Witam. Jestem tutaj nowy chciałbym uzyskać pomoc, ponieważ nie wiem za bardzo co mam już robić. Jestem z dziewczyną już prawie 3 lata często ona strzela fochy o dosłownie wszystko ze jej nie szanuje że nie chce u niej zostać na noc że się mało widujemy itd. Powiem od razu że widuje się z nią bardzo często czasami 4,5,6,7 dni w tygodniu, szanuje ja chociaż przyznaje że czasami mi puszczają nerwy. Problem jest tego typu że byliśmy ja moja dziewczyna i mój kumpel na wypadzie w weekend. Mieliśmy urodziny ja i moja dziewczyna dzień po dniu dlatego wpadłem na pomysł aby spędzić weekend za granicą nad wodą zamiast robić sobie prezenty. Ale i tak sobie zrobiliśmy sobie plus wyjazd . Zorganizował em wszystko załatwiłlem nawet kolegę żeby mogła się napić alkoholu wieczorkiem. Byliśmy w górach u mojej rodziny a na następny dzień byliśmy już za granicą nad wodą były mile słówka że się kochamy itd. Ogolnie wypad udany tylko jedna kwestia. Dziewczyna strzeliła foch o to ze wyglupialem się z nią w wodzie wziąłem ja na barana i lekko chlupnalem do wody nic się nie stało, a ona strzela foch o to i mówi do mnie wulgaryzmy że jestem pojebany żebym wypierdalal itd. I poszła gdzieś po 20 minutach z kolega gadamy o tym był w szoku bo nic złego nie zrobilem. Poszedłem jej szukać a ona obrazowa na leżała na lezaku i mówiła że ma mnie w dupie już i ze chce wracać do domu. Pojechaliśmy po 2 g do domu powrót trwał 3h a ona nie do mnie nie odzywala. Pojechaliśmy pod jej dom i pytam się jej czy zostajemy u niej na noc itd a ona ze po co? ja mówię no jak to po co zawsze jestem razem a ona zawęzić nie chce i poszła do domu sama. Pojechałem z kumplem do domu. Na następny dzień dzwonie do niej i się pytam czy gdzieś wyskoczymy razie nad wodę a ona do mnie żebym sobie z kolegami jechał i pa do mnie i się roz łączyła. Po 3 minutach SMS typu: jedz sobie z kolegami z nimi się lepiej dogadujesz poza tym nie chce mi się kłócić z tobą znowu udanego weekendu itd. Ja się zdenerwowany napisałem jej SMS że nie ma racji że mnie nie szanuje że przeklina na mnie itd. Żeby do mnie nie pisała SMS bo i tak ich nie czytam... to zaczęła dzwonić ja nie chciałem z nią rozmawiać ... po 2h chciałem z nią pogadać to znowu ona nie odbiera. I mamy cie dni trwają już 3 dni... nie wiem co robić zawsze to ja 1 rękę wyciagalem bo nie lubię milczeć wole rozmawiać. Dodam tylko ze juz były podobne sytuację ale to zawsze wsze ja się starałem zazegnac spór nawet przepraszać za nic gdy nie miała racji dla świętego spokoju. Proszę o radę czy mam się odezwać znowu jako pierwszy czy po prostu czekać aż ona to zrobi?mam już dość tych sytuacji i braku szacunku do mojej osoby. Dodam tylko ze ona jest strasznie uparta i zawzieta... zawsze czeka na mój 1 ruch. Często mówiła że nie chce że mną być ale jak jechałem do niej i rozmawiałem z nią to godzilismy my się i byliśmy znowu razem...
1 2015-07-08 19:25:21 Ostatnio edytowany przez zenek333 (2015-07-08 19:29:11)
Podobne tematy
ładnie sobie okręciła ciebie wokół palca
pewnie sprawdza jak daleko może się posunąć
a ty i tak będziesz ja przepraszał za jej fochy????
moja rada posłuchaj jej , nie odzywaj się choć parę godzin i zobaczysz czy ona tez potrafi zadzwonić przyjechać
Weź sprawy w swoje ręce, to ona powinna Ciebie przepraszać. Nie biegaj za nią, odpuść trochę. Przyzwyczaiła się że cokolwiek zrobi, to Ty wyciągasz rękę. A powinieneś napisać krótko że nie ma racji i dlaczego, a potem kolej na nią.
4 2015-07-09 00:07:23 Ostatnio edytowany przez zenek333 (2015-07-09 17:05:13)
jutro
Szanuj się chłopie i powiedz tej kolejnej "królewnie", że albo się ogrania albo fora ze dwora.
TenCoWielWidzial dlaczego ty jestes taki malostkowy. Masz jakis uraz do kobiet,mama cie zle traktowala w dziecinstwie? Mariette ma racje,dziewczyna poprosu sprawdza twoja wytrzymalosc,nie odzywaj sie do niej sama do ciebie przyjdzie i jeszcze przeprosi.
