netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie

39 odpowiedzi8 602 wyświetleniazałożony przez Leejunfun, 04.10.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 40 ]

1

Temat: Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie

Cześć wszystkim

Piszę tutaj, bo potrzebuję pomocy i może zacznę od początku... 16 października 2014 roku związałem się z dziewczyną, która mi się podobała byłem nią bardzo zachwycony, po jakiś czasie zbliżyliśmy się do siebie bardziej, nic sobie nie broniliśmy i żyliśmy bez kłótni aż do feralnego grudnia 2014 roku, kiedy to poszła na imprezę urodzinową do koleżanki i jakiś koleś chciał ją pocałować, ona z kolei przyznała się do tego, ale później zaprzeczyła, że tak nie było. Wiem, że jestem sam sobie winien ponieważ coś mi odbiło i powiedziałem, że też byłem u kumpla i że były tam dziewczyny i się do mnie dobierała jedna... Myślę, że to spowodowało u niej to, że powiedziała to samo... Po dwóch tygodniach poszła znowu na urodziny i byłem z tego powodu zły na nią, bo ja niestety nie ufam ludziom na tyle, żeby mogła pójść na imprezę, gdzie byli tam prawie sami kolesie  i tu się odezwała zazdrość, pokółociliśmy się i po czasie, żeśmy doszli do wniosku, że takie zabawy nie są nam potrzebne... Z czasem jej siostrze nie podobało się jej to, że my ustalamy sobie taki własny regulamin w związku i obgadywała mnie mnie przed rodziną i u babci. Bardzo mnie to zabolało... Po czasie wyszło tak, że miałem już dosyć tego, że moja dziewczyna łamie zasady jakie sobie ustaliliśmy i częściej wybierała przyjaciółki niż moją osobę i tutaj dochodzi do kolejnej sytuacji, że staje się pospolitym chamem, świnią i zacząłem ją obrażać od kurew, dziwek, suk... Nie opisałem tego wyżej, ale miała kiedyś przyjaciółkę z którą się pokłóciła i było mi na rękę to,bo jej nie lubiłem za bardzo... Była chamska i arogancka a ja z kolei zamiast ją wspierać, że będzie dobrze to ją buntowałem przeciwko niej, potem już zacząłem coraz bardziej ją ograniczać a ja ją, powstała pomiędzy nami pewna bariera i zaczęliśmy się kłócić głównie o bzdury... Ja jej wytykałem palcami, że nie umie mnie słuchać tylko znajomi się dla niej liczą a mnie ma w dupie i jak zawsze odrzuca na boczny plan, tak jakbym jej służył tylko jako zabawka. Od początku jej mówiłem, że w poprzednim związku byłem zaborczym człowiekiem i nie chciałbym popełniać tego samego błędu i być dla niej jak dla poprzedniej partnerki z tym, że w tym związku okazywałem jej mniej uczuć i niestety już po dwóch miesięcach stawałem się być zazdrosnym o nią. Zazdrość działała w oby dwie strony i zaczęliśmy się więcej kontrolować, sprawdzanie smsów, konta na Facebooku... A po czasie nawet uniknięcie relacji ze znajomymi powstał między nami toksyczny związek tego czego się obawiałem od dawna... I w którymś momencie dowiedziałem się, że znowu utrzymuje relację ze swoją przyjaciółką i zabolało mnie to, byłem zazdrosny o jej przyjaciółkę... A przecież wiem, że nie powinienem jej bronić zadawać się z kim komu mi się nie podoba i nie powinniśmy się nawzajem ograniczać... I od początku powstały między nami relacje toksycznego związku... Po czasie zaczęło mi mniej zależeć i tydzień temu przestałem się do niej odzywać... Ale jej powiedziałem, że nie powinniśmy być razem, bo... i tutaj zacząłem ja obwiniać o wszystko i zacząłem ją obrażać i jest mi z tego powodu wstyd i nie zachowałem się jak trzeba... Ale kiedy ją zostawiłem zaczęło do mnie docierać, że ją kocham tylko boję się tego, że mnie zostawi jak poprzednia partnerka i boję się także okazywać uczucia i unieść się czystej miłości, bo nie chce cierpieć... Niestety zrozumiałem, że cierpieć będę i zrozumiałem, że ją kocham, gdzie dłuższy czas nie potrafiło to do mnie dotrzeć jakbym żył w jakiś amoku. Wczoraj ze sobą popisaliśmy i ona mi wypomniała, że jej nigdy nie słuchałem i miała rację. Rano jak wstałem zrozumiałem, że to ja ponoszę winę tego, że tak się między nami potoczyło, że tak na siebie naskakujemy, napisała mi także, że mnie kocha i za mną tęskni i że przez to, że jej nie słucham ona przestała pokazywać, że jej zależy, bo chciała sprawdzić czy mnie kiedykolwiek na niej zależało... W każdym razie zawsze stawiałem jej warunki i nie potrafiłem iść na kompromis. Czuję się z tym źle, bo zrozumiałem, że nie chce jej stracić i dopiero teraz do mnie dotarło, że nie należy żyć przeszłością i wspominać i porównywać poprzednich związków. Wiem, że w dużej mierze ja zawiniłem i czuję do siebie za to odrazę... Chciałem się was poradzić czy ktoś może miał podobny problem i czy jak mimo wszystko oboje czujemy to samo do siebie to powinienem zrobić? Jak zwalczyć zazdrość? Chce ją wspierać a nie dołować... Czy myślicie, że warto spróbować? Co mam zrobić?

