netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

co o tym sądzić

7 odpowiedzi4 282 wyświetleniazałożony przez EstetycznieNieestetyczna, 19.07.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: co o tym sądzić

Cześć wszystkim. Ze względu na ten dział postanowiłam założyc tu konto.Potrzebuje obiektywnego spojrzenia z zewnątrz,ja sama podchodzę do tego nad to emocjonalnie i zaczyna mnie to powoli irytować.
Kila lat temu poznałam faceta na czacie.Prowadziliśmy luźne powagędki z pozostałymi czaterami w oknie publicznym.Od roku zaczęliśmy prowadzić rozmowy sam na sam na gg.Początkowo traktowałam to na zasadzie zapełniacza czasu i nie sądziłam aby z tej rellacji wyszło cokolwiek.Mijały miesiące - tak sobie gadaliśmy po kilka godzin dziennie.Czasem się zdzwoniliśmy i było równie miło jak i nawet jeszcze milej,anizeli na gg.Można powiedzieć - zauroczyłam się,ale jakoś nigdy otwarcie o tym nie powiedzialam,bo w sumie też zdawałam sobie sprawe z tego,ze on nikogo nie szukał.
Przegadaliśmy kolejne miesiące,aż w końcu pewnego wieczoru mu o tym napisałam. Wyznałam mu to i owo,po czym poszlam z gg,zeby dac mu chwile na przemyslenie.Nastepnego dnia normalnie porozmawialismy,wyszlo na to,ze ja jemu rowniez nie jestem obojetna. Zaczał mnie obsypywac propozycjami,ze przyjedzie bla bla bla.Nie powiedzialam mu wowczas o czyms i ze względu na to ..... no wstydzilam sie i zawsze znajdywałam wymówkę. W końcu jednak uporałam się z tymi swoimi problemami i postanowilam mu o tym powiedzieć.Cały czas rozmawialiśmy,trochę się kłóciliśmy,trochę zartowaliśmy.Ale nigdy nie zrywaliśmy kontaktu,mimo iż poznaliśmy nie jednokrotnie smak cichych dni smile
Od pewnego czasu zaczełam naciskać na spotkanie.On wzbrania się od niego jak od ognia.Początkowo mówił coś o strachu przed tym,ze go nie zaakceptuje.Teraz mówi,że mnie okłamał w pewnej kwestii,dotyczacej jego zycia i rowniez boi się,ze zerwiemy kontakt.
Natomiast dalej dąży do rozmów,dzwoni. Powiedzcie mi dziewczyny,co ja mam o tym myśleć. On mówi,ze mnie kocha,ze mu zalezy,że chce itd.Ale dlaczego niie chce się spotkać. Mieeszkamy w jednym mieście.Czy powinnam sobie go odpuścić i skupić na realnym życiu czy poczekać jeszcze ?

2

Odp: co o tym sądzić

A nie przyszło ci na myśl że on kogoś ma ? Np żonę albo dziewczynę?
Pewnie dlatego wciska kity o jakimś strachu....każdy normalny facet szalał by z radości że dziewczyna chce się spotkać. I jeszcze mieszkacie w jednym mieście  ......

3

Odp: co o tym sądzić

no ale kiedyś chciał się spotkać i to sam z siebie,więc jego zachowanie jest dla mnie niezrozumiałe.Dlatego pytam was,bo nie chce brnąc w coś,co jest bezsensu ;/

4

Odp: co o tym sądzić

gdyby wszystko było ok, nie wzbraniałby się przed spotkaniem. Moim zdaniem coś jest nie tak. Odpuść.

5

Odp: co o tym sądzić

ale sadzicie,ze jego tłumaczenie,ze mnie oklamał na początku i nie wie jak to rozwiązać jest smieszne ? I w sumie to stawia jako powód,który jest przeszkodą dla tego spotkania
Tez mi się to nie podoba,ale zżylam się z nim i ciezko mi ot tak zerwać kontakt.

6

Odp: co o tym sądzić

No właśnie takie są efekty jak się tylko pisze i zakochuje,czy tam zaurocza widmem . Tak naprawdę to ta sytuacja jest prosta ale on ją komplikuje bo chcesz przenieść znajomość z wirtualnej na rzeczywistą .
Te jego tłumaczenia są b. Śmieszne .
Raczej na nic bym się nie nastawiała w związku ze znajomością z nim.

7

Odp: co o tym sądzić

Czesc. Skad jestescie?

8 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-08-10 13:46:26)

Odp: co o tym sądzić

Przede wszystkim dziewczyny powinniscie zwrocic uwage na pewien mechanizm. Kiedy kobieta np. jest w zwiazku (wg. niej niesatysfakcjonujacym albo robi to dla zabawy) czy jest wolna, nawiazujac relacje z innym facetem poprzez zwykle rozmowy, kontakt elektroniczny, zawiazuje wiez emocjonalno-uczuciowa. Potem pojscie do lozka z takim facetem (bliskim) jest juz tylko kropka postawiona nad i, dlatego tez zdrada uczuciowa jest u kobiet bardziej niebezpieczna a fizyczna jest czesto tylko nastepstwem tej pierwszej.

Tutaj w opisanej sytuacji mamy klasyk. Facet - najprawdopodobniej jakis oszust (ma zone, dziewczyne, inaczej wyglada, jest mlodszy, starszy, jest kobieta) a dziewczyna go broni bo nawiazala juz wiez. Skutki? Trudne do przewidzenia w zaleznosci od sytuacji. Taka relacje nalezy jaknaszybciej przerwac...dla wlasnego dobra.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026