Jakaś dziewczynka pomiata facetem, który się stara i ja jestem małostkowy?? Tjaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
Napisałem od razu - olej i albo sama wróci albo tego kwiatu jest pół światu.
TenCoWielWidzial dlaczego ty jestes taki malostkowy. Masz jakis uraz do kobiet,mama cie zle traktowala w dziecinstwie? Mariette ma racje,dziewczyna poprosu sprawdza twoja wytrzymalosc,nie odzywaj sie do niej sama do ciebie przyjdzie i jeszcze przeprosi.
A ja - mimo, że nie mam żadnego urazu do kobiet (pomimo nieciekawych doswiadczeń) - popieram proste i jednoznaczne słowa Te(go)CoWieIWidzial. I nie uważam, by były "małostkowe", wyrazem "urazu do kobiet" - by były bezpodstawne w tej sytuacji.
Dziewczyna zdradza swoją "księżnikowatość" - fochy, obrażanie się o nic, słowa ublizajace Autorowi, robienie ...łaski, ze z nim jest. Aż dziwne, że Autor wytrzymał z kimś takim juz trzy lata. Ale skoro to związek jeszcze bez wspólnego mieszkania - mógł tyle trwać i nadal ma szanse na kontynuację. Ale jestem na 100% pewien, że w przypadku wspólnego zycia, mieszkania razem - rzeczywistość błyskawicznie otworzy oczy Autorowi i odechce mu się byc z taką osobą...
Wybacz Auotrze, ale takie zachowania nie przystoją dziewczynie - tak może zachowywac się rozkapryszona 14-latka. Myslę, że powinieneś odpuścić dlasze kajanie się i skomlenie do niej - zostaw już teraz inicjatywe po jej stronie. niech ona sama w końcu uprzytomni sobie co robi, niech zda sobie sprawę ze swoich zachowań i niech to ona - choć raz - zawalczy o Wasz związek. Jesli tego nie zrobi (...a nie zrobi) - będziesz mieć szansę na znalezienie dojrzalszej i bardziej zaangazowanej osoby, która doceni Cię i Twoją obecność w swoim życiu. Aktualna panienka ma "muchy w nosie" i nie ma do Ciebie szacunku. A to jest podstawą normalnych relacji w związkach. Sam widzisz, ze nie zalezy jej na związku z Tobą ("Często mówiła że nie chce że mną być") - tylko Twoje umizgi i nalegania sprawiały, że ...łaskawie była z Toba. Szanuj sie chłopie! Zasługujesz na coś więcej.
Jak dla mnie słowa od partnerki "nie chce ze mną być" byłyby tylko raz...
A ja jestem w szoku, że osoba, która chwilę wcześniej mówiła 'kocham', chwilę później mówi do najbliższej osoby : jesteś poj***, wypierd**!! To, że jest nerwowa, to w żaden sposób jej nie tłumaczy. Sama potrafię się szybko zdenerwować, czuję dużą złość i mam ochotę wybuchnąć, ale wiem, że słowa powiedziane (wykrzyczane) się nie 'odpowiedzą'. No, ale skoro kazała Tobie w wulgarny sposób iść sobie od niej, to tak zrób. W żadnym wypadku nie przepraszaj jej, bo nie masz przecież za co. A jak się odezwie, to spokojnie wytłumacz jej, ze nie będziesz tolerować takiego zachowania. I jeżeli np. przeszkadzały jej wygłupy w wodzie, to mogła to w normalny sposób zakomunikować. Jeżeli chcecie zostać razem to czeka was dużo pracy, także życzę powodzenia ![]()
10 2015-07-09 10:12:17 Ostatnio edytowany przez zenek333 (2015-07-09 17:06:40)
powiem
11 2015-07-09 10:16:01 Ostatnio edytowany przez zenek333 (2015-07-09 17:07:27)
dokladnie anjaa
12 2015-07-09 10:42:17 Ostatnio edytowany przez zenek333 (2015-07-09 17:07:57)
pterodaktyl troszeczke zle to zrozumiałes
ona cie testuje, podsiwadomie, nie ma tego na celu ale widzi za kazdym raezm ze jej sie udaje , cokolwiek by nie robila, i jakos naparadwe nieswiadomie idzie w to dlej, moze nie miec zlych intencj ale to taki typ, foch, i jescze chce by za nia biegac, przyzanm ze czasem sama tak robie, choc zdaje sobie sparwe jak to nielogiczne jest i nie fair, czujemy sie zwyczajnie urazone jak dzieje sie cos nie tak a facet niby nas nie kocha bo nie ma potzreby tego wyjsanic i sie pogodzic, dlatego chcemy jakiejs inicjtywy , jak wykazecie sie jakas dobrocia miloscia, to przeprosimy ( ja tak robie) ale mimo ze zrobilm cos zle potzrebuje jakis sygnalow ze jemu mimo to zalezy