2

Odp: Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie

Najpierw "zawalcz" o samego siebie. Jeśli sam nie jesteś w stanie wynieść wniosków z poprzednich związków, to zgłoś się po pomoc do specjalisty. To nie jest tak, że "nie ufasz ludziom", Ty nie ufasz swoim partnerkom. Ktoś Cię skrzywdził i przenosisz to z jednej na drugą. Tak być nie może. Wszyscy inni mogą być niegodni zaufania ale Twoja partnerka musi. Na czym chcesz budować jakikolwiek związek? Na "zasadach"? Czy na zaufaniu i wzajemnym szacunku?

3

Odp: Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie

Czytajac Twoj post... Z niedowierzaniem stwierdzilem ze czytam o sobie sad
Moja sytuacja wygladala podobnie, tylko nie bylo imprezy jak Twoja....
Mnie tez skrzywdzila poprzednia partnerka, gdy teraz trafil mi sie SKARB to musialem to schrzanic sad napoczatku jej ufalem, wiedzialem ze nic zlego nie zrobi ale... Nigdzie nie wychodzila, szkola, dom, ja... Nic wiecej wiec nie zdawalem sobie sprawy ze tak bede reagowal na jej wypady gdzies, nawet nocowanie u przyjaciolki powodowalo zazdrosc sad
Teraz doszedl taki moment ze zdalem sobie sprawe jak bardzo ja Kocham i sam mozna powiedzisc zmusilem sie zeby jej zaufac (ona wyprowadzila sie na studia do miasta) tylko ze sytuacja z nami jest mozna powiedziec tragiczna sad za duo bledow popelnilem niestety, zajmie to troche czasu zanim ona ulozy sobie wszystko i zaufa mi znowu, jak napoczatku...

4

Odp: Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie

Masz rację, bardzo dużo emocji przeniosłem na swoją dziewczynę z którą chciałbym spędzić resztę życia. To prawda nie ufam swojej partnerce i często jak popełniała podobne błąd co dziewczyny z poprzedniego związku zacząłem porównywać i często chciałem zrezygnować z niej... Teraz mi serce kołacze i nie wiem co ze sobą począć, bo jestem pewien, że jej zależy mimo wszystko na mnie, często powtarzała, że nie wyobraża sobie kogoś innego... Boję się, że znowu będę cierpieć a tak jest teraz to paskudne uczucie z którym nie mogę sobie poradzić. Jak jest ona blisko mnie to nie potrafię powiedzieć jej "Kocham Cię", bo boję się, że zrezygnuje ze mnie i przestanie kochać.... Boję się, że ona odejdzie ode mnie, bo nie potrafiłem jej pocieszyć kiedy trzeba było a zamiast tego to ją krytykowałem, nie potrafiłem cieszyć się z jej szczęścia, bo zazdrościłem jej, że coś osiągnęła czego mi się nie udało.Stałem się podły i nie obwiniam o to już nikogo, bo to moja wina, że traktowałem jak swoją sługę albo szmatę... Często mi powtarza, że jej brakuje z mojej strony czułości i tęskni za mną, wczoraj tak mi napisała... (dzieli nas parę kilometrów i jest ciężko z dojazdami) :'(. Nie mogę usiedzieć w domu, palę papierosa za papierosem, nic nie jem czasem coś wypije... :'(. Czuję, że popełniłem błąd swoim życiu, bo SKARB potraktowałem jak najgorszego zbrodniarza, bo fakt, nie potrafiłem jej zaufać tylko łączyłem wszystko z poprzednim związkiem. Nie wiem czy wybaczy, ale zrozumiałem swój błąd i wiem, że zasługuje na kogoś lepszego niż ja... Chce to naprawić i dać sobie i jej szanse :"(

5

Odp: Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie

ja też popełniłem wiele błędów i potrafiłem się do tego przyznać, nie wiem czy nie jest za późno na to, aby mi wybaczyła? Chodzę zestresowany i nic nie jem tylko pale jak smok, obawiam się, że mnie zostawi i nie wybaczy mi tego... Wiem, że byłem toksycznym partnerem i jej nie słuchałem. Nie można trzymać kogoś na smyczy a ja to robiłem nie raz i nie dwa. Kazałem jej wybierać pomiędzy mną a przyjaciółkami a tak nie wolno. Przecież byśmy się zabili nawzajem... Czasem trzeba odetchnąć od związku i się pobawić samotnie ze znajomymi, ale ja nie potrafiłem tego pojąć. Ja traktowałem ją jak niewolnicę i fakt, że napisała mi, że mnie kocha był czymś dla mnie nie do zrozumienia. Dopiero rano uświadomiłem sobie jakim draniem, jakim egoistom i bydlakiem byłem, żeby dać odejść i puścić wolno SKARB, który chodzi po tej ziemi i jaki mógł mi się trafić. Jest mi źle, że ją tak potraktowałem i wiem, że nie jeden napisze, że nie zasługuję na nią sad. Straciłem pewność siebie, swoją miłość tylko dlatego, że nie potrafiłem okazać uczuć miłości i zrobić jakiegoś głupiego gestu, że ją kocham. Zamiast poczuć się bezpiecznie przy mnie czuła się jak szmata... Wiem, że to jest do naprawienia, bo nie można z dnia na dzień w kimś się odkochać tym bardziej, że ja z nią zerwałem sad.

6 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2015-10-04 17:56:57)

Odp: Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie

Może wreszcie zajmij się nią i tym, jak ona te wszystkie sytuacje z Tobą w roli głównej przeżywa/przeżywała.

7

Odp: Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie

Nawet sto paczek papierosów wypalonych pod rząd, nie rozwiąże problemu. Niejedzenie i brak snu również. Może weźmiesz się więc w garść, pojedziesz do niej te "parę kilometrów" (chyba w końcu jakieś połączenia są) i powiesz jej to co tutaj napisałeś? Obiecaj pracę nad sobą, (jeśli to konieczne podjęcie terapii) a przede wszystkim wciel obietnice w życie, nie pozostaw jej jedynie pustymi słowami. Zacznij od jutra a najlepiej od dzisiaj. Ułóż sobie w głowie plan i go realizuj. Bez użalania się nad sobą.

