netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Jak radzicie sobie z poczuciem winy?/ Powtarzanie błędów.

6 odpowiedzi2 816 wyświetleńzałożony przez nashia, 25.08.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Jak radzicie sobie z poczuciem winy?/ Powtarzanie błędów.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Jak radzicie sobie z poczuciem winy?/ Powtarzanie błędów.

Na pewno każdy z  Was nie raz czuł się winny z tego powodu, że coś zawalił, ze zostawili go przyjaciele bo nabroił, bo zostawia Was miłośc.

Jak radzicie sobie z poczuciem winy? Kto i jak myślicie za co Was zostawił? Czy zauważyłyście, że często powielacie ten sam błąd? Co z nim robiliscie? Czy macie osoby, z którymi zerwall sie kontakt, i potraficie dzis rozzmawiac czy zupelnie nie rozmawiacie? Przepraszam,ale wolalabym,aby wypowiadaly sie osoby  powyzej 25 lat.

2

Odp: Jak radzicie sobie z poczuciem winy?/ Powtarzanie błędów.

Zawalenie obowiązków w pracy wywołuje u mnie poczucie winy (rzadko mi się to zdarza, ale jak już się trafi to czuję się strasznie winna). Jak mi z facetem nie wychodzi to mam poczucie, że po prostu nie zasłużyłam na miłość i na pewno coś zrobiłam źle. Jak sobie radzę? Analizuję, jeśli czuję, że wszystko zrobiłam najlepiej jak mogłam to przestaję czuć się winna. Nie daję sobie prawa do błędów: wszystko idzie świetnie i nagle jakaś mała porażka, a ja czuję się straaaaaaasznie winna. Dół, że jestem niedoskonała przechodzi po paru dniach (przestaję wracać do tego myślami). Dużo działam i oddaję się moim pasjom i rozmowom z życzliwymi ludźmi. Przyjaciółka się nie odzywa i znów ta myśl pewnie coś zrobiłam źle. Robię coś i ta myśl: "pewnie coś zrobiłam źle", bo jest mi smutno. Wtedy analizuję i jest to np. tęsknota za kimś to dzwonię do tej osoby.

3

Odp: Jak radzicie sobie z poczuciem winy?/ Powtarzanie błędów.

Nie mam czegos takiego jak poczucie winy,nauczylam sie jednej waznej rzeczy, a mianowicie: KAZDA DECYZJA PODJETA W DANYM MOMENCIE BYLA NAJLEPSZA. Rozwine to. Chodzi o to,ze jezeli cos sie zrobilo nawet glupiego czy zlego to w tamtym momencie "popelniania" czynu po prostu inaczej nie potrafilismy, czulismy tak, kierowaly nami takie a takie emocje, bylismy na tyle wlasnie swiadomi,ze tak postapilismy. Dlaczego po czasie mowimy: zebym wtedy  mial/a dzisiejsza glowe? Bo ten czas od "zrobienia tego czegos, czego zalujemy do teraz wypelnilo co? DOSWIADCZENIE, ktorego wowczas bylo brak wiec brak tez okreslonej tym doswiadczeniem swiadomosci. Czy zrozumiale to ujelam? Wazna rzecza jest OBSERWACJA siebie i wyciaganie wnioskow z lekcji, ktore nam sie nie podobaly,  a jesli nie udaje nam sie to trzeba przeanalizowac samemu czy z pomoca dlaczego tak dzialam, znalezc przyczyne, unieszkodliwic i dalej podrozujemy smile

Tak,mam takie doswiadczenia gdzie urwal sie kontakt przez jakies niesnaski i po jakims czasie, latach naprawialo sie bo ktos z tych dwoch osob przezyl wiecej i zrozumial owczesne polozenie drugiego. Nie raz to sie zdarzylo w moim zyciu.
Nie rozmawiam tylko z osobami, ktore dalej nic nie rozumieja i taka znajomosc bylaby pusta, bez sensu po prostu.Strata czasu, energii i nerwow. Nie zawsze ci, ktorych chcemy sa odpowiedni dla nas i odwrotnie. Tak nalezy to sobie tlumaczyc.

4

Odp: Jak radzicie sobie z poczuciem winy?/ Powtarzanie błędów.

