netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Kariera, przeprowadzka a poznawanie kobiet, problemy z poznawaniem ich

6 odpowiedzi1 414 wyświetleńzałożony przez Foros, 16.08.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kariera, przeprowadzka a poznawanie kobiet, problemy z poznawaniem ich

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1 Ostatnio edytowany przez Foros (2015-08-16 11:45:08)

Temat: Kariera, przeprowadzka a poznawanie kobiet, problemy z poznawaniem ich

Od zawsze byłem spokojny, nieco poważny, dość późno(niedawno) zacząłem intensywnie pracować nad relacjami damsko-męskimi. Mam 22 lata i chyba całe dotychczasowe życie poświęciłem nauce i karierze nie zapominając o swoich hobby. Zazwyczaj jak zaczynam wymieniać hobby to wymieniam tylko najważniejsze, bo długo bym nie dopuścił słuchacza do głosu. Mam też bardzo duże osiągnięcia zawodowe i naukowe z czego jestem dumny. Uważam się też za osobę wartościową i często wyznaję konserwatywne i wyższe wartości a przynajmniej się staram. Mam swoje zasady. W tym wszystkim zaczęło mi i to mocno brakować partnerki, więc postanowiłem to zmienić. Kilka lat temu przeżyłem pewną miłość platoniczną i nawet niedawno się z nią spotkałem, ale nie wyszło. Później poznałem głownie przez internet całą serię dziewczyn i wiele z nich było zainteresowanych tą znajomością, inne zostały "koleżankami". Niedawno poznałem swoją byłą dziewczynę, ale chyba zbyt mocno zacząłem się angażować i ją wystraszyłem, więc już nie jesteśmy razem po 2 miesiącach. Troszkę mnie to zdołowało i na dodatek było to w sesji, ale poradziłem sobie jeszcze lepiej niż zwykle, powiedziałem sobie, że nie będę się więcej starać niż dziewczyna. Postanowiłem mocno selekcjonować. Dałem sobie nowy portret na FB - wyglądam na nim bardzo dobrze (często koleżanki dały 7-9/10, a te którym się nie podobałem z "typu" 5/10). Ostatnio nie poznałem żadnej poważniejszej dziewczyny. Wiele z nich mnie przeraża lub jest zajętych. Nie chodzę na imprezy itp. bo to nie w moim stylu.
Mam też trochę problem z zagadaniem do obcej dziewczyny: może to naturalne, bo chyba jest to trochę sztuczne, na ulicy, w hipermarkecie. Dużo czasu poświęcam na dojazdy na uczelnię, naukę i pracę i mam mało możliwości poznawania kobiet co gorsze pochodzę z małej miejscowości i nawet w mieście gdzie studiuję jest mało miejsc do poznania wartościowej dziewczyny (na uczelni jest ich mało), a miasto nie jest duże.
Całkiem niedawno miałem na to pomysł, chciałem wyjechać na studia magisterskie do Krakowa, ale jednak później stwierdziłem, że się wypukam z pieniędzy i wcale nie będę mieć tam więcej czasu (na wszystko muszę sobie zarobić), bo będę musiał od początku zbudować tam swoją renomę i stypendium, aby się utrzymać. Postanowiłem, że będę kontynuować na tej samej uczelni (z znacznie mniejszym wysiłkiem niż w Krakowie), ale przeprowadzę się do akademika. Nie po to by balować, bo jak mówiłem to nie w moim stylu, ale myślę, że wyjdę już wtedy na jakieś eventy dla studentów. Po studiach mam plan wyjechać do stolicy i tam się przeprowadzić i znaleźć pracę w zawodzie.
Komplikuje to życie osobiste, bo choć kogoś tu poznam to będę miał kolejny problem. Z drugiej strony nie chcę czekać, bo mogę zmienić plany i nie wyjechać. Mogę wyjechać z dziewczyną.
Myślę, że poznam sporo kobiet po tej przeprowadzce do akademika i wyjściu co jakiś czas gdzieś. Na dzień dzisiejszy czasem próbuję zawierać jakieś znajomości na FB np. z dziewczynami, które dopiero zaczynają studia. Prawie każda mi odpisuje, ale często po tym jak odpisze, sam już tego nie kontynuuję, ale były dwie dziewczyny, które na prawdę były niezłe (nie koniecznie mówię o wyglądzie) i widać było że są ambitne i zainteresowane rozmową ze mną. Ta pierwsza mieszkała dość daleko i jakoś robiłem przerwy w pisaniu z nią co parę dni, aż jakoś kontakt się urwał. Na dniach poznałem inną dziewczynę, ale mieszka 20km ode mnie i będzie studiowała w oddziale mojej uczelni w mieście bok tj. 5km. Na pewno nie będę ją mógł bym się z nią zbyt często widywać tak jak z byłą dziewczyną i to mnie trochę odtrąca, ale po tym jak pisze to mam ochotę nawet się z nią teraz spotkać.
Od początku zadawała pytania, co widać, że świadczy o pewnym zainteresowaniu, nawet, zapytała się gdzie mieszka itp. Po prostu to wyczuwam pisząc z dziewczyną czy łatwo mi przyjdzie coś "ugrać" i wiem, że tutaj raczej da się. Różne mam z tym doświadczenia, ale podobno najlepiej szybko się spotkać niż długo pisać. Nawet chodzi mi po głowie myśl aby zrobić już to (wymieniłem z nią od czwartku wiadomościami - jedna na dzień). Sam już nie wiem, bo znowu demobilizuje mnie fakt, że może mi to za dwa lata przeszkodzić w wyprowadzce, ale przecież nie znam przyszłości i nie wiem co będzie dalej. Do tego wszystkiego nie wiem czy poznam w ten sposób prawdziwą miłość. Podobno przyjdzie sama, ale każdy wie że trzeba dawać szanse na poznanie kogoś by przyszła. Jakieś kontakty z dziewczynami dodają mi ochoty do wszystkiego, ale z drugiej strony nie mam zamiaru zmieniać mocno przyzwyczajeń, priorytetów i wartości. Fakt faktem, że dla dziewczyny jestem w stanie dużo czasu poświęcić. Widuję co jakiś czas na ulicy lub w sklepie dziewczyny - czasem myślę, aby zacząć zagadywać, przełamać się itp. Co byście zrobili na moim miejscu? Czy ja przesadzam w tym wszystkim?