8

Odp: Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie

Masz w zupełności rację, że użalanie się to mie jest sposób na życie i zamiast kogoś traktować jak ja to zrobiłem lepiej wziąć się w garść i zmienić swoje postępowanie... Fakt nic nie rozwiąże moich problemów, tylko ja sam. Długo do mnie docierało jak jej było przykro z mojego powodu.... Mam nadzieję, że uda mi się jeszcze to naprawić!

9

Odp: Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie
Leejunfun napisał/a:

Fakt nic nie rozwiąże moich problemów, tylko ja sam.

I tego się trzymaj! Jesteś świadomy swoich problemów a to już połowa sukcesu. Druga połowa to praca nad sobą.
I pamiętaj o tym, że nawet jeśli mielibyście już nie być razem, jeśli by się nie udało, to i tak warto podjąć starania aby zmienić się na lepsze.
Problem nie znika bowiem wraz ze skończonym związkiem, sam widzisz że przechodził z jednej dziewczyny na drugą.
Rozwiąż go raz na zawsze.
Myślę też, że naprawić można niemalże wszystko. Potrzebna jest tylko chęć z obu stron. Jeśli ona też zechce to dacie radę.

10

Odp: Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie

Jestem pewien, że podołam temu zadaniu, zakończyć raz na zawsze z tym matrixem. Świecie w którym żyłem i zachowywałem się lekkomyślnie. Jestem także pewien, że moja dziewczyna nie będzie chciała zrezygnować ze mnie, ale gdyby się tak zdarzyło dużo wcześniej myślał nad tym co mówię i robię i jak kogoś ranie. Teraz tylko praca, praca i praca nad sobą! Nie będę chciał już do niczego wracać, zamknąłem dzisiaj rano swoje bramy przeszłości, teraz liczę na tą osobę, którą kocham i raniłem ją....  Jednak to prawda, że człowiek po stracie zaczyna rozumieć na czym tak mu bardzo zależało i co robił źle... Oby u mnie nie było za późno i teraz wszystko w moich rękach.. Dziękuję za wsparcie, w prawdzie nie liczyłem, że ktoś będzie chciał mi odpowiedzieć, ale cieszę się, że są jeszcze dobrzy ludzi dla takiego bezdusznego typa jak ja!

11 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2015-10-04 19:49:20)

Odp: Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie

Leejunfun, dobra dobra, wystarczy już tego linczowania się. Od dzisiaj jesteś TEN DOBRY i tego się trzymaj! smile
Walcz o dziewczynę i samego siebie. Pamiętaj, że innym możesz nie ufać ale zaufanie do własnej dziewczyny, to podstawa związku. Bez tego ani rusz.

12

Odp: Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie

JPóki co udało mi się złagodzić sytuację i staram się poprawić między nią relacje. Najważniejsze, że się udało mi się i daliśmy sobie szansę.... Teraz tylko będę starać się polepszyć między nami relację oraz zbudować między nami zaufanie. Cieszę się, że doszliśmy do porozumienia i oby dwoje chcemy tego samego a najcenniejsze słowa jakie powiedziała to to, że mi wybacza i mnie kocha. :-). Dziękuję za kopa w dupę i, że pomogliscie mi jeszcze bardziej się przed nią otworzyć. :-D

13

Odp: Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie

,,po czasie wyszło tak, że miałem już dosyć tego, że moja dziewczyna łamie zasady jakie sobie ustaliliśmy i częściej wybierała przyjaciółki niż moją osobę i tutaj dochodzi do kolejnej sytuacji, że staje się pospolitym chamem, świnią i zacząłem ją obrażać od kurew, dziwek i s...,,zejdziecie sie, znow cie zdenerwuje i bedziesz znow ja wyzywać?

14

Odp: Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie

Autorze, pamiętaj o tym co tutaj napisałeś. Jeżeli przyjdzie chwila, że znowu będziesz bliski wybuchu, to policz do 10, oddychaj, a i często przypominaj sobie ten wątek. Związek nie powinien wiązać się z tym, że liczysz, że ona będzie tylko dla Ciebie bez koleżanek czy koleżanki na bardzo dalekim planie, bo jakiś czas to może przetrwać, wydaje się, że jest ok, ale potem każdy będzie czuł się ograniczony. Jeżeli ktoś ma Cię zostawić to to zrobi niezależnie od tego co zrobisz. Dlatego tym bardziej o tym to nie ma co myśleć. No bo wiesz nigdy nie ma pewności czy ktoś nas nie zostawi, ale kochamy i powinniśmy ufać, bo pomyśl jak ona się czuje, gdy jej nie ufasz. Wiesz, nawet jak ktoś Ci powie, że ona Cię nie zostawi, to Ty pewnie i tak jakbyś dał się nakręcać emocjom, to byś znalazł powód, by myśleć inaczej. Dlatego zamiast nakręcania się, patrz na fakty, a nie trzymasz się czarnych scenariuszy. Związek może się nie udać, nikt nie może zagwarantować, że na pewno się uda, my też nie znamy Was, ale nakręcanie i ciągłe podejrzenia już na pewno, by go zepsuły. Dlatego bądź obok niej, kochaj, ufaj, ciesz się tym co macie. Nie zabraniaj jej spotykania się z koleżankami na pewno i nie wybieraj z kim ma się zadawać, bo to jest naprawdę ogromna kontrola.

