Hej, pisalismy ponad rok czasu, az zdecydowalismy sie na spotkanie. Mieszka ok 300 km ode mnie, przyjechal na tydzien, bylo wspaniale
Pozniej spotkalismy sie po miesiacu czasu na weekend i tez byo ok. Ostatnio zapytalam sie go czy mysli o mnie na powaznie, ale stwierdzil ze za malo sie znamy itp. i sam nie wie. Mysle czy to jest sens. Zawsze ja pytam sie o spotkanie, czuje jakby obojetnie traktowal to wszystko. Dzwonimy do siebie codziennie, piszemy... ale sama nie wiem. Glaszce po wlosach, caluje, spi przytulony do mnie, przykrywa w nocy itp
jest ok tylko nie wiem czy on to traktuje powazniej..a moze ja za szybko chce cos..
Podobne tematy
Może i ma ale trzeba checi obojga ![]()