netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Nieśmiały, a może niezainteresowany

12 odpowiedzi2 737 wyświetleńzałożony przez moo1406, 13.04.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Nieśmiały, a może niezainteresowany

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Nieśmiały, a może niezainteresowany

Witajcie

Mam problem, a w zasadzie wątpliwość co do relacji z chłopakiem którego poznałam jakiś czas temu przez internet.
Zacznę od tego, że poznaliśmy się przez internet i jak tylko mamy wolną chwilę spotykamy się ze sobą. Początkowo przyjeżdzał do mnie, aby w mojej okolicy pospacerować. Nie ukrywam podobało mi się to, bo nie musiałam nigdzie specjalnie jeździć. Po kilku tego typu spotkaniach napisałam jemu, że chętnie bym się do niego przytuliła. Na co on, że to bardzo miłe i tak w zasadzie to on odkąd mnie poznał myślał nad pocałowaniem mnie. Później przyszedł moment, że zaproponowałam jemu kino. Myśląc będzie okazja abym mogła się do niego przytulić. Ale on zaproponował spotkanie u siebie. Zgodziłam się, w końcu w domu są bardziej komfortowe warunki do oglądania filmu. Wszystko zaplanowaliśmy, aż tego samego dnia co miało być spotkanie odezwał się, że to spotkanie nie będzie mogło dojść do skutku ......... bo nie jest w nastroju i nie chce mnie nim zarazić. Pomyślałam, ok każdy może mieć gorszy dzień. Nawet zaproponowałam, że jakby potrzebował pomocy to pomogę jemu, ale odmówił. Po tyg odezwałam się z pytaniem jak jego nastrój wyszło, że jest już lepiej. Pod koniec tyg nawet zaproponował spotkanie za miasto. Pojechaliśmy i spacerowaliśmy sobie rozmawiając. Podczas rozmowy zaproponowałam czy mogę się przytulić do niego. Ale nie dał mi jasnej odpowiedzi wręcz chyba troszkę był zmieszany ale nic nie powiedział. A ja im więcej się z nim spotykam, tym bardziej mi na Nim zależy. Ale jednak nie chce w jego oczach wyjść na jakąś nadgorliwą. Chociaż chciałabym chociaż przytulić się do niego. Jak mam z Nim postępować, a może po prostu odpuścić?!

2

Odp: Nieśmiały, a może niezainteresowany

Cześć.
Czyli jednak Go wtedy nie przytuliłaś?

3

Odp: Nieśmiały, a może niezainteresowany

Nie  sad i teraz bije się z myślami ....

4

Odp: Nieśmiały, a może niezainteresowany
moo1406 napisał/a:

Nie  sad i teraz bije się z myślami ....

Bo?

5 Ostatnio edytowany przez moo1406 (2015-04-13 10:45:34)

Odp: Nieśmiały, a może niezainteresowany
Krejzolka82 napisał/a:
moo1406 napisał/a:

Nie  sad i teraz bije się z myślami ....

Bo?

Bo mnie na nim zależy, ale z drugiej strony nie chce być nachalna. Nawet nie jestem do końca przekonana, czy jemu się podobam. Ale chyba przy kolejnym spotkaniu rzucę się w wir rzeki i zaryzykuje. W końcu raz się żyje

6

Odp: Nieśmiały, a może niezainteresowany
moo1406 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
moo1406 napisał/a:

Nie  sad i teraz bije się z myślami ....

Bo?

Bo mnie na nim zależy, ale z drugiej strony nie chce być nachalna. Nawet nie jestem do końca przekonana, czy jemu się podobam. Ale chyba przy kolejnym spotkaniu rzucę się w wir rzeki i zaryzykuje. W końcu raz się żyje

I bardzo dobrze:)
A daleko od siebie mieszkacie?

7

Odp: Nieśmiały, a może niezainteresowany
Krejzolka82 napisał/a:
moo1406 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Bo?

Bo mnie na nim zależy, ale z drugiej strony nie chce być nachalna. Nawet nie jestem do końca przekonana, czy jemu się podobam. Ale chyba przy kolejnym spotkaniu rzucę się w wir rzeki i zaryzykuje. W końcu raz się żyje

I bardzo dobrze:)
A daleko od siebie mieszkacie?

Na szczęście nie tak daleko smile Tak więc na pewno okazja do spotkania będzie. A jak jego onieśmielić, bo wydaje mi się że on też należy do nieśmiałych?

8

Odp: Nieśmiały, a może niezainteresowany
moo1406 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
moo1406 napisał/a:

Bo mnie na nim zależy, ale z drugiej strony nie chce być nachalna. Nawet nie jestem do końca przekonana, czy jemu się podobam. Ale chyba przy kolejnym spotkaniu rzucę się w wir rzeki i zaryzykuje. W końcu raz się żyje

I bardzo dobrze:)
A daleko od siebie mieszkacie?

Na szczęście nie tak daleko smile Tak więc na pewno okazja do spotkania będzie. A jak jego onieśmielić, bo wydaje mi się że on też należy do nieśmiałych?

Zapytałam o odległość, ponieważ jakby była bardzo duża to znaczy, że Mu prawdopodobnie zaczyna zależeć na Tobie, gdyż dużo osób daje sobie spokój z związkami na odległość (ja taka jestem) i jednak przyjeżdża do Ciebie.