Tak samo imprezy, jasne, nie trzeba na nie chodzić oddzielnie, można chodzić razem, ale nie powinno być takiej sytuacji, że ona pójdzie gdzieś, a Ty od razu uważasz, że ona jest taka i owaka i wyzywasz ją. Jak jest wierna, to tego Ci faceci nie zmienią, a zaczepić ją może każdy, na ulicy też, dlatego zaufaj. A jeżeli nie dajecie się poderwać, jesteście wierni, to takie informowanie się, że ktoś Was podrywał moim zdaniem nie jest konieczne, bo to trochę wygląda jak celowe wzbudzanie zazdrości, a skoro to niewinne i to tylko ta osoba podrywa, Wy olejecie, to po co to rozpamiętywać i o tym mówić? No co innego, jakby ktoś podrywał i był namolny, nie dawał spokoju, a tak to bez przesady. Nie obrażaj jej, bo sam widzisz, to jest bardzo toksyczne i stracisz ją wtedy.

15

Odp: Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie

Dziękuję za dodanie mi natchnienia i dodawanie pozytywnego myślenia. Bardzo mi tego brakowało a tym bardziej, że narozrabiałem okropnie i muszę teraz się nieźle nastarać, żeby to naprawić. Już dzisiaj miałem zwątpienia i ciągle mnie atakują te chore myśli, że ona mnie oszukuje, że to ja to ona zawiniła itd. Musze się nabrać pewnego dystansu do siebie i do świata, bo faktycznie to nie jest normalne, że tak traktuje osobe którą kocham a później cierpię, bo się strasznie nakręciłem negatywnie na osobę czy jej przeżycia. Powinienem ją wspierać i oddać jej siebie i być zawsze. Wiadomo, że noga mi się potknie ale nie robi ten błędów, który nic nie popełnia. Jeśli będzie trzeba to pójdę na terapie, bo zrobiłem się strasznie agresywny i władają mną często emocje a ja niestety nim ulegam. Cieszę się, że mogę czytać słowa, które dodają mi otuchy i nadzieję, że mogę się zmienić. Brakuje mi luzu i dużo narozrabiałem. Jest mi ciężko a w dodatku straciłem pewność siebie.. Ona zaczyna więcej koncentrować się na znajomych i coraz rzadziej mi odpisuje... I zastanawiam się czy ona chce nabrać dystansu i zapomnieć czy też mnie zostawić?

16 Ostatnio edytowany przez milosny12321 (2015-10-05 21:07:47)

Odp: Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie

Kurde czytajac kazdy Twoj post, normalnie jakbym czytal swoja historie...
Dzisiaj mialem znowu chwile zwatpienia, moja troche tez narozrabiala dlatego nie moge sobie wszystkiego zarzucic ale jednak ja duuuzo bardziej psulem sad ale do rzeczy...
Moja powiedziala ze jak ograniczamy kontakt czyli mamy jakies godzinne przerwy w pisaniu to pozwala sie jej to wylaczyc sie i nabrac dystansu i zaczyna lepiej myslec o nas... Mam nadzieje ze Twoja tez tak ma.
Wczoraj sytuacja dziwna, widzialem sie z nia razem na kursie, bylo ciezko, prawie nie gadalismy, plakala i mowila straszne rzeczy, odprowadzilem ja do mieszkania i powiedziala zebym jechal bo chce sie uczyc i to jej pomoze, nie pisalismy, w pewnym momencie chcialem zadzwonic, mowi ze nie moze bo z bratem jest sie rozerwac, cos jak kregle... Strasznie mnie to wkurzylo bo mowi ze nie jest dobry moment zeby spedzic razem czas(sam chcialem ja zabrac do kina, zawsze to nam pomagalo itd, zblizalismy sie do siebie po klotni) a ona nagle z bratem to ok, a byla w straaasznym stanie sad
Dzisiaj mnie zbywala od rana i takto przezywalem ze nie poszedlem na swoje zajecia na uczelnie, siedzialem w parku pol dnia i rozmyslalem... Ona towarzystwem innych ludzi odreagowuje nasze problemy, nie wiem czy to dobre...

17

Odp: Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie
Leejunfun napisał/a:

Dziękuję za dodanie mi natchnienia i dodawanie pozytywnego myślenia. Bardzo mi tego brakowało a tym bardziej, że narozrabiałem okropnie i muszę teraz się nieźle nastarać, żeby to naprawić. Już dzisiaj miałem zwątpienia i ciągle mnie atakują te chore myśli, że ona mnie oszukuje, że to ja to ona zawiniła itd. Musze się nabrać pewnego dystansu do siebie i do świata, bo faktycznie to nie jest normalne, że tak traktuje osobe którą kocham a później cierpię, bo się strasznie nakręciłem negatywnie na osobę czy jej przeżycia. Powinienem ją wspierać i oddać jej siebie i być zawsze. Wiadomo, że noga mi się potknie ale nie robi ten błędów, który nic nie popełnia. Jeśli będzie trzeba to pójdę na terapie, bo zrobiłem się strasznie agresywny i władają mną często emocje a ja niestety nim ulegam. Cieszę się, że mogę czytać słowa, które dodają mi otuchy i nadzieję, że mogę się zmienić. Brakuje mi luzu i dużo narozrabiałem. Jest mi ciężko a w dodatku straciłem pewność siebie.. Ona zaczyna więcej koncentrować się na znajomych i coraz rzadziej mi odpisuje... I zastanawiam się czy ona chce nabrać dystansu i zapomnieć czy też mnie zostawić?

Coraz rzadziej Ci odpisuje w sensie? Daj jej trochę przestrzeni, wycierpiała przez Ciebie, nie będzie wszystko od razu dobrze. Zaproś ją któregoś dnia gdzieś, spędźcie miło czas, to lepsze niż pisanie. No i nie analizuj przesadnie kiedy odpisuje, bo to naprawdę niepotrzebne raczej w tej sytuacji, nie możesz oczekiwać, że będzie co chwilę odpisywać, dała Ci szansę, nie zadręczaj się.

