Mam problem z najlepsza przyjaciółka mojego chłopaka.
Ogólnie jestesmy razem od ponad dwóch lat, mamy po 18 lat.
Nie wiem co mam zrobić poniewaz od dawna nie ukrywam ze bardzo nie lubie tej dziewczyny i wiem ze ona nie lubi mnie.
Jest to osoba bardzo specyficzna, introwertyczny metal ( nie jest atrakcyjna, dla niego tez wiec o romans sie nie martwie ) który nikogo nie lubi i nie pottrafi nawiązywac z najomości.
Ma chłopaka ale sie sypie jak zwykle u niej. Jak mówiłam od zarania sie nie lubimy poniewaz od razu jej nie pasowałam.
Czemu? bo jestem typem dziewczęcej dziewczyny, uważa mnie za pustą idiotkę. Ona ogólnie nie znosi kobiet, jest zazdrosna o to czemu takie dziewczyny ( nie mówie osobie tylko ogólnie ) maja powodzenie a ona nie.
Juz z poczatku wywijała mi numery takie jak wmawianie mi ze jet u niej mój chłopak i naśmiewanie sie ne mne rzeomo z nim.
Najbardziej denerwowało mnie kiedy wtrącała sie w naszw rozmowy jak do niego dzwoniłam. ten taki chamski ton " heeej misiu"
Nienawidze tego. Jeżeli chodzi o rozmowe, to rozmawiałysmy tlyko raz. Ja nigdy do niej nic złego nie powiedziałąm.
Oczywiście wie ze nie darze jej sympatią ale to dla niej nic nowego.
Kolejny problme. Mam dosc tego ze jak oni sie spotykają to on siedzi u niej czsem nawet do 3 w nocy! Nie akcepptuje czegoś takiego o.o
Wczoraj sie abrdzo pokłócilismy bo ja mu kiedys mówiłam o tym ze nie lubie jego tonu kiedy ja dzownie a tamta z nim jest- mianowicie- kiedy powiem np " nie pij za dużo "
on od razu " oj no doobrze nie będe pił za dużo" - powtarza wszytsko co mówie zeby tamta słyszała ( i zawsze słysze jej durny smiech w słuchawce) nie wiem czy robi to swiadomie, mówi że nie, jednak to mnie irytuje.
Więc jak mówiłąm ,wczoraj sie pokłócilimy bo zadzwoniłam o 23 do niego a ona była u niego w domu ( co mnie zdenerwowało bardzo ) i od razu w słuchawce byłjej głose " no heeeej". Krew mnie zalała, później zaczeło sie to durne powtarzanie moich zdan
ze strony mojego chłopaka i jej idiotyczne komentarze. Rozłaczyłąm sie. Byłąm wkurzona ze przez dwie godziny nawet nie napisał ze mnie przeprasza albo nie zadzownił.
O 1:20 zadzwoniłam..... był wtedy i niej w domu bo miał ja odprowadzac ale najwyrażniej jeszcze tam wszedł. Nie mogłam uwierzyc wałsnym uszom. Nie wiem jak wy ale dla mnie to jest nienormalne.
A najgorsze jest to ze musiałam sie wczoraj rozpłakac ze by on zrozumiał ze mam uczucie jakby on zawsze brał jej strone bo zagroził mi zerwaniem jesli nie przestane o niej mówić złych rzeczy! Oczywiscie on nie mówił serio tylko sie wkurzył alei tak mnie to zabolało.
Fakt mówie o niej coś do niego czasem jak sie wkurze ale nigdy nie byłąm chamska do niej bezpośrednio. On wie ze ja musze sie jakoś wyłądowywac ale przeciez to nie ja wszytsko zaczynam i to ona jest temu winna.
Bo wsyztsko co robi, on mi nawet powiedział ze denerwuje mnie z remedytacją.
Plus jeszcze mói jaka to ja jestem złai jak on z emną wytrzymuje.
