Witajcie !
Napiszę coś tam o Sb
Od xxx lat miałem problemy w domu jak i do tej pory, ale staram się już nie wtrącać w nic i żyć swoim życie, ale nie daję rady. Wiecznie wydzieram się na wszystkich i w ogóle. Pracuje całymi dniami śpię po 4-6 godz. Przychodzi weekend nie mam do kogo gęby odtworzyć i w ogóle. Jestem sam już od 4 lat ponieważ nie mogę zapomnieć o wcześniejszej ex. Po prostu w niektórych sytuacjach nie mogę spobie poradzić ze sobą, mam myśli samobójcze, ale staram sobie jakoś z tym poradzić i szukam jakiegoś zajęcia czy idę na parę głębszych. Wiem, ze alkohol itp nie rozwiąże tych problemów, ale nie mam z kim nawet po gadać. W robocie nawet zauważyli, że coś mnie gryzie a w domu nie ? Tak samo nerwica, depresja wiąże się z moją męskością szybko dochodzę, ale jak mnie nikt nie zdenerwuje przez cały dzień mogę wytrzymać bardzo długo. Tak samo myślę o wyprowadzce z domu i zmienić otoczenie, bo wiem, że tutaj mnie nic nie trzyma. Ale z drugiej strony jakoś mnie tutaj wspomnienia trzymają i nie potrafie się przełamać. Wiem, że to jest wszystko tak chaotycznie napisane, że szok, ale mam tak najeb w tej głowie.