netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy po 30 stce można się jeszcze zakochać? ;-(

37 odpowiedzi19 390 wyświetleńzałożony przez motylek79, 19.04.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy po 30 stce można się jeszcze zakochać? ;-(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 38 ]

1

Temat: Czy po 30 stce można się jeszcze zakochać? ;-(

Coraz mi trudniej to przychodzi (zakochanie) i tak się zastanawiam czy skoro człowiek ma już troche doswiadczen to jest coraz trudniej sie zakochac i coraz bardziej sie przyzwyczajam to takiego zycia singlowskiego (robie co chce i kiedy chce, chodze gdzie chce, ma spokoj). A moze jest tak ze kolo 30 stki nie ma sie juz zludzen co do spotkania tego "ideału" czy przynajmniej kogos naprawde fajnego, skoro w przeszlosci nie bylo tak fajnie jak mialo byc  sad Ale, jakie macie zdanie czy po trzydziestce można się zakochać ?

2

Odp: Czy po 30 stce można się jeszcze zakochać? ;-(

Motylek, szansa jest zawsze, niezależnie od wieku, ale zgadzam się z Tobą, że sam proces zakochiwania się nie jest już taki łatwy, jak to bywało parę lat wcześniej, kierujemy się bardziej rozsądkiem, niż emocjami ... ja liczę na to że mam jeszcze szansę na miłość i wierzę w to, że będzie to takie prawdziwe, dojrzałe uczucie na resztę życia smile

3

Odp: Czy po 30 stce można się jeszcze zakochać? ;-(

Nie uważam że wiek ma tu jakiekolwiek znaczenie.Zakochać się można zawsze w każdym wieku. Czasem miłość przychodzi później czasem wcześniej- często nie mamy na to wpływu. Trzeba wierzyć w to ,że uda się zakochać. I działać ! Pozdrawiam i powodzenia życzę !

4

Odp: Czy po 30 stce można się jeszcze zakochać? ;-(

Można się zakochać, można smile I takie zakochanie ma podstawową zaletę: wybiera się mądrzej! Duża łatwość zakochiwania się jest bardzo ryzykowna.
Spójrz na to z tej strony - może w przeszłości nie spotykałaś ideałów, ponieważ zakochiwałaś się za szybko, trochę bezmyślnie, a potem spotykał Cię zawód? Większa jest szansa, że spotkasz "ideał" lub kogoś naprawdę fajnego, jeśli będziesz kierować się rozsądkiem i nabytymi doświadczeniami.
Może zamiast nastawiać się negatywnie - że nie ma szans na spotkanie tego jedynego - warto się zastanowić nad cechami, jakie powinien posiadać ten jedyny, i szukać ich u mężczyzn.

5

Odp: Czy po 30 stce można się jeszcze zakochać? ;-(

Ja zakochałam sie po 30-stce. I wtedy, gdy byłam sama, z bagażem doświadczeń wcale nie zastanawiałam się czy to jest możliwe, czy nie. Samo przyszło. Niespodziewanie i nieoczekiwanie. Więc jestem przypadkiem , który potwierdza, że jest to możliwe.
Róznica miedzy tym zakochaniem a poprzednimi jest taka, że dziś gdy jest miedzy nami źle (a zdarza się to od czasu do czasu) to tęsknię za tym gdy byłam sama, gdy "byłam sobie sama sterem, okrętem, żeglażem". Zastanawiam sie, czy było warto rezygnować z wolności.
A, i to zakochanie po 30-stce wcale nie było rozsądniejsze, bardziej przemyślane niż poprzednie.

6

Odp: Czy po 30 stce można się jeszcze zakochać? ;-(

Zakochujemy sie nezależnie od wieku- a trzydziestka to w dziszejszych czasach żadna granica. Zgadzam sie że im jesteśmy starsi tym zakochujemy sie mądrzej- ale nie unikamy przez to rozczarowań.
Ja nadal mimo wszystko wierze, że miłośc jeszcze mnie spotka.
Motylku ja też przeżyłam wiele rozczarowań (był taki okres mojego życia, kiedy sądziłam, ze faceci zostali stworzeni po to by nas rozczarowywać , złościć itd.).
Jeszcze sie nie poddaje, bo miłośc możemy znaleźć niezależnie od wieku- wierze w TO!!!!

