Hej. 3 lata temu poznałam chłopaka w internecie lecz mieszkającego 600 km ode mnie. Pisaliśmy i postanowiliśmy być razem. Oczywiście początkowo miały być spotkania, zmiana miejsca zamieszkania że wedle niego to tylko sytuacja przejściowa. Dogadujemy się super, ufamy sobie, możemy rozmawiać o wszystkim. gdy potrzebuje pomocy to zawsze mi pomoże wysłucha doradzi tylko że do tej pory nie znalazł czasu na spotkanie... Zawsze jak mamy się spotkać to w danym momencie coś mu wypadnie że nie może przyjechać. Raz go nawet podpuściłam że przyjeżdżam to jakby nie słyszał. No to jednak są 3 lata a nadal można powiedzieć nie wiem na czym stoję... Chciałam to zakończyć ale zwyczajnie nie potrafię bo można powiedzieć że go kocham. Tymczasem poznałam kogoś tutaj na miejscu; kogoś kto chce się że mną widywać, tyle że nie dogaduje się z tą osobą tak jak z pierwszym opisanym. Kogo wybrać? Zakończyć związek na odległość i dać szansę komuś co jest blisko czy odpuścić i dalej tkwić w można powiedzieć nie rozwijającym się związku na odległość? Proszę Was o obiektywne oceny które pomogły by mi podjąć właściwą decyzję. Pozdrawiam ![]()
Podobne tematy
Co to za sens bycia z kimś na odległość skoro on nie wykazuje chęci spotkania , moim zdaniem powinnaś wybrać tego co jest na miejscu a nie łudzić się ze tamten znajdzie czas bym bardziej ze dzieli was taka odległość,
Nie wiem nad czym się zastanawiasz?Daj sobie spokój z tym facetem, może ładnie pisać, ale skąd wiesz, czy nie ma żony i rodziny i dlatego nie chce się z tobą spotkać?Na pewno jest jakiś powód tego, że nie chce i to podejrzany.Trzy lata znajomości internetowej. No proszę cię, nie szkoda ci czasu??
Szkoda szkoda czasu tymbardziej że ta cała sytuacja coraz bardziej mnie denerwuję, lecz z jednej strony wiecie też się już troszkę przyzwyczaiłam...
Chcesz powiedzieć, że jesteś w związku z kimś, kogo NIGDY nie widziałaś?
Witajcie mam problem mam 24 lata bylem ze swoją ex ponad dwa lata ona ma innego juz od paru miesięcy caly czas o niej myślę biorę leki nasenne smutas.gif co robię czy czytam czy piszę gdzie kolwiek nie idę widzę ją. Tęsknię jak mówiła do mnie kichanie jak głaskała mnie pogłowie bawiła sie moimi włosami onan tak bardzo mnie dopełniała ja Ją nadal kocham chodź runiała mnie uciekl bym z nią jak naj dalej zablokowała mnie na fb jak widzę fotki nasze z wakacji smutas.gif to serce sie mi łamie zostały mi tylko fotki o pniej na poczcie e mail smutas.gif niby pokazuję że jestem silny oddal bym za nią wszystko smutas.gif Kocham Cię Danusia nie zależnie ze masz innego i nic już do mnie nie czujesz smutas.gif
Trzy lata "związku" z kimś, kogo nigdy nawet nie widziałaś na żywo? Coś jest chyba nie tak, gdyby chciał się spotkać to znalazłby czas przez 3 lata. Na Twoim miejscu skończyłabym to już dawno, nieważne że go kochasz - lub tak Ci się wydaje, bo ciężko powiedzieć że się kogoś kocha kiedy nigdy się nawet go nie spotkało. Może w rzeczywistości ta osoba jest zupełnie inna i już nie będziecie się tak super dogadywać? Z doświadczenia wiem, że tak bywa. Nawet jeśli nie miałabyś szansy na spróbowanie związku z kimś żywym, bliskim, to i tak radziłabym zakończyć tamten "związek".
Powinnaś zakonczyć tą znajmość. Jeśli facetowi by zależało to by przybiegł do ciebie na palcach w każdej chwili. 3 lata to bardzo dużo a żadnego spotkania. Wiem,ze jest ci pewnie ciężko sobie wyobrazić że mielibyście się nie kontaktować ale to tak naprawde tylko słowa, nie widzisz go codziennie nie spedzasz z nim czasu tak naprawdę go nie znasz. Co mają powiedziec osoby ktore sa w zwiazkach i sie widuja-jak się rozstać? Ty masz uproszczone zadanie. Szkoda Twojego życia na takie sytuacje. Wyjdz do ludzi nawet sobie nie wyobrażasz ilu naprawde fajnych facetów mozesz spotkac. Nie koniecznie to musi być ten, ktory jest obecnie przy tobie na miejscu.
Głowa do góry:)
Dziękuję Wam dałyście mi dużo do myślenia. już dawno powinnabyłam to skończyć...