Wino najlepiej rozlac uczciwie po polowie wtedy kazdy jest kontent z wina to moze tak samo smile
Wiec ja mialem to "szczescie" ze bylo po polowie przynajmniej do tej pory w sprawach gdzie mi zalezalo.
Chociaz moze byc tak ze czasami nastrój czy jakies inne zewnetrzne czynniki maja wplyw na przebieg zdarzen dlatego warto rozmawiac i starac sie jednak mimo wszystko zrozumiec.
Jednak jestem zdania ze nic nie bierze sie z niczego czyli dziala 3 zasada dynamiki Newtona.
Mozna starać sie być dalekowzrocznym i costam ignorowac ale prowadzi to do tego ze czlek przestaje byc soba.
Ogolnie jestem zdania ze warto przeczekac jeden dzien az emocje opadna w przypadku  nieprzewidzianego kryzysu.

Staram sie utrzymywać spokój  a jak cos mi w tym przeszkadza to staram sie doprowadzac na bieząco do sytuacji kiedy czuje komfort.
Chyba czasem jest tak ze pojecie sprawiedliwosci i winy nie ma zastosowania to zalezy z kim sie co zalatwia wtedy jest hmm ciezej ale to tez idzie jakos to przemielic.

5

Odp: Jak radzicie sobie z poczuciem winy?/ Powtarzanie błędów.

Taaak a co jak człowiek kazda  forme pytania czy  wyrazania uczuc traktuje jak  manipulacje? Przeciez to ręce opadają.Czy to kwesti aniedobrania się ludzi czy co skoro  wiele rzeczy ch łaczyło. Bez sensu. Jak napisalam  lasce, ze obie wierzymyw  Jezusa i przeciez on chcial pkoju,ze nei chcialabym jakos si eklcic czy cos , gdy zapytalam dlaczego nei powiedziala mi wczesniej ze  relacja ja obciaza, a dopeiro teraz mowi,ze chce luznej znajomosci. Ze czuje sie jak oszukany glupek to  mi odpisala,ze teraz czuje sie jeszcze bardziej pewna tego co pisala, i ze osaczona i atakowana. a ja po prostu myslalam,ze walne glowa  w sciane jak ardzo mozna siebie nei zrozumiec. Mam wrazenie,ze kaze slowo odbierala w  taki sposob, z enijak  czego bym ni enapisala - to zle to sznataz i manipulacja, a ja przeciez szczerze jej na[isalam. Czy nei mamm prawa do wlasnych odczuc ;/ zaraz ielka obraza? mam wrazenie,ze to jedynie pretekst. Dopowiedzenie sobie. Tylko cięzko mi to zrozumiec u ludzi, ktorzy rzekomo bardzo sie lubili. J anie potrafie oceniac  calego czlowieka przez pryzmat  jakiegos neiporozumienia i zrywac z nim zaraz reacji. Mozna sie fochnac,ale no ludzie.

6 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2015-08-29 18:43:14)

Odp: Jak radzicie sobie z poczuciem winy?/ Powtarzanie błędów.

nie czytam calego tematu. widze ze ty ciagniesz dalej wątek kolezanki.
czujesz sie zraniona...
-nie bylas dla niej wazna
-to ze ty ja kochasz nie znaczy ze ona ciebie
-poszukaj sobie zajecia, nie uwieszaj sie na kims
-najlepszym przyjacielem bedzie pies nie czlowiek
generalnie ciezko sie czyta twoje tematy, bo owszem zraniony czlowiek się żali, ale kazdy ma prawo wyboru znajomych-daj jej go nie naciskaj, bo każdy będzie uciekal od ciebie!
dobra kolezanka,albo strona do zwierzania bedzie tez babcia,kuzynka,ciocia,mama.
zazwyczaj nie sa zlosliwe i zyczą dobrze.

ona nie ma focha, ona ma ciebie dosc, bo jestes upierdliwa, atakujesz ją i osaczasz. ona ma męza i swoje obowiązki, moze miec czas powiedzmy godzine w tygodniu dla ciebie ale tylko wowczas gdy twoje towarzystwo jej sluzy. co ona dobrego miala z ciebie?bluszcza?ataki? fochy?fumy i humory?