Oczywiście to , że mieszkacie blisko siebie to lepiej. A czemu nie jesteś pewna czy Mu się podobasz?

Wydaje mi się, że sama wyczujesz ten moment, kiedy masz się do Niego przytulić.

9 Ostatnio edytowany przez Evens (2015-04-13 11:09:08)

Odp: Nieśmiały, a może niezainteresowany

Ponadto, sam powiedział, że myślał nad pocałowaniem Ciebie - już w tym momencie miał nadzieję, że wyjdziesz z inicjatywą i zrobisz coś, czego on się bał.

Jak się ze sobą witacie? Jeśli tylko "cześć, cześć", to przytul go na powitanie i złap za rękę podczas spaceru (a jeśli się wstydzisz za dłoń, to za ramię, wtedy też możesz się do niego przytulić do jego ramienia w trakcie spaceru)
Jestem pewien, że wtedy nabierze pewności siebie i sam się zacznie przytulać, prawdopodobnie nawet buziaka w policzek dostaniesz :-)

Powodzenia!

10

Odp: Nieśmiały, a może niezainteresowany
Krejzolka82 napisał/a:
moo1406 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

I bardzo dobrze:)
A daleko od siebie mieszkacie?

Na szczęście nie tak daleko smile Tak więc na pewno okazja do spotkania będzie. A jak jego onieśmielić, bo wydaje mi się że on też należy do nieśmiałych?

Zapytałam o odległość, ponieważ jakby była bardzo duża to znaczy, że Mu prawdopodobnie zaczyna zależeć na Tobie, gdyż dużo osób daje sobie spokój z związkami na odległość (ja taka jestem) i jednak przyjeżdża do Ciebie.

Oczywiście to , że mieszkacie blisko siebie to lepiej. A czemu nie jesteś pewna czy Mu się podobasz?

Wydaje mi się, że sama wyczujesz ten moment, kiedy masz się do Niego przytulić.

Mam wątpliwość, bo liczyłabym na jakiś jasny sygnał. Choćby podczas tego spaceru, skoro spytałam mógł mi jasno powiedzieć, że tak albo nie. Wątpliwości on raczej nie ma, że mi się podoba i myślę gdybym się Jemu podobała to przełamałby się i sam zainicjował. A sama troszkę mam obawę przed zrobieniem pierwszego kroku (w ostatnim związku zostałam zraniona i troszkę z dystansem podchodzę).

11

Odp: Nieśmiały, a może niezainteresowany
moo1406 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
moo1406 napisał/a:

Na szczęście nie tak daleko smile Tak więc na pewno okazja do spotkania będzie. A jak jego onieśmielić, bo wydaje mi się że on też należy do nieśmiałych?

Zapytałam o odległość, ponieważ jakby była bardzo duża to znaczy, że Mu prawdopodobnie zaczyna zależeć na Tobie, gdyż dużo osób daje sobie spokój z związkami na odległość (ja taka jestem) i jednak przyjeżdża do Ciebie.

Oczywiście to , że mieszkacie blisko siebie to lepiej. A czemu nie jesteś pewna czy Mu się podobasz?

Wydaje mi się, że sama wyczujesz ten moment, kiedy masz się do Niego przytulić.

Mam wątpliwość, bo liczyłabym na jakiś jasny sygnał. Choćby podczas tego spaceru, skoro spytałam mógł mi jasno powiedzieć, że tak albo nie. Wątpliwości on raczej nie ma, że mi się podoba i myślę gdybym się Jemu podobała to przełamałby się i sam zainicjował. A sama troszkę mam obawę przed zrobieniem pierwszego kroku (w ostatnim związku zostałam zraniona i troszkę z dystansem podchodzę).

Może faktycznie On jest bardzo nieśmiały i czeka na Twój gest.
Evens świetnie Ci doradził z tym wzięciem pod ramię Chłopaka:)

12 Ostatnio edytowany przez moo1406 (2015-04-13 11:30:22)

Odp: Nieśmiały, a może niezainteresowany
Evens napisał/a:

Ponadto, sam powiedział, że myślał nad pocałowaniem Ciebie - już w tym momencie miał nadzieję, że wyjdziesz z inicjatywą i zrobisz coś, czego on się bał.

Jak się ze sobą witacie? Jeśli tylko "cześć, cześć", to przytul go na powitanie i złap za rękę podczas spaceru (a jeśli się wstydzisz za dłoń, to za ramię, wtedy też możesz się do niego przytulić do jego ramienia w trakcie spaceru)
Jestem pewien, że wtedy nabierze pewności siebie i sam się zacznie przytulać, prawdopodobnie nawet buziaka w policzek dostaniesz :-)

Powodzenia!

Dziękuje za świetną radę. Nie mówiąc, że dodałeś mi troszkę pewności siebie.  Faktycznie tak też zrobię, bo muszę wyjść z inicjatywą. Nie jestem przyzwyczajona, że muszę z inicjatywą wychodzić, ale w końcu do odważnych świat należy smile

13

Odp: Nieśmiały, a może niezainteresowany

I jak poszło? Spotkaliście się? smile

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Nieśmiały, a może niezainteresowany

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026