2

Odp: Kariera, przeprowadzka a poznawanie kobiet, problemy z poznawaniem ich

Moim zdaniem przesadzasz w tym planowaniu i kalkulowaniu. Sztucznie tworzysz sobie problem. Na studiach poznaje się ludzi z różnych zakątków Polski. Po studiach ludzie znowu zmieniają miasta, wracają do rodzinnej miejscowości, wyjeżdżają za granicę itp. Nie da się przewidzieć w którym miejscu będzie żyła tak młoda osoba za 1-3 lata, bo plany na życie dopiero się kształtują. Kiedy poznałam mojego obecnego partnera, to najpierw dzieliła nas odległość 260 km, a potem ponad 400 km (w porywach do kilku tysięcy, bo wyjeżdżałam na wymiany) i tak przez kilka lat. Żadne z nas nie kalkulowało czy znajomość się opłaca, tylko po prostu lubiliśmy swoje towarzystwo i lubiliśmy ze sobą rozmawiać, nawet przez telefon na odległość. Wtedy jeszcze "tylko" się przyjaźniliśmy, więc teoretycznie motywacja do utrzymywania regularnego kontaktu powinna być mniejsza niż w przypadku związku, a nasza znajomość statystycznie nie powinna przetrwać miesiąca. Ale przetrwała, rozmawialiśmy codziennie po kilka godzin. Potem ja przeprowadziłam się do Warszawy, chociaż nigdy tego nie planowałam. Chodzi mi o to, że różnie w życiu bywa i nie warto tak wszystkiego kalkulować, bo to niezdrowe.

