Cześć wszystkim. Ze względu na ten dział postanowiłam założyc tu konto.Potrzebuje obiektywnego spojrzenia z zewnątrz,ja sama podchodzę do tego nad to emocjonalnie i zaczyna mnie to powoli irytować.
Kila lat temu poznałam faceta na czacie.Prowadziliśmy luźne powagędki z pozostałymi czaterami w oknie publicznym.Od roku zaczęliśmy prowadzić rozmowy sam na sam na gg.Początkowo traktowałam to na zasadzie zapełniacza czasu i nie sądziłam aby z tej rellacji wyszło cokolwiek.Mijały miesiące - tak sobie gadaliśmy po kilka godzin dziennie.Czasem się zdzwoniliśmy i było równie miło jak i nawet jeszcze milej,anizeli na gg.Można powiedzieć - zauroczyłam się,ale jakoś nigdy otwarcie o tym nie powiedzialam,bo w sumie też zdawałam sobie sprawe z tego,ze on nikogo nie szukał.
Przegadaliśmy kolejne miesiące,aż w końcu pewnego wieczoru mu o tym napisałam. Wyznałam mu to i owo,po czym poszlam z gg,zeby dac mu chwile na przemyslenie.Nastepnego dnia normalnie porozmawialismy,wyszlo na to,ze ja jemu rowniez nie jestem obojetna. Zaczał mnie obsypywac propozycjami,ze przyjedzie bla bla bla.Nie powiedzialam mu wowczas o czyms i ze względu na to ..... no wstydzilam sie i zawsze znajdywałam wymówkę. W końcu jednak uporałam się z tymi swoimi problemami i postanowilam mu o tym powiedzieć.Cały czas rozmawialiśmy,trochę się kłóciliśmy,trochę zartowaliśmy.Ale nigdy nie zrywaliśmy kontaktu,mimo iż poznaliśmy nie jednokrotnie smak cichych dni ![]()
Od pewnego czasu zaczełam naciskać na spotkanie.On wzbrania się od niego jak od ognia.Początkowo mówił coś o strachu przed tym,ze go nie zaakceptuje.Teraz mówi,że mnie okłamał w pewnej kwestii,dotyczacej jego zycia i rowniez boi się,ze zerwiemy kontakt.
Natomiast dalej dąży do rozmów,dzwoni. Powiedzcie mi dziewczyny,co ja mam o tym myśleć. On mówi,ze mnie kocha,ze mu zalezy,że chce itd.Ale dlaczego niie chce się spotkać. Mieeszkamy w jednym mieście.Czy powinnam sobie go odpuścić i skupić na realnym życiu czy poczekać jeszcze ?
Podobne tematy
A nie przyszło ci na myśl że on kogoś ma ? Np żonę albo dziewczynę?
Pewnie dlatego wciska kity o jakimś strachu....każdy normalny facet szalał by z radości że dziewczyna chce się spotkać. I jeszcze mieszkacie w jednym mieście ......
no ale kiedyś chciał się spotkać i to sam z siebie,więc jego zachowanie jest dla mnie niezrozumiałe.Dlatego pytam was,bo nie chce brnąc w coś,co jest bezsensu ;/
gdyby wszystko było ok, nie wzbraniałby się przed spotkaniem. Moim zdaniem coś jest nie tak. Odpuść.
ale sadzicie,ze jego tłumaczenie,ze mnie oklamał na początku i nie wie jak to rozwiązać jest smieszne ? I w sumie to stawia jako powód,który jest przeszkodą dla tego spotkania
Tez mi się to nie podoba,ale zżylam się z nim i ciezko mi ot tak zerwać kontakt.
No właśnie takie są efekty jak się tylko pisze i zakochuje,czy tam zaurocza widmem . Tak naprawdę to ta sytuacja jest prosta ale on ją komplikuje bo chcesz przenieść znajomość z wirtualnej na rzeczywistą .
Te jego tłumaczenia są b. Śmieszne .
Raczej na nic bym się nie nastawiała w związku ze znajomością z nim.
Czesc. Skad jestescie?
8 2015-08-10 13:46:18 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-08-10 13:46:26)
Przede wszystkim dziewczyny powinniscie zwrocic uwage na pewien mechanizm. Kiedy kobieta np. jest w zwiazku (wg. niej niesatysfakcjonujacym albo robi to dla zabawy) czy jest wolna, nawiazujac relacje z innym facetem poprzez zwykle rozmowy, kontakt elektroniczny, zawiazuje wiez emocjonalno-uczuciowa. Potem pojscie do lozka z takim facetem (bliskim) jest juz tylko kropka postawiona nad i, dlatego tez zdrada uczuciowa jest u kobiet bardziej niebezpieczna a fizyczna jest czesto tylko nastepstwem tej pierwszej.
Tutaj w opisanej sytuacji mamy klasyk. Facet - najprawdopodobniej jakis oszust (ma zone, dziewczyne, inaczej wyglada, jest mlodszy, starszy, jest kobieta) a dziewczyna go broni bo nawiazala juz wiez. Skutki? Trudne do przewidzenia w zaleznosci od sytuacji. Taka relacje nalezy jaknaszybciej przerwac...dla wlasnego dobra.