Witam,
Miesiąc temu poznałam super faceta przez internet...przystojny, inteligentny, z poczuciem humoru,po takich samych przejsciach - łączy nas bardzo wiele. Z jego strony usłyszałam wiele ciepłych słów pod swoim kątem, ja nie szczedzilam tego samego
pierwsze spotkanie bylo bardzo przyjemne, bylismy nawet umówieni na następny dzień, ale wieczorem napisał mi, ze musi zawieść ojca do lekarza..pomyślała m sobie, ze albo chce sie wycofać, albo na prawdę zaszła taka sytuacja. Postanowiłam sie nie odzywac, czekać na rozwój sytuacji. Pisal codziennie, az po tygodniu zaproponował drugie spotkanie. Przyjechał po mnie, i pojechaliśmy na takie specjalne ranczo, bylo duzo zabawy i wypilismy trochę. Stwierdziliśmy, ze zostaniemy na noc, bo przecież nie bedziemy prowadzić po alkoholu. Wynajelismy pokoj z 2 lozkami.. rozmawialismy do poznych nocnych godzin, gdzie usłyszałam, ze jestek wyjatkowa i , ze on daje mi 10/10, i później kiedy wstawalam z łóżka do łazienki, złapał mnie za rękę, i powiedział, żebym zaczekala , wstał, powiedział "mam juz na to ochotę od tylu godzin" - i pocalowal. Nie powiem, ze ten pocałunek nie zrobił na mnie wrażenia.. nogi lekko mi sie ugiely.. potem polozylismy sie, troche pocalowalismy, poprzytulalismy, ale ja mu zaznaczylam, ze w tym momencie, miedzy nami do niczego nie dojdzie... powiedział w takim razie, ze on musi sie odwrócić do sciany, bo nie wie czy powstrzyma sie przed zachamowaniem
grzecznie odwrocilismy sie do siebie plecami i zasnelismy. Rano wstalismy jak gdyby nic, zjedliśmy śniadanie, i odwiozl mnie do domu. Odzywal się normalnie, po czym we wtorek napisał ,ze jedzie do kina, i odezwie sie wieczorkiem, ale sie nie odezwał. W miedzyczasie widzialam jak lajkowal na Facebooku zdjęcie innej dziewczyny, dodali sie do znajomych itp. To typ maczo, ktory wie, ze kobiety go uwielbiaja , ze sa na jego skinienie, ze sie w nim zakochuja - a on biedny nie potrafi sie zakochac.....od wtorku milczał, więc ja tez sie nie odzywalam, wiedzialam, ze jedzie na Śląsk na wesele kolegi w sobotę..dzis rano wstaje a tam wiadomość od niego jak gdyby nigdy nic napisana o 3 nad ranem! Jak sie czuje, jak wyniki moich badan, przesłał mi nawet artykuł jak radzic sobie z moja chorobą (jaki to on troskliwy nie jest) , i zebym mu odpisala w wolnej chwili, ze on jest wlasnie po weselu, i idzie spac. Nie wiem co robić, nie wiem jak z nim postąpić? Nie chcę byc jedną z jego wielu, chciałabym byc dla niego wyjątkowa, bo mimo wszystko trochę go polubiłam.. do tej pory jeszcze nie odpisalam, zastanawiam sie jak to rozegrać....