7 Ostatnio edytowany przez orinoko (2011-04-20 13:58:28)

Odp: Czy po 30 stce można się jeszcze zakochać? ;-(

Mnie się wydaje, że miłość trafia nas niezależnie od wieku:) mnie brakuje krok do trzydziestki, ale
mam faceta po 30, i jaka była moja radość usłyszeć ostatnio, że działam na niego odmładzająco:)i dzięki mnie czuje się młodo...:)

chyba nie ma żadnych reguł, w jakim wieku można się zakochać. Ale zgadzam się, że z wiekiem wybieramy bardziej mądrze.

8

Odp: Czy po 30 stce można się jeszcze zakochać? ;-(

Szansa jest zawsze wink Niestety pula panów chętnych na zakochanie maleje...Tak to już jest ,że jak jesteśmy młodsze to wybór jakby większy. I zmanierowanie też jakby mniejsze. Potem już co lepsi kandydaci niestety gdzieś się rozchodzą jak świeże bułeczki smile A na stanie zostają tylko jakieś pojedyncze , ciekawe egzemplarze smile

9 Ostatnio edytowany przez motylek79 (2011-04-21 22:04:22)

Odp: Czy po 30 stce można się jeszcze zakochać? ;-(

Mysle, że ludzie sa tak rozni, mają swoje odmienne swiaty, że mam coraz mniej zludzen na to, zeby stworzyc z kims cos glebszego...

pula nadal jest spora - kawalerzy, rozwodnicy, po przejsciach, tacy i siacy, ten kto ma zostac zostanie........:)

10

Odp: Czy po 30 stce można się jeszcze zakochać? ;-(

Wiadomo, ze im jesteśmy starsze tym mniej facetów do wyboru ( jak o tym myśle ogarnia mnie autentyczny strach), ale moze z tego worka lekko wybrakowanych towarów ( bo tak to sobie czasem wyobrażam) uda sie wyłowić kogoś całkiem znośnego (inne określenie już raczej nieadekwatne).

Ja skreślam kawalerów po 35, 36 r.ż.- są zbyt przywiązani do stanu wolnego i troche zoobojętniali na kobiety, więc małżeństwo z takim to orka na ugorze i ogólnie panicznie boję sie kobiet.
Wdowcy- na razie odpada- zbyt skomplikowane, za dużo rzeczy sie nakłada.
Rozwodnicy- tych nie skreślałabym tak zaraz. Już raz na gruncie małżeńskim odnieśli porażke, wiec teraz bede lepiej sie starać i nie popełnią dawnych błedów, ale ci z dziećmi odpadają- nie chce bajki o Kopciuszku i macosze (taki stereotyp wciaż kursuje).


W każdy razie w moim przypadku nigdy nie było zbyt dużego wyboru:(((((

11

Odp: Czy po 30 stce można się jeszcze zakochać? ;-(

Tak się składa, że mnie się to ostatnio przytrafiło, bo dosyc dużym bólu związanym z rozstaniem.... wcześniejszych rozczarowaniach... to znowu się stało..  osobiście uważam, że wiek nie gra roli, człowiek się zakochuje niezależnie od tego, czy ma 30-stkę, 40-stkę wink itd

Ja zauważyłam inną rzecz, że jest coraz trudniej zaakceptować drugą osobę z jej innością i że im bardziej starsi jesteśmy, tym trudniej znaleźć nam kogoś kto spełniałby nasze oczekiwania, bo z czasem chyba trochę bardziej wymyślamy i więcej oczekujemy, ta nasza mądrość zdobyta w poprzednich związkach czyni nas takze bardziej czujnymi na słowa partnera, na jego decyzje itd.. ja osobiście jak otrząsnęłam się po ostatnim rozstaniu i spisałam sobie obligatoryjne tematy związane z potencjalnym, przyszłym facetem, stwierdziłam, że znam tylko jednego takiego idealnego i się za niego wzięłam wink))

Coraz bardziej ludzie zaczynają stwierdzać, że jak mają się męczyć, to lepiej nie wiązać się na stałe..

