netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Początki w nowym związku po kilkunastoletnim poprzednim.

2 odpowiedzi1 828 wyświetleńzałożony przez muminek1982, 05.03.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Początki w nowym związku po kilkunastoletnim poprzednim.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

1

Temat: Początki w nowym związku po kilkunastoletnim poprzednim.

Kolejny raz postanowiłem zasięgnąć rady forumowiczów... sprawa wygląda tak : mam 32 lata
9 miesięcy temu zostawiła mnie kobieta po 13 letnim związku ( razem mieszkaliśmy od 9 lat ),
6 miesięcy temu poznałem pewną dziewczynę ( 26 lat ) która pojawiła się w moim życiu w bardzo ciężkim czasie po rozstaniu które bardzo przeżywałem, była to koleżanka mojej siostry, ale zauważyłem że bardzo zależało jej na tym aby pomóc mi w stanięciu na nogi, traktowałem ją jako naprawdę fajną dziewczynę i bardzo szybko zauważyłem że czuję do niej coraz więcej... spędzaliśmy wiele wspólnie czasu ale oboje traktowaliśmy to jako dobrą znajomość z aspiracjami na przyjaźń, jednal im dłużej się znaliśmy tym większe moje uczucia w stosunku do niej zaczęły się pojawiać ( poprostu się zakochałem ) o czym jej otwarcie powiedziałem... jednak jak się okazało nie było to dwustronne uczucie i pozostaliśmy na stopie przyjacielsko-koleżeńskiej, i były dni że spędzaliśmy dużo czasu jak i okresy że przez kilka tygodni nie widzieliśmy się tylko jakaś tam wiadomość na fejsie,
3 miesiące temu ( przed świętami bożego narodzenia ) odezwała się do mnie po dłuższej przerwie abyśmy się spotkali , wypiliśmy winko, spędziliśmy wspólnie barową noc i tak poczułem że może coś jeszcze z tego będzie, powiedziała że ostatnie tygodnie kiedy zniknęła z mojego punktu widzenia były dla niej bardzo trudnym czasem bo się odcieła od wszystkich znajomych i nie miała ochoty nikogo spotykać ani z nikim przebywać i że nie chodziło to o mnie tylko generalnie o wszystkich. Od tamtej pory zaczeliśmy się spotykać bardzo często tzn kilka razy w tygodniu, nieraz spędzając poza pracą resztę dnia wspólnie.
2 miesiące temu zdarzył się pierwszy kontakt fizyczny który ona zainicjowała, jednak nadal nie usłyszałem od niej że mnie kocha, unikała tego słowa owijając to w inne słowa , że super się przy mnie czuje i że bardzo jej na mnie zależy, że nie może uwierzyć że po tym wszystkim co ją spotkało w ostatnich czasach nie myślała że ją coś dobrego spotka a wyskoczyłem jak filip z konopii.
od 2 miesięcy spotykamy się dosyć regularnie, co najmniej 2-3 razy w tygodniu, spędzamy bardzo często wspólne noce, wychodzimy na imprezy, koncerty itp, ale nadal przez ten czas bardzo rzadko słyszę od niej że mnie kocha... kilka razy mi to napisała w smsie i kilka razy powiedziała. Między czasie mieliśmy dwie sprzeczki które z mojego punktu widzenia były błahe bo poszło o to że powiedziałem jej że się za mało mi okazuje uczucia i że nie zawsze chce u mnie zostawać na noc. ale zaraz po dwóch dniach przepraszaliśmy się, i było jak dawniej albo nawet jeszcze lepiej.
Generalnie mój problem polega na tym że ja jestem osobą która w związek wkłada całego siebie ( tak było w poprzednim 13 letnim ) i tak jest w tym ... po zakochaniu świata poza nią nie widzę i ona to wie, i fajnie by było jak by było podobnie z drugiej strony...
dodam jeszcze charakterystykę jej osoby i historię - ona do tej pory była w jednym 5 letnim związku, drugim 3 letnim i ostatnio zanim mnie poznała w kilkumiesięcznym związku - o tym ostatnim związku twierdzi że najbardziej jej na psyche wpłyną ponieważ bardzo się starała i nawet jak było źle to mówiła że będzie dobrze - lecz jej chłopak zaczął potajemnie kontaktować się ze swoją byłą dziewczyną i ona poczuła się oszukana i z nim zerwała. )

Wracając do sedna moje pytanie to czy mój nowy związek idzie w dobrym kierunku tzn czy powinienem jeszcze powoli czekać na rozwój sytuacji i czy normalne jest że na tym etapie dziewczynie nie zależy na codziennym spotykaniu się i wystarcza jej 2-3 razy w tygodniu ? ... pytam ponieważ ja czuję że bym mógł z nią spędzać każdą moją wolną chwilę. Może to jest spowodowane tym iż wcześniej mieszkałem przez tyle lat z moją byłą kobietą i spędzaliśmy razem sporo czasu, byliśmy zawsze razem, i może moje dzisiejsze oczekiwania właśnie w tym kierunku podążają , potrzebuję jej bliskości na codzień. Czy ja powinienem starać się być mniej zaborczy?

jeśli macie pytania to czekam na nie, z chęcią odpiszę
proszę o waszą opinię

2

Odp: Początki w nowym związku po kilkunastoletnim poprzednim.

Obecną dziewczynę poznałeś raptem 6miesięcy temu, to nie jest dużo czasu. Oboje jesteście po przejściach, nie zmuszaj jej do deklaracji na siłę, lub większej wylewności - to przyjdzie z czasem.
Przyjaźń stała się czymś więcej, można to chyba spokojnie nazwać związkiem,  ale fakt, że spaliście ze sobą  nie znaczy, że jej miłość tak wybujała, że będzie z Tobą spędzać każdą chwilę.

W tym przypadku myślę, że ona po prostu potrzebuje więcej czasu. A zamiast zarzucać "za mało okazujesz mi czułości", poczekaj aż znowu powie/napisze, że Cię kocha i powiedz że uwielbiasz to słyszeć. Nie wiem czy jesteś zaborczy, na pewno nie powinieneś jeszcze oczekiwać że 24h/na dobę będziecie razem spędzać, na razie się badacie, poznajecie, jak sytuacja się ugruntuje, ona poczuje się pewniej i wtedy może też okazywać Ci więcej uczuć/być bardziej wylewna.

3

Odp: Początki w nowym związku po kilkunastoletnim poprzednim.

wiem, ze nie na temat ale 13letni zwiazek! po co tak dugo? nie rozeijał się i musiał się rozpaść.

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Początki w nowym związku po kilkunastoletnim poprzednim.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026