Jak pokonać kompleksy? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Jak pokonać kompleksy?

Mam do Was prośbę o radę, bo już nie ogarniam tego.
Jakiś czas temu poznałem wspaniałą kobietę, ale jest problem, a w zasadzie kilka.
Jako że nie jesteśmy już oboje młodzi naturalną rzeczą jest starzenie, a co się z tym wiąże wszystkie zewnętrze konsekwencje tego, ale do czego zmierzam, ona nie akceptuje swojej buzi i swojego brzuszka. Twarzyczkę ma prześliczną, ale co z tego skoro ciągle słyszę "nie patrz tak na mnie, bo jestem brzydka", albo "nie patrz tak na mnie, bo wiem, że jestem brzydka"?
Jeśli chodzi o brzuszek to też naprawdę nie ma, czego sobie zarzucać gdyż jest idealny, choć ona twierdzi inaczej. Na początku myślałem, że może faktycznie coś ukrywa, ale jak na mamę dwójki dzieci to ma perfekcyjny. Oczywistą rzeczą jest, że chyba jak każdy zakochany facet chce by jego wybranka czuła się dobrze przy nim, ale i z samą sobą wiec komplementuje ją. Faktem jest, że i ja nie szczędzę komplementów, ale są one naprawdę szczere i nie wynikają z jakiegoś ukrytego niecnego zamiaru, a ona o tym wie. Jak jednak przekonać ją do tego, aby uwierzyła w moje słowa? Naprawdę męczy mnie to i rani, bo pokochałem ją taką, jaką jest a nie wyobrażenie kogoś innego. Chcę patrzyć na jej twarz nie tylko ukradkiem, lecz gdy tylko swój wzrok dłużej na niej przytrzymam to słyszę takie słowa jak zacytowałem powyżej. Przecież i ja nie jestem fircykiem i mam swoje defekty, które staram się jeszcze bardziej uwypuklić żeby zobaczyła, że nikt nie jest idealny, ale to na nic. Metoda małych kroczków nie przyniosła efektów wiec, co pozostaje? Metoda szokowa, czy trzeba po prostu czekać z nadzieją, że kiedyś to się zmieni i przywyknąć? Jeśli to będzie jedyny sposób to oczywiście będę czekał z wiarą, bo zbyt mocno ją kocham by coś takiego miało zniszczyć ten związek. Ja wiem, że to kompleksy i trzeba czasu i cierpliwości by je pokonać, ale może jest jakaś metoda na skróty?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez ZrezygnowanaSky (2015-04-12 21:57:19)

Odp: Jak pokonać kompleksy?

Autorze bardzo ladnie z Twojej strony ze potrafisz tak wspierac,dodawac sily kobiecie.Niestety wiecej  istnieje mezczyzn ktorzy chca bardziej wpedzic kobiete w kompleksy,krytykuja dokuczaja.

A co do  twojej wybranki,to w koncu zaufa ci,uwierzy,doceni:)

"Los każdego ciała jest taki sam. Czy stary czy młody, gruby, chudy, brzydki czy piękny, sprawny czy niepełnosprawny zostawi swoją powłokę cielesną w ziemi.Sztuką jest się do ciała nie przywiązywać i nie podporządkowywać mu całego swojego życia. "

3

Odp: Jak pokonać kompleksy?

Kompleksy nie biorą się z eteru. Rozmawiałeś z Nią na temat ewentualnych przyczyn Jej kompleksów? To normalne, bo niestety kobiece ciało ulega zmianie.

4

Odp: Jak pokonać kompleksy?

Mówi tak, bo chce zwrócić na siebie uwagę, a twoja taktyka jest całkowicie błędna. Pokazujesz swoje wady - jestem dużo młodszy, ale mogę powiedzieć, że to najgorsze co możesz robić. Bo ona sobie pomyśli tak, że on jest taki siaki i owaki dlatego ją zaakceptował, bo żadna inna by nie chciała. Napisałeś o dzieciach, jeśli nie są wasze to potęguje mechanizm. Możesz jej ewentualnie mówić, by nie gadała głupot, bo obraża twój gust i to raz na jakiś czas. A prawda jest taka, że skoro musisz to mówić tzn. że nie potrafisz sprawić, by to poczuła. Przykre, ale obawiam się, że w przyszłości pojawi się na horyzoncie kochanek, który to sprawi, a ty będziesz od czułych słówek. I co najlepsze ona będzie miała wytłumaczenie dla siebie(chciałam sprawdzić czy mogę się podobać innemu mężczyźnie). Btw, wybacz, że pytam, ale jak sprawa wygląda z seksem(bo pewnie skoro tak gada, żebyś nie patrzył to i kochać się nie chce). Bo prędzej czy później pojawi się właśnie wspomniany macho i on będzie korzystał, a ty - pocieszał.