Z drugiej strony to o czym pisze, może zaowocować, ponieważ nauczylismy się wiele i dokonujemy wyboru tak jak napisała marynata mądrzej !

Niobe no masz rację , coraz mniejsze pole manewru, no chyba że kobiety koło 30 otwierają sie na młodszych facetów, to też jest jakiś kierunek..

12 Ostatnio edytowany przez motylek79 (2011-04-22 14:37:12)

Odp: Czy po 30 stce można się jeszcze zakochać? ;-(

ja bym się związała z facetem grupo po 30 stce , albo z 40 latkiem. Jakby byl zadbany i ciekawy to czemu nie?

nie martwie sie czy jakis facet zostal czy nie, jak mial zostac to zostanie, jak nie to nie i w sumie to nie boje sie samotnosci juz, mam znajomych, mam kota, mam prace wiec czego sie bac ? :-) Ja juz chyba mam to o czym wspomniala Niobe - tak jak u faceta, mnie sie tez nie chce meczyc z kims kto mi tak srednio odpowiada , a taki by sie znalazl nawet dzis, tylko nie chce mi sie, nic nie czuje do niego, i na dodatek mnie wlasnie zwyczajnie meczy. Jest kolega ale zupelnie obojetnym mi...

13

Odp: Czy po 30 stce można się jeszcze zakochać? ;-(

Słyszał ktoś o "rozsądnym zakochaniu"? Bo ja nie ... Ale miłość w wieku 30 paru lat jak najbardziej możliwa . Na pewno jest bardziej głęboka i dojrzalsza , a jak szybko postępuje proces , to już najprawdopodobniej leży w kwestii charakteru .

14

Odp: Czy po 30 stce można się jeszcze zakochać? ;-(

Witam
Ja za kilka dni skończę 32 lata, byłam w zwiazku 11 lat, ale on nie chciał stabilizacji ( był starszy). Od ponad roku jestem sama. W tym czasie duzo pomogły mi przyjaciółki , imprezy , wyjazdy itd. no i na jakiś czas to starczyło, ale coraz częściej mysle o tym ze chciałabym się zakochać, ale gdzie poznac tego jedynego hmmm poznaje ludzi , ale jakoś gdy dluzej sie nad tym zastanowie to widze ,ze szukam ideału , na ktorego moge nie trafic...... Ala z 2 strony czy warto pakowac sie w zwiazek bo mam 32 lata , bo rodzina marudzi, ze przydałoby sie dziecko bo jak nie teraz to kiedy....i zyc z kims po to aby byl ktos obok Ciebie bo przecież nie z Toba hmmm
Sumując mozna sie zakochac na bank, ale jest trudniej  Zycze powodzenia , pozdrawiam

15

Odp: Czy po 30 stce można się jeszcze zakochać? ;-(

A niby dlaczego po 30stce kobieta nie może się zakochac. Może, jak najbardziej . Powiem nawet, że -  powinna! Dziś ludzie długo żyją, więc i tak znajdując sobie kogoś po 30stce i zakochując się po trzydziestce mamy szanse na wiele lat fajnego życia w związku.

16

Odp: Czy po 30 stce można się jeszcze zakochać? ;-(

Nie byłam zakochana majac lat 18, ani 22, ani 25 ani 26 ( tak naprawde jeszcze nikogo nie kochałam; tak prawdziwie i głęboko-niestety), więc teraz w okolicach 30-stki może wreszcie przyjdzie na mnie czas i sie zakocham. Strace głowe całkowicie i dokumentnie i nie bedzie dla mnie ważne czy ON jest wysoki, czy dobrze zarabia....zanurze sie w tej miłości jak w narkotykowym transie ( faaaaaajnie by było). Przydałabym mi sie taka ścinająca z nóg miłośc (bo na razie przeżywałam "miłostki").

17

Odp: Czy po 30 stce można się jeszcze zakochać? ;-(

To ja chyba jednak mam szczescie :-) - bo bylam naprawde zakochana 2 razy (dobra niech bedzie ze 3), a pozostałe to blachostki, ale też...

