netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Problem (?) z dobrą koleżanką- czy przesadzam??

6 odpowiedzi2 367 wyświetleńzałożony przez purplesky, 26.08.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Problem (?) z dobrą koleżanką- czy przesadzam??

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Problem (?) z dobrą koleżanką- czy przesadzam??

Witajcie,

Bardzo lubię moją koleżankę i mam nadzieję, że nasza znajomość przekształci się w prawdziwą przyjaźń, a może nawet już teraz trochę nią jest - ciężko mi to stwierdzić.

Problem chyba polega na tym, że ona ma kompleksy na punkcie swojego wyglądu. Jest niska i ma problemy z nadwagą, ciągle jest na diecie, ćwiczy i tak dalej. Nic mi do tego, nigdy tego nie komentuję. Sama nie jestem na diecie ani nigdy nie byłam, wzrostu jestem średniego i jestem szczupłą osobą, nie narzekam też na powodzenie u facetów.

Ostatnio wybrałyśmy się na imprezę i spotkałyśmy dwóch kolesi. Nie wiem dlaczego, ale udawała, że nie ma chłopaka (jest z nim w związku od kilku lat), ale i tak jeden z tych chłopaków zainteresował się mną i od razu zaczął flirtować, całowaliśmy się itd. Ten drugi chłopak nie zainteresował się moją koleżanką, potem mi mówiła, że nawet nie kleiła im się rozmowa.

Gdy była pijana przyznała, że mi zazdrości tej swobody. Gdy była już trzeźwa powiedziała mi: "Nie chcę cię zasmucać, ale ten 'twój' to co dzień sobie inną znajduje. Jak nie ta, to inna".

Wiem, że to prawda, ale poczułam się, jakby mnie atakowała. A tamten chłopak też mnie na dłużej nie interesował, nawet z nim nie rozmawiałam tak naprawdę. Ot, trochę przyjemności (przepraszam jeśli kogoś razi to, co mówię, ale jestem szczera), więc nie wiem po co ona to powiedziała.

Inna sytuacja - rzuca niemiłe komentarze co do mojego wyglądu, np. kiedyś powiedziała mi, że "gdybym schudła, to byłaby masakra" (jestem szczupła). Kiedyś mi przyznała, że mi zazdrości, ale to nie upoważnie jej do krytykowania mnie, a tak odebrałam jej słowa.

Odbieram jej zachowanie jako złośliwe i jako takie bronienie jej własnego ego. hmm Nie wiem czy jej powiedzieć o tym, że nie podoba mi się, jak rzuca złośliwe komentarze. Nie jesteśmy przyjaciółkami. Co o tym sądzicie? Powinnam dać sobie spokój? Przesadzam?

2 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2015-08-26 19:06:54)

Odp: Problem (?) z dobrą koleżanką- czy przesadzam??

Pochwał jej umiejętności albo prace.
Doradz fryzurę.
Docen sile i ducha.
Nie rob tego codziennie.
Możesz zadzwonić z pytaniem o rade.
Parę komplemetow a kobieta wewnętrznie zaczyna świecić i właśnie te światło sprawia ze jest się ładna i zgrabna.
Uroda minie.
Mowie to jako obecna zwykłą do bólu kobieta.a byłam przesliczna 10lat temu!!

3

Odp: Problem (?) z dobrą koleżanką- czy przesadzam??
nokiaaa napisał/a:

Pochwał jej umiejętności albo prace.
Doradz fryzurę.
Docen sile i ducha.
Nie rob tego codziennie.
Możesz zadzwonić z pytaniem o rade.
Parę komplemetow a kobieta wewnętrznie zaczyna świecić i właśnie te światło sprawia ze jest się ładna i zgrabna.
Uroda minie.
Mowie to jako obecna zwykłą do bólu kobieta.a byłam przesliczna 10lat temu!!

Mam ja dowartosciowywac po tym, jak byla zlosliwa wobec mnie? Jej samoocena to nie moj problem.

Ja sie zastanawiam tylko, czy jej przyznac, ze nie podobaja mi sie jej komentarze wobec mnie.

4

Odp: Problem (?) z dobrą koleżanką- czy przesadzam??
purplesky napisał/a:

Mam ja dowartosciowywac po tym, jak byla zlosliwa wobec mnie? Jej samoocena to nie moj problem.

Jasne, że nie Twój problem. Szczególnie, że koleżankę lubisz i jakoby chciałabyś żeby Wasza znajomość przerodziła się  w przyjaźń...

