Kochane, mam problem. Postaram napisać w skrócie o co chodzi. Znam się z mężem od 11 lat, od 3 lat jesteśmy małżeństwem i mamy 2 letnią córkę. Nasz związek był bardzo burzliwy, były kótnie, przepychanki, rozstania i powroty aż w końcu doszło do ślubu(byliśmy tak do siebie przyzwyczajeni, że postanowiliśmy być razem, mimo, że tak naprawdę go nie kochałam). Ale nie o tym, 7 lat temu na wyjeżdzie poznałam pewnego chłopaka, widziałam się z nim może z 2 razy, wymieniliśmy się numerami tel i zaczęło się(byłam wtedy z obecnym mężem) nie było dnia żebyśmy do siebie nie pisali, dzwonili, trwalo to rok (rozstałam się z chłopakiem) i znowu się spotkaliśmy, było cudownie, byliśmy pewni, że chcemy być razem, że się kochamy. Niestety wróciłam do domu(dzieli nas prawie 700km) i wróciła szara rzeczywistość. Znowu zaczęłam się spotykać z obecnym mężem (powiedział, że się zabije jak do niego nie wróce),bałam się i wróciłam do niego, napisałam tamtemu i......... kontakt się urwał. Minęło 6 lat, wyszłam za mąż, urodziłam dziecko, najgorsze jest to, że o tamtym nigdy nie przestałam myśleć i kochać go. Jestem bardzo uparta i byłam za bardzo dumna żeby pierwsza napisać, odedzwal się on po takim czasie. Od 4 miesięcy znowu piszemy ze sobą, rozmawiamy, znamy się na wylot, traktujemy się jak tzw. "przyjaciele" on też jest w związku, ale nigdy jak ja nie zapomniał o mnie i nie przestał myśleć(przestał się odzywać, bo nie chciał się wtrącać w moje wybory, ale przełamał się). Oboje sie kochamy i mówimy to sobie, a jesteśmy w różnych związkach. Co robić??? Nie kocham męża, ale jestem z nim ze względu na córkę, przyjaciel jest z partnerką bo już ma swoje lata jak twierdzi i boi się samotności. Chce być ze mną, ale nie chce, żeby przez niego rozpadlo się moje małżeństwo, nie chce mi komplikować życia. I tak to w skrucie wygląda. Czy ktoś miał kiedyś taki problem??? Powiedzcie jak wybrnąć z takiej sytuacji???
Podobne tematy
Rozwiedź się z mężem, a potem zacznij żyć z tym drugim. Zadbaj o dziecko, żeby nie oberwało. Dlaczego wyszłaś za męża, skoro go nie kochałaś? Teraz tak Ci jest źle w tym związku?
Jak ko nie kochasz to po co wychodziłaś za mąż! Po to aby go zranić. Zdradzasz go ciągle i co masz tak zamiar to ciągnąć bez końca. Jesteś nic nie warta!
Tak to jest jak się za mąż wychodzi z rozsądku, choć nawet ku temu nie było powodów...
Wybór jest prosty - rozwiedź się z mężem. Twojej miłości powiedz juz po fakcie, że się rozwiodłaś i zrobiłaś to dla siebie i jeśli chce spróbować, to jesteś gotowa.
Pytanie tylko, czy Ty rozwiedziesz się dla siebie, bo widzę, że jestes bardzo wygodnicka.
Nie osądzajcie jej. Ona przecież napisała, że wyszła za niego za mąż ponieważ on groził, że się zabije. Buniu28 pytasz co masz robić? Najpierw rozwód a potem bierz się za tego drugiego mężczyznę o ile on naprawdę ciebie kocha. Życzę Ci powodzenia ![]()
Jak ko nie kochasz to po co wychodziłaś za mąż! Po to aby go zranić. Zdradzasz go ciągle i co masz tak zamiar to ciągnąć bez końca. Jesteś nic nie warta!
Ja go nie zdradziłam nigdy!!!
