Hej : )
Piszę do was bo nie wiem sama co mam zrobić, jesteśmy razem ze sobą 2 lata, wczesniej znalismy się jakieś 5 czy 6 lat. Jakoś się stało, że zaczęliśmy być dla siebie bliżsi , zdecydowaliśmy , że bedziemy razem. Jest to bardzo burzliwy związek, kłotnie , rozstania, powroty, żadne nie chce zrezygnować z tego drugiego. Niedawno mój luby powiedział, że chce być ze mną szczery, ale on tego nie czuje, czegoś mu brakuje, ale sam nie jest w stanie stwierdzić czego, że nie jest zakochany, że oddałby wszystko żeby to do mnie poczuć , że jestem mu najbliższa , jak sądzicie czy da się w tej sytuacji coś jeszcze zrobić ??
Podobne tematy
Witaj obibok.
Moim zdaniem rozmowa i jeszcze raz rozmowa. Czego mu brakuje dokladniej?? Jak on to widzi.? Czy widzi sens bycia razem w zwiazku z jego brakiem uczuc.?
Trzeba tez zdawac sobie sprawe z tego , ze z czasem te motylki w brzuchu i iskierki sie koncza. Im dalej w las tym wiecej drzew. Daltego trzeba moze to wziasc pod uwage ze czasy fajerwerkow minely i teraz zaley od Was jak bedzie dalej to budowac np na przyjazni itd czy tez ciagle bedzie chodzic Wam o mocne wrazenia /uczuciowe doznania.
Odpowiadajac na pytanie glowne z tematu tak mozna sie zakochac ponownie po 2 latach i wiecej nawet w tej samej osobie. Oczywiscie mozna poczuc znowu motylki w bruzchu i te sprawy z czasem . Nie jest to absolutnie wykluczone! Pozdrawiam Cie serdecznie. ![]()
Mysle ze nie. Bo nawet bedac z toba bedzie bujal w oblokach. To trzeba czuc i wtedy jestem swiadom ze jest ze mna ktos kto jest dla mnie najwazniejszy.