Mam jej dosć. Ni elubie tego jaka jest. Zgrywa najpierw twardzielke a póżniej skrzywdzonego baranka bo" nikt jej nie kocha' i co sie dziwic ze nie am przyjaciółk jak DO WSZYTSKICH jest taka.
Wzrok "zabije cie " jest na początk dziennym. Co ja mam z nia zrobić? Od razu mówie ze tekst " ona albo ja " nie wchodzi w gre" I tez ja jestem na 100% pewna ze miedzy nimi nic nie ma, ona kiedys do niego cos miałą ale on do niej nie wiec o t osie nie martwie.
Podobne tematy
Może spróbujcie znaleźć jakiś kompromis. Powiedz, że po prostu jej nie lubisz i nie chcesz żeby się z nią spotykał. Ale jeśli on tego chce - umówcie się, że dobrze, ale nie do 3 w nocy. Że nie może powtarzać jej Twoich słów. Powiedz że Cie to boli. Jeśli nie będzie umiał zrezygnować chociaż z tak długich spotkań z nią to powinnaś już wiedzieć na kim mu bardziej zależy... jako jego partnerka to Ty powinnaś być najważniejsza. Tak więc życzę powodzenia i mam nadzieje, że chłopak coś zmieni w tym kierunku.
Najgłupsze co można robić to stawiać chłopaka przed wyborem. Można się zdziwić... Ja np. wybrałabym przyjaciela - po co mi chłopak, który traktowałby mnie jak dziecko i narzucał jakieś kretyńskie zakazy?
Michelle, zdystansuj sie do tego. Skoro jej nie lubisz, skoro Twój chłopak o tym wie - po prostu się z nią nie spotykaj. Nie dzwoń do chłopaka, kiedy jest u niej. Co Cię obchodzi, do której on u niej siedzi, jeśli w tym czasie i tak nie mieliście wspólnych planów? Skoro nie masz problemów z zaufaniem to przestań się zachowywać jak mamuśka, która będzie nakazywać synkowi o ktorej ma wracać i jakim tonem przez tel. przemawiać...
Może zwróć chłopakowi uwagę, że czujesz się źle traktowana przez tą dziewczynę (to przedrzeźnianie) i niech on z nią porozmawia.
Dla mnie główną winę ponosi Twój chłopak. Sam premedytuje tamtą dziewczynę do naśmiewania się z Ciebie, przez co sam w gruncie rzeczy to robi. Nie pozwoliłabym na coś takiego.
Twój chłopak Cię nie szanuje.
Radzę usunąć się w cień. Nie dzwonić nie pisać nie awanturować się, nie walczyć.
Radzę dystans.
Albo sam się ocknie że zachowuje się jak dupek, albo to się rozpadnie.
On musi wybrać sam. I sam musi zdać sobie sprawę z tego, że nie zachowuje się fair wobec ciebie.
Jak sobie wyobrażasz wasz związek za parę miesięcy/lat?
Z taką przyjaciółeczką w tle?
Radzę się poważnie zdystansować, z odległości wszystko widać lepiej.
On Cieie bardzo źle traktuje.
Ja rozumiem, że go kochasz. Można kogoś kochać, ale nie można pozwalać na upadlanie swojej osoby.
Jak dla mnie. Gdyby twój chłopak cie szanował, to nie pozwoliłby nabijac sie z ciebie swojej koleżance. W dodatku sam to robi. Ty cos mówisz do słuchawki, on śmieje sie z ciebie razem z nią. Pilnuje żeby wszystko slyszala i miała z tego pożywkę.
Ona najwyraźniej nadal cos do niego ma wiec jesteś jej wrogiem.
Odsun sie, może nawet nie zauwazy ze zniknelas.
Nie rozumiem, po co dzwonisz do niego i mówisz żeby nie pił? Rozumiem że on się wkurza. Jesteś jego matką, wychowawczynią czy co?
Przyjaźń damsko męska z siedzeniem u siebie po nocach?to ze on ma frajdę z brechtow z ciebie to jedno.ale ona się w nim kocha i robi to na złość tobie. A on na to pozwala . współczuję chlopaka bo pewnie z nim zostaniesz