pterodaktyl troszeczke zle to zrozumiałes albo ja zle napisałem, nigdy nie była z łaski dla mnie zawsze jej przechodziło po jakims czasie ale to ode mnie zalezało kiedy i wracała do mnie bo jak to sama mowiła gdyby mnie nie kochała to by do mnie nie wracała... dlaczego uwazasz ze juz sie ona do mnie nie odezwie jako pierwsza?:)
Zrozumiałem Cie aż za dobrze:) Same jej słowa, jakie wczesniej zacytowałem ("Często mówiła że nie chce że mną być") to wypowiedź jaka nigdy nie powinna paśćmiędzy osobami w dobrych relacjach darzących się jakimś pozytywnym uczuciem. Ty takie słowa nie raz od niej słyszałeś ale traktowałeś jako nic nie znaczące - nalegałeś, przepraszałeś, walczyłeś ...by łaskawie nadal z Toba była. Pokazywałes w ten sposób, ze sam siebie nie szanujesz, gdy ktoś Ci pluje w twarz (a takie słowa to jak spluniecie) - udajesz, ze deszcz pada... Ta dziewczyna Cię nie szanowała, traktowała ...niespecjalnie i tylko "z braku laku" zgadzała się nadal być z Tobą. Ale jak sie zachowywała - sam widzisz. Dlaczego juz sie nie odezwie? Bo wie, ze Ty wymiekniesz i przydreptasz znów ją przepraszać i prosić. Jak księżniczkę... Ona sama coś niewiele chce od siebie dać prócz fochów i smarkatych zachowań...
Zacytowałeś jej słowa jako dowód na jej uczucia i ...zaangażowanie: "wracała do mnie bo jak to sama mowiła gdyby mnie nie kochała to by do mnie nie wracała". Wybacz, ze perfidnie je też wykorzystam i obalę Twoje twierdzenie... Ona tak mówiła, by Tobą manipulować, byś "zgłupiał" i nadal za nią biegał (i myslał: "ona wszak mnie kocha"). A teraz napisze Ci coś od siebie, od faceta sporo od Ciebie starszego: nikt, kto kocha nie rani drugiej (ponoć kochanej osoby) takimi słowami ("...nie chce że mną być"), nie zachowuje w taki sposób. Wiesz, wyznania to tylko nieiwle czasami znaczace słowa. Tylko słowa. Ale reszta: zachowanie, szacunek, traktowanie - czyny - to obraz prawdziwości tych wyznań i słów. Ta dziewczyna jeszcze nie ma pojecia co oznacza dorosłość, miłość, związek...
Ania.Kraków powiem Ci szczerze że jestem w szoku że Ty też tak robiłaś jeżeli to co mówisz jest prawda a bardzo możliwe to jest patrząc po mojej dziewczynie to jestem w szoku. Nie wiem jaki macie w tym cel ale tak nie powinno się robić.
wiesz co moze inaczej, po prostu jakoś to tak jest ze miejscami nie bywa sprawiedliwie, wynika to z jakichs światopoglądow, stereotypów, uyartych schematów, ze facet ma walczyć, pocieszac nie pozwolić plakac. i dlatego pisalam, nie ronimy tego świadomie(przynajmniej Ja) ale zgadza sie nawet jakoś w momencie gdy my jestesmy winne chcemy wiedziec ze facetowi zależy, na dogadaniu sie, jakoś poczuc ze nas nie rzuci, ze to nie było na tyle zle, ze sie troche boimy, i jak widzimy jakiś krok od was przepraszamy (przynjamniej ja) mam poczucie winy, wiem ze zrobilam zle i żałuje, ale nie ukrywam, jakby facet ostro mnie "zlewal" lekceazyl, unikał kontaktu i nie wykazywał zainteresowania pewne bym po czesci odpuściła
Oki dziękuję za odpowiedź jutro się wszystko wyjaśni mam taką nadzieję pozdrawiam i dziękuję za pomoc
To sobie lalunie znalazłes
poprostu popsułes jej fryz takim wyskokiem w wodzie .proste ![]()
a na powaznie ile Ty Zenek masz lat...weż ty sie ogarnij tyle fajnych lasek na swiecie..eh
Następnym razem powiedz jej, że kiedy skończy się pławić we własnej wyolbrzymionej w kosmos krzywdzie i będzie chciała porozmawiać jak dorosły człowiek, to wie gdzie Cię znaleźć. A następnie zajmij się swoimi sprawami.
Jak dla mnie to jest typowe zachowanie księżniczki. Sama jestem dziewczyną i nie wiem czy wytrzymałabym z kimś takim
Sorki, ale jeżeli kobieta rzucała by w moją stronę wulgaryzmy (nawet w żartach) to od razu bym zakończył ten związek. Trzeba się szanować.