netkobietyWszystkie działy
Stres, lęk, nerwica, depresja

Wegetacja?

4 odpowiedzi3 784 wyświetleniazałożony przez intrusss, 23.07.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Jeśli przeżywasz kryzys, porozmawiaj z kimś od razu: Telefon zaufania dla dorosłych 116 123, w nagłym zagrożeniu 112. Wypowiedzi na forum nie zastępują pomocy specjalisty.


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: Wegetacja?

Cześć,

nie mam się gdzie wygadać, ale wydaje mi się, że moje życie, to jedna wielka wegetacja. Jestem skrajnym introwertykiem, nie mam znajomych, przyjaciół, nikogo, z kim mógłbym jakoś pogadać o problemach, czy po prostu o byle czym. Powiecie, skrajny introwertyk, to sobie na to zasłużył. Ok, ale skrajny introwertyk też czasem ma przejawy człowieczeństwa i potrzebuje jakiejś rozmowy, czy nawet bliskości (przerabiałem w latach 2010-2014 związek, tak!). Niby mógłbym iść do klubu, napić się, potańczyć, czy coś podobnego, ale to w ogóle nie moje klimaty (pewnie pomyślicie - ale nudziarz!). W zasadzie nie mam żadnej motywacji do życia na obecną chwilę. Rok jeździłem jako kierowca międzynarodowy busa, w zasadzie ta praca dawała mi spełnienie, bo uwielbiam jeździć, walić spore kilometry i mam do tego dryg, ale zwolniłem się, gdyż wygrał zdrowy rozsądek, bo nie spanie po 40-50 godzin (a tak wygląda robota na busie), zaczęło negatywnie odbijać się na moim i tak dość słabym zdrowiu. Tęskno mi trochę za "fajerą", ale tak jak wyżej napisałem, zdrowie ważniejsze. Chciałem sobie jakoś ułożyć życie na miejscu, ale z każdym dniem jest coraz gorzej. Niby zapisałem się na kolejne zaoczne studia (mam już licencjat), niby szukam sobie pracy, niby chcę sobie coś wynająć (bo nie mieszkam "u siebie"), ale każdy dzień to jeden wielki dół. Siedzę całe dnie w domu, wyjdę jedynie na siłownię, czasem siądę w osobówkę, naleję paliwa i jadę sobie przed siebie (jedyna przyjemność). Oliwy do ognia dolewa problem z matką, ale to osobny temat. Tak jak wyżej napisałem, nie mam żadnej bratniej duszy, kogoś, kto by mnie zrozumiał, wysłuchał, itp. Wydaje mi się, że popadam w depresję. Czasem czuję jakąś iskierkę, czy ogień, który daje nadzieję, że wszystko mi się ułoży, ale więcej jest złych dni, niż tych dobrych. Często jak o czymś sobie pomyślę, że mam ochotę coś zrobić, to mi się nagle odechciewa. Czy powinienem się udać do psychologa/psychiatry? Wiem, każdy ma jakieś problemy i trzeba sobie radzić. Tylko nawet nie mam komu o tym powiedzieć. W zasadzie nie wiem czego oczekuję, pisząc tego posta. Chyba tylko po to, żeby się wygadać (wypisać raczej big_smile big_smile ). Myślę, że ktoś dobrnie do końca smile

2

Odp: Wegetacja?

Dobrnęłam big_smile.
Nie pomogę zbytnio, bo jestem ekstrawertykiem, ale nie smutaj się. Jest dużo osób w podobnej sytuacji.
Idź, zacznij od pracy. Najgorzej siedzieć w domu cały dzień. Pójdziesz do ludzi, rozruszasz kości. Zawsze do przodu wink.
Może odezwij się do jakiś starych znajomych? Jakieś marzenia? Zacznij się realizować wink

3

Odp: Wegetacja?

Zdziwiłbyś, się ile jest tutaj osób z podobną historią. Mam wrażenie, że wielu introwertyków szuka tutaj swojego miejsca, do zrzucenia z siebie pewnych rzeczy. Sam jestem introwertykiem i dość dobrze rozumiem to, co napisałeś.
Chyba pasowałoby zrobić jakiś zbiorowy temat, dla introwertyków, bo mój chyba za bardzo był nakierowany, na kobiety. No cóż. Nie jestem mistrzem w kontaktach z facetami, raczej idzie mi to przeciętnie, ale gdyby nikt inny się nie zgłosił, na pogaduchy, zawsze możesz napisać na maila.
Tak, ja też dobrnąłem, do końca. smile

4

Odp: Wegetacja?

Sluchaj, autorze....a moze pisz.
Jak cie najdzie dolek, wez kajecik i pisz co czujesz, co myslisz...
( wiem, ze to wydaje sie infantylnei glupawe), ale gadaj tam z kims, do kogo masz absolutne zaufanie- ze soba...

Myk polega na tym, ze za czas jakis wracaj do tego co napisales, i popatrz, jak zmienia sie twoje myslenie.
Czasem poczytaj to, jak wypociny kogos obcego, i sprobuj mu cos doradzic( wiesz, calkowicie odgrodz sie od tego co czujesz), jak wracasz do napisanego tekstu po tygodniu, miesiacu, to latwiejsze, niz tak z marszu, jak cie ponosza emocje.

Zapisuj /okreslaj/nazywaj problem- rozloz go na atomy, np. Oddzielnie praca, dom, dziewczyna, rodzina...

Zapisuj sobie tez male osiagniecia, wyniki podejmowanych prob poprawy...


No, nie wiem....ale niektorym to pomaga- serio, nic nie tracisz probujac, najwyzej kajecik podrzesz i zostanie to miedzy wami( toba i toba)

Jak mi cos jeszcze przyjdzie do glowy na " duzy dolek", to napisze.....

5 Ostatnio edytowany przez intrusss (2015-07-24 12:24:17)

Odp: Wegetacja?

LunaPARK - Ekstrawertyczka, czyli masz łatwiej na tym świecie, introwertycy nie pasują do obecnego modelu świata wink

BantrothThane - No może taki topik by był ciekawy, osoby takie jak my mogłyby się wymienić doświadczeniem big_smile big_smile

oldorando - Rozmowa ze sobą to jedna z czynności, które wychodzą mi dobrze, nawet aż za dobrze big_smile Z tym kajetem może i ciekawy temat, ale nie wiem, czy starczyłoby mi konsekwencji w jego prowadzeniu. Często mam tak, że się za coś biorę, a po kilku dniach to rzucam, bo mi się odechciewa. Sukcesem jest to, że od dwóch miesięcy chodzę systematycznie na siłownię. Mam nadzieję, że nie znudzi mnie to za jakiś czas. Cel mam, jest to osiągnięcie formy z roku 2011, wtedy miałem za sobą 3 lata treningów.

W ogóle na przykład dziś mam lepszy dzień. Czuję, że mogę podołać wyzwaniom, znalezieniu pracy, studiom, na które się zapisałem i ogólnie życiu. Pomogła chyba wczorajsza jazda samochodem, 300 km bez celu, po prostu, przed siebie, nie myśląc o niczym, tylko ja, kawa i muzyka big_smile Przydałby się ktoś do rozmowy jeszcze, no ale cóż wink Każdy ma swoje głupawki/zajawki i u mnie to jest jazda big_smile Ale takich dni, jak dziś, jest mało. Więcej tych ciemnych.

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026