netkobietyWszystkie działy
Samotność

Bratnia dusza (z Krakowa i nie tylko)?!

2 odpowiedzi2 222 wyświetleniazałożony przez organicdust, 08.09.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Bratnia dusza (z Krakowa i nie tylko)?!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

1

Temat: Bratnia dusza (z Krakowa i nie tylko)?!

Witajcie!

To forum znam już od dawna, co nie zmienia faktu, że w dalszym ciągu jest mi trochę dziwnie jest mi pisać tutaj, szczególnie w takim wątku. Baa, starając się spojrzeć z boku na sprawę, to nawet jest to smutne. Przynajmniej trochę. No, ale cóż? Jeśli chce się zmienić swoją sytuację, to nie wystarczy tylko płakać nad swym losem, trza działać! wink

Od pewnego czasu coraz mocniej odczuwam coś w rodzaju samotności wśród ludzi. Zauważyłam, że większość moich znajomości jest powierzchowna. Osoby, które kiedyś uważałam za przyjaciół, po prostu zniknęły. Czasami mam wrażenie, że ludzie przypominają sobie o mnie, gdy czegoś chcą. Mało kto tak po prostu zapyta "co słychać?". Mam wrażenie, że ludzie są zamknięci w swoim hermetycznym świecie i niechętni na nowe znajomości.

O mnie? Okej, nie twierdzę, iż jestem najbardziej komunikatywną osobą na świecie. To prawda, jestem trochę zamknięta w sobie, trochę nieufna. W gronie nieznajomych jestem raczej nieśmiała, czuję się niepewnie. Z drugiej strony, gdy się rozkręcę, to potrafię emitować wielką liczbę słów na minutę. big_smile

Coraz bardziej brakuje mi takiej dobrej koleżanki, z którą można sobie pogadać bezinteresownie, pośmiać się, wyżalić, wysłuchać (oczywiście w obie strony). Kogoś, kto traktuje swoich przyjaciół poważnie, nie wymienia na "lepszy model". Kogoś, kto nie traktuje swoich znajomych jako środek do zabicia czasu, nudy.

Czy czegoś oczekuję pisząc ten post? Nie wiem. Myślę, że bardzo ucieszyłabym się, gdybym odnalazła tą tytułową "pokrewną duszę". Nie zakładam wątku w stylu "pilnie poszukuję przyjaciółki", bo zdaję sobie sprawę, że przyjaźń to poważne słowo. Przyjaźń przychodzi z czasem, nie można jej ani kupić ani ogłosić i tydzień później mieć super "psiapsiółę". Co nie znaczy, że nie chciałabym móc kogoś ponownie nazwać przyjaciółką. Od siedzenia w domu wolę wyskoczyć na kawkę czy piwko. No, może za klubami zbytnio nie przepadam- wolę bardziej "klimatyczne" miejsca. Moje rolki leżą w szafie nieużywane x lat i też chętnie bym z nich zrobiła użytek. Inne formy sportu też wchodzą w grę, ale nie ukrywam, iż ciężko jest mi się samej zebrać do tego.

Jeśli któraś z Was czuje się podobnie i miałaby chęć pogadać, to zapraszam do korespondencji. wink Mam 23 lata, tak jak w tytule- jestem z Krakowa, ale nie traktuję miasta jako "warunek konieczny". big_smile

2

Odp: Bratnia dusza (z Krakowa i nie tylko)?!

Chętnie Cię poznam - wysłałam Ci maila wink
Pozdrawiam

3

Odp: Bratnia dusza (z Krakowa i nie tylko)?!

Cześć,zajrzyj na swoją pocztę,napisalam Ci maila.Nie wiem,czy mój adres się ukaże,w razie czego podaję - aniolek672@gazeta.pl
Pozdrawiam serdecznie!!

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Bratnia dusza (z Krakowa i nie tylko)?!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026