Niestety prawda jest taka, że facet nigdy nie może okazać słabości, bo kobieta może mieć litość dla pieska czy dziecka, ale dla mężczyzn jesteście wyjątkowo bezlitosne. Myślę nawet, że gdyby kobiety potrafiły i chciały pomagać mężczyznom w problemach to nie zostałby wynaleziony alkohol.

Chcesz pogadać - śmiało, nie gryzę. GG: 51195671

5 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-04-13 22:06:24)

Odp: Jak pokonać kompleksy?
pan_areo napisał/a:

Mówi tak, bo chce zwrócić na siebie uwagę, a twoja taktyka jest całkowicie błędna. Pokazujesz swoje wady - jestem dużo młodszy, ale mogę powiedzieć, że to najgorsze co możesz robić. Bo ona sobie pomyśli tak, że on jest taki siaki i owaki dlatego ją zaakceptował, bo żadna inna by nie chciała. Napisałeś o dzieciach, jeśli nie są wasze to potęguje mechanizm. Możesz jej ewentualnie mówić, by nie gadała głupot, bo obraża twój gust i to raz na jakiś czas. A prawda jest taka, że skoro musisz to mówić tzn. że nie potrafisz sprawić, by to poczuła. Przykre, ale obawiam się, że w przyszłości pojawi się na horyzoncie kochanek, który to sprawi, a ty będziesz od czułych słówek. I co najlepsze ona będzie miała wytłumaczenie dla siebie(chciałam sprawdzić czy mogę się podobać innemu mężczyźnie). Btw, wybacz, że pytam, ale jak sprawa wygląda z seksem(bo pewnie skoro tak gada, żebyś nie patrzył to i kochać się nie chce). Bo prędzej czy później pojawi się właśnie wspomniany macho i on będzie korzystał, a ty - pocieszał.

Niestety prawda jest taka, że facet nigdy nie może okazać słabości, bo kobieta może mieć litość dla pieska czy dziecka, ale dla mężczyzn jesteście wyjątkowo bezlitosne. Myślę nawet, że gdyby kobiety potrafiły i chciały pomagać mężczyznom w problemach to nie zostałby wynaleziony alkohol.

Słuchaj masz TYLKO 19 lat poczytałeś co nieco tak naprawdę nic nie doświadczając w życiu i wyciągasz takie wnioski? Zbyt bardzo ULEGASZ zdaniu innych mężczyzn. Gdybyś zasięgnął do literatury naukowej zamiast internetu np. psychologii to byś wiedział, że bardzo trudno jest wyjść z kompleksów - nie wierzy się innym, bo mózg woli wierzyć własnym "faktom" i nie ma to żadnego związku z próbą zwrócenia na Siebie uwagi. Najlepszym tego przykładem jest anoreksja (choroba XXI w.), bo w dzisiejszych czasach wszędzie widzimy nacisk na "idealne" ciało. Anorektycy/anorektyczki nie potrafią uwierzyć w słowa innych, bo wszędzie mówią o pożądanym rozmiarze (utożsamiając to z atrakcyjnością). A Tu chłopak twierdzi, że jest szczupła kiedy brakuje Jej 5 kilo do "idealnej" sylwetki.
A przez ostanie stwierdzenie padłam - dorośnij.
Radzę Ci zainteresować się poważną literaturą, bo wiele aspektów jest tam dobrze ZBADANYCH i wytłumaczonych, więc nie trzeba na nowo tworzyć domysłów. Internet to dobra skarbnica wiedzy, ale dla osób, które potrafią z niej korzystać...

6

Odp: Jak pokonać kompleksy?

Piszę to na podstawie własnych doświadczeń choć historie ludzi nie tylko z internetu ale przede wszystkim ŻYCIA to tylko potwierdzaja. To zaś o alkoholu to celowe stwierdzenie taka myślowa prowokacja. Ilu bowiem facetów popada w nałóg przez kobiety z powodu odrzucenia czy poczucia nie spełniania często wygórowanych wymagań. Społeczeństwo gardzi takimi ludźmi a przecież nie zawsze tacy nie byli. Tylko że gdy was rzuci facet macie masę psiapsiółek, a i facet często pomoże. A facetowi nie wolno się żalić bo to nie męskie a skoro rzuciła to pewnie jego wina i w ogóle frajer.

Chcesz pogadać - śmiało, nie gryzę. GG: 51195671

7

Odp: Jak pokonać kompleksy?
pan_areo napisał/a:

Piszę to na podstawie własnych doświadczeń choć historie ludzi nie tylko z internetu ale przede wszystkim ŻYCIA to tylko potwierdzaja. To zaś o alkoholu to celowe stwierdzenie taka myślowa prowokacja. Ilu bowiem facetów popada w nałóg przez kobiety z powodu odrzucenia czy poczucia nie spełniania często wygórowanych wymagań.