Nie osądzajcie jej. Ona przecież napisała, że wyszła za niego za mąż ponieważ on groził, że się zabije. Buniu28 pytasz co masz robić? Najpierw rozwód a potem bierz się za tego drugiego mężczyznę o ile on naprawdę ciebie kocha. Życzę Ci powodzenia
Nooo to jest powód wręcz do rozwodu kościelnego, albo powiedzenia "nie" przed ołtarzem, bo w końcu została do tego ślubu zmuszona...
Weź rozwód i tyle. Jaki masz problem?
-bunia28- i co teraz zrobisz? Jak planujesz swoje życie i z kim?
-bunia28- i co teraz zrobisz? Jak planujesz swoje życie i z kim?
chce być z przyjacielem ale boję sie zostawić męża
lilka987 napisał/a:-bunia28- i co teraz zrobisz? Jak planujesz swoje życie i z kim?
chce być z przyjacielem ale boję sie zostawić męża
dlaczego się boisz? On może zrobić krzywdę Tobie, dziecku albo sobie?
lilka987 napisał/a:-bunia28- i co teraz zrobisz? Jak planujesz swoje życie i z kim?
chce być z przyjacielem ale boję sie zostawić męża
Ta, boisz się. Wygodna jesteś i tyle ![]()
paulo71 napisał/a:Jak ko nie kochasz to po co wychodziłaś za mąż! Po to aby go zranić. Zdradzasz go ciągle i co masz tak zamiar to ciągnąć bez końca. Jesteś nic nie warta!
Ja go nie zdradziłam nigdy!!!
To jeśli tak jest, a nic nie czujesz do swojego męża , to się rozejdź. Bo samą siebie oszukujesz, bądź z tą osobą , którą kochasz. A mąż niech sobie swoje groźby włoży do szflady. Nawet jakby sobie coś zrobił, to nie jesteś za to odpowiedzialna.
-bunia28- napisał/a:lilka987 napisał/a:-bunia28- i co teraz zrobisz? Jak planujesz swoje życie i z kim?
chce być z przyjacielem ale boję sie zostawić męża
Ta, boisz się. Wygodna jesteś i tyle
Wy nic nie rozimiecie. Jak powiem męzowi, że chce się rozstać, to on może teraz zrobić krzywdę mi, nie sobie. Ja się go po prostu boję.
14 2013-12-19 20:17:41 Ostatnio edytowany przez paulo71 (2013-12-19 20:21:33)
Teo napisał/a:-bunia28- napisał/a:chce być z przyjacielem ale boję sie zostawić męża
Ta, boisz się. Wygodna jesteś i tyle
Wy nic nie rozimiecie. Jak powiem męzowi, że chce się rozstać, to on może teraz zrobić krzywdę mi, nie sobie. Ja się go po prostu boję.
to się wyprowadź, załuż sprawę i po problemie. A dlaczego miałby Ci coś zrobić. Jeśli grozi CI to możesz zgłosić to na policję, to go bardziej obciąży.
Nie można się bać.
Nie jesteś czyjąść własnością, jesteś wolną kobietą i nie ma Cię nikt traktować przedmiotowo. W takim razie niech sobie kupi lalkę to będzie jego własność.
Fakt nie zdradziłaś go on pierwszy cię szantażował gdy chciałaś odejść, nawet gdyby było inaczej nic nie usprawiedliwia szantażu i gróźb więc najpierw idź na policję a potem bierz rozwód innego wyjścia dla ciebie nie widzę no chyba ze lubisz się męczyć z kimś do kogo nic nie czujesz i kimś kto kto ma problemy z sobą bo przecież jego zachowanie nie mieści się w normie społecznej.
Przyjaciel niech będzie kochankiem. A mąż mężem -- byleście się szanowali i krzywdy sobie nie robili. Wyluzuj. Tragedii nie ma. A jak byś żyla z przyjacielem to mogłoby się okazać, że kochanek z niego fajny, ale mąż totalnie do bani.