18

Odp: Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie

Może opiszę bardziej ten problem:
Teraz, gdy chce poprawić miedzy nami relacje zaczynam odczuwać dyskomfort tego, że ona np. pogodziła się z przyjaciółką, której nie lubię a na moją partnerkę z kolei ona często mówiła za plecami głupoty, obrażała ją i nie chciałbym, żeby znowu przeżywała tego jeszcze raz, stąd ten zakaz  kontaktu z jej przyjaciółką. Ostatnio bardzo często reaguję emocjami np. jak opowiada mi, że spędziła czas z jakimś kolegą reaguję tekstem: I co przespałaś się z nim? I z czasem coraz częściej mówię jej tego typu podobne teksty a ona z kolei do mnie się dystansuje, coraz mniej odpisuje mi na sms-y czy też rzadziej się spotykamy ze sobą. Oczywiście rozumiem, że ona potrzebuje też czasu na ponowne wyleczenie naszych relacji, zaczynam panować nad zazdrością, problem w tym, że nie wiem czy ona jeszcze coś do mnie czuje? czy może jak pisałem wyżej dystansuje się, bo czuje do mnie urazę o tego typu teksty? Czy to może symbolizować koniec między nami związku? Od kiedy się zdystansowała zacząłem, czyli mniej pisze, rzadziej się spotykamy wymagam od niej dowodu, że mnie kocha i też często o to zaczynam ją pytać.... Czy popełniam błąd pytając ją o to?

19

Odp: Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie

Oczywiście wiem, że to mój problem i powinienem sobie radzić teraz z tą zazdrością, bo nasze relacje stały się tak kruche, że jeden wybuch i mogę zniszczyć wszystko a na tym mi nie zależy. Chce się znowu zdystansować do siebie i nabrać pewności siebie, bo nie możemy się wzajemnie ograniczać. Pierwszy mój problem to to, że mam huśtawki nastroju przez tą zazdrość a już jeden mój związek przez to spier***łem. Więc jak macie jakieś świetne rady to proszę o pomoc. Póki co jest mi ciężko, ale tez nikt nie powiedział, że będzie łatwo. Fakt trochę się nacierpiała, często płakała i zadawała mi pytanie: "Dlaczego się takim zrobiłem?"

20

Odp: Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie

Czytałem tylko pierwszy post.
Uważam, że kontrolowanie nie ma sensu. Jak ktoś będzie niewierny to i tak zrobi co ma zrobić. Chce iść niech idzie- nie bronić. Rozumiem,  że to wynik tego,  że ci zależy, ale jak się tego nie oduczysz to będziesz miał zawsze przesrane.

21

Odp: Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie

Właśnie w którymś momencie pogubiłem się ze wszystkim a często ulegałem emocjom. Straciłem dystans do siebie i do niej. Zamiast krytyczną sytuację obracać w żart to wręcz przeciwnie zacząłem się bardziej nakręcać.... Zależy mi, ale wiadomo, że nie mogę ubezwłasnowolnić się we własnym umyśle, sam zrobiłem więzienie dla siebie i teraz próbuję z tego się wymknąć.... To prawda, że nie da się nikogo upilnować, że jak ma to zrobić to zrobi to i przekonałem się o tym jak zacząłem jej na wiele rzeczy nie pozwalać a rzeczy zakazane najlepiej smakują i kuszą.... Małymi kroczkami do przodu, ale nadal potrzebuję waszych rad i wsparcia!

22

Odp: Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie

:'(

23

Odp: Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie

Widzisz, sam sobie z tym nie radzisz jak piszesz, więc ja bym radziła Ci pójść do psychologa. Taka rozmowa z kimś obiektywnym może Ci pomóc, pokaże Ci błędy w tym myśleniu najlepiej. Uważam, że zdecydowanie to może być wina Twoich tekstów, od razu jak się spotka z kolegą, to rzucasz taki tekst, to jest bardzo niemiłe, nie masz teraz do niej zaufania, trzeba się z tym uporać. Teraz po prostu chyba nawet nie umiałbyś z nią mile spędzić czasu, bo masz ciągłe podejrzenia. Dlatego polecam psychologa i nie myśl, że jesteś gorszy, że do niego pójdziesz, bo to żaden wstyd.

24

Odp: Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie

Wcale nie uważam, że konsultacja z psychologiem to coś złego. W końcu to taki sam lekarz jak inni tylko ten zajmuje się higieną naszego umysłu... Przemyślę sobie nad wizytą u psychologa, może to jednak jakaś droga z zerwaniem z tymi wybuchami zazdrości i nie przemyślanych słów... W którymś momencie swojego życia w związku się pogubiłem i się tylko niepotrzebnie nakręcam... Może to jest faktycznie spowodowane tym, że kiedyś się na kimś zawiodłem i boję się tego samego a agresją wyżywam się na mojej dziewczynie...

25

Odp: Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie

Wcale nie uważam, że konsultacja z psychologiem to coś złego. W końcu to taki sam lekarz jak inni tylko ten zajmuje się higieną naszego umysłu... Przemyślę sobie nad wizytą u psychologa, może to jednak jakaś droga z zerwaniem z tymi wybuchami zazdrości i nie przemyślanych słów... W którymś momencie swojego życia w związku się pogubiłem i się tylko niepotrzebnie nakręcam... Może to jest faktycznie spowodowane tym, że kiedyś się na kimś zawiodłem i boję się tego samego a agresją wyżywam się na mojej dziewczynie...

