z moja szkola sie wyjasni. Ja mam rowniez obawy mimo ze dlugo jestesmy ze soba jakis czas juz ze soba mieszkalismy ale cchce sprobowac bo mysle ze to dobry czlowiek i kocham go .

Jesli ty tez jestes pewna jego milosci tak jak ja do swojego faceta to sie nie wahaj

11

Odp: Przeprowadzka do chłopaka.

Ja przezylam cos takiego jak Ty, tyle ze ja z moim facetem bylam juz 3 lata zanim zdecydowalam sie do niegoe przeniesc...a tak naprawde zanim skonczylam szkole...ale po zdaniu matury zamieszkalismy razem i bylo nam cudownie...naprawde wiekszosc klutni jakie byly medzy nami zniknely...
Tylko ty masz cit inaczej...bo masz juz zaczete studia...ja mialam czysta droge...a do tego w domu z moja matak mi sie nie ukladalo, a moj ojciec chociaz sie staral nie potrafil temu zaradzic...a ty masz dobre relacje z rodzina wiec to tez inaczej.
Ale wnioskuje ze wy znacie sie okolo pol roku dopiero? Moim zdaniem to za szybko zeby zaufac na tyle facetowi zeby z nim zamieszkac.

12

Odp: Przeprowadzka do chłopaka.

Tak pół roku, tylko widzisz wcześniej miałam facetów, starali się o mnie, ale nie w taki sposób. Nie dbali o mnie tak jak on, to były inne związku bez takiego przyszłościowego echa. Zanim zrobię licencjat, to minie jeszcze pół roku, więc zanim byśmy może zamieszkami razem, będzie już rok, w zależności ile czasu zajmie mi zakońćzenie tego etapu studiów. Nie chciałam nigdy się tak spieszyć, nie myślałam o tym, to on to zaproponował, i chcemy tego. Jednak to jeszcze trochę przede mną smile

13

Odp: Przeprowadzka do chłopaka.

A teraz odświeżam ten temat. Cóż mija rok odkąd mieszkamy razem, przeprowadziłam się do niego po obronie licencjatu. I mogę szczerze napisać nie żałuję. Na początku było ciężko w końcu nikogo tu nie znałam, oprócz niego jego sióstr mamy. Nie spotykałam się z ludźmi bo i nie miałam z kim, poznałam kilku jego znajomych i ich dziewczyny, z jedną mogę powiedzieć zaprzyjaźniłam się albo jest na dobrej drodze do tego. Przez pierwsze kilka miesięcy to on nas utrzymywał czasem było ciężko, nie miałam pieniędzy na swoje wydatki, po nieudanej próbie pracy w moim 'licencjatowym' zawodzie i oszukaniu mnie, znów byłam bez pracy. W końcu zostałam kelnerką w firmie w której i on pracuje tylko w innym miejscu, tam poznałam naprawdę wielu śwetnych ludzi, zarabiam ile zarabiam raz lepiej raz gorzej, ale mam znajomych i wiem że jestem tam lubiana, i myślę że dzięki tej pracy jeszcze bardziej chcę tu być z nim. Teraz mamy się czym dzielić wcześniej nie mieliśmy, mamy wspólnych znajomych z którymi możemy się umówić. Czasem mialam już dość siedzenia w domu, nie mialam zk im pogadac, teraz po roku jest 100 razy lepiej. Jedyne czego żałuje w ciągu tego roku, to tego że nie było mnie przy babci kiedy zmarła, że byłam tak daleko od niej...
Tak się rozpisałam, a chcialam krótko tylko powiedzieć że jest dobrze i nie żałuje że spróbowałam smile

14

Odp: Przeprowadzka do chłopaka.

Trochę dodałaś mi siły, ja już decyzję podjęłam, niebawem nadejdzie dzień mojej wyprowadzki na drugi koniec Polski, chyba powoli popadam w taka mini depresję, z tego powodu.. z jednej strony cieszę się, będziemy razem na codzień, od razu na głęboką wodę- wspólne mieszkanie, podział obowiązków wink Oboje jesteśmy już dorośli, ja przed 30 a on po 30 big_smile wiemy czego chcemy i wszystko obgadalismy od A do Z. Nie zmienia to jednak faktu, że się boję - środowiska, poszukiwania pracy, braku znajomych i rodziców ...  mnóstwo pytań rodzi się w mojej głowie.. będzie ciężko.

15

Odp: Przeprowadzka do chłopaka.

Bo początek jest najtrudniejszy, te kilka miesięcy, ale ta jak napisałam zadomowiłam się tu, mam nowych fajnych znajomych, pracę która daje mi wiele radości i wszystko mi się tu ułożyło. i Tobie tego samego życzę smile

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026