Czy zastanawiałyście się kiedyś co Wasi Panowie robią na wieczorze kawalerskim ? Czy może wolicie żyć w nieświadomości i na wszelki wypadek nie dociekać.
Podobne tematy
ja tam niewiem, pewnie szleją jak i my
:D kobitki:D
my z moim obecnym mężem zrobiliśmy wieczór kawalersko-panieński!!! bardzo polecam! ognisko, grill, altana, pełno świec !!
szczerze?... może zamieniliśmy ze soba góra 15 słów:D:D na jednej wspólnej imprezie on był powiedzmy w jednym "kącie" a ja w drugim
:D nie planowaliśmy tego, tak wyszło i wszyscy znajomi nas teraz naśladują:D:D także polecam ![]()
Jeśli chodzi o imprezy łączone to to akurat do mnie nie przemawia.
Co się zaś tyczy szaleństw - ok. dziewczyny nawet jeśli zamówią sobie striptizera to kończy się to tylko na oglądaniu, w przypadku mężczyzn natomiast nie jest to już takie jednoznaczne.
zgadzam się z Leną, poza tym mój facet nigdy nie zgodziłby się na połączenie wieczoru kawalerskiego z panienskim. hmmm ciekawe tylko dlaczego?:P
dla mnie beznadziejne jest zapraszanie jakiegoś Striptizera
to już przezytek:/ nie wie co dziewczyny czy goście chcą sobie czy znajomym udowodnić zapraszając taką osobę
dla mnie to dziecinne i niedojrzałe. No ale co kto lubi
ja tam nie potrzebowałam dodatkowych atrakcji, ani mój mężczyzna ![]()
ja tam nie potrzebowałam dodatkowych atrakcji, ani mój mężczyzna
zazdroszczę, naprawdę zazdroszczę;D
ja uważam, że bez sensu łączyc te 2 imprezy... poto własnie one są żeby były oddzielnie.... ja myśle, że mogłabym poszaleć na taki wieczorze.... ;p
też uważam ze takie imprezy nie powinny być łączone. A co robią faceci na wieczorze kawalerskim?-szczerze nie interesowało by mnie to i nie wnikałabym. Dlaczego nie? bo zaufanie to podstawa! i bezprzesady ze większosc facetów by zaszalała ze striptizerką, nie wiem skad sie bierze to myślenie że skorzytałby z okazji, bardziej my kobiety sobie to wmawiamy niż by oni tak uczynli
Oj dziewczyny nie chcecie wiedzieć co wasi mężczyźni robią na wieczorach kawalerskich. Ja ostatnio miałam taką "przyjemność" się dowiedzieć na pewnej imprezie, na której panowie się nie chcący wygadali.
Powiem tak, mam chłopaka ale poważnie zastanawiam się nad tym, czy bycie z kimkolwiek ma sens. Nie mam ochoty, żeby facet zdradził mnie w ten sposób. Robienie loda to też jak dla mnie zdrada a na każdym wieczorze kawalerskim to standard i nie tylko dla pana młodego ale gości również.
Powiem tak jestem zniesmaczona, bo jeśli dwoje ludzi się kocha to powinno się nawzajem szanować i mieć siebie na wyłączność.
Audrey, ja swojemu ufam bezgranicznie. Nie mam najmniejszych wątpliwości w to że mnie kocha i jestem pewna że nigdy nie miała by miejsca taka sytuacja o jakiej piszesz w ogóle niebyło by mowy o żadnej zdradzie. A jak zachowują sie inni panowie to szczerze mnie to nie interesuje. Z resztą niepotrafiłabym żyć w związku w którym nieufałabym, ta ciągła niepewnośc chyba by mnie zabiła.
kwestia zaufania
Oj dziewczyny nie chcecie wiedzieć co wasi mężczyźni robią na wieczorach kawalerskich. Ja ostatnio miałam taką "przyjemność" się dowiedzieć na pewnej imprezie, na której panowie się nie chcący wygadali.
Powiem tak, mam chłopaka ale poważnie zastanawiam się nad tym, czy bycie z kimkolwiek ma sens. Nie mam ochoty, żeby facet zdradził mnie w ten sposób. Robienie loda to też jak dla mnie zdrada a na każdym wieczorze kawalerskim to standard i nie tylko dla pana młodego ale gości również.
Powiem tak jestem zniesmaczona, bo jeśli dwoje ludzi się kocha to powinno się nawzajem szanować i mieć siebie na wyłączność.
"Robienie loda to też jak dla mnie zdrada a NA KAŻDYM wieczorze kawalerskim to standard i nie tylko dla pana młodego ale gości również."
nie zgodzę się, że na każdym wieczorze to standard, chyba za dużo nasłuchałaś się na ten temat...
Zresztą, jeżeli uczestnicy takiego wieczoru zaproponowali by kawalerowi wizytę w domu publicznym to, jesli kocha swoją przyszłą żonę wprost im odmówi...
z przecieku kiedyś się dowiedziałam, ze faceci przed ślubem swojego kumpla... trzy dni pod rząd pili i nikt ich nie widział przez te trzy dni...byli w pewnym motelu, o żadnej striptizerce nie słyszałam, ale wiem tylko tyle, że oglądali filmy o zabarwieniu erotycznym(wiadomo o co chodzi) ;p
Audrey, ja swojemu ufam bezgranicznie. Nie mam najmniejszych wątpliwości w to że mnie kocha i jestem pewna że nigdy nie miała by miejsca taka sytuacja o jakiej piszesz w ogóle niebyło by mowy o żadnej zdradzie. A jak zachowują sie inni panowie to szczerze mnie to nie interesuje. Z resztą niepotrafiłabym żyć w związku w którym nieufałabym, ta ciągła niepewnośc chyba by mnie zabiła.
napewno nieziemskie uczucie byc z kims takim i miec do niego 100 procentowe zaufanie
zazdroszcze ![]()
wiecie co,moze to co napisze zdziwi Was.
