Jestem w związku na odległość.
Byłam z chłopakiem prawie rok, gdy on zerwał z powodu problemów w rodzinie. W tym czasie ja spotykałam się z kimś, ale gdy się rozstalismy to X nagle się odezwał i pomógł mi wyjść z doła co spowodowało, że ponownie się w nim zakochałam. On w tym czasie nie miał nikogo, bo tęsknil za mną i strasznie się starał o moje względy. Ale niedawno się pokłóciliśmy i napisałam mu w wpływie emocji, że choćbym się pociela to miał, by to w dupie. Problem w tym, że mieliśmy się spotkać 29.07 pierwszy raz jednsk on napisał, że teraz nie przyjedzie do mnie, bo obiecał sobie po byłych dziewczynach, które się ciely, że zostawi każdą następna. Teraz jest w stosunku do mnievoschly i mówi, że powinnam się cieszyć że został, docenilam to, ale jednak tak bardzo wyczekiwalam tego spotkania, a jak zaczynam coś w temacie, że czuję się nie potrzebna to jego reakcja znowu zaczynasz? Dziewczyny poradzcie coś.
Podobne tematy
Chcesz, żeby był z Tobą z litości???????????? Ja bym go olała i nauczyła się być sama. Jak już ułożysz siebie to może uwierzysz, że ktoś może Cię kochać, a ty nie musisz go szantażować tym, że się potniesz. Twojemu byłemu się o Tobie przypomniało, bo znalazł się ktoś inny. Mój też taki był, a jak dawałam mu kolejną szanse to mnie olewał. Rozumiem Cię, dlatego tak Ci radzę.
Chcesz, żeby był z Tobą z litości???????????? Ja bym go olała i nauczyła się być sama. Jak już ułożysz siebie to może uwierzysz, że ktoś może Cię kochać, a ty nie musisz go szantażować tym, że się potniesz. Twojemu byłemu się o Tobie przypomniało, bo znalazł się ktoś inny. Mój też taki był, a jak dawałam mu kolejną szanse to mnie olewał. Rozumiem Cię, dlatego tak Ci radzę.
To nie był szantaż, tylko że on się naprawdę staral do czasu tej klotni.
Cięły się??? a co to za moda?