Witam wszystkich!
Czy ktoś z Was ma może podobny problem? Mam 25 lat, skończyłam studia i szukam pracy, a wyglądam jakbym miała 14 lat. Jestem dość niska (156 cm), ważę 50 kg. Gdy chodzę na rozmowy w sprawie pracy, prawie zawsze słyszę coś na temat mojego wyglądu, skończyłam studia pedagogiczne i szukam pracy w szkole, i od kilku dyrektorek słyszałam, że wyglądam jak ich uczennice z podstawówki, a nawet może i młodziej. Mam bardzo dziecinną twarz, a do tego także i taki delikatny dziecinny głos. Raz podczas zakupów ekspedientka robiła ankietę dotyczącą wieku klientek i zapytała do której klasy gimnazjum chodze, a jak powiedziałam że ja już po studiach to nie wierzyła, a ostatnio hydraulik, którego wezwała mama, powiedział że jestem śliczną dziewczynką i pytał czemu nie jestem w szkole. Nie chcą mnie wpuszczać do klubów, ani sprzedawać alkoholu w barze czy sklepie. To jest bardzo irytujące, gdy za każdym razem muszę uświadamiać ile mam lat. Źle się także czuję, gdy stoję obok "odwalonej" 16-latki, która wygląda na starszą ode mnie. Poważne ubrania niewiele dają, szpilki ani makijaż to samo. W sportowych ubraniach to już w ogóle wyglądam jak dziewczynka z podstawówki.
Załamka ![]()