26

Odp: Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie

Można to naprawić, uwierz. Ja miałąm taki okres, hm przez 3 tygodnie nie widziałam się z partnerem a przez jakiś tydzień się nie odzywaliśmy do siebie... problem później był ten sam ale łątwiej go jest przejśc, o wiele łątwiej zauważyliśmy błędy, wiemy że zależy nam na sobie, więc po co się kłócić, wyzywać itp. no i łatwiej jest nam się opanować

27

Odp: Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie

Ja myślę po prostu że Ty stawiasz związek ponad wszystko, masz swoje życie? Spotykasz się z kolegami? Ty i Twoja partnerka powinniście znaleźć także czas dla samych siebie

28

Odp: Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie

Rzeczywiście zbyt wielką wagę przywiązuję do związku, nie mam kontaktu z kolegami i koleżankami. Na początku była ona o mnie zazdrosna i ona mi broniła wiele rzeczy, więc ja zacząłem jej bronić, najpierw przyjaciółka imprezy. Nie dlatego, że chciałem tylko chciałem pokazać jak to jest komuś coś bronić. No i najwyraźniej wpadłem we własne sidła. Rzadko się spotykam z kolegami, bo większość studia albo pracą się zajmują. A większość czasu spędzam przed kompem albo na spacerze z psem

29

Odp: Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie

Bądź myślami o niej i tylko w głowie związek, związek i związek....

30

Odp: Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie

Szczerze powiedziawszy to już tracę za dużo nerwów i zdrowia na to... Kiedyś pisałem z nią nonstop na sms-a czekałem 2 do 4 minut a teraz czekam od 20 minut do 40. Myślę, że jej uczucia sie wypalają co do mnie i ma do tego prawo jakim byłem i ile przeze mnie cierpiała, ale jeśli dała mi szansę to chociaż niech się nie bawi w podchody a napiszę albo nie.... Jak ja tego nie lubię... Nie wiem czy to ma wpyłw, ale też ostatnio zrobiła test ciążowy i wyszedł jej pozytywny wynik a ona z tego powodu jest załamana, bo powiedziała, że nie chce mieć dziecka teraz..... Myślicie, że jakaś apatia może występować u niej?

31

Odp: Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie

Okazesz sie najwiekszym ch**em za przeproszeniem jak ja teraz zostawisz z dzieckiem, jezeli sie okaze ze faktycznie jest...
Wiem jak Ci ciezko bo mam dokladnie taka sama sytuacje jak Ty... Odkad nie jest tak kolorowo to mimo wszystko pisalismy caly czas (zdarzaja sie przerwy takie jak u Ciebie albo nawet dluzsze do 1h-2h) a kiedys to tak jak mowisz, kilka minut i nabijalismy po 10 tys smsow miesiecznie, moze to glupie ale przywyklem do tego... Teraz od tyg, dwoch to chodzi na studia, wczoraj sie zdarzylo ze napisala dopiero o 14 jak wrocila z zajec, juz jej problem zrobilem o to sad jezeli moge Ci cos doradzic to lepiej czasami sie wylaczyc ochlonac i nic sie nie odzywac, pozniej spojrzysz na to z innej strony i pomyslisz ze fktycznie nie mogla pisac bo byla zajeta bardzo. Mowie Ci to dziala, ale moja robi dokladnie to samo, bardziej poswieca sie znajomym niz uwagi mnie, co kiedy bylo zupelna odwrotnoscia, co mnie baaardzo cieszylo bo ja tez jaka jedyna traktowalem tak samo... Teraz sie tlumaczy ze jej to pomaga i pozwala nie myslec negatywnie o zwiazku z nami, zobaczymy co z tego wyjdzie...
Ale wierze ze uda nam sie doprowadzic nasze zwiazku do normalnosci i zeby znow bylo wszystko dobrze, bedziemy sie wspierac chlopie big_smile

32

Odp: Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie
milosny12321 napisał/a:

Okazesz sie najwiekszym ch**em za przeproszeniem jak ja teraz zostawisz z dzieckiem, jezeli sie okaze ze faktycznie jest...
Wiem jak Ci ciezko bo mam dokladnie taka sama sytuacje jak Ty... Odkad nie jest tak kolorowo to mimo wszystko pisalismy caly czas (zdarzaja sie przerwy takie jak u Ciebie albo nawet dluzsze do 1h-2h) a kiedys to tak jak mowisz, kilka minut i nabijalismy po 10 tys smsow miesiecznie, moze to glupie ale przywyklem do tego... Teraz od tyg, dwoch to chodzi na studia, wczoraj sie zdarzylo ze napisala dopiero o 14 jak wrocila z zajec, juz jej problem zrobilem o to sad jezeli moge Ci cos doradzic to lepiej czasami sie wylaczyc ochlonac i nic sie nie odzywac, pozniej spojrzysz na to z innej strony i pomyslisz ze fktycznie nie mogla pisac bo byla zajeta bardzo. Mowie Ci to dziala, ale moja robi dokladnie to samo, bardziej poswieca sie znajomym niz uwagi mnie, co kiedy bylo zupelna odwrotnoscia, co mnie baaardzo cieszylo bo ja tez ja jaka jedyna traktowalem tak samo... Teraz sie tlumaczy ze jej to pomaga i pozwala nie myslec negatywnie o zwiazku z nami, zobaczymy co z tego wyjdzie...
Ale wierze ze uda nam sie doprowadzic nasze zwiazki do normalnosci i zeby znow bylo wszystko dobrze, bedziemy sie wspierac chlopie big_smile

33 Ostatnio edytowany przez Leejunfun (2015-10-08 01:21:35)

Odp: Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie

Nie mam zamiaru takiego, ale zastanawiam się czy to może.mieć wpływ na nią oprócz mojego zachowania? Często mówiła.mi, że chciałby, żebym się starał o nią jak o swoje poprzednie dziewczyny. Z tym, że teraz.działa to na mnie na odwrót... Kiedyś walczyłem a potem jak zostałem kopniety w dupę i popadalem w desperacje, apatie to przysięgłem sobie,  że juz nigdy więcej nie będę biegać za kobietą. Tylko, że ją pokochalem najbardziej i ciężko mi zakończyć nasz związek. Może i uda nam się przejść ten kryzys, ale jak będzie jak do tej pory to mi uczucia przejdą... na mnie działa to na odwrót. A nie chce jej stracić...

