Witam wszystkich . Nie mam pojęcia jak zacząć . jakoś ponad rok temu zacząłem pisać z koleżanką z liceum , chodziliśmy do tej samej klasy . pisaliśmy w sumie nie za często( kilka dni na miesiac) ,ale od ponad pół roku zaczelismy częściej, prawie codziennie. .problem w tym że ja mieszkam od 3 lat za granicą , a bywam w polsce dwa razy w roku i czasem jak jest coś do załatwienia. Ona w Polsce mieszka , pracuje i studiuje. Mamy po 24 lata każdy ma swoje obowiązki , tylko że jestem zły na siebie bo nie poświęciłem jej czasu jak byłem na urlopie . Na święta w grudniu tyko raz się z nią spotkałem i to nie na długo, a teraz jak byłem w kwietniu to w ogóle się nie widzieliśmy. Wiec tylko znajomość jest przez internet , kilka razy do niej dzwoniłem . Coś do niej poczułem i chce czegoś więcej . wszedłem nawet w temat zamieszkania razem , a w raz z tym później wszedł temat ślubu dzieci i ogólnie , ale to w żartach . Chciałbym być z nią w związku tylko że na odległość tego nie widzę . Chciałbym tę Kobietę sprowadzić do siebie i w tym problem że ona nie skończyła studiów i ma pracę. rozmawiałem z nią na ten temat i powiedziała że też by chciała . od ostatniego pobytu w Polsce nie odzywa się do mnie i się w cale jej nie dziwie po tym jak nawet nie miałem dla niej czasu .i nie wiem czy to dalej ciągnąć czy odpuścić . nie chce jej zranić , a możliwe że to już się stało . proszę o wyrozumiałość i porady , pomocy . ![]()
Podobne tematy
Afgan dla mnie odpowiedz jest prosta. Jesli naprawdę zalezy Ci na tej dziewczynie a i ona jak piszesz chciałaby byc z Tobą to jasne że warto to ciągnąć i dążyć do tego byscie zamieszkali razem.
Zranić ją mozesz tylko w sytuacji jesli tak naprawdę sam nie wiesz do końca czy chcesz síę w to aż tak angażowac i stad tez brak motywacji by znalezc dla niej czas podczas ostatniego pobytu w Polsce.
Takze pytanie czy warto o to walczyć powinieneś zadać samemu sobie bo tylko Ty wiesz czy ta dziewczyna jest dla Ciebie jedynym celem czy tylko jedną z potencjalnych "fajnych " opcji jesli chodzi o partnerkę.
Feniks ją to już w depresję chyba po padłem . Mam ten problem że nie za bardzo dogaduje się z kobietami , a tym bardziej z tymi na których mi zależy (zatyka mnie ) stresuje się. W związku nie byłem od gimnazjum . Masakra
Feniks ją to już w depresję chyba po padłem . Mam ten problem że nie za bardzo dogaduje się z kobietami , a tym bardziej z tymi na których mi zależy (zatyka mnie ) stresuje się. W związku nie byłem od gimnazjum . Masakra
Afgan jesteś jeszcze bardzo młody także spokojnie zdażysz ułożyć sobie zycie. ???? Pytanie czy do tej dziewczyny o której mowa w twym poscie coś czujesz czy po prostu jest tak, że w stosunku do niej nie czujesz takiego onieśmielenia i stąd może trochę na siłę i bez przekonania rozwazasz bliższą relację z nią? Bo jeśli to drugie to bez sensu się w to angażować.To powinna być ta jedyna i wymarzona a nie jakaś "sensowna".
chyba raczej to drugie
tylko że z głowy Ona mi nie może wyjść . ty że ja mam taki charakter że nie pokazuje uczuć . nie widać tego po mnie coś w stylu serce z lodu . a jestem naprawdę wrażliwy , ukryty romantyk i i . wiesz Feniks ja to nie potrafię tak wirtualnie . a na żywo nie mam jak bo dzieli mnie 800 km od niej , a wolał bym ją poznawać w realu tylko tak się nie da:(
Afgan znam ten bol bo sama tez nie jestem wylewna i wydaje mi się czesto ze to zenujące okazywac uczucia chociaz wcale tak przeciez nie jest :-) Taki dziwny charakter a moze strach przed odkryciem się przed drugą osobą.
Na Twoim miejscu sprobowalam poznac kogos tam gdzie mieszkasz, moze na poczatek nawet online by przełamac barierę nieśmialosci. Jesli poczujesz ze z tą osobą jest szansa na cos wiecej to wtedy jak najszybciej przeniesc znajomosc do realnego zycia by zweryfikowac swoje odczucia.
Ta dziewczyna o ktorej piszesz nie moze Ci wyjsc z glowy prawdopodobnie dlatego ze jako jedyna od dluzszego czasu dala Ci namiastkę bliskosci ale na dluzszą metę taka znajomosc na odleglosc nie ma prawa bytu.