Witajcie
Mam problem, a w zasadzie wątpliwość co do relacji z chłopakiem którego poznałam jakiś czas temu przez internet.
Zacznę od tego, że poznaliśmy się przez internet i jak tylko mamy wolną chwilę spotykamy się ze sobą. Początkowo przyjeżdzał do mnie, aby w mojej okolicy pospacerować. Nie ukrywam podobało mi się to, bo nie musiałam nigdzie specjalnie jeździć. Po kilku tego typu spotkaniach napisałam jemu, że chętnie bym się do niego przytuliła. Na co on, że to bardzo miłe i tak w zasadzie to on odkąd mnie poznał myślał nad pocałowaniem mnie. Później przyszedł moment, że zaproponowałam jemu kino. Myśląc będzie okazja abym mogła się do niego przytulić. Ale on zaproponował spotkanie u siebie. Zgodziłam się, w końcu w domu są bardziej komfortowe warunki do oglądania filmu. Wszystko zaplanowaliśmy, aż tego samego dnia co miało być spotkanie odezwał się, że to spotkanie nie będzie mogło dojść do skutku ......... bo nie jest w nastroju i nie chce mnie nim zarazić. Pomyślałam, ok każdy może mieć gorszy dzień. Nawet zaproponowałam, że jakby potrzebował pomocy to pomogę jemu, ale odmówił. Po tyg odezwałam się z pytaniem jak jego nastrój wyszło, że jest już lepiej. Pod koniec tyg nawet zaproponował spotkanie za miasto. Pojechaliśmy i spacerowaliśmy sobie rozmawiając. Podczas rozmowy zaproponowałam czy mogę się przytulić do niego. Ale nie dał mi jasnej odpowiedzi wręcz chyba troszkę był zmieszany ale nic nie powiedział. A ja im więcej się z nim spotykam, tym bardziej mi na Nim zależy. Ale jednak nie chce w jego oczach wyjść na jakąś nadgorliwą. Chociaż chciałabym chociaż przytulić się do niego. Jak mam z Nim postępować, a może po prostu odpuścić?!