7 Ostatnio edytowany przez nashia (2015-08-29 21:59:57)

Odp: Jak radzicie sobie z poczuciem winy?/ Powtarzanie błędów.
nokiaaa napisał/a:

nie czytam calego tematu. widze ze ty ciagniesz dalej wątek kolezanki.
czujesz sie zraniona...
-nie bylas dla niej wazna
-to ze ty ja kochasz nie znaczy ze ona ciebie
-poszukaj sobie zajecia, nie uwieszaj sie na kims
-najlepszym przyjacielem bedzie pies nie czlowiek
generalnie ciezko sie czyta twoje tematy, bo owszem zraniony czlowiek się żali, ale kazdy ma prawo wyboru znajomych-daj jej go nie naciskaj, bo każdy będzie uciekal od ciebie!
dobra kolezanka,albo strona do zwierzania bedzie tez babcia,kuzynka,ciocia,mama.
zazwyczaj nie sa zlosliwe i zyczą dobrze.

ona nie ma focha, ona ma ciebie dosc, bo jestes upierdliwa, atakujesz ją i osaczasz. ona ma męza i swoje obowiązki, moze miec czas powiedzmy godzine w tygodniu dla ciebie ale tylko wowczas gdy twoje towarzystwo jej sluzy. co ona dobrego miala z ciebie?bluszcza?ataki? fochy?fumy i humory?

Nie znajac relacji dokladnie masz niezwykła  tendencje do wchodzenia w moje tematy i zwalania na mnei calej winy. JA ROWNIEZ MAM PRAWO Do lwasnych uczuc i tego mi nikt nei zabierze. Jakie fochy? Nie bylo jej stac na normalna rozmowe i mam prawo  miec o to pretensje bardzo sie zaangazoalam,wiec mozesz myslec i uwazasz co ci sie  podoba. Bron jej ile wlezie. Nie musiala udawac,ze sluzy jej cos co jej nei sluzy. Nie wiedzialam,ze proste pytanie jest wielce odbierane jako atak, ktos tam chyba jest mocno przewrazliwoony na tle swoej osoby i to chyba nei bylam ja. I tak czuje i bede czula sie w jakis psob oszukana. Bo skoro cos kogos meczy miesiacami i wybiera duszenie tego w sobie nie wiem dla rzekomego dobra? to ja bardzo dziekuje. Szczerosc nie na tym polega,chcoiaz ona uwazala sie za szczerą. A byla tak szczera,ze teraz jej szwagrieka ktorej nic nie zrobilam  nie odzywa sie do mnie. Szczyt infantylizmu.

Jest coś takiego jak wolnosc wyboru, nie zmuszam o czytania moich wątków.
JESZCZE COŚ. Co do  mojj  rzekomej upierdliwości!!!

Była taka jedna sytuacja; przyszła do mnie ,przychodzila zreszta czesto dosc i sie widywalysmy co najmniej raz w tygodniu, mialam doly itd krytykoalam sie, kij nie wazne przyszla i mowila,ze miala sie  tam z kims spotkac, bo juz  dawno sie nei widzialy ze szwagierka wlasnei ta  wyzej ;] i ze nei ma czasu bo wolala przyjsc jednak do mnie a ja jej wtedy rzeklam jasno i wyraznie justyna to nie ma byc tak,ze ty masz z kims umowione  spotkanie i lecisz do mnie bo a to rozumiem, ze masz swoich znajomych , nei patrz  na to,ze ja tu jestem czy cos jestes umowiona to idz i sie nie przjemuj. nie bo ona wolala ze mna. wiec  jak slysze,ze ja nie mowilam nic ze  tylko komus chcialam pokazac,ze ja jestem tutaj najwazniejsza to  jest  bardzo dla mnei krzywdzace, ja nei rozmawiam z 4 latką. a z dorosła koieta i  prosze przestac  mi mowic, jak to  wielce sie o mnei martwil ai na pewn poswiecala. ja  jasno komunikowalam. jej tego zabraklo. najlepiej zrzucic  na mnei cala wine. jak mnei ktos oszukuje to  jest jego poblem, a nie moj. ja jestem wyrozumiala,ale jak ktos widzi,ze mu nei gra to niech nie robi z seibie swietoszka i pana Jezusa skoro w głebi serca  rosnie mu wscieklica.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Jak radzicie sobie z poczuciem winy?/ Powtarzanie błędów.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026