3

Odp: Kariera, przeprowadzka a poznawanie kobiet, problemy z poznawaniem ich

Piszesz, że nie znasz przyszłości i nie wiesz co będzie dalej, a jednocześnie uparcie tę przyszłość próbujesz przewidywać...

Nowo poznana dziewczyna nie musi zostać Twoją żoną i elementem "planu". Może zostać wartościową znajomą, może mieć stado koleżanek, wśród których poznasz tę swoją właściwą, może wyciągnąć Cię gdzieś, gdzie poznasz przyszłego pracodawcę. Tego się nie kalkuluje, nie przewiduje, nie analizuje opłacalności - po prostu wykorzystuj chwile teraźniejsze. One mogą zaprocentować w przyszłości, a jeśli nawet nie - pozostaną fajnym wspomnieniem.

Nie pozbawiaj się szans tylko dlatego, że "za 2 lata planujesz przeprowadzkę". Wcale nie wiesz czy ta przeprowadzka dojdzie do skutku. A może dostaniesz świetną ofertę pracy we Wrocławiu? A może dziewczyna, na której będzie Ci zależało, od zawsze marzyła, żeby przeprowadzic się do Warszawy? Swoimi dzwinymi kalkulacjami zamykasz sobie drogę do wielu fajnych przeżyć, wydarzeń, możliwości. Rozwiązuj problemy wtedy, kiedy się pojawią - nie trać czasu i energii na wymyślanie potencjalnych przyszłych problemów.

4

Odp: Kariera, przeprowadzka a poznawanie kobiet, problemy z poznawaniem ich

Nie wiem co będzie w przyszłości, ale to bardziej odwołuję do spraw uczuciowych. Zawodowo planowałem to co teraz osiągnąłem będąc w gimnazjum i liceum. Rozważałem też rozpoczęcie studiów doktoranckich, a z drugiej strony chciałem wyjechać do stolicy nie tylko z powodu pracy, a raczej dlatego, że bardzo lubię to miasto i mi się tam podoba, większa kultura, więcej ciekawych ludzi i przede wszystkich wiele możliwości kulturalnych.

Przecież traktując kogoś na poważnie nie można robić czegoś wbrew temu. Gdybym mieszkał z dziewczyną w mieście X i dostałbym dobrą propozycję w mieście Y oddalonym dość daleko a ona by nie chciała tam się przenieść to bym się nie przenosił.

Z tym Wrocławiem to od razu skojarzyła mi się pewna sprawa otóż ta dziewczyna w której się tak "zakochałem" tam się przenosi na studia w zasadzie do dziś mam z nią kontakt a jej związek stoi teraz pod znakiem zapytania, bo jej facet zostaje na miejscu. Akurat czasem tak sobie myślę, bo zawsze uważałem, że to przeznaczenie czy się nie spotkamy jakoś po studiach gdzieś (ona nawet podobny kierunek studiuje).

Często mam te uczucie, aby korzystać z każdych okazji tj. w tym wspomnianym sklepie, ale z drugiej strony wydaje mi się to sztuczne i mam pewność, że z dziewczyną z uczelni będzie mnie łączyło znacznie więcej.

Byłą dziewczynę poznałem szczerze mówiąc dzięki wykładowcy. big_smile Zmusił nas kartkówką by wybrać się na piątkowy ranny wykład. Przyjechałem specjalnie na niego, a przed nim zobaczyłem ją i od razu czułem coś co mi wręcz kazało coś zrobić - było wtedy blisko niej pełno ludzi i nic nie zrobiłem, ale później ją odszukałem. big_smile

A jeśli chodzi o tą najnowszą dziewczynę z internetu to ona też coś ma ciekawego i mi się podoba, chociaż ma jedno czarno-białe zdjęcie. Niby piszemy na takie niewinne tematy jak studia (jednocześnie ryzykowny jak polityka, bo każdy ma inne poglądy), ale w pewnym momencie wyjechała z pytaniem skąd jestem, zawsze zadaje pytanie, żeby jakby podtrzymać kontakt - na moje oko dobrze rokuje. big_smile