34 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-10-08 01:52:56)

Odp: Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie
Leejunfun napisał/a:

Szczerze powiedziawszy to już tracę za dużo nerwów i zdrowia na to... Kiedyś pisałem z nią nonstop na sms-a czekałem 2 do 4 minut a teraz czekam od 20 minut do 40. Myślę, że jej uczucia sie wypalają co do mnie i ma do tego prawo jakim byłem i ile przeze mnie cierpiała, ale jeśli dała mi szansę to chociaż niech się nie bawi w podchody a napiszę albo nie.... Jak ja tego nie lubię... Nie wiem czy to ma wpyłw, ale też ostatnio zrobiła test ciążowy i wyszedł jej pozytywny wynik a ona z tego powodu jest załamana, bo powiedziała, że nie chce mieć dziecka teraz..... Myślicie, że jakaś apatia może występować u niej?

Nie no, Ty tak poważnie? No rozumiem początki związku, czasem i po paru sekundach czy kilku minutach się odpisuje, u nas też tak było, ale z czasem to normalne, że jest inaczej. Każdy ma też swoje sprawy, jesteśmy w kontakcie, ale też nie liczymy, że druga osoba musi odpisać, bo paru minutach! 20 minut czy 40 minut i masz smsa, co to jest? Dla mnie normalne jak i odpisze chłopakowi po dłuższym czasie czy on mi, bo przecież normalne, że można być czymś zajętym. No, a nie potem się martwić czy odpisało się od razu i chodzić wpatrzonym przez telefon, koncentrując się zamiast na jakichś obowiązkach na telefonie... No przesada to naprawdę. Zastanów się nad tym, bo naprawdę jak chcesz, by odpisywała co chwile to to nie jest zdrowy objaw moim zdaniem. Teraz piszemy mniej, ale i tak ważniejsze jest to co jest na spotkaniach, by spędzać razem czas miło, a nie to ile się pisze smsów.... Smsy są dodatkiem, a nie, żeby cały dzień pisać smsy i nie mieć czasu na nic innego, bo wiesz pisząc co chwila smsa nie miałaby czasu prawie na nic innego lub gorzej na czymś innym, by się koncentrowała, no chyba, że jesteście nastolatkami i nie macie zbyt wiele obowiązków, inaczej no to nie rozumiem tego podejścia...

Nie da się na dłuższą metę mając zwyczajne obowiązki odpisywać co chwilę, nie wiem ma studia czy pracę i zwyczajnie nie ma na to wręcz czasu, a nie jest na pewno rozwiązaniem dla odpisywania co chwilę zawalać ważne sprawy. Lepiej pisać zwłaszcza po jakimś czasie związku mniej, ale przy tym więcej wtedy jest do pogadania niż np jak się pisze co chwilę. Ja rozumiem jakbyście byli razem parę miesięcy, wtedy zwykle pisze się co chwilę, ale jesteście 2 lata i co liczysz, że cały czas tak będziecie pisać? Pisałeś, że rozumiesz, że dobrze, gdybyś poszedł do psychologa i ok, zrobisz coś w tym kierunku? No to jak jest w ciąży, to najlepiej spotkaj się z nią, pojedź do niej i porozmawiaj, a nie my tutaj będziemy o tym dyskutować. Nie wiem ile macie lat, ale na pewno tego nie rozwiążą osoby z forum, a o tym, że jest w ciąży, to wolisz pisać tutaj niż z nią porozmawiać? To niedojrzałe jak tutaj się zachowujesz. Pogadajcie, zastanówcie się co robić, pracujecie, macie wsparcie rodziny? Tutaj to Wy sami musicie porozmawiać, trochę dojrzałości.

35 Ostatnio edytowany przez vinnga (2015-10-08 10:19:01)

Odp: Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie

Apatia po scenach zazdrości jak najbardziej tak, czujesz że coś jest nie tak... bo wasz związek się od tego psuje! mówię to na własnej skórze. póki nie było u mnie zazdrości było super a jak się pojawiła od razu partner się zmienil, tzn nie od razu ale po iluś tam razach miał dosyć... dochodziło do wyzwisk, ,,nie chcę cię widzieć, jak cię zobaczę to chyba się porzygam itp itd'' był mniej kochający itp... jeśli nie umiesz nie byc zazdrosny to jej tego choć nie okazuj. ja byłam zazdrosna a jednocześnie wymagałam od niego żeby on był dla mnie potulny jak baranek ale to tak nie działa... nie wiem zajmij się czymś, płacz, byle jej tego nie pokazuj a przy najmniej nie w ten sposób, może rozmowa... zobaczysz kryzys minie a zwiazek będzie inny... od razu lepiej się poczujecie. z własnego doświadczenia wiem że zazdrość zatrzymuje związek, on się wtedy nie rozwija... stoi w miejscu... ile razy już mój związek wisiał na włosku ale w końcu się opamiętałam. także da sie.

Co do rozkazów to też stosowałam i to działa w odwrotną strąnę jeśli bęedziesz kochany nie robił kłótni to takim tylko sposobem będziesz ją mógł owinąć wokół palca oczywiście nie odbierz tego źle.

Tak samo z tymi sms na początku też tak to odebrałam bo jednak dziwnie, po prostu ty jesteś bardziej uczuciowy, tak jak ja niż twoja partnerka... to jest normalny objaw zobaczysz z czasem przywykniesz i ty będziesz tak robić, a może już robisz?? smile spójrz na to z jej strony np.