Przyjaciel niech będzie kochankiem. A mąż mężem -- byleście się szanowali i krzywdy sobie nie robili. Wyluzuj. Tragedii nie ma. A jak byś żyla z przyjacielem to mogłoby się okazać, że kochanek z niego fajny, ale mąż totalnie do bani.
Zdrada nie wchodzi w grę.
-bunia28- napisz coś więcej o tym mężu, jaki jest i co robi, że aż tak zastraszona jesteś. Trochę za mało informacji o nim.
19 2013-12-20 13:09:46 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2013-12-20 13:15:00)
-bunia28- napisz coś więcej o tym mężu, jaki jest i co robi, że aż tak zastraszona jesteś. Trochę za mało informacji o nim.
Pewnie teraz z niego zrobi totalnego potwora by lepiej sytuacja wyglądała...
Ech...
Swoja drogą pogmatwane są ścieżki jakimi mkna kobiece mysli...
Autorka - zagubiona i nieszczęśliwa kobieta... Co jak co, ale cos przysiegała swojemu mężowi. Poznała jakiegoś goscia i sie zakochała. Pewnie mąż nic nie wie... Zdecydowała sie na dziecko z mężem (co jest/być powinno najwyższym wyrazem miłości do partnera), ale nadal o tamtym myślała i wzdychała... Teraz ma dylemat, bo ciągnie ją do faceta, którego dwa razy widziała... Super, fakt, to nie zdrada. Ale to zdrada "emocjonalna" w najgorszej postaci.
Teraz dowiemy się, że jej mąż to prostak, cham, manipulant, sadysta, psychopata i alkoholik ![]()
Az ciekaw jestem efektów fantazji autorki...
Moim zdaniem totalny bezsens wychodzić za mąż bez miłości ale cóż mleko się rozlało ..
zawalcz o swoje szczęście rozwiedź się , i bądź z mężczyzną którego kochasz bo życie jest za krótkie by tak odpuszczać
ale pilnuj aby Twój największy skarb jakim jest dziecko nie cierpiało z powodu niedojrzałych decyzji matki .
-bunia28- napisz coś więcej o tym mężu, jaki jest i co robi, że aż tak zastraszona jesteś. Trochę za mało informacji o nim.
Mój mąz to normalny facet, pracuje, córką tez stara się zajmować jak tylko potrafi. Ale ma taki charakter, że jestem mu podporządkowana. Robie to co on mi karze. Wie, że między nami się wypaliło, ale odejść mi nie pozwoli, przysięgałam więc mam być z nim. Czego ja tak naprawde się boję??? Tego, że jak dojdzie do rozwodu to zrobi wszystko, żeby zabrać mi dziecko, a tego bym nie wytrzymała i tak tkwie w tej bezsilności......
Decyzja zapadła!!! Na 100% chce rozwodu, tylko jak się do tego zabrać? :-( Proszę o pomoc.
Jak słyszę kogoś kto mówi "zabiję się jak mnie zostawisz" to aż sie prosi powiedzieć: poczekaj tylko se fotel i popcorn przyniosę i możesz zaczynać. Manipulantom mówimy stanowcze nie i niech spadają. A wracając do Twojej sprawy ,masz jakąś gwarancję że Twój jak go nazywasz Przyjaciel będzie z Tobą ? Znacie się chociaż bliżej , mam na myśli kontakty intymne ?
Droga Skywalk, przyjaciela jestem pewna w 100 %! A co do spraw intymnych, kiedyś tam do czegoś doszło, stare czasy, ale sexu nie było.
25 2014-07-24 22:09:26 Ostatnio edytowany przez Skywalk (2014-07-24 22:09:54)
Nikogo prócz siebie ( i to nie zawsze) nie będziesz nigdy pewna w 100%. Lepiej zmienić to przekonanie za wczasu niż się przejechać. A Skywalk to chłopczyk choć sam nie wiem czemu forum nazywa mnie czarodziejką ![]()
Skywalk przepraszam bardzo za pomyłkę:-) W sumie to masz rację, w tym momencie to jestem pewna, że chce rozwodu! A co będzie potem, zobaczymy.
Nie trzeba było wychodzić za mąż.