5

Odp: Problem (?) z dobrą koleżanką- czy przesadzam??
purplesky napisał/a:
nokiaaa napisał/a:

Pochwał jej umiejętności albo prace.
Doradz fryzurę.
Docen sile i ducha.
Nie rob tego codziennie.
Możesz zadzwonić z pytaniem o rade.
Parę komplemetow a kobieta wewnętrznie zaczyna świecić i właśnie te światło sprawia ze jest się ładna i zgrabna.
Uroda minie.
Mowie to jako obecna zwykłą do bólu kobieta.a byłam przesliczna 10lat temu!!

Mam ja dowartosciowywac po tym, jak byla zlosliwa wobec mnie? Jej samoocena to nie moj problem.

Ja sie zastanawiam tylko, czy jej przyznac, ze nie podobaja mi sie jej komentarze wobec mnie.


Ona powiedziała co widzi i  myśli. Twój problem jest w tym , że to odebrałaś jak atak na siebie .
napisałaś  : "Problem chyba polega na tym, że ona ma kompleksy na punkcie swojego wyglądu.".. a Ty ich nie masz ?
W tym co napisałaś widać że porównujesz się z koleżanką .. i oceniasz się lepiej=  czyli wystarczy by ktoś był "gorszy " a Ty od razu jesteś lepsza ??? .... niska samoocena i kompleksy... nie tędy droga ...

Pamiętaj - każdy jest inny a piękno jest rzeczą subiektywną ... i to zewnętrzne bardzo ulotne...


Nie atakuję Cię smile 
Przyjaźń to wsparcie i zrozumienie , umiejętność przyjmowania prawdziwych słów o sobie  ( one nie koniecznie muszą być prawdziwe dla Ciebie smile) ... jeśli zakładamy dobre intencje ( koleżanka powiedziała że gdybyś schudła to byś gorzej wyglądała = martwi się o Ciebie i podpowiada  ) to widzimy dobry przekaz.. jeśli doszukujemy się złych..to wszystko tak interpretujemy.
Volver ma rację smile..

ściskam smile

6

Odp: Problem (?) z dobrą koleżanką- czy przesadzam??
chceuciekacstad napisał/a:
purplesky napisał/a:
nokiaaa napisał/a:

Pochwał jej umiejętności albo prace.
Doradz fryzurę.
Docen sile i ducha.
Nie rob tego codziennie.
Możesz zadzwonić z pytaniem o rade.
Parę komplemetow a kobieta wewnętrznie zaczyna świecić i właśnie te światło sprawia ze jest się ładna i zgrabna.
Uroda minie.
Mowie to jako obecna zwykłą do bólu kobieta.a byłam przesliczna 10lat temu!!

Mam ja dowartosciowywac po tym, jak byla zlosliwa wobec mnie? Jej samoocena to nie moj problem.

Ja sie zastanawiam tylko, czy jej przyznac, ze nie podobaja mi sie jej komentarze wobec mnie.


Ona powiedziała co widzi i  myśli. Twój problem jest w tym , że to odebrałaś jak atak na siebie .
napisałaś  : "Problem chyba polega na tym, że ona ma kompleksy na punkcie swojego wyglądu.".. a Ty ich nie masz ?
W tym co napisałaś widać że porównujesz się z koleżanką .. i oceniasz się lepiej=  czyli wystarczy by ktoś był "gorszy " a Ty od razu jesteś lepsza ??? .... niska samoocena i kompleksy... nie tędy droga ...

Pamiętaj - każdy jest inny a piękno jest rzeczą subiektywną ... i to zewnętrzne bardzo ulotne...


Nie atakuję Cię smile 
Przyjaźń to wsparcie i zrozumienie , umiejętność przyjmowania prawdziwych słów o sobie  ( one nie koniecznie muszą być prawdziwe dla Ciebie smile) ... jeśli zakładamy dobre intencje ( koleżanka powiedziała że gdybyś schudła to byś gorzej wyglądała = martwi się o Ciebie i podpowiada  ) to widzimy dobry przekaz.. jeśli doszukujemy się złych..to wszystko tak interpretujemy.
Volver ma rację smile..

ściskam smile

Tak, to prawda, że sama mam kompleksy i niską samoocenę (nie uważam się za lepszą, nie wiem skąd ten wniosek, po prostu widzę jej zazdrość, którą sama przyznała) i wiem, że podręczniki uczą tego, o czym piszesz wink.

Ale ona naprawdę powiedziała te zdanie o schudnięciu z wykrzywioną miną i złośliwym tonem. Użycie słów "jakbyś schudła to masakra" jest ewidentnie negatywne. Innego razu nazwała mnie "gollumem" - to też mam odbierać pozytywnie?

