Witam forumowiczów postaram sie opisać moją sytuacje.
Byłem z kobieta marzeń 3 lata od ponad roku cieżko było nam sie dogadać krzywdziłem ją obrażałem się z byle powodów, nie kłóciłem się wtedy z nią tylko nic nie mówiłem nie odzywaliśmy się odwoziłem ją do domu w ciszy i tyle.
Ona zawsze się starała naprawić to choć to nie była jej wina byłem emocjonalnie nie stabilny wszystko przez to że przez 5 lat paliłem marihuanne dzień w dzień mówiła mi o tym żeby to rzucił że jak nie pale tydzień to widzi uśmiech na mojej twarzy starał sie mnie naprawić wyciągnąć z tego syfu a ja dalej paliłem potem już nawet z nią mówiła że nie lubi palić bo jest śpiąca i nie ma ochoty na nic tym bardziej na seks a ja właśnie wtedy miałem najwiekszą ochote.
Ostatnio poznała kogoś całkowicie zrobiła coś nie chce napisać co zeby mnie nie kojarzyła mnie z tego postu ale ramach rekompensaty zaprosiła go na kawę widziałem o tym wszystkim niestety na tym się nie skończyło. Oczywiście dalej byłem dla nie wkurzający ale nie cały czas po powrocie ze studiów (3 dni jestem w innym mieście) byłem na strasznym ciśnieniu na seks i na palenie przyjechałem do niej dopiero co wstała leżała w dresie pod kocem a ja jak zawsze liczyłem na coś więcej ze przywita mnie w jakimś erotycznym wdzianku oczywiście jak ja tak zobaczyłem znowu byłe oschły i zimny.
Nie wiedziałem też ze widziała się 3 dni z rzędu właśnie z tym facetem od stłuczki poznali się tydzień temu.
Na następny dzień byłem szczęśliwy nie czułem ciśnienia żeby zapalić czy coś spędziliśmy naprawdę wspaniały dzień ona ciągle nalegała na seks pragnęła mnie a ja zabierałem sie do tego jak pies do jeża. Po powrocie do domu z naszej małej wycieczki zauważyłem jakieś krostki na jej szyji zacząłem sie śmiać ze ktoś jej zrobił malinki ona się speszyła widziałem to po niej wiec zacząłem ja naciskać i naciskać aż w końcu się przyznała ze od 4 dni spotyka się z innym ale dopiero przed wczoraj się całowali przepraszała mnie trzymała za ręce wczoraj jak wróciłem ze studiów i byłem oschły to wieczorem do niego tez pojechała pojechała.
Oczywiscie oszalałem najpierw wyrzuciłem ja z domu po chwili pojechałem jej szukać zrobiłem jej awanturę na srodku ulicy, potem ja śledziłem miałem nadzieje ze go znajdę i obije mu twarz pojechałem do jej domu powiedzieć jej mamie żeby dała mi jej laptopa chciałem wszystko wiedzieć ale jej matka już wiedziała ze się z kims spotyka i mi go nie dala potem przyszła moja ex rozmawialiśmy z godzinę pełni nabuzowani emocji płakałem ona tez błagałem ja mówiłem ze jej wybaczę rozumiecie ? bo ja nie ...
Jak wyszła do łazienki przetrzepałem jej telefon widziałem jej sms faktycznie się całowali po alkoholu z facetem co zna go tydzień ale on ja przepraszał nie wiem za co nie zdarzyłem przeczytać ... zapisałem sobie jego nr jak wychodziła z łazienki zauważyła mnie z tym telefonem wygoniła mnie z domu zadzwoniłem do tego jego nowego boya jak usłyszał ze to ja rozłączył się napisał żebym nie świrował ze nikt mnie nie zdradził ze się nie wtrąca ze to moja i jej sprawa napisał zebym nie zachowywał sie jak dziecko i odpuścił sobie napisałem mu ze ją sobie już odpuściłem ale mu tego nie daruje nastał wieczór godzina 23 ona napisała choć w domu powinna być o 21 z pewnością znowu się widzieli. Napisała z jakaś blacha sprawą ze miałem rozmowę ciekawe z jej mama chwile popisaliśmy powiedział ze mnie kocha i wie ze będę szczęśliwy w życiu i wiele osiągnę życzyliśmy sobie dobranoc i tyle.
