Mam53 lata i od 10 lat zmagam sie ponoć-/ bo juz sama nie wiem/ z depresją. Przecietnie 2 razy do roku życie moje zanika. Pomimo przyjmowanych lekarstw - ostatnio depralin leże i wegetuję.urywają sie kontakty towarzyskie, dlugotrwale zwolnienia. MAM JUŻ DOŚĆ!!!! A ostatnio od ponad roku drażliwość, płaczliwość, nerwowość, poty, bezsenność.Nastrój zmienia się niemalże co parę minut. Boje się, że stracę przyjaciół i pracę.
Na bezsenność biorę 'Na sen' a ostatnio również Lorafen od czasu do czasu. Na menopauzę- Climea-forte.
Może ktoś przechodzil lub przechodzil to samo,bardzo proszę o pomoc. Jak poradzić sobie z bezsennością, żeby nie uzależnic się, a może menopauza rozpoczęła się po 40-tce a leczę sie na depresję i nie ma żadnej poprawy.
Może ktoś poleci lekarza, specyfik na bezsenność,-nie wiem już co robić......
Straciłam radość życia, a byłam osoba dynamiczna i towarzyską
Proszę o informację.