Witam. Założyłam konto, bo się boję. Boję się o siebie i dzieci. Nie wiem co się dzieje.
Zaczęło się niedawno. Zawroty głowy, omdlenie, ból brzucha, drętwienie - myślałam, że umieram. Trafiłam na SOR. Zrobiono mi tomografię i okazało się, że jest OK. Po dogłębniejszych poszukiwaniach wreszcie znaleziono prawdopodobną przyczynę - ciężką anemię. Dostałam żelazo plus kwas foliowy. Teraz przyszedł czas na kłucia serce, ból lewej ręki, bóle pleców i ucisk w gardle i klatce piersiowej. EKG ok, tylko mam podwyższony puls, chociaż ciśnienie w normie. Ciągle słyszę, że to stres i nerwy.
Najgorsze jednak nie są moje dolegliwości fizyczne, a ... psychiczne.
Nie wyjdę z domu zanim 20 razy nie sprawdzę, czy wszystko powyłączałam z prądu, potrafię zawrócić się 2 kilometry by to sprawdzić ponownie, zawrócę się spod sklepu, jeżeli przy wejściu stoją osoby a już nie daj Boże mężczyźni, na chichot za moimi plecami reaguję ucieczką bo mam wrażenie, że to ja jestem obiektem kpiny, wstaję w nocy sprawdzić czy zamknęłam drzwi na klucz, i tak można by wyliczać ale najgorszy jest mój paniczny strach o życie i zdrowie moich dzieci. Boję się je puścić same na wycieczki szkolne, jak mają gorączkę nie śpię całą noc i co chwila sprawdzam temperaturę, każda choroba musi być od razu skonsultowana z lekarzem, bo dopuki lekarz nie obejrzy dziecka, panikuję aż mnie dusi.
Wiem, że jestem złą matką, złą żoną, i zerem zawodowym. Przez tą anemię i kołatanie serca jestem ciągle zmęczona i mam wyrzuty do siebie, że nie dałam rady sprzątnąć w domu czy pobawić się z dziećmi. Dodam, że po chorobie dziecka, bądź jakimś stresie moje objawy chorobowe się nasilają. Myślę wtedy, że umieram i osierocę dzieci. Nie daję już sobie sama z tym rady. Czy ktoś boryka się z podobnym problemem, chociaż w jakiejś małej jej części?
Podobne tematy
2 2015-06-15 21:06:40 Ostatnio edytowany przez endriu1500 (2015-06-15 21:18:25)
Witaj Jessamine,
Jeśli to nerwy to nie zaczęło się "niedawno", na to się czasem pracuje latami, tak jak u mnie i u innych na tym forum.
Czy przez ostatni rok albo 2 żyłaś w dużym stresie, obciążeniu psychicznym, coś się wydarzyło bolesnego, tragicznego?
Czy odżywiałaś się prawidłowo? (odpowiedz na to pytanie jest oczywiste ale spytałem, nie wiem czemu)
Czy w ostatnim okresie nie zauważyłaś, że pijesz więcej kawy, alkoholu? Może brałaś jakieś leki np moczopędne? to wszystko plus stres wypłukuje z organizmu ważne dla układu nerwowego związki jak np. magnez, potas.
W moim przypadku było podobnie. "Nagle" pojawił się strach o swoje życie, ataki paniki, jakieś stany lękowe. Kołatanie serca, bóle brzucha, głowy, zawroty głowy, takie tąpnięcia w głowie. Nie odczuwanie głodu lub pełnego pęcherza. Bule w okolicy serca, drętwienia palcy, lewej ręki, bule zębów, zimne stopy. Duszności, ucisk w gardle, czasem jakby mi ktoś usiadł na klatce piersiowej. Głowę miałem (czasem jeszcze mam) jakby mi ktoś opaskę metalową ją ścisnął.
Są pewne sposoby by sprawdzić czy to nerwy:
- skupienie uwagi na czymś innym zmniejsza odczuwanie objawów - wyjdź na balkon lub wyjrzyj przez okno, wsłuchaj się w otoczenie, w ptaki, w przejeżdżające samochody, szczekanie psa, spójrz na niebo, opisz je w myślach, opisuj w myslach wszystko co widzisz i słyszysz - jeśli chociaż przez chwilę poczujesz się lepiej to to mogą być nerwy
- wszystkie kłucia, drętwienia rąk, zawroty głowy jeśli nie nasilają się przy obciążeniu fizycznym - to to mogą być nerwy
- dobrze, że zrobiłaś badania ekg,tomografię - jeśli poczułaś się po diagnozie lepiej - to to mogą być nerwy
Polecam poczytanie postów z wątku "Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących"
Zachęcam Cię do wizyty u psychologa/psychiatry. Jeśli Cię stać to prywatnie, nie będziesz tyle czekała.
Pozdrawiam Cię i trzymam kciuki
Hej, widać, że zawitała nerwica.
Idź do psychologa, a jeśli lęki, zawroty są zbyt silne by funkcjonować do psychiatry po leki. To choroba miliona osób, więc nie bój się, tylko zajmij się zdrowiem.
4 2015-06-18 21:37:43 Ostatnio edytowany przez Malwina2 (2015-06-18 21:38:32)
To trzeba leczyc bo sama nie wyjdziesz z tego ...moja siostra miała podobne stany stany ataki strach nerwy ból i panika ..musisz udac sie do lekarza staraj sie oddychac głęboko przy ataku w codziennosci szarej szukaj relaksu jekim on nie bedzie czy łózko czy patrzenie przez okno czy kupienie fajnej rzeczy rozmowa z rodzina kolezanka ...rodzina jest bardzo pomocna jak rozumie problem ,,,czasami nawet pobyt w szpitalu nie bagatelizuj tego nie wprowadzaj sie w gorszy stan ....poddaj sie leczeniu i to natychmiast..Pamietaj że jestes wartosciowym człowiekiem
Masakra.....widzę , że tyle ludzi ma podobne problemy
może to nie powód do uśmiechu ale kurcze....ludzie nie jesteście sami w swoich problemach.