Oczywiście nie spałem cała noc ani minuty myślałem co mam zrobić w żołądku mnie ściskało chciało mi się wymiotować wpadłem na szalony pomysł o 7 rano że przyjdę do niej przed pracą z czymś mały chciałem ja chociaż zobaczyć widziała ze czekam pod domem jak wariat wpuściła mnie do domu szykowała się do pracy nawet się przebrała przy mnie nago
Chciałem ja na sile pocałować przytulic ale się nie udało powiedziała ze czego od niej oczekuje ze na siłe tak nie można
Jak wychodziliśmy powiedziałem ze musi mnie odwieść do domu bo przyszedłem piechota wiedziałem ze to zrobi odwiozła mnie pod sam dom choć już była spóźniona do pracy po drodze spytałem się jej czy się spotkamy wieczorem nic nie odpowiedziała. Jak wróciłem do domu nie mogłem w sobie już tego trzymac pogadałem z mama rozmawialiśmy z 4 godziny o tym raz użyła stwierdzenie ze jest łatwa nie wiedziała jeszcze wtedy jaki byłem dla swojej dziewczyny i ze jestem uzależniony od marihuany.
Napisałem do byłej ze gadałem z mama odpisała mi i co ona na to a ja napisałem tylko ze mówi ze jesteś łatwa po chwili dostałem sms ze sie nie spotakmy bo źle sie czuje pisałem jej potem na fejsie ze musimy sie spotkać ona odczytywała to ale nie odpisywała widziałem ze długo siedzi na fejsbuku w pracy wiedziałem ze z nim pisze strasznie mnie to bolało. Postanowiłem najgorsze pojechałem do jej do pracy błagać ja o spotkanie wyrzuciła mnie znaczy poszła do pokoju dla pracowników wróciłem do domu przyznałem sie mamie do wszystkiego ze jestem ćpunem bydlakiem chamem egoista itp. Po rozmowie z nią wyciszyłem się uspokoiłem postanowiłem wyjaśnić to raz a dobrze wiec pojechałem pod jej prace i czekałem az wyjdzie przeprosiłem za ta sytuacje rano i w pracy rozmawialiśmy z godzinę ciągle płakała a ja glupi nawet jej nie przytuliłem czego żałowałem bardzo o 22 powiedziała ze musi jechać do domu nie nalegałem powiedziałem ze uszanuje jej decyzje i nie będę już jej nachodził i pisał oczywiście nie wytrzymałem musiałem sprawdzać czy jest na fejsie była dopiero o 1 w nocy wiec z pewnoscia znowu sie z nim spotkała podczas rozmowy w samochodzie mówiła ze mnie kocha ale miłość wszystkiego nie naprawi.
W domu mam jej parę rzeczy powiedziałem ze jej mamie to zawiozę jak moja ex będzie w pracy żeby mnie już oglądać nie musiała nie zgodziła się powiedziała ze sama przyjedzie po to, dała mi jeszcze rabaty na coś do swojej pracy i pojechała. Pytałem ja podczas tej rozmowy czy z nim jest czy to na serio ona powiedziała ze on nic dla nie nie znaczy ze nie chce być w związku narzazie z nikim zaczęła płakać ze kto jej teraz będzie pomagać ze zawsze dla niej bylem ale nie umiałem zachować jak po ludzku powiedziała ze była ostatnio bardziej szczęśliwa niż jak mnie nie było. Mówiła mi ze jej na mnie zależy ze mnie kocha ale nie możne ze mną być bo ja krzywdziłem dodam ze cale jej towarzystwo jest nastawione negatywnie do mnie juz dawno jej mowili zeby sobie odpuscila
Wczoraj znowu cały dzień była w pracy nie odezwałem się a ni nic anie nie pisałem nie jechałem ja liczyłem że napisze wieczorem coś w stylu "Hej jutro przyjadę po rzeczy" ale nic nie napisała kończyła prace o 20 a była na fejsie z 15 min po robocie i zniknęła potem dopiero o 3 w nocy wiec pewnie znowu sie z nim widziała chodź tego nie wiem. I nastało dzisiaj cały dzień ma wolny tak jak ja mam nadzieje ze się odezwie po swoje rzeczy tak jak mówiła.
Musze zapłacić nasz wspólny rachunek ale nie pamiętam nr konta wiec będę się musiał z nią skontaktować najlepiej dzisiaj bo jest już po terminie chodź nie chce znowu wyjść na desperata i poczekam aż ona się pierwsza odezwie .Doradźcie mi jak to wygląda z innej strony czy jest jeszcze dla nas szansa dodam ze Kocham ja bardzo mocno tęsknie strasznie nie mogę spać jeść nie mogę nic bez niej nie. Dodam ze nie pale już 9 dzień zrobię dla niej wszystko zauważyłem wszystkie swoje błedy żę byłem złym człowiekiem dla wszystkich moje ego było ogromne dostałem kubeł zimnej wody i chce to naprawić nie mogę jej stracić ale już nie będę sie narzucać.
Co mam dalej robić ?