netkobietyWszystkie działy
Samotność

Jak nie zwariować w samotności?

19 odpowiedzi6 768 wyświetleńzałożony przez cornflower9, 08.09.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Jak nie zwariować w samotności?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1

Temat: Jak nie zwariować w samotności?

Jestem sama od ponad roku. Na początku, po rozstaniu głupi szał - portale randkowe, żeby łatwiej było przetrwać tę pustkę. Głupie myślenie - "ja nie umiem być sama". Nic z tego nie wyszło. Po kilku miesiącach przeszło - rozum wrócił. Usunęłam konta na portalach, pogodziłam się z byciem samą, przestałam się tym przejmować, może nawet przez chwilę to lubiłam. I teraz znowu coś się dzieje, znowu smutek, tęsknota za bliskością, czułością, drugim człowiekiem. Znowu ten głupi okres. Nie chcę zrobić jakiegoś głupstwa.

Jak nie zwariować w samotności? Jak zniszczyć ogromną potrzebę kochania, bycia kochanym? Jak przestać się przejmować, myśleć pozytywnie? Wiem, że trzeba wyjść do ludzi - staram się, uwierzcie mi. Staram się również organizować sobie wolny czas, żeby jak najmniej myśleć. To wciąż jednak za mało.

2

Odp: Jak nie zwariować w samotności?

Moze na poczatek ciagle staraj sie byc czyms zajeta.Jakies kursy,hobby ,spotkania, jak Cie najda takie mysli to poczytaj ksiazke, albo obejz film.
Troche to pomoze, ale nie do konca. W kazdym razie to juz cos.

3

Odp: Jak nie zwariować w samotności?

Ale tego nie zagłuszysz w żaden sposób, można chyba jedynie zaakceptować fakt, że takie emocje będą od czasu do czasu pojawiać się.
Im bardziej z nimi będziesz walczyć i "bić się" tym mocniej będą Cię atakować sad

4

Odp: Jak nie zwariować w samotności?

Mam sporo zajęć ale mimo to i tak czuję pustkę. Nie oszukujmy się - praca, hobby nie zastąpi pocałunku, przytulenia, bliskości z drugim człowiekiem. To też pewnie wina charakteru - jestem uczuciowa, wrażliwa, ciepła kluska. Miłość, rodzina to dla mnie największe wartości jak i również życiowe cele. Staram się trzymać ale kiepsko mi to idzie. Chciałabym żyć "pełną piersią" ale samotność blokuje mnie, ściska od środka.

5

Odp: Jak nie zwariować w samotności?

A to czemu nie chcesz randkować??? Albo chociaż przez te portale się rozglądać? Szukaj, szukaj. Czas w miejscu nie stoi. Może instynkt podświadomie kieruje Cię w ramiona jakiegoś przystojniaka i dlatego doznalaś "przebudzenia" big_smile?

6

Odp: Jak nie zwariować w samotności?

Nie chcę bo będąc w takim stanie jak teraz (czyt. głodna miłości) mogę za szybko wkręcać się w takie znajomości. Obawiam się, że im bardziej się szuka tym trudniej znaleźć. Chciałabym nauczyć się myśleć pozytywnie. Myśleć, że wiele przede mną, że na pewno z czasem ta miłość przyjdzie i już zostanie na zawsze. Niestety, odkąd pamiętam jestem pesymistką.

7

Odp: Jak nie zwariować w samotności?

Czasem trzeba trochę poczekać na kogoś wyjątkowego. Gdybyś weszła w związek z bylekim to mogłabyś tą jedyną osobę najzwyczajniej w świecie przegapić. To naprawdę bardzo trzyma i nie pozwala się zakochać/ zaangażować z braku bliskości/seksu/nudy/etc. smile

8 Ostatnio edytowany przez BantrothThane (2015-09-08 23:23:59)

Odp: Jak nie zwariować w samotności?

No właśnie to jest paradoks, że im bardziej się szuka, tym ciężej znaleźć. Samo podejście masz naprawdę pozytywne, bo faktycznie, jak człowiek jest "głodny miłości", to łatwiej jest wpakować sie w toksyczny związek.
Masz jakąś przyjaciółkę, do zwierzania, czy dzielenia czasu? Czasem warto też zrobić sobie jakiś wypad w nieznane. Zależy, co lubisz. Jak nie lubisz sama, jest wielu ludzi z podobnym problemem. Jest taki portal olneo, który bardzo chwaliła kobieta, z którą wracałem do domu [Bla Bla Car]. Zawsze jakieś przekierowanie myśli. No i nie musisz szukać faceta, a skupić się na kobiecie, która też jedzie sama.
Poza tym jednak warto mieć konto na portalu randkowym, ale jak szuka się na poważnie, to odradzam te darmowe. Tak po prostu możesz tam być, może ktoś się trafi. smile

9

Odp: Jak nie zwariować w samotności?