Czyli doświadczenia innych ludzi? Czasami lepiej przekonać się na WŁASNEJ SKÓRZE jak to jest. Jednak korzystanie "na sucho" z doświadczeń innych, bo chyba wiesz co to jest subiektywne postrzeganie pewnych spraw w związku? Gdy jest się młodym powinno się samemu kształcić zachowanie w związku, bo kobieta kobiecie nie równa i tak samo jest u mężczyzn. Dlatego dla jednej kobiety emocje to wada dla innej ogromna zaleta hmm.
Kto daje wygórowane wymagania? - ja zawsze wymagam od siebie i partnera tyle samo. A związek nie polega na hamowaniu własnych aspiracji oraz dawaniu więcej, niż partner? Oczywiście mówię za Siebie. No i nie tylko kobiety mają wygórowane wymagania - to mit. No i pytanie co to są te WYGÓROWANE wymagania, bo raz słyszałam o zmywaniu po sobie naczyń hmm. To chyba jest temat sporny. Szczególnie nie wiesz o mężczyznach, którzy wymagają od kobiet po ciąży, aby wyglądały jak przed? To co dopiero jest śmieszne. Więc nie rób z mężczyzn męczenników wink.

Nie chcę Ciebie obrażać, ale dorosły mężczyzna chyba SAM ODPOWIADA ZA JAKOŚĆ WŁASNEGO ŻYCIA. Zwalenie winy na drugą stronę oraz szukanie usprawiedliwienia za pewne czyny ("rzuciła mnie to MOGĘ brać narkotyki") jest mało odpowiedzialne i w doskonały sposób świadczy o człowieku. Jak z kimś takim tworzyć poważny związek jak jest nieodpowiedzialny i/lub nie potrafi poradzić sobie z przeciwnościami? No właśnie ten ktoś również powinien sam przed sobą odpowiedzieć na tego typu pytanie.
A jak osoba (zarówno kobieta, jak i mężczyzna) grożą targnięciem na własne życie po zerwaniu to też wina za to po stronie osoby, która chce końca związku!?

pan_areo napisał/a:

Społeczeństwo gardzi takimi ludźmi a przecież nie zawsze tacy nie byli. Tylko że gdy was rzuci facet macie masę psiapsiółek, a i facet często pomoże. A facetowi nie wolno się żalić bo to nie męskie a skoro rzuciła to pewnie jego wina i w ogóle frajer.

Tak uogólniasz, że nie wiem co napisać. Poczytaj forum - tylko część kobiet tak uważa, czy również MĘSKIE TOWARZYSTWO (nawet podałabym ci te osoby tongue)? Społeczeństwo tworzą (z tego co wiem) obie płcie. Z tego co wiem to przez wieki WY kształtowaliście wymogi społeczne, więc pretensje proszę w większości do Siebie. Żeby nie było dla mnie żalenie się jest normalne dla obu płci itp.
Zastanów się trochę nad tym ile mężczyzn zachowuje się tak, bo kobiety tego naprawdę chcą, a na ile Z WŁASNYCH PRZEKONAŃ.

8

Odp: Jak pokonać kompleksy?

Czyli doświadczenia innych ludzi? Czasami lepiej przekonać się na WŁASNEJ SKÓRZE jak to jest. Jednak korzystanie "na sucho" z doświadczeń innych, bo chyba wiesz co to jest subiektywne postrzeganie pewnych spraw w związku? Gdy jest się młodym powinno się samemu kształcić zachowanie w związku, bo kobieta kobiecie nie równa i tak samo jest u mężczyzn. Dlatego dla jednej kobiety emocje to wada dla innej ogromna zaleta hmm.

Po pierwsze wyraźnie napisałem, że mam własne doświadczenia i one w zupełności są wystarczające, by moja opinia była taka, a nie inna. Po drugie, by coś kształtować to trzeba mieć z kim, a ja chętnych nie widzę. Nie znam kobiety, dla której emocje byłyby u mężczyzny zaletą.

Kto daje wygórowane wymagania? - ja zawsze wymagam od siebie i partnera tyle samo. A związek nie polega na hamowaniu własnych aspiracji oraz dawaniu więcej, niż partner? Oczywiście mówię za Siebie. No i nie tylko kobiety mają wygórowane wymagania - to mit. No i pytanie co to są te WYGÓROWANE wymagania, bo raz słyszałam o zmywaniu po sobie naczyń hmm. To chyba jest temat sporny. Szczególnie nie wiesz o mężczyznach, którzy wymagają od kobiet po ciąży, aby wyglądały jak przed? To co dopiero jest śmieszne. Więc nie rób z mężczyzn męczenników wink.