18

Odp: Czy po 30 stce można się jeszcze zakochać? ;-(

Tak naprawdę jakie ma znaczenie to co było kiedyś?... Dla mnie najważniejsze jest to co jest teraz, a teraz jestem sama. Mówi się, że ma szczęście ten kto mógł kochać choć raz i ja jestem wdzięczna, że kochałam i byłam kochana, ale nie chcę żyć tylko wspomnieniami, nie chcę mieć poczucia, że TO jest już za mną. Co za paradoks - czuję się najlepiej ze sobą w całym swoim życiu i czasami mam wrażenie, że to mi właśnie przeszkadza, bo podwyższa poprzeczkę i mało kto może jej dosięgnąć. Plus ten facet o którym myślę conajmniej raz dziennie...

19

Odp: Czy po 30 stce można się jeszcze zakochać? ;-(
Aga30 napisał/a:

Tak naprawdę jakie ma znaczenie to co było kiedyś?... Dla mnie najważniejsze jest to co jest teraz, a teraz jestem sama. Mówi się, że ma szczęście ten kto mógł kochać choć raz i ja jestem wdzięczna, że kochałam i byłam kochana, ale nie chcę żyć tylko wspomnieniami, nie chcę mieć poczucia, że TO jest już za mną. Co za paradoks - czuję się najlepiej ze sobą w całym swoim życiu i czasami mam wrażenie, że to mi właśnie przeszkadza, bo podwyższa poprzeczkę i mało kto może jej dosięgnąć. Plus ten facet o którym myślę conajmniej raz dziennie...

Ależ to, co było kiedyś ma znaczenie. W sensie pewnych doświadczeń. Ja skorzystałam z nich i - uważam - ostatecznie dobrze na tym wyszłam. Ale uważałam jednocześnie, że wszystko jeszcze przede mną. Ja podniosłam poprzeczkę, tą metodą dokonałam prawidłowej selekcji. Uniknęłam związków, które nie miały sensu istnienia. Byłam sama przez 5 lat. Ale już nie jestem.

20

Odp: Czy po 30 stce można się jeszcze zakochać? ;-(

Raczej, w każdym wieku można się zakochać. Zmień przekonania, a zmienisz swoje życie. Jeśli zdecydujesz inaczej niż dotychczas i zaufasz intuicji, to nowy świadomy wybór automatycznie przekoduje dawne wzorce kierujące każdym twoim działaniem. To właśnie z tych nowych wzorców, wykiełkują w przyszłości nowe wersje ciebie. A jeśli coś nie działa zgodnie z twoim życzeniem, to musisz jedynie zmienić błędny kod, który sama kiedyś wprowadziłaś w formie błędnego przekonania.

21

Odp: Czy po 30 stce można się jeszcze zakochać? ;-(
NiobeXXX napisał/a:

Ja skreślam kawalerów po 35, 36 r.ż.- są zbyt przywiązani do stanu wolnego i troche zoobojętniali na kobiety, więc małżeństwo z takim to orka na ugorze i ogólnie panicznie boję sie kobiet.

A czemu twierdzisz że kawalerowie po 35 roku życia są zoobojętniali na kobiety ? można być kawalerem z wyboru i można w tym
czasie spędzać dużo czasu z kobietami smile (nie mówię tutaj o kobieciarzu)  ,można być przywiązanym do stanu wolnego - ale też
może taki jeden z drugim czekać na księżniczkę ze swojej bajki więc ten stan wolności ma pewne granice.
Panicznie boją się kobiet ? hm ....a to może tacy  z traumatycznymi przeżyciami zranieni przez kobiety to tak .... boją się Was smile


Z tego co piszesz zostali Ci tylko kawalerowie do 35 - tki
tacy też potrafią przyzwyczaić się do dziwnych wolnych rzeczy

Patrz na to kto jaki jest smile a najlepiej jakby chemia była ....

22

Odp: Czy po 30 stce można się jeszcze zakochać? ;-(
bellew napisał/a:
NiobeXXX napisał/a:

Ja skreślam kawalerów po 35, 36 r.ż.- są zbyt przywiązani do stanu wolnego i troche zoobojętniali na kobiety, więc małżeństwo z takim to orka na ugorze i ogólnie panicznie boję sie kobiet.