Powtórze, minął rok a ty już nie wytrzymujesz bycia samą, a jest wiele osób na tym forum które NIGDY nikt nie kochał, i co one mają zrobić mi powiedz?

10

Odp: Jak nie zwariować w samotności?
Revenn napisał/a:

Powtórze, minął rok a ty już nie wytrzymujesz bycia samą, a jest wiele osób na tym forum które NIGDY nikt nie kochał, i co one mają zrobić mi powiedz?

To jest jak z seksem. Kto raz spróbował, będzie chciał to robić częściej, a łatwiej jest wytrzymać, będąc jeszcze prawiczkiem. Jak kogoś pokochasz i wejdziesz w związek, który się rozleci, potem nie będzie już tak, jak przed poznaniem tej osoby. Wszystko się zmieni.

11

Odp: Jak nie zwariować w samotności?

A mi się jednak wydaje że potrzeba miłości i akceptacji jest w nas od urodzenia niezależnie czy już kogoś mieliśmy czy nie, a rok bez faceta to jeszcze nie tragedia.

12

Odp: Jak nie zwariować w samotności?
cornflower9 napisał/a:

Jestem sama od ponad roku. Na początku, po rozstaniu głupi szał - portale randkowe, żeby łatwiej było przetrwać tę pustkę. Głupie myślenie - "ja nie umiem być sama". Nic z tego nie wyszło. Po kilku miesiącach przeszło - rozum wrócił. Usunęłam konta na portalach, pogodziłam się z byciem samą, przestałam się tym przejmować, może nawet przez chwilę to lubiłam. I teraz znowu coś się dzieje, znowu smutek, tęsknota za bliskością, czułością, drugim człowiekiem. Znowu ten głupi okres. Nie chcę zrobić jakiegoś głupstwa.

Jak nie zwariować w samotności? Jak zniszczyć ogromną potrzebę kochania, bycia kochanym? Jak przestać się przejmować, myśleć pozytywnie? Wiem, że trzeba wyjść do ludzi - staram się, uwierzcie mi. Staram się również organizować sobie wolny czas, żeby jak najmniej myśleć. To wciąż jednak za mało.

Nie piszesz ile masz lat. Rozumiem. Ale wydaje mi sie, ze jestes osoba mloda. Starsze kobiety potrafia sobie juz radzic z samotnoscia bo taki stan staje sie czasem dla nich dobrowolnym wyborem. Ty niby wybralas, zamknelas sie w skorupie ale buntujesz sie. I masz racje, byc moze za umowna sciana jest ktos, z kim bylabys szczesliwa. Nasz stan (singli) przypomina szeroki trotuar po ktorym w roznym tempie ida na przeciwko siebie rozni ludzie. W tym tlumie jest ktos kto na ciebiee zwrocil uwage , nie ma wystarczajaco duzo odwagi zeby zblizyc sie na tyle abys mogla go zobaczyc. Zrob tak abys nie przechodzila obok kogos kto czeka na ciebie, i nie zwracala na niego uwagi. Taka wyimaginowana sytuacja moze nigdy sie nie powtorzyc, wiec nie przegap. Jezeli nie udzielasz sie towarzysko, nie masz swojej grupy, ktora jest otwarta na tyle, ze wchodza tam nowe osoby to portale randkowe sa jedynym rozwiazaniem dla Ciebie. Nie boj sie, ze ktos ciebie oszuka. Tam jest pelno ludzi, ktorzy czyhaja na ofiary, chca wylacznie seksu lub/i spoonsoringu. Jezeli bedziesz ostrozna to nie dasz sie nabrac. A bycie tam pozwoli na zdobycie doswiadczenia jak w tlumie bylejakosci wylapac cos co ma wartosc. Zakopanie sie pisaniu pamietnika, czytanie duzej ilosci ksiazek, ogladanie filmow nie da ci szansy na to, zeby ktos do Ciebie sie przytulil i ciebie przytulil.

13

Odp: Jak nie zwariować w samotności?
Revenn napisał/a:

A mi się jednak wydaje że potrzeba miłości i akceptacji jest w nas od urodzenia niezależnie czy już kogoś mieliśmy czy nie, a rok bez faceta to jeszcze nie tragedia.