Nie bd mówił o związkach, ale powiem o podrywie. To facet musi się starać, angażować także finansowo, zabawiać, a dziewczyna co. Poza jednym jedynym przypadkiem zawsze wyglądało to tak samo, zdawkowe odpowiedzi ok, aha, mhm. Pytasz co u ciebie? A ona: dobrze, a u ciebie? Nie zaangażuje się w rozmowę, nie pomoże, nie nawiąże nowego wątku. Ty masz być jej czasoumilaczem, a co masz do powiedzenia, to ona ma głęboko. Bo dla was, nie ma znaczenia co się mówi, ale kto mówi. Słowa nie są dla was wartością, potraficie zmienić zdanie z dnia na dzień(facet jeśli ma honor tak nie zrobi), wczoraj jesteś skarbem, jutro jej się odwidziało. Stąd rozsądni mężczyźni mają głęboko co kobieta mówi i radzę tak autorowi wątku, bo się może tylko na tym przejechać.

Nie chcę Ciebie obrażać, ale dorosły mężczyzna chyba SAM ODPOWIADA ZA JAKOŚĆ WŁASNEGO ŻYCIA. Zwalenie winy na drugą stronę oraz szukanie usprawiedliwienia za pewne czyny ("rzuciła mnie to MOGĘ brać narkotyki") jest mało odpowiedzialne i w doskonały sposób świadczy o człowieku. Jak z kimś takim tworzyć poważny związek jak jest nieodpowiedzialny i/lub nie potrafi poradzić sobie z przeciwnościami? No właśnie ten ktoś również powinien sam przed sobą odpowiedzieć na tego typu pytanie.
A jak osoba (zarówno kobieta, jak i mężczyzna) grożą targnięciem na własne życie po zerwaniu to też wina za to po stronie osoby, która chce końca związku!?

Nie, po prostu każdy człowiek ma pewną granicę wytrzymałości. Ma dosyć ciągłego zabawiania znudzonych pustych lasek, zaczynania wszystkiego od nowa, znowu i znowu, wiedząc że nic z tego nie wyjdzie. Widząc, że fajna rozmowa nagle przestaje być fajna zaraz po wymianie zdjęć. Jak ten sam żart powiedziany przez Alvaro nawet jeśli nie jest w ogóle śmieszny wywoła salwy śmiechu, a u brzydala zostanie przyjęty z zażenowaniem. A już zwłaszcza kiedy ma lekki kontekst erotyczny, jak śmiesz brzydalu o takie coś zahaczać, spójrz w lustro i zrób operację plastyczną to pogadamy. Często oskarżacie facetów o przedmiotowe traktowanie kobiet w zależności od ich wyglądu. Tak to prawda, ale po pierwsze naprawdę niewiele jest kobiet, które są brzydkie i nic się z tym nie da zrobić. Poza tym jak mówi przysłowie nie ma brzydkich kobiet, czasem tylko wina brak. A wy po prostu brzydkiego faceta kastrujecie, pozbawiacie prawa do seksualności.

Tak uogólniasz, że nie wiem co napisać. Poczytaj forum - tylko część kobiet tak uważa, czy również MĘSKIE TOWARZYSTWO (nawet podałabym ci te osoby tongue)? Społeczeństwo tworzą (z tego co wiem) obie płcie. Z tego co wiem to przez wieki WY kształtowaliście wymogi społeczne, więc pretensje proszę w większości do Siebie. Żeby nie było dla mnie żalenie się jest normalne dla obu płci itp.
Zastanów się trochę nad tym ile mężczyzn zachowuje się tak, bo kobiety tego naprawdę chcą, a na ile Z WŁASNYCH PRZEKONAŃ.

Przekonania nie biorą się z powietrza tylko z sumy własnych przeżyć, doznawanych klęsk i upokorzeń.

Chcesz pogadać - śmiało, nie gryzę. GG: 51195671

9

Odp: Jak pokonać kompleksy?

myślę, że w przypadku kompleksów należy je zrozumieć i szanować. jeśli kobieta jest już dojrzała, to każdego dnia udowadniaj jej, że jest piękna. z czasem powinna w to uwierzyć. smile

10

Odp: Jak pokonać kompleksy?

https://www.youtube.com/watch?v=B28kZeVohQE

"Los każdego ciała jest taki sam. Czy stary czy młody, gruby, chudy, brzydki czy piękny, sprawny czy niepełnosprawny zostawi swoją powłokę cielesną w ziemi.Sztuką jest się do ciała nie przywiązywać i nie podporządkowywać mu całego swojego życia. "

11

Odp: Jak pokonać kompleksy?
oddissey napisał/a:

myślę, że w przypadku kompleksów należy je zrozumieć i szanować. jeśli kobieta jest już dojrzała, to każdego dnia udowadniaj jej, że jest piękna. z czasem powinna w to uwierzyć. smile

Jak tylko przeczytałam pierwszy post to dokladnie o tym pomyślałam smile

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021