Jesli partner powiedziałby mi że on nie wytrzyma w takim związku bo jest chłód to ja chyba bym pożałowała że wgl z nim byłam... to jest normalne i jak coś sie psuje to trzeba to naprawiać a nie uciekać.

Po za tym to ze ona nie odpisze ci w ciągu 2 - 4 min na sms to nie znaczy ze cie nie kocha tongue
Może ona właśnie w czynach ci miłość okazuje?? a nie w sms

Nie pisz, proszę, posta pod postem. Używaj odnośnika "edytuj" - masz go w dolnym rogu każdego swojego posta. Mod. Vinnga

36

Odp: Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie

poznalam meza jak mialam 17 lat i mnóstwo znajomych.  nie akceptowal moich dwóch koleżanek. nie mialam i nie mam do dzis problemu kogo wybrac. moze i straciłam większość znajomych i imprez,  ale mam meza i nie żałuję. oddal mi sie w 100% a ja jemu. jak Wasze partnerki maja z tym problem to jest cos nie tak. koleżanki raz sa raz nie ma.

37

Odp: Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie

Nie można bez przerwy poświęcać czasu swojemu partnerowi. Każdy z nas potrzebuje co jakiś czas odpocząć od drugiej połówki żeby się 'zregenerować'. To sprawia że jak się wraca do siebie po kilku dniach bez kontaktu to na nowo można się cieszyć tą osobą. Do tego szacunek i wyrozumiałość powinny dać receptę na doskonały związek smile

38

Odp: Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie

zgadza się,  nie mozna ze sobą spędzać 24h w tygodniu.  ale nie mozna tez stawiać znajomych ponad partnera

39

Odp: Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie

Jestem bardzo uczuciowy i przywiązuję uwagę do drobnostek, że mało pisze, jest mniej uścisków czy buziaków. Ale zobaczyłem, że ona jednak chce w jakimś stopniu zrobić mi na złość, bo pyta się często czy mnie boli to, że ona mnie olewa ja jej odpowiadam: "boli mnie to tak jak Ciebie" czy tęskniłeś za mną? Odpowiadam: "Tak Ty za mną" i ona wtedy się wkurza, bo nie chce jej do końca powiedzieć prawdy jak jest. I widać, że robi to z pełną premedytacją i w ten sposób bawi się moimi uczuciami... W ciąży na szczęście nie jest. Upewniliśmy się. Ale chce od niej odejść, bo jest mi źle... Brakuje mi jednak jej a gdy jej to raz powiedziałem to w dalszym ciągu przekłada spotkania, nie pisze... Chce od niej odejść, bo doszedłem do wniosku, że nie mogę być z kimś dla kogo są znajomi ważni i bardziej do nich przywiązuje uwagę niż do mnie i że mnie nie słucha. Nie chce być w takim związku, gdzie będzie ktoś się na mnie mścił, bo tak można to nazwać. Niektórzy z was nie rozumieją, że ja przez te zakazy chciałem ją uchronić przed tym, żeby nie cierpiała raz jeszcze, jak się obrażałem i nie pisałem to dlatego, że miałem dość takiego traktowania, że kłamała oszukiwała mnie praktycznie z czymś do czego mogła mi się przyznać. Będzie mi ciężko się pogodzić z tym, że znowu mi się nie udało w związku i boję się cierpieć i znosić ten ból. Postanowiłem do niej nie pisać, zablokowałem do niej połączenia, bo mam taką opcję, skasowałem Fejsa. Skoro ktoś był ze mną nieszczęśliwy to nie będę trzymać jej na smyczy, bo ja coś do niej czuję, skoro ona się mną nie interesuje i mnie olewa to z jakiej racji ma mi zależeć na niej? skoro ma mnie w dupie... Wielu z was się łatwiej pisze, ale wczujcie się w moją sytuację, pomyślcie cobyście zrobili jak kogoś kochacie a do niej na imprezie ktoś by się dobierał? najpierw się przyznała a potem mówiła, że kłamała i potem kłamstwo za kłamstwem, jakieś tajemnice... I ważniejsze koleżaneczki. Ona się uczy owszem, ale ma czas żeby odpisać skoro kręci się z siostrzyczkami po swojej miejscowości... Po prostu zacząłem się angażować za bardzo w tą laskę a wiem, że się starałem, może miałem inne podejście do tego, trochę radykalne, ale wiem, że nie chce być z kimś kto mnie olewa... Jak mi się coś stanie to też mnie ma olać, bo później w związku będzie się lepiej nam żyło??? Jest w tym związku zazdrość, ale ja tej zazdrości nie stworzyłem! To ona chciała, żebym był o nią zazdrosny! a prosiłem ją, żeby w takie gry się ze mną nie bawiła.... I wiecie co 1:0 dla niej, bo ona chce ze mną zerwać i robi to powoli i bardzo skutecznie, mniej smsów, mniej spotkań aż powie mi no słuchaj to koniec! Dlatego postanowiłem nie pisać do niej jak ona do mnie, przestać przychodzić na umówione spotkanie. Chce koleżanek to niech się zadaje, ja pójdę bawić się z kumplami. Chce ze mną zagrywać to też jej zagram... Po prostu nie chce być już z nią... Zmiana planu, więc co zrobić, żeby nie cierpieć po niej tak? Jak wrócić do życia jakie prowadziłem przed związkiem? Macie jakieś rady?

40

Odp: Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie

Jej rodzice są bardzo mądrzy on jest taki jak autor tego posta co sam napisał w temacie  http://www.netkobiety.pl/t89447.html

Posty [ 40 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Błędy w związku: wyzwiska, kłamstwa, kłótnie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026