Mnie nie podoba sie striptiz w wykonaniu jakiegos faceta/facetow.
Teraz na wieczorach panienskich czy kawalerskich to standard,ze oglada sie
striptiz,ale mnie zwyczajnie sie to nie podoba,wrecz przeciwnie.
Gdybym sie dowiedziala,ze moj mezczyzna oglada cos takiego,to
byloby mi strasznie przykro.Nie pocigaja mnie inni faceci,ich cialo,
wiec po co mialabym na to patrzec?
Odnoscie pytania: ''Czy zastanawiałyście się kiedyś co Wasi Panowie robią na wieczorze kawalerskim ?'' - moj facet nie chodzi na takie imprezy (naszczescie).Bo po
prostu wszedzie chodzimy razem.
Hej,
Chce was uspokoić. Nie jest to prawdą, że na każdym kawalerskim są striptizerki, prostytutki czy inne dziewczyny. Z doświadczenia wiem (a pracuje w firmie organizującej imprezy), że takie dziewczyny to jednak rzadkość. Może 20% z wszystkich kawalerskich zamawia dziewczyny. Głównie jest to wyjście do klubu, powygłupianie się, często spicie do nieprzytomności i powrót do domu. Ale też coraz częściej są kawalerskie "sportowe" - zawody w paintball, gokarty, wspinanie się. Coraz mniej alkoholu - coraz więcej zabawy. Dobrze, że amerykańska kultura póki co się u nas nie przyjęła.
16 2010-02-05 16:19:33 Ostatnio edytowany przez Bożena (2010-02-05 17:50:56)
Masz absolutną rację Kasiu. Wieczór kawalerski nie musi oznaczać nic strasznego. Mój chłopak był w zeszłym roku na taki wieczorze we Wrocławiu, a raczej na całym weekendzie kawalerskim i mówił, że było super. Masa atrakcji, adrenalina i sport w dzień a wieczorami łazili po knajpach. Z tego co wiem to cały ten wyjazd organizowała im firma która zajmuje się organizacją tego typu imprez. Ale co najlepsze to zajmują się także organizowaniem wieczorów panieńskich ! Muszę namówić swoją świadkową na wyjazd do Wrocławia ![]()
Powód edycji: usunięto link
Bożena
Akurat 4 lata temu bylam w takiej branży i powiem wam ze w kazdy weekend miałam zaproszenia na kawalerskie. Z tym że ja nie wyjeżdzalam za bardzo. Do tego pracowalam w night clubach. I tak : powiem wam bardzo duzo mezczyzn jest to korzystaja na maksa w taki dzien. Jedni przyjezdzaja w poludnie z jakims jednym zaufanym kolega na mieszkaniowki, potem wieczorkiem sa grzeczni na normalnej imprezie mowia bo bedzie szwagier itd wiec tylko ogladaja. Takich jest duzo. Nastepnie to to ze tych panow w wiekszosci namawiaja koledzy, jak bylam w night clubach, przyjezdzali np kolo 23 siedzieli, koledzy zamawiaja jeden striptiz, 2, 3 przyszly maz odmawia ale po kliku drinkach rozkreca sie i juz nie potrafi odmowic....JA mimo teraz ze swojemu partnerowi ufam w 100% ani razu nie sprawdzam nie mam powodow do zazdrosci to balabym sie takiego wieczoru, jedynie dlatego ze pod wplywem alkoholu i kolegow moglby sie zlamac:) musialby ten wieczor byc z ograniczonym czasem:)
Ja jakieś 6 lat temu miałam okazję popatrzeć jak panowie bawią się na wieczorze kawalerskim w Gdańsku. Pracowałam w tym barze jako barmanka/kelnerka. Chłopaki dużo pili, zamówili sobie dwie tancerki. Tańczyli z nimi, itp. Po jakimś czasie zeszłam na dół na zaplecze po coś do swojej szafki. Było ciemno i uslyszałam, że ktoś tam jest, więc nie weszłam tylko zapytałam głośno: "Przepraszam, czy ktoś tam jest?' Po chwili usłyszałam zasuwanie zamka spodni po czym pan mlody i tancerka wybiegli z zaplecza ;/. Ale byłam też na wieczorze kawalerskim brata mojego chłopaka i oni po prostu poszli do klubu spić się i normalnie potańczyć ![]()
Kawalerski kolegi mojego faceta skonczyl sie pobiciem, wyproszeniem z sali i gazem łzawiącym
a zaczelo sie od tego ze ktoś popchnął ktoregos z kolegow mojego lubego noi kazdy stanal w obronie. A później ochrona wkroczyła do akcji
teraz sie smieje ale nie bylo mi w tedy do śmiechu. Ja w tym samym dniu bylam na panieńskim u kolezanki, wylądowaliśmy ponad 40 km od domu w klubie. Fajnie bylo. A ze jedna dziewczyna zakapowała nas gdzie jestesmy to i chlopcy polecieli na dyskotekę. Zaufanie to podstawa.
A jakieś ciekawe pomysły?
Jakikolwiek wyjazd. W miejsce, które lubicie. Takie kawalerskie mi zawsze najbardziej pasowały. Chill, zwiedzanie, najebanie się jak ktoś ma ochotę, gra w piłkę na plaży, jazda na nartach… cokolwiek.
Jeśli nie macie czasu ani możliwości wyjazdu, polecam zorganizować coś ciekawego, w takiej Warszawie można wybrać się na paintball laserowy: https://laserpark.pl/ Nie będziecie musieli martwić się o pogodę w dzień wieczoru kawalerskiego.