Właśnie na początku jest najgorzej, a potem coraz łatwiej, do czasu. To jak walka z uzależnieniem. Przez jakiś czas masz kogoś, komu możesz się zwierzyć, przytulić, kto pocałuje, jak będzie źle. Potem odzwyczajasz się od tego i to jest trudne.

14

Odp: Jak nie zwariować w samotności?

Wiem doskonale o czym piszesz... niestety. Z samotnością jest tak, że to jakby miało się beton w żyłach. Niby możesz zrobić wszystko- czytać książki, oglądać filmy, spacerować, spotykać ludzi.. tylko, że to wszystko jest "aż ciężkie". Czegokolwiek się nie zrobi to samotność siedzi ci na karku i cicho się z ciebie nabija- " fajny film? hehe nie zapominaj jesteś tu sama". Jak nie zwariować? Sama nie wiem, chyba po prostu trzeba to przeczekać.

15

Odp: Jak nie zwariować w samotności?

Wiem, że na miłość czasami trzeba poczekać. Rok bycia bez faceta to nie jest dużo - zgadzam się z Wami, staram się nie dramatyzować. Mam przyjaciółkę od serca, której wszystko mogę powiedzieć. Mam wiele, mam miłość rodziny, "miłość" przyjaciół ale wciąż jednak odczuwam pustkę. Mam tak jakoś dziwnie, że jak jestem z kimś to góry mogę przenosić, szczęśliwa, pełna energii, ciągle uśmiechnięta. Będąc sama częściej chodzę ponura niż zadowolona co niestety potwierdzają moi bliscy.

"Kto raz spróbował, będzie chciał to robić częściej" to chyba prawda. Może gdybym nie znała uczucia, jakim jest miłość, moje życie wyglądałoby inaczej.

Chciałabym nauczyć się być szczęśliwa sama. Myśleć optymistycznie. Nie wariować.

Idzie jesień - nie wiem, jak dla Was, ale dla mnie to najgorsza pora roku.

16

Odp: Jak nie zwariować w samotności?
Revenn napisał/a:

Powtórze, minął rok a ty już nie wytrzymujesz bycia samą, a jest wiele osób na tym forum które NIGDY nikt nie kochał, i co one mają zrobić mi powiedz?

Jak się było długo w związku założyło rodzinę ma dzieci to rozpad tego przynosi bolesną pustkę , wiem bo sam jestem w takiej sytuacji .co do osób które nie były w związku nie znają codziennej bliskości partnera orac cyklu jaki panuje .owszam czują smotoność a le to nie ta sama samotność co po stracie partnera z którym tworzyło się rodzinę

17

Odp: Jak nie zwariować w samotności?

Może więc Autorko przeczekać? Hobby nie zastąpi uczucia Ale może chociaż na jakiś czas odwrócić Twoje myśli.

18

Odp: Jak nie zwariować w samotności?

Po co porównywać jaka samotność jest bardziej dotkliwa ?? Każdy przeżywa to  na swój sposób, po co to wartościować ??

Do autorki- piszesz, że bycie z kimś bliskim daje Ci energię i chęć do życia. To trochę tak jakbyś jednak uzależniała swoje dobre samopoczucie od drugiej osoby. A skoro nie chcesz teraz wchodzić w żadną  bliską relację z mężczyzną, to może jest to dobry moment, by poszukać "mocy " w sobie, bez opierania się na partnerze. Wiesz jak to jest- związki rozpadają się, ludzie przestają się kochać, zawsze istnieje ryzyko, że w pewnym momencie naszego życia będziemy (krótszy czas, dłuższy, resztę życia...) same...I co wtedy ? traktować ten czas jako przykrą "poczekalnię" ??Chcesz tak ?? Powtórzę raz jeszcze- zaakceptować, że teraz jest jak jest, że czujesz pustkę, że tęsknisz za bliskością. POMAGA !

19

Odp: Jak nie zwariować w samotności?

Powiem tak ja mam ten sam problem i radze sb z tym tak ,ze zaglebiam sie w sobie. Nie daje sb czasu .Zatracam sie w swoim swiecie ,..

20

Odp: Jak nie zwariować w samotności?

Przeczekam, będę się starać jakoś zaakceptować to.
Kaja74 czytam Twój post i muszę przyznać, że masz dużo racji. To jest idiotyczne, uzależniać szczęście od faceta a czas bez związku traktować jako mniej znaczący.
Czas wziąć się w garść.

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Jak nie zwariować w samotności?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026