Jeśli już piszę w dziele "Miłość" to powiedzcie mi jak to jest tak przy okazji:

1. Czy dobrym rozważaniem jest zaproponowanie takiego spontanicznego spotkania na kawę po kilu wiadomościach, kiedy widzę, że dziewczyna wykazuje elementy zainteresowania. Czy lepiej poszukać prostego pretekstu później np. jak już wiem co lubi itp.?
2. Kiedyś dużo pisałem z taką studentką prawa - ona była tak inteligentna, że zwyczajnie mnie do niej ciągło (z wyglądu też była niezła i miała styl). Na początku szło mozolnie, bo jako kompletnie nieznajomy wysłałem jej zaproszenie i musiałem jakoś pokazać, że nie jestem jakimś nie wiem jak to powiedzieć - musiałem ją zainteresować sobą. Więc czasem "przypadkiem" wyszło coś co wiedziałem, że zaimponuje humanistce np. że piszę książki. Jest to dobre?
3. Tej studentce zaproponowałem bardzo szybko spotkanie nawet jakby będąc w amoku i ona strasznie się tłumaczyła, że na prawdę nie może wcześniej niż za 4 tygodnie i że wie, że to wygląda jak wymówka. Świetnie się dogadywaliśmy, ale dowiedziała się, że zaczepiłem jej koleżankę kiedyś przez Internet i definitywnie zerwała znajomość - wzięła mnie za jakieś ... - no wiecie. Pisałem jeszcze później kiedyś do niej i odpisała, ale jakoś już tak lakonicznie i odpuściłem. Jest jeszcze szansa, żeby się za nią zabrać?

5

Odp: Kariera, przeprowadzka a poznawanie kobiet, problemy z poznawaniem ich

Mam jakieś dziwne wrażenie, że potencjalny związek traktujesz jako swój kolejny projekt i rzecz do osiągnięcia. Przesadnie się starasz, przesadnie analizujesz jakieś najdrobniejsze detale itp. Problemów przedstawionych w punktach 1-3 nawet nie rozumiem, bo są tak naciągane i wydumane.

6

Odp: Kariera, przeprowadzka a poznawanie kobiet, problemy z poznawaniem ich

Bardziej niż na tym swoim planowaniu skup się na obserwowaniu i wyciąganiu wniosków. Nie ma "przepisu" na każdą kobietę świata - każdą nalezy traktować indywidualnie. Żeby się tego nauczyć - trzeba z kolei dużo ćwiczyć smile

Generalnie jestem za tym, żeby wirtualne znajomości jak najszybciej przenosić do świata rzeczywistego.
Osobiście robiłam to np. tak: "wściekle mi się dzisiaj nudzi, nie masz przypadkiem ochoty ponudzic się ze mną przy jakimś piwie?"
Oczywiście spotykałam się tylko z tymi, którzy mnie zainteresowali wcześniej słowem pisanym. A żeby wiedzieć czy warto się z kimś spotkać zwykle wystarczy kilka zdań. Przynajmniej obdarzonej intuicją kobiecie.

Z każdą z tych "Twoich" dziewczyn warto podtrzymywac znajomość. Powody podałam we wcześniejszym poście. Utrzymywanie znajomości z dziewczynami wyłącznie pod kątem potencjalnego związku jest dziwne i sztuczne. A ponieważ podobne przyciąga podobne, więc trafiasz na takie, które się obrażają śmiertelnie, że kiedykolwiek śmiałeś do jakiejkolwiek innej napisać smile

7

Odp: Kariera, przeprowadzka a poznawanie kobiet, problemy z poznawaniem ich

Za bardzo wszystko analizujesz. Związek powinien wynikać z uczuć, a nie z ustaleń. Obracaj się częściej w towarzystwie kobiet, poznawaj nowych ludzi i być może kogoś spotkasz.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kariera, przeprowadzka a poznawanie kobiet, problemy z poznawaniem ich

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026