netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

krytykuję, a później wyrzuty sumienia

1 odpowiedź2 048 wyświetleńzałożony przez panna_m, 16.03.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » krytykuję, a później wyrzuty sumienia

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 ]

1

Temat: krytykuję, a później wyrzuty sumienia

Witam wszystkie Użytkowniczki smile

Mój problem może nie spędza mi snu z powiek, ale jest upierdliwą sprawą i po długim czasie rozmyślania- bezowocnego, postanowiłam się z Wami skonsultować.
W relacjach z moją mamą bywa różnie- uważam, że mnie nie słucha, w sumie to nawet nie rozmawia (nie chodzi o "wymianę informacji", ale ROZMOWĘ, zazwyczaj ogranicza się to do opowieści o innych ludziach typu ten zachorował, ten umarł, ta koleżanka to powiedziała to i to, a ja nawet nie znam tych ludzi i niezbyt mnie interesuje, co u nich słychać..), jej pochwały brzmią w stylu: no, udało Ci się, ale np syn jej koleżanki to taki jest mądry itp będzie miał też dziecko (jakby wielką sztuką było "zrobić" bobaska). Jakąkolwiek uwagę odbiera jako atak (słowo klucz: pyskowanie) albo że nikt w domu jej nie szanuje, że ja, ojciec i moja siostra to jesteśmy tacy sami, że wymyślam itp. Jak coś sobie kupię to pyta za ile (nawet jeśli to z "moich" pieniędzy) i powie: "no, ładne", choćby to ze złota było; a jak sobie kupiła buty, o których piała przez pół dnia to wszyscy tego słuchać musieli.. Wkurza mnie nie to, że mi coś opowiada, pokazuje, ale to, że przy tym wszystkim ona mnie nie słucha i nie interesuje się co u mnie słychać. Jedyną osobą, którą względnie posłucha jest moja ciocia (jej najmłodsza siostra) i mam wrażenie, że jej poświęca więcej uwagi niż mnie.
No i tak sobie krytykuję to wszystko, a po jakimś czasie mam wyrzuty sumienia, że tak myślę, bo to rodzina. Do następnej "zapalnej" sytuacji, w której krew mnie zalewa i nie umiem się nie złościć. Bo przecież każdy ma swoje słabe punkty. I tak w kółko..
Nie szukam u Was usprawiedliwienia dla mojego złoszczenia się, ale rady jak sobie z tym poradzić, jak się zdystansować, bo przecież wszelkie zmiany trzeba zaczynać od siebie wink
Pozdrawiam wink

2

Odp: krytykuję, a później wyrzuty sumienia

skoro mame znasz od lat, to dziwne ze jeszcze nie nauczylas sie sposob postepowania z nia? dla mnie dziwne bo mysle ze o to wlasnie chodzi gdzy ani mama, ani Ty raczej sie nie zmienicie wiec tylko o ten sposob postepowania tu chodzi, to czego trzeba sie nauczyc to obserwowanie siebie i kontroli nad emocjami, z czego, kiedy, jak wynikaja, co robic gdy naplywaja (mozna np. wychodzic dla uspokojenia na chwile), itp. ewmocje u matki zawsze beda (kobiecie hormony) i u Ciebie, wiec?...

Posty [ 2 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » krytykuję, a później wyrzuty sumienia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026