Czasami ludzie są złośliwi, bo w ten sposób chronią swoje ego. Wyładowują swoją negatywną emocję na kogoś i od razu im lżej - takie rzeczy też się zdarzają.

Mnie interesuje tylko, czy warto o tym z nią rozmawiać, bo nie chcę jej zmieniać, a tylko dać do zrozumienia, że zrobiło mi się niemiło.

7

Odp: Problem (?) z dobrą koleżanką- czy przesadzam??
purplesky napisał/a:
chceuciekacstad napisał/a:
purplesky napisał/a:

Mam ja dowartosciowywac po tym, jak byla zlosliwa wobec mnie? Jej samoocena to nie moj problem.

Ja sie zastanawiam tylko, czy jej przyznac, ze nie podobaja mi sie jej komentarze wobec mnie.


Ona powiedziała co widzi i  myśli. Twój problem jest w tym , że to odebrałaś jak atak na siebie .
napisałaś  : "Problem chyba polega na tym, że ona ma kompleksy na punkcie swojego wyglądu.".. a Ty ich nie masz ?
W tym co napisałaś widać że porównujesz się z koleżanką .. i oceniasz się lepiej=  czyli wystarczy by ktoś był "gorszy " a Ty od razu jesteś lepsza ??? .... niska samoocena i kompleksy... nie tędy droga ...

Pamiętaj - każdy jest inny a piękno jest rzeczą subiektywną ... i to zewnętrzne bardzo ulotne...


Nie atakuję Cię smile 
Przyjaźń to wsparcie i zrozumienie , umiejętność przyjmowania prawdziwych słów o sobie  ( one nie koniecznie muszą być prawdziwe dla Ciebie smile) ... jeśli zakładamy dobre intencje ( koleżanka powiedziała że gdybyś schudła to byś gorzej wyglądała = martwi się o Ciebie i podpowiada  ) to widzimy dobry przekaz.. jeśli doszukujemy się złych..to wszystko tak interpretujemy.
Volver ma rację smile..

ściskam smile

Tak, to prawda, że sama mam kompleksy i niską samoocenę (nie uważam się za lepszą, nie wiem skąd ten wniosek, po prostu widzę jej zazdrość, którą sama przyznała) i wiem, że podręczniki uczą tego, o czym piszesz wink.

Ale ona naprawdę powiedziała te zdanie o schudnięciu z wykrzywioną miną i złośliwym tonem. Użycie słów "jakbyś schudła to masakra" jest ewidentnie negatywne. Innego razu nazwała mnie "gollumem" - to też mam odbierać pozytywnie?

Czasami ludzie są złośliwi, bo w ten sposób chronią swoje ego. Wyładowują swoją negatywną emocję na kogoś i od razu im lżej - takie rzeczy też się zdarzają.

Mnie interesuje tylko, czy warto o tym z nią rozmawiać, bo nie chcę jej zmieniać, a tylko dać do zrozumienia, że zrobiło mi się niemiło.


oczywiście że warto rozmawiać.
w takiej rozmowie ogranicz się tylko do swoich uczuć po usłyszeniu jej komentarza .

podkreśliłam zdanie do którego komentarz - a jakiej reakcji / zachowania oczekujesz po koleżance ? i Nawet jak zrozumie że jej słowa sprawiły Ci ból , to nie oznacza wcale że na przyszłość ugryzie się w język... że jej słowa Ciebie nie dotkną .
Nie możemy oczekiwać że inni będą chodzić na palcach wokół nas by nam nie wyrządzić przykrości.
To by znaczyło że chcemy by się pod nas zmieniali...dostosowywali.
Wszyscy jak jeden mąż będziemy mówić jak Ty " nie chcę jej zmieniać, a tylko dać do zrozumienia, że zrobiło mi się niemiło".. ale mało kto rozumie sens tego .. i prawdziwe przesłanie.
Słowa mają dużą moc .. ale tylko wtedy gdy im pozwalamy.
Popracuj nad swoją samooceną , i nie bierz wszystkiego do siebie .
Nie uzależniaj swojego samopoczucia od słów innych - bo mogą Toba rządzić.

A złośliwych ludzi zostaw .. widać inaczej nie potrafią  .. ich słowa nie tworzą rzeczywistości .. póki sama w to nie  uwierzysz .

ściskam ciepło .
Uśmiech i głowa do góry.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Problem (?) z dobrą koleżanką- czy przesadzam??

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026