A czemu twierdzisz że kawalerowie po 35 roku życia są zoobojętniali na kobiety ? można być kawalerem z wyboru i można w tym
czasie spędzać dużo czasu z kobietami smile (nie mówię tutaj o kobieciarzu)  ,można być przywiązanym do stanu wolnego - ale też
może taki jeden z drugim czekać na księżniczkę ze swojej bajki więc ten stan wolności ma pewne granice.
Panicznie boją się kobiet ? hm ....a to może tacy  z traumatycznymi przeżyciami zranieni przez kobiety to tak .... boją się Was smile


Z tego co piszesz zostali Ci tylko kawalerowie do 35 - tki
tacy też potrafią przyzwyczaić się do dziwnych wolnych rzeczy

Patrz na to kto jaki jest smile a najlepiej jakby chemia była ....

Kurczę, pominęłam wpis NiobeXXX... A mogę coś napisać w tym temacie, ponieważ mojego męża poznałam, kiedy on miał lat 45 lat i był kawalerem. Wcale nie był zobojętniały na kobiety i nie bał się ich. Po prostu nie trafił wcześniej na kobietę, którą chciałby poślubić. Mnie zaproponował ślub bardzo szybko. Po prostu okazało się, że pasujemy do siebie idealnie smile Małżeństwo z takim to wcale nie orka na ugorze. Myślę, bellew, że ostatnie zdania z Twojej wypowiedzi ("może taki jeden z drugim czekać na księżniczkę ze swojej bajki więc ten stan wolności ma pewne granice") doskonale oddają naszą sytuację.

23

Odp: Czy po 30 stce można się jeszcze zakochać? ;-(

Też zgadzam sie z bellewem, może w poprzednim poście zbyt generalizowałam, ale dotychczas spotykałam właśnie takich, czekających na ksieżniczke i dlatego jestem nieco rozczarowna całym rodem męskim ( znów generalizuje:) )
Kawalerowie do 35 też potrafią być nieźle porąbani a nawt ci przed 30-dziestką.

24

Odp: Czy po 30 stce można się jeszcze zakochać? ;-(

Marynata, tak z ciekawości; czym Cie ujął Twój mąż, skoro mimo dużej różnicy wieku zostaliście małżeństwem??
Nie obraź sie tym pytaniem, ale chciałbym wiedzić co łączy ludzi....

25

Odp: Czy po 30 stce można się jeszcze zakochać? ;-(

...co do doświadzeń do 30 stki i stanów zakochania to niefortunnie zakodowałam sobie, że faceci sa "tacy i siacy" (nie chce rzucac epitetami) i jakoś mi te doświadczenia nie pomagaja a wręcz przeszkadzają .......

26

Odp: Czy po 30 stce można się jeszcze zakochać? ;-(
NiobeXXX napisał/a:

Kawalerowie do 35 też potrafią być nieźle porąbani a nawt ci przed 30-dziestką.

Nie tylko kawalerowie ....
A powiedz jak możesz oczywiście jak rozumiesz to słowo "porąbani" ciekawi mnie to smile
Jeśli mogę ? Mnie osobiście wydaje się że ty NiobeXXX podchodzisz generalnie "za poważnie" do
tematu damsko męskiego .Takie dziwne "męskie odczucie"  mam smile

Tu nawet nie chodzi Niobe o czekanie a raczej o to,aby trafić na TĄ SWOJĄ SWOJEGO
sama powiedz po co być z kimś dla zasady albo dlatego że tak wypada albo dlatego
że już tyle lat NO PO CO ? Po co być z kimś i obok kogoś w czymś

Generalnie szukajcie a znajdziecie smile albo nie szukajcie a samo się znajdzie.
Ja nigdy nikogo nie szukałem a trafiałem naprawdę na fantastyczne kobiety ...
trza mieć szczęście

Ja w księżniczki nie wierzę i na białym koniu nie pomykam .... chociaż w sumie coś na czym
się poruszam konika przypomina i białe jest wink
ale jakby już, to chciałbym trafić na taką z którą by można było
te koniki ....

27 Ostatnio edytowany przez motylek79 (2011-04-26 22:17:03)

Odp: Czy po 30 stce można się jeszcze zakochać? ;-(

....to podobnie bellew jak ja -ulozonego ksiecia "Williama" bym nie wybrała, ale szajbusa na pewno....Takie skrzywienie mam i na polepszenie psychiki nie liczę...:(

28

Odp: Czy po 30 stce można się jeszcze zakochać? ;-(
motylek79 napisał/a:

....to podobnie bellew jak ja -ulozonego ksiecia "Williama" bym nie wybrała, ale szajbusa na pewno....Takie skrzywienie mam i na polepszenie psychiki nie liczę...:(

Ja też nie liczę ale faktycznie do takich mnie ciągnie bardzo .....    smile
ale wiesz jak jest iskra to szajbnięcie się nie liczy bo nikt na to nie zwraca uwagi
a później być może różne kwiatki wychodzą

29

Odp: Czy po 30 stce można się jeszcze zakochać? ;-(

bellew, niewiarygodne Ty z dość lapidarnymi  i kompromisowymi wypowiedziami robisz wrażenie człowieka spokojnego i wyważonego - po co Tobie szajbuski ;-)?

30 Ostatnio edytowany przez bellew (2011-04-26 22:46:31)

Odp: Czy po 30 stce można się jeszcze zakochać? ;-(

Dobre pytanie Motylek .... właśnie to chyba to skrzywienie

no taki też jestem, chociaż czasami smile

31

Odp: Czy po 30 stce można się jeszcze zakochać? ;-(

uważam, że wiek nie odgrywa roli, jeśli chodzi o uczucie, zakochać się można i mając 15,25,35 i tak dalej...zależy to bardziej od tego jacy jesteśmy, jak postrzegamy uczucia, jak na to patrzymy, jeden zakochuje się kilka razy w życiu inny raz na całe zycie, a jeszcze ktoś może nigdy tego uczucia nie poznać...tak naprawdę do końca sam człowiek nie wie od czego to zalezy, na pewno tez nie od naszego "chcienia", bo przecież tak w głębi siebie to każdy by chciał mieć bliską osobę, a tak nie jest


prawdą jest jednak to, że z wiekiem inaczej podchodzi się do "tego tematu" mamy swoje przyzwyczajenia, mówimy wprost co chcemy, więcej oczekujemy, wymagamy, ale i tak uważam, ze trafiajac na odpowiednią osobę, to wszystko idzie gdzieś z boku, bo gdy pojawi sie uczucie, nie jestesmy w stanie myslec racjonalnie i to jest chyba w tym wszystkim pomimo wszystko najpiekniejsze;

dobranoc smile

32

Odp: Czy po 30 stce można się jeszcze zakochać? ;-(
NiobeXXX napisał/a:

Marynata, tak z ciekawości; czym Cie ujął Twój mąż, skoro mimo dużej różnicy wieku zostaliście małżeństwem??
Nie obraź sie tym pytaniem, ale chciałbym wiedzić co łączy ludzi....

Nie obrażam się, ponieważ - faktycznie - sytuacja wydaje się być niecodzienna. Sami byliśmy... hmm... zdziwieni i baliśmy się trochę tego związku ze względu na różnicę wieku, ale jednak podjęliśmy decyzję, by być razem.
Ciężko mi powiedzieć, czym mnie ujął. Łatwiej mi powiedzieć, co było dla mnie ważne, a co w nim odnalazłam.
Powiedzmy, że wymienię:
- światopogląd (był dla mnie bardzo ważny, ponieważ oboje mamy ten sam światopogląd)
- hobby (bardzo ważna sprawa, nie tylko sam fakt, że ono istnieje, to jeszcze oboje zajmujemy się naszą ulubioną dziedziną sztuki)
- muzyka (praktycznie identyczny gust muzyczny)
- bardzo podobny charakter, ewentualne różnice są bardzo niewielkie. Dzięki temu właściwie rozumiemy się bez słów.
- podobne podejście do seksu
To tak ogólnie. Mogłabym pisać i pisać smile
Bardzo ciężko było mi znaleźć kogoś, kto tak idealnie pasował do mojej osobowości. Jemu tak samo. Jak to określił - łączę w sobie wszystkie pozytywne cechy jego poprzednich partnerek.

33

Odp: Czy po 30 stce można się jeszcze zakochać? ;-(

Do Marynaty i bellewa.
Wziełam sobie wasze posty i główki i przemyślałam dość gruntownie.
Czemu ja sie czepiam facetów troche starszych????oni nic złego mi nie zrobili.
To ci młodsi bywają rozwydrzeni, nie wiedzą czego chca , szukają ksieżniczki z bajki, która uprości im życie, tak, że bedą leżeć i pachniec!!!!!!
I może czas by zwrócić uwage na tych starszych...nimi sie troche zaintersować.
Przedtem tego nie robiłam, bo zastanawiał mnie fakt, czemu facet jest tak długo sam, ale post Marynaty troche mnie uspokoił; oni też nie chcą sie wiązać z kimś kogo nie kochają!!!!!

Do bellewa- nie szukam faceta na siłe; chce być z facetem ale nie obok niego, ale masz racje że może zbyt poważnie do tego podchodze. Zdaje mi sie , ze straciłam dystans.

34

Odp: Czy po 30 stce można się jeszcze zakochać? ;-(
NiobeXXX napisał/a:

Wziełam sobie wasze posty i główki i przemyślałam dość gruntownie.
Czemu ja sie czepiam facetów troche starszych????oni nic złego mi nie zrobili.
To ci młodsi bywają rozwydrzeni, nie wiedzą czego chca , szukają ksieżniczki z bajki, która uprości im życie, tak, że bedą leżeć i pachniec!!!!!!
I może czas by zwrócić uwage na tych starszych...nimi sie troche zaintersować.
Przedtem tego nie robiłam, bo zastanawiał mnie fakt, czemu facet jest tak długo sam, ale post Marynaty troche mnie uspokoił; oni też nie chcą sie wiązać z kimś kogo nie kochają!!!!!

Bardzo się cieszę! Wiesz, oboje mieliśmy na początku wątpliwości. Ale okazało się, że po prostu wreszcie dokonaliśmy dobrego wyboru.

35

Odp: Czy po 30 stce można się jeszcze zakochać? ;-(
NiobeXXX napisał/a:

oni też nie chcą sie wiązać z kimś kogo nie kochają!!!!!

Dokładnie smile

36

Odp: Czy po 30 stce można się jeszcze zakochać? ;-(
NiobeXXX napisał/a:

To ci młodsi bywają rozwydrzeni, nie wiedzą czego chca , szukają ksieżniczki z bajki, która uprości im życie, tak, że bedą leżeć i pachniec!!!!!!

O takich jest coraz więcej - takie pokolenie smile Nowa generacja ...

37

Odp: Czy po 30 stce można się jeszcze zakochać? ;-(

Witam wszystkich.
Jestem tym facetem starszym i czytam sobie wszystkie wypowiedzi i powiem jedno,wszyscy mają rację.
Zakochanie nie zależy od wieku tylko od tego co my o tym myślimy.15 lat bylem mężem ale z przyczyn niezależnych się to rozpadło.
I stało się.Zakochałem się jeszcze raz.Nie wiem czy było to bardziej rozważne i przemyślane,ale wiem że przeżyłem to bardzo mocno,znacznie mocniej niż 20 lat temu.Powiem więcej.NIGDY w moim życiu nie było tak wielkich emocji i uniesień.
Niestety,życie jest brutalne i po dwóch latach bajka się skończyła.
Teraz jestem sam i samotny,ale mam nadzieję że jeszcze coś ciekawego w życiu mnie spotka.
Mam w sobie pokorę do życia i przyjmuję do widomości że może się to już nigdy nie zdażyć.

Pozdrawiam wszystkich i życzę wam szczęścia którego mi zabrakło.

Posty [ 38 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy po 30 stce można